Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Robię laske w konia..

Polecane posty

Gość gość

Udaje grzecznego, ułożonego chłopaczka, ale tak naprawdę jestem demonem. Może nie do końca udaje bo ona mi się podoba, w gruncie rzeczy trochę mnie onieśmiela ale to także ze względu że jest starsza.. Nie wie z jakim demonem się zadała i wrednym na codzień typem.. Jak ktoś jej mówi jaki ze mnie łobuz to nie wierzy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rob jutro zrozumiesz co to znaczy: wypasc z siodla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To śmieszne. Prawda zawsze wychodzi na wierzch w najmniej dla takiego pseudo-demona sytuacji. Nie ciesz się więc bo zrobisz sobie kuku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby jakie kuku? :D Ona myśli pewnie że dałaby radę mnie omotać, bardzo się myli. Ja tylko udaję takiego potulnego baranka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co Ty nie słyszałeś ,że miłość jest ślepa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz to wypisane na czole stopka: udawac i zagrac mozna wszystko za wyjatkiem tego przed czym buntuje sie cale twoje jestestwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:339 Sugerujesz, że mnie kocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
już się bałam, żę robisz koniu laskę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No kocha ,ale nie konia tylko Ciebie a nawiązanie do koni było irytujące a nawet zbędne..lepiej by było porównać do wodospadu czy tajfuna ...a nie do rozpędzonych koni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie to żałosne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
biedny koń robiony w laskę :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie lubię koni ,w jakim kolwiek znaczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
musisz być nieźle zakompleksiony zwykle to własnie ludzie słabi psychicznie są wredotami i "złymi" osobami, odbijają sobie w ten sposób swoje domniemane niedoskonałości i próbują pokazać siłę, której tak naprawdę w nich nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wspaniałe zwierzęta, coś z tobą nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
np. kto wie, czy Hitler byłby tym Hitlerem, gdyby go nie odrzucili na egzaminach wstępnych do akademii sztuk pięknych. On jest oczywiście ekstremalnym przypadkiem ale tak się rodzi nienawiść w ludziach, źli ludzie rodzą się z porażek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
E tam,ja się nie daje wciągnąć swojej ciemnej stronie mocy do końca ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes koniotrzepem :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie? Moim zdaniem wszystkie przykrości świadomie wyrządzane ludziom są złem, każdy przeżywa takie rzeczy i jeżeli już będąc dorosłym ktoś nie ma skrupułów, żeby zachować się jak d**ek to już na wieki wieków zostanie dupkiem a ludzie będą nim gardzili jak go przejrzą. I co, taki jest Twój plan na życie? Dziabać ludzi po plecach a potem obudzić się z ręką w nocniku? No cóż, powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najgorsze jest to, że nieświadomie też można narozrabiać, a kac nie jest mniejszy, przynajmniej u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Średnio wierzę w nieświadome narozrabianie, bo jeśli jest naprawdę nieświadome to znaczy, że trudno było rozpoznać że coś może kogoś zranić, a wtedy wina rozkłada się też na inne zamieszane osoby. CO innego, jak się wierzy, że się narozrabiało nieświadomie chociaż cały czas się wiedziało, że postępuje się źle. Każdy, kto wie, że jest nie w porządku jest jednocześnie świadom krzywdy, którą wyrządza, nawet jeśli jej ogrom uderza w jego świadomość po fakcie. Jak się wie, że coś się źle skończy a mimo to się ktoś w to pakuje i przez to krzywdzi innych to nie można mówić o nieświadomym krzywdzeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No cóż tak właśnie jest. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Demony najwyraźniej porwały go w czeluśc****ekieł ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×