Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Rodzenie dzieci w późnym wieku wcale nie takie super

Polecane posty

Gość gość
Ja uwazam ze lepiej rodzic jak sie jest mlodsza .Sama mam 43 lata moja corka 22 to nie byla wpadka tylko chec posiadania dziecka teraz ja wydalam corke za maz .Jak idziemy razem to kazdy mowi ze wygladamy jak siostry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jeszcze ja się wypowiem. Uważam, że macierzyństwo toś sprawa indywidualna, zależna od warunków życia, miłości, czasu i innych czynników. Sama mam 39,5 lat i troje dzieci: 14 lat, 8 lat i 6 tygodni. Więc najstarszą córkę urodziłam jak miałam 25,5 lat, a najmłodszego syna jak miałam 39,5 lat. Tak się los chciał. Jak miałam te 25 lat, mąż również, to nasze wspólne miesięczne zarobki wynosiły 6000 zł, było nas stać na dziecko. Potem się dorobiliśmy i teraz miesięcznie zgarniamy 12000 zł, więc na trójkę nas stać. Tak pomału się dorobiliśmy. Jak widać pierwsze dziecko urodziłam bardzo wcześnie, a ostatnie późno jak dla was. Ale ja nie jestem jakaś zacofana, staroświecka i staromodna. Bardzo interesuję się modą, szczególnie dziecięcą. Mieszkamy w domu w wielkim mieście w Polsce, my jesteśmy po studiach, dobrze wychowujemy dzieci i zapewniamy im byt i dobry start. Stać nas to. I nie mam nic przeciwko wczesnemu czy późnemu macierzyństwu. Jeśli ktoś ma warunki i zapewni dziecku dobre życie, to wszystko jest ok. I co z tego, że dziecko ma rodzica 40 lat starszego? Teraz takie czasy, ludzie chcą robić kariery i mieć wykształcenie i to bardzo dobrze. Dziecko to nie jest życiowy cel i nie można zaprzestać własnych marzeń tylko dlatego, żeby dziecko miało młodych rodziców. Trzeba być za nie w pełni odpowiedzialnym i dojrzałym. Moje wszystkie dzieci są zupełnie zdrowe, także moja 40-stka o niczym nie przesądziła, a ja czuję się super, dzieci wydłużają mi też młodość, bo do babci mi jeszcze dalekooo. Biegam za dzieciakami, przebieram i mam oczy dookoła głowy. Oprócz tego mam czas na swoje sprawy, potrzeby, podróżuję i spełniam dalsze marzenia i kocham swoje dzieci, męża i życie. Więc późne macierzyństwo wcale nie jest złe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mieszkam w jednym z wiekszych miast i duzo moich kolezanek ma dzieci po 30 i po 35 roku zycia i nikt nie uwaza tego za cos nienormalnego. Sama mam kolezanki z duzo starszymi rodzicami i nawet im zazdroscilam bo byly bardzo kochane przez rodzicow i nie bujaja sie teraz z kredytami mieszkaniowymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie, moje dziecko , urodzone po 40 - tce, odziedziczy dom...przynajmniej jakiś PLUS , ha,ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja bede miala w tym roku 44 lata i zostane latem babcia i bardzo z tego powodu sie ciesze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu chyba same 40chy pisały, które chciały się dowartościować, jakie są zaj**iste, bo najpiew życia użyły albo nie mogły mieć i w końcu wpadły. Zal d**ę ściska, ale rację ma autorka. Mój mąż jest synem 36 latki (jak zaszła ) i mówił mi od zawsze że to porażka mieć w tym wieku matkę, że kumple się śmiali i ogólnie zupełnie inna epoka.... nigdy byśmy tego naszym dzieciom nie zrobili! a BIOLOGII nie oszukacie jędze, bo po 25 roku życia, każdy ginekolog powie, że jest trudniej i utrzymać ciążę i wolniej organizm dochodzi do siebie, a co tu mówić koło 40 jezyk.gif no ale Wy bądźcie zadufane, że takie