Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość izabela123456789

życie po zdradzie...

Polecane posty

Gość izabela123456789

witam, mam pytanie: czy są tu dziewczyny, które przeżyły zdradę męża, wybaczyły mu i żyją dalej , ciesząc się małżeństwem i będąc szczęśliwymi? Zostałam zdradzona przez męża, jestem załamana, na zmianę mam zmienne nastroje: raz chcę mu jeszcze dać szansę(mamy dwoje małych dzieci), bo on chce, przeprasza i prosi, abyśmy spróbowali być razem... innym razem myślę,ze to się nie uda, że nie myślał o mnie i o dzieciach, jak posuwał tamtą kobietę, że mu już nie zaufam i że nie powinnam..... serce swoje(bo mam dla niego pozytywne uczucia, dogadujemy się), a rozum i druga część serca- ta złamana- swoje.....:( jak długo trwał czas, gdy dały się mężowi dotknąć, kiedy wróciła bliskość(fizyczna)? Chcę mu dać szansę, tak mu powiedziałam, próbujemy, do pól roku.... jak z tego nic nie będzie, nie wróci UCZUCIE i bliskość fizyczna, to może powinnam go zostawić.... serce mi pęka na myśl o dzieciach... one go kochają i nie powiem, on je tez , pomaga mi i opiekuje się nimi bardzo dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witaj. Ja nie zostalam zdradzona fizycznie, tylko emocjonalnie. Mój chlopak utrzymywal bliską relację z kobietą, mówił do niej jakby byli parą, dzwonił itp. To trwało kilka m-cy, a poznali się przez internet. Do spotkanie nie doszło. W tym samym czasie zapewniał jak bardzo mnie kocha. Dowiedziałam się o tym przypadkiem. Jak przeczytałam co jej pisał to pękło mi serce. On - mój wyidealizowany, wierny i uczuciowy, a tu takie coś... Twierdzi, że i tak by się z nią nie spotkał, ale nie chce mi się w to wierzyć, bo napisał jej, że ją zaprasza... Po prostu mieszkają daleko od siebie i to był główny powód. Po jego zachowaniu nic nie dało się zauważyć. Przy mnie zero telefonów od niej, a w stosunku do mnie miłość i czułość. Tak jak Ty zastanawiam się czy dać mu szansę. Prosi, przeprasza... tylko ja już nie wiem czy będę potrafiła mu zaufać. Czuję się bardzo skrzywdzona tą sytuacją, już nie wiem co jest prawdą, a co kłamstwem. Na razie jestem na etapie, że chciałabym odwdzięczyć mu się tym samym, żeby poczuł to co ja poczułam. Był dla mnie całym światem i zniszczył to na swoje życzenie. Pytałam czy czegoś mu brakowało w związku, skoro była "ona" - twierdzi, ze nic i że jestem najlepszym co go spotkało. Mówiąc to płakał wręcz, ja też. Powiedziałam, że dam mu szansę, a teraz? Teraz już nic nie wiem. Kocham go, ale nie wiem czy będę jeszcze w stanie mu zaufać na tyle, aby nie bać się, że zrobi to znowu. Prawda jest taka, że jak nie spróbujemy to nie będziemy wiedziały, czy było warto dać tą szansę. Będziemy się tylko zastanawiać "a może było trzeba mu ją dać?". Tyle tylko, ze jak być z facetami którzy nas tak bardzo zawiedli. To jest koszmar, nie życie. Ile jesteście razem? Ile lat ma Twój mąż? Moj chłopak to dorosły facet, a zachował się jak gówniarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Młode i głupie jeszcze jesteście i przeżywacie te zdrady jak świnia okres. Dorwać zdzirę, skopać jej dopsko, wyrwać kudły i od razu wam ulży kobitki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja to szmacie pomyje na łeb wylałam gdy lazła pod moimi oknami :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zalozcie jeszcze kolejnych 15 topikow o takim samym tytule:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16'35 a nie mężowi trzeba było najpierw wylac pomyje,że łazi na cudze?..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
proces wybaczania jest dlugi, zmudny i ciagle pod" gorke". Pol roku j to za krotki czas , by oczekiwac sukcesu .Skoro autorko zdecydowalas sie na probe sklecenia swojego malzenstwa, to musisz sie uzbroic w cierpliwosc i mysle, ze 2 -3 lata to trwa .Jak wszystko bedzie dobrze sie ukladac , to naplywajce mysli beda rzadkie i sporadyczne .Zycie idzie do przodu , wydarzenia zmieniaja sie , jak w kalejdoskopie i przykre "zdarzenie " moze byc przezyte i zapomniane .Tego ci zycze autorko. Elena.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×