Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy to jakieś żarty?

Polecane posty

Gość gość

Od października zaczęłam regularnie dostawać do skrzynki liściki miłosne, kwiatki, czekoladki.. Praktycznie co tydzień aż do tej pory! Nie wiem kompletnie co mam o tym myśleć! Ktoś kto to wysyła nie chce się ujawnić i nie wiele pisze o sobie więc nawet nie wiem kto to może być. Moją mamę już trochę męczą te ciągłe przesyłki, a ja nawet nie wiem kto to może być! Serio.. Tak na dobrą sprawę to nie mam jakiś bliższych znajomych czy przyjaciół z którymi utrzymywałabym kontakt i spotykała się.. Z ludźmi z podstawówki i liceum już dawno nie mam kompletnie żadnego kontaktu, a na studiach jestem na takim kierunku gdzie są dosłownie same dziewczyny więc naprawdę nie wiem kto to wysyła. Co z tym mogę zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic, zjedz czekoladki i już, kiedyś się znudzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko kurcze.. Dziwnie ta sytuacja wygląda..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak to jakiś stary zbok? stalker?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze to nie dla ciebie tylko dla twojej mamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę nie wiem kto to może być.. Te listy, kwiatki, czekoladki, raz nawet misia dostałam.. Wszystko przynosi listonosz albo kurier. Próbowałam już nawet obserwować przez okno czy może ten ktoś sam czegoś nie podkłada bo mieszkam w domku jednorodzinnym ale nie. Zawsze listonosz czy kurier to przynosi. Wypytywałam nawet kuriera kto to jest ale nie chciał mi nic powiedzieć bo obowiązuje ich ochrona danych osobowych.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wszystko jest dla mnie bo na kopertach czy liścikach przy bukietach jest moje imię, a w listach ewidentnie pisze o mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na płocie powieś transparent z wybranym napisem: 1/ nie życzysz sobie 2/ czekoladki dobre, ale mało 3/ kiedy wreszcie będzie seks? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No bez wygłupów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co on Ci pisze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od tamtego czasu te listy dostaję praktycznie regularnie co tydzień. Głównie są one bardzo romantyczne i nawet miło się je czyta jak opisuje mnie w taki miły sposób. W pierwszym liście napisał mi, że ja nie znam go ale on zna mnie i zauroczył się we mnie jak tylko po raz pierwszy na siebie spojrzeliśmy, a było to 10 października co mi kompletnie nic nie mówi.. Z tych listów wynika, że wie jak się nazywam, gdzie mieszkam, wie jak wyglądam, wie gdzie studiuję.. Później w jednym z listów napisał, że bardzo źle się z tym czuje, że nie może się ujawnić bo pewnie i tak bym go nie zechciała.. Mało pisze o sobie.. Nawet nie zostawia jakiegoś inicjału, nic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym na twoim miejscu zgłosiła to na policję, raz dwa żartownisia-kochnisia namierzą, ewentualnie prywatny detektyw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak miłe, to może nic niebezpiecznego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bardzo rozumiem. Ciesz sie i wszystko, niech on sie zastanawia jak sie ujawnic. Ty czekaj na rozwoj wypadow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z nim będzie tylko gorzej, on o tobie wie wszystko, ty o nim nic... tak działają tylko psychole, tylko patrzec jak cie w końcu gdzieś zgwałci :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę, nikogo nie kojarzysz? Są dwie możliwości (no, jest ich więcej, ale pomijam zboków, idiotów i żartownisiów) albo: - koleś jest tak nieśmiały, że uważa siebie za zupełnie bez szans, ale tylko to sobie wkręca albo - rzeczywiście ma jakiś "feler", na przykład jest woźnym na uczelni i ma 54 lata, nadwagę i powłóczy nogą ;) albo jest rzeczywiście brzydki, coś w tym rodzaju. Proponowałbym zastanowić się, czy faktycznie nie znasz, nie widujesz, kogoś z powyższych kategorii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tylko zastanawiam się kim on może być bo naprawdę nikogo nie ma w moim życiu takiego.. Jedyne fakty jakie mi się układają to, że podobno po raz pierwszy zobaczyliśmy się 10 października no i rzeczywiście patrząc w kalendarz po ponad dwóch tygodniach przyszedł pierwszy list. W listach w których opisywał jak mnie widział, jak wyglądałam wynika, że musiał widzieć mnie w piątki, listy od niego zawsze przychodzą po weekendzie, a po przerwie Świątecznej i Sylwestrowej napisał w jednym liście, że jest mu smutno, że już dawno mnie nie widział i nie może się doczekać jak niedługo znów mnie zobaczy. Nic mi to nie podpowiada... