Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Mia14

Zapalenie błony śluzowej żołądka i refluks.

Polecane posty

Gość Mia14
Gość bez woraczka - i ja własnie tak bolesnie się o tym przekonuję. A Ty długo z ta przypadłością walczysz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość bez woreczka
Męczę się już dwa lata ,miałam kilka miesięcy względnego spokoju a teraz znowu piekiełko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mia14
A czy gdy miałas spokój to wróciłaś do normalnego żywienia czy uważałaś ? Też masz problem z zarzucaniem żółci do żołądka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość bez woreczka
starałam się uważać na dietę chociaż małe grzeszki się zdarzały,ostatnio miewam taką gorycz w ustach więc obawiam się że mogę mieć już zarzucanie żółci do żołądka.Po operacji woreczka dzieją się dziwne rzeczy z moim trawieniem i produkcją żółci , wyglada jakbym miała tej żółci za dużo i organizm jej nie trawi, ale hipotez gastrologa jest kilka wiec pozostaje metoda prób i błędów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mia14
Szczerze współczuję, jednak trzeba szukać czegos nowego, żeby nie zwariować. To zarzucanie żółci wyszło na gastroskopii i mysle, że Proursan złagodził mi tę dolegliwość. U mnie to lekarz mówi, że jest to prawdopodobnie na tle nerwowym, zobaczymy jak bedzie dalej. Tymczasem wybieram się na usg tarczycy. Do napisania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annagość
Jesteśmy,tylko szukamy nowych metod leczenia i nie ma czasu na pisanie. Badanie tarczycy i wiele innych już poza mną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mia14
Witaj Anno, ja tarczycę muszę badać regularnie 2x w roku, jestem pod kontrolą Endykrynologa, ponieważ mam już tylko jeden płat. Wszystko jest ok, ale dmucham na zimne :) Z moim żołądkiem jakby lepiej od kilku dni, z jelitami jakby też delikatna poprawa, ale nic nie mówie, zeby nie