dobre mamusie jesteście i wszystko dzieciom staruchy wynagrodzicie jezyk.gif Dodam, że ja mam 32 lata i szczęśliwą rodzinę, żeby nie było, że małolata głos zabiera xxx Czyli podsumowując: staraś a głupiaś :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aleście na mnie napadły, no naprawdę, a co ja takiego złego napisałam? (jestem autorką). Napisałam, że było mi wstyd, ze chodziła "babcia" na wywiadówki? nie! chociaż przyznam, że jak sobie "obliczałam" jako wczesna nastolatka, ze moja mama jest już po 50 to było mi trochę dziwnie. Był taki czas,że bałam się, ze szybko umrą bo słyszy sie o przypadkach, że po 50 już umieraja na zawały, teraz nadal się tego boję, ze nie bede mogła ich mieć, gdy będę już dojrzałą kobietą. Że nie zobaczą swoich wnuków bo np. urodzę dopiero koło 30 albo później, zreszta oni chyba też sie tego boją, bo co w tym dziwnego, że w wieku 60 lat chcą zostać dziadkami? Ale dla was to pewnie błahe sprawy a to samo życie, choroby po 50-60 dopadają kazdego, a ze dzieci chca mieć młodych rodziców, sprawnych dziadków to też cos dziwnego? to nie jest wcale ciemnogród, bo zawsze były takie przypadki, że i ok 50 kobiety rodziły, mimo, ze z powietrza sie to nie wzięło, ze po 35 roku trzeba już bardziej uważac i robić więcej badań niż we wcześniejszym wieku. A to oszukiwanie się co do wieku jest zabawne, jeszcze 40 ok, może wyglądać bardzo młodo, ale żadnej 50 nie spotkałam, która by wyglądała młodzieńczo, wiek widać i siły też zawsze już inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety mam podobne podejscie co autorka tzn czesciowo. Otoz jak bylam dzieckiem i nawet nastolatka to bylo super starsi zadbani rodzice, na poziomie, stabilna sytuacja zyciowa, finansowa, mieszkaniowa. W domu spokoj cieplo. Madre rozmowy. Wspaniale podroze. Mama byla babka z klasa, zadbana zawsze, wypachniona, wypielegnowana :D Tyle ze teraz juz rodzice nie zyja... ja mam 34 lata fantastycznego meza, wymarzony dom, prace, przyjaciol ale.... jestem w ciazy juz na finishu i zaluje ze nie ma mojej mamy, ze nie pozna wnuka, ze nie byla przy mnie jak za maz wychodzilam, ze nie doradzala jaka suknie kupic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie tyle chodzi o wiek w którym się dziecko urodzi, ale o to czy potem będzie się miało siły by je wychować. Bo nie wszyscy w wieku 50 lat mają tyle wigoru co 20, by latać za kilkulatkiem. Do tego szkoła, dodatkowe zajęcia i wszystko fajnie, gdy zdrowie dopisuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odchować jeszcze jako tako ale jako 50 letnia mama 13 latki stwierdzam że za stara jestem bo oboje z mężem mamy stracha czy córa zdąży się wykształcić i stanąć samodzielnie twardo na nogi zanim odejdziemy. Cudów nie ma i nie liczymy na nie. Niby dbamy o zdrowie ale różowo nie jest. Córka bardzo dobrze się uczy i miałaby szansę na dobre studia ale to wszystko trwa wiele lat. A my nie młodniejemy. Jednak lepiej byłoby dla niej gdybyśmy zdecydowali się wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teksty typu "za stara na matke, kiedy za maz, kiedy dzieci, ona jest za niska, za wysoka, za gruba,za chuda "itp itd, sa typowe dla ludzi z zascianka, prymitywnych, ktorzy malo co w zyciu widzieli i jedyna normą dla nich jest to, co widza w najblizszym otoczeniu( bo innego nie znaja)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja sie zgodze ze nie jest super ale jak ktos dlugo szukal swojej drugiej polowki albo nie umieli zaskoczyc a tu 40stka i ciaza to co maja usunac .Dla mnie chore jak malzenstwo 40 lat i odklada decyzje o macierzynstwie na 2-4lata bo wykanczaja dom itp....to dla mnie glupi argument