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę nie mam w ogóle żadnego pomysłu kto to może być.. Ja jestem raczej spokojną dziewczyną, nie imprezuję, nie chodzę w nie wiadomo jakie miejsca, zazwyczaj to tylko dom i uczelnia. U mnie na uczelni są same dziewczyny bo jestem na kosmetologii, jest to typowa uczelnia kosmetologiczna i nie ma tutaj innych wydziałów żeby ewentualnie ktoś stamtąd.. Nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Włącz myślenie przyczynowo-skutkowe i dedukcję ;) Powiąż dni w których cię widział z tym co robiłaś i gdzie byłaś? Przecież to nie jest takie trudne! Jaką trasą szłaś, jechałaś, jakim autobusem, który przystanek, który sklep po drodze i tak dalej i dalej... Nie pamiętasz niczego z tego 10? Gdzie byłaś? Szkoda, że nie jestem twoim kolegą, bo zabawiłbym się w detektywa :D Ciekawe to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10 października zaczęły mi się wykłady i ćwiczenie z dwóch przedmiotów. Kończyłam zajęcia o 12:15 i raczej pojechałam od razu do domu. Chyba na chwilę weszłam do Sephory po drodze i to tyle.. Nie przypominam sobie żebym gdzieś indziej chodziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok. Jeździsz autobusem/tramwajem/pociągiem? Tym samym numerem linii? Może kierowca? Zastanów się, kto pracuje na uczelni? Przystanek? Trasa z uczelni do autobusu! Trasa, bo po drodze możesz mijać, jakiś sklep, albo parking z parkingowym, albo knajpę z wielkim oknem i znudzonym kelnerem? No, pomyśl ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieta? No, nie jest wykluczone, ale zostawiłbym to jednak na boku. Mniej prawdopodobne, jednak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
stalking jest niebezpieczny i karalny tak btw. najpierw zaczyna sie milo i niewinnie a potem kto wie co mu do glowy przyjdzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wykladowca? ale skad by znal Twoj adres?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wątpię.. Te listy pisze facet. Przynajmniej pisze w formie męskiej. Wiem, że po zajęciach na uczelni jechałam wtedy z koleżankami autobusem i potem weszłam do Sephory i pojechałam do domu już sama. Wątpię żeby to był ktoś obcy z ulicy bo za dużo o mnie wie.. Nie mam naprawdę żadnego pomysłu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wykład i potem ćwiczenia miałam z profesorami ale wątpię.. Oni mają po 60-70 lat.. Jeden nawet obecności nie sprawdzał, a z drugim miałam tylko 3 razy ćwiczenia co dwa tygodnie i sprawdzał obecność.. Na uczelni mam jeszcze 3 facetów z szatni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak mu sie spodobałaś to zaczął szukać, nawet nie wiesz ile faktów można w bardzo prosty sposób ustalić, a tym bardziej jeśli koleś się na serio zawziął. A mówisz ze pisał, ze już cie długo nie widział, moze po tym skojarz miejsca w których byłas 10 pazdziernika i z tym gdzie potem przez dosc długi czas nie bywałas? moze długo nie bywalas na uczelni, a to jednak tam cie widuje ten koles, albo faktycznie jest kierowcą autobusu i moze tez długo nie jechalas daną linią. Pokojarz fakty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dodam jeszcze pana sprzedającego kawę w sklepiku na uczelni, kioskarza w okolicach uczelni, wspomnianego tu już woźnego... skoro nie widział cie w okresie świąteczno-sylwestrowym, to raczej na sprawach okołouczelnianych się skup, bo w tym okresie tam cię nie było, a przecież w domu i okolicy normalnie funkcjonowałaś - możesz wykluczyć wszystkich, którzy w tym czasie się z tobą widzieli, a to już dużo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzech facetów w szatni - to jest trop :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×