Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mam studniówkę pomózcie

Polecane posty

Gość gość

Mam w przyszłym tygodniu studniówkę. Idę z kolegą mojej przyjaciółki, bo mój partner na studniówkę wrócił właśnie do swojej byłej dziewczyny :) : )) Noi nie spotkam się z tym chłopakiem , tylko dopiero na studniówce , bo nie ma go teraz w Poznaniu. Mieszkam w bloku, mam takie dość stare mieszkanie i wstydze sie kogos zapraszac. Czy chłopak musi wejśc po mnie do mieszkania ? Moja mama mówi ze inaczej sobie nie wyobraża -.- Jeśli przyjdzie , to mam go wpuścić , przywitac się , założyć płaszcz i wyjść , czy zaprosić go jeszcze na chwilę do pokoju ? ( Tylko nie wiem po co , i wogole tragedia) I nie wiem czy przyniesie róże , pewnie nie , ale gdyby przyniósł , to mam ją wziąc na studniowke ze sobą czy zostawic w domu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie k***a róże:-D wez wyluzuj,nawet ja wejdzie do waszej zagrzybionej nory to daj mu pomacac podczas imprezy,a szybko zapomni co widział

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytam poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Umów się z nim na dole,po co ci ma do mieszkania wchodzić,przeciez tak nikt nie robi,a po za tym skąd wiesz czy on nie mieszka gorzej niz ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma nic gorszego niz wstyd za swoja rodzine i dom. masz 18/19 lat, wiec powinnaś to juz wiedziec. Twoja mama ma rację, ze powinien wejść przynajmniej na chwile. zaproponuj mu herbatę, nie wstydź sie nie ma czego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wcale nie,idziesz na studniówke czy koles na herbatkę przychodzi,najlepiej jakby przyjechał samochodem i prosto z mieszkania wsiadasz do auta i tyle w temacie,a matka pewnie jest ciekawa jak wygląda wiec cię podbiera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wcale nie musi wchodzić, po co, żeby poznań rodziców? To kolega :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On ma podobno rodziców prawników.. więc mieszka napewno lepiej , ale to nie o to chodzi. Po prostu to może być takie sztywne , ja go nie znam , a on mnie. I moi rodzice niestety nie zawsze umieją się powstrzymać od jakiś komentarzy ,zresztą myślą że ja go znam , że to może nawet mój chłopak. Chce zrobić tak,żeby nie było głupio. Nie wiem jak wypada zrobić ,dlatego pytam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chłopak czy kolega, ja bym zaprosila a przynajmniej zapytała czy nie wejdzie na chwile. jesli wejdzie to jest postarasz sie jak najszybciej uwinac i wyjsc z domu, a jesli nie skorzysta z zaproszenia, to bezpośrednio zejdziesz i pojedziecie. kultura tego wymaga, liczysz na kwiaty wiec sama tez zachowaj troche kultury :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
słuchaj ja mam rodziców lekarze i prawnika, bardzo ładny dom a tak samo jak Ty, wolałabym w Twojej sytuacji nie zapraszać chłopaka bo jeszcze mój tata żartowniś rzuciłby jakimś tekstem, albo chłopak się nie przestraszył że już go pokazuje rodzicom. Na pewno się ucieszy że nie każesz mu wchodzić, wierz mi :). A jakby faktycznie coś między Wami było to też się potem nie bój go zaprosić. Im szybciej go skonfrontujesz z rzeczywistością tym lepiej, ale jak już by miało coś z tego być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na zdjęciach sama wiesz,ze to nie to samo,jak dziewczyna ma stres to absolutnie nie powinna wpuszczać go do domu,bo pózniej będzie się zastanawiała całą imprezę co on sobie myśli widząc jak ona mieszka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
możesz zaznaczyć na wstępie jak zdecyduje się wejść do Ciebie, ze nie przejmuj sie moi rodzice sa trochę staroswieccy i wiesz, czasem palna różne głupoty ale nie zwracaj uwagi, niech sobie pogadaja. rozmowa, tylko rozmowa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli tak bardzo nie będzie chcial wchodzić to odmowi, ale wypada zapytać. dorosla jesteś, wiec trochę dorosłości i szacunku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja właśnie uważam, że powinien wejść po Ciebie, inaczej sobie nie wyobrażam ;-) też szłam z kolegą /znałam go tak na cześć/ i przyjechał po mnie, przyniósł róże ;-) dawno to było, ale nic się nie zmieniło. Rok temu miała studniówkę moja chrześniaczka, chłopak /kolega/ przyszedł po nią do domu, przyniósł kwiaty jej i jej mamie ;-) Wypili kawę, coś pogadali a później pojechali. Oczywiście kwiaty zostają w domu ;-) Myślę, że powinnaś chociaż telefonicznie pogadać z tym chłopakiem, spotkać się chociaż na chwilkę gdzieś. Jakoś tak dziko pierwszy raz zobaczyć człowieka i od razu iść z nim na studniówkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
staroświcka to jest katrina kasia,chociaz chce żeby załatwić problem elegancko ale nie zawsze się tak da,jak będzesz z kolesiem juz jakiś czas to wtedy go zaproś do domu,zupełnie inaczej to odbierze niz na świerzo,pamietaj o pierwszym wrażniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i nie chodzi o przedstawianie go rodzicom, tylko o zwykła gościnność, czy nie chcialby kawy herbaty. zazwyczaj faceci odmawiaja, bo się np. wstydza, ale zapytałas, wyszlas na w porządku dziewczynę. kolega czy nie kolega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym się umówiła na miejscu, tam gdzie odbywa się studniówka, i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zwykłą gościnność to mozna okazywać jak sie ma swoje mieszkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Słuchaj, a może prostu z mosty pogadaj z nim o tym, że się tak zastanawiasz że wypadałoby go zaprosić, ale w waszej sytuacji pewnie będzie się czuł niekomfortowo, więc może po prostu spotkamy się pod domem? Jak powie że nie ma z tym problemu i może wejść to niech wejdzie, a jak powie ok, też tak myślę - to problem z głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko uważaj,bo jak wejdzie do mieszkania to pózniej może wejść w ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak jest facet do rzeczy to zapros go do siebie. ale jak nie i ON tez traktuje to jak przysluge tylko to nie oczekuj jakiegos niewiadomo zachowania jak z bajki. Ciesz sie ze chcial ci pomoc i nie bedziesz sama jak pantofel na zabawie. O rodzicach zapomnij faceta na zywo nie widzialas a ty mu rodzicow chcesz przedstawiac to nie zareczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, że po Ciebie przyjdzie nie ma nic wspólnego z zapoznawaniem rodzicom ani z Waszymi relacjami. Powinien zajść po Ciebie, nawet jeżeli w progu postoi a Ty założysz płaszcz i wyjdziecie razem po chwili. Niekulturalnie jest umawiać się pod blokiem ;-( albo na miejscu... szczególnie jeśli się nie znają to bez sensu na miejscu się szukać ;-) Jeżeli się uda nawet dzień przed studniówką spotkać albo chociaż porozmawiać przez telefon to byłoby dobrze, wtedy już bez stresu - on przychodzi po Ciebie i Ty się zbierasz. Będzie dobrze, nie uprzedzaj go o niczym a rodziców też nie ustawiaj. Jak będą kiedy przyjdzie to naturalnie się poznają. Ja mam nastoletnią córkę, często ktoś do niej przychodzi, czasami jakiś kolega po nią zachodzi i idą na pizzę czy do kina. Przecież to naturalne - Dzień dobry i Do widzenia. Nie zapoznajemy się ;-) Tak samo pewnie będzie ze studniówką...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×