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
piszę o sobie i nikogo nie obrażam więc dziwne te insynuacje zaściankowe;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, przecież napisałam na koniec pierwszego postu, że jak sie tak ułożylo życie to trudno, prezcież wiadomo, że nie usuwać ;/ chciałam raczej pokazać sytuację z drugiej strony, tej dziecka i już matki dorosłego dziecka, a są takie co bronią i mówią, że to najlepszy wiek bo przecież stateczni ludzie, ze te co zaszły przed 30 to gówniary i nic nie zapewniły dziecku itp. ok, ale wg. mnie ma to więcej wad niż zalet a przecież pomiędzy 20 a 40 jest jeszcze mnóstwo lat. Żadnego tematu nie można tutaj poruszyć normalnie ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
P********ie...masz 20 lat i gowno wiesz o zyciu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak, argument przedni :D Za to 40 latka to zawsze mądra i rozsądna i tyyyle wie :D Człowiek zawsze jest głupi, za głupi, bo przecież zawsze może być starszy i dopiero mądrzejszy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
glupota jest mowic ze 20 czy 40 lat to nie wiek na dzieci. Zalezy czy sie chce dziecka i czy ma sie warunki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwsze dziecko urodziłam mając 25 lat, drugie gdy miałam 35. I zbiegiem czasu uważam, że za późno się zdecydowaliśmy na drugie dziecko. Jak na razie nie mamy problemów wychowawczych, dobrze się uczy, ale to dopiero początek szkoły. Już mnie męczą te wywiadówki, pilnowanie lekcji itd. A zdrowie też zaczęło szwankować. Gdybym mogła cofnąć czas, to różnica nie byłaby większa niż 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sluchaj drogie dziecko. Nie kazdy moze miec dzieci od razu. Dorosnij.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko, to miało mnie obrazić, czy co? Czy ja ci mówię jak masz zyć? wyraziłam swoją opinię wiec z łaski swojej nie ironizuj tutaj i nie udawaj najmądrzejszej, bo wyraźnie cię to zabolało i wspólczuję ci, życie jest jakie jest. Chodzi mi o kobiety, które specjalnie chca mieć tak późno dziecko albo te, któe się tym chwalą jakby to było najlepsze rozwiązanie, lepsze niż rodzenie wcześniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ktoś tu ciągle od dzieci wyzywa...dziwny jakiś Chodzi o to że starsza mama to czasem konieczność ale zawsze lepiej gdy jest się młodszym. Zrozum tę różnicę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdy mialam 25 lat, choc mezatka, nie mialam jeszcze - wg mnie - odpowiednich warunkow na dzieci - mieszkaniowych, finansowych, nie dojrzalam do tego psychocznie, bylam w trakcie najlepszego startu zawodowego. Odczekalam swiadomie 10 lat - i komfortowo - bo z wszystkimi mozliwymi planowanymi warunkami, nie uzalezniona od nikogo, z wielka radoscią urodzilam a potem wychowalam dwojke , bez narzekań czy wyrzeczeń, cieszac sie z macierzyństwa, ktore nie zabralo mi niczego, a tylko jeszcze wbogacilo moje i tak bardzo dobre zycie. W moim wypadku byla to swietna i pzremyslana decyzja ( choc rozumiem, ze inni ludzie moga miec rozne sytuacje zyciowe)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uważam,że temat to prowo..autorka ma niby 20 lat i głównym jej zajęciem jest siedzenie na forum i zakładanie takich tematów..w tym wieku ja miałam inne zainteresowania:) po drugie , tak pisze, jakby tylko ona miała " wiekowych" rodziców...a to nie prawda:) i tak naprawdę , to nikogo za bardzo nie obchodzi w jakim wieku są kogoś rodzice...może w młodszym wieku...ale wtedy dzieci śmieją się,ze ktoś jest rudy, gruby itp.. nie jestem zwolenniczką późnych ciąż...uważam ,że dzieci się powinno rodzić na maksa do 33-35 lat...a najlepiej do 30 -stki.. ale kto kiedy i z kim ma dzieci to każdego indywidualna sprawa.. nie rozumiem , po co takie dyskusje na ten temat.. wiem,że ludzie się podśmiewują z takich późnych mam -ojców,ale dla zainteresowanych napiszę,że tak samo się śmieją , wręcz się cieszą jak się komuś coś nie powiedzie ( dziecko zawali szkołę, interes się nie powiedzie, kupno samochodu okaże się niewypałem itp..) Ludzie nikt wam nie każe rodzić około 40-stki, nie chcesz nie miej w ogóle dzieci, ale daj żyć innym...niech mają dzieci ile chcą i kiedy chcą..ich życie , ich decyzje i ich konsekwencje, a wam nic do tego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko autorka jest tak tepa, ze masakra. Sama napisala ze jej mama nie mogla miec dlugo dzieci. To co miala zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko autorka jest tak tepa, ze masakra. Sama napisala ze jej mama nie mogla miec dlugo dzieci. To co miala zrobic? xxx g*wno, dosadnie odpowiem dostosowujac sie do twojego poziomu :) o to mi właśnie chodzi, ze nie mogła, ale nie jest zadowolona z tego, chciała mieć dzieci wcześniej i nie gloryfikuje takiego późnego macierzyństwa tak jak wy, bo TAK, to ma znaczenie ile lat mają rodzice bo nikt nie jest wieczny, dla ciebie to moze głupie gdy nastolatka może sie bać, ze jej rodzice niedługo odejdą gdy widzi jak wujkowie i ciotki umierają w wieku 50 kilku lat i nie jestto jakiś szczególny przypadek. Albo, ze sami rodzice po latach sobie uświadamiają, ile ich moze ominąć itp. Takie mnie przemyślenia dopadły bo moi rodzice nie są do końca zdrowi teraz. Mam mnóstw innych zainteresowań a to, ze raz założyłam temat i nawet przez kilka stron nie napisalam jednego posta bo nie wchodziłam na forum, to nie ma znaczenia. Lubicie sobie tak dopowiadać wszystko tak jak wam pasuje, ródźcie sobie dzieci nawet w wieku 45 lat, tylko jak wam nagle serce trzaśnie na zawał w wieku 50 kilku o co teraz nie trudno, to wasze dziecko będzie miało problem, a znałam takie przypadki, tylko, ze na szczęście w nieszczęściu dzieci wtedy były już dorosłe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ale tu nie chodzi o wstyd ;/. Po prostu biologii nie oszukasz, dla mnie rodzenie dzieci DOBROWOLNE, w wieku 40 lat jest tak samo dziwne, jak w wieku 20 lat a tutaj czytam, że same zalety tego. No przepraszam, ja to widze inaczej, wszyscy tacy zdrowi, silni, a faceci coraz częściej umierają ok 50 i nie mówcie, że każdy może umrzeć zawsze, bo to jednak częste przypadki są. Ja po prostu widzę mniej zalet i moja mama też mi powtarza, żebym nie czekała tyle, bo ona "żałuje" ze tak późno zaszła. x gość dziś kobieta jest stworzona do tego zeby rodzic cale zycie, tzn od chwili plodnosci do wieku ktory jej a to pozwoli xxxxxxxxxxx Gościu z 15:50 nie chodzi o biologię w sensie zdolności do rodzenia w tym wieku, tylko o to, o co chodzi autorce w powyższym poście. Z punktu widzenia biologii, to my ludzie jesteśmy zdolni do samodzielnego życia spokojnie w wieku już 13-14 lat, gdybyśmy żyli tak jak zwierzęta, którymi jednak jesteśmy. W tym wieku dasz radę poszukać sobie jedzenia, a nawet i upolować zwierzynę. W wieku 16 lat jesteś zdolna do rozrodu, więc dlaczego nie urodziłaś w tym wieku? Też można by zapytać. Do czego dążę. Gdybyśmy nie byli rodzinni, tylko płodzili potomstwo, to odchowalibyśmy nasze dziecko do pewnego wieku, pewnie 12 lat, w którym powinno dać sobie radę i sayounara do buszu radź sobie. Więc wiek 40-50 lat wystarcza do tego, aby przed swoją śmiercią wypuścić ostatnie potomstwo w świat. Ale my jesteśmy rodzinni, używamy więcej mózgu niż inne zwierzęta, żyjemy inaczej, więc i nasza uczuciowość może być też większa. I teraz trzeba się postawić na miejscu tego dziecka, czyli odnieść do tego co pisze autorka. Moja mama w wieku 24 lat nie miała już ojca. W wieku 26 matki, bo była późnym dzieckiem "starych rodziców". Nie wiem, czy którejś dziewczynie w tym wieku, która straciła matkę, tej matki nie brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko nie masz juz wiekszych problemow? tylko wyliczac matkę z jej wieku? ciesz sie ze wogole cię urodzila. tak bardzo pewnie chciala miec dziecko,długo nie wychodziło a ty jej jeszcze tymi kretynskimi pogladami odebierasz całą radosc zycia! ciesz się ze masz matkę poki ja masz i nic innego się nie liczy!! pokazuj jej same pozytywy,okaz jej milosc a nie krytykuje jej wiek. jestem zszokowana,zamiast się cieszyc ze wogole ma matkę to ona jakies problemy wymysla. inni wogole nie mają matki albo mają matki narkomanki alkoholiczki a ty masz normalną matkę ktora spełnila swoje marzenie i urodzila dziecko i jeszcze zle. pozne macierzynstwo yo cos wspaniałego!! przynajmniej kobieta jest dojrzala do tej roli a ile nastolatek wpada i musza urodzic i mają dzieci a sa nieszczesliwe bo chetnie jeszcze by na dyskoteki posżły. ja tam bym wolała miec matko-babcię niz młoda matkę ktora bedzie miala do mnie całe zycie pretensje ze jej zycie zniszczylam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś To jeszcze ja się wypowiem. Uważam, że macierzyństwo toś sprawa indywidualna, zależna od warunków życia, miłości, czasu i innych czynników. Sama mam 39,5 lat i troje dzieci: 14 lat, 8 lat i 6 tygodni. xxx Jeszcze się odniosę do tego. U ciebie tak wyszło, ze ostatnie urodziłaś teraz. Ale jest wiele kobiet, które dopiero w tym wieku rodzi pierwsze, bo tak chce. Wyobraź sobie, że masz tylko to najmłodsze, ono ma dziecko w wieku 30-35 bo teraz taka moda, ty wtedy o ile ci zdrowie dopisze masz minimum 70lat. Fajnie nie? Dwoje najbliższych ludzi, które wymaga opieki, dziecko bo malutkie, ty bo podupadasz na zdrowiu. Postaw się na miejscu tego dziecka, z***biście ma. A wnukiem to ty się zajmiesz tyle co na niego popatrzysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
- uspokój się bo ci żyłka pęknie, nie mam żadnych pretensji coś ty sobie uroiła ;/ Zastanów się może alb przeczytaj jeszcze raz moje posty bo wymyślasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Wiesz co? Moja mnie urodziła mając 21 lat i teraz jeszcze ją mam, w przeciwieństwie do niej, która straciła swoją mając lat 26. Cieszę się, że mając teraz prawie 4 dychy na karku, mam żywą matkę, z którą mogę porozmawiać, powygłupiać się itd. Późne macierzyństwo może dla ciebie jest piękne, ale dla dziecka, które chciałoby mieć mamę jak najdłużej, już tak różowo nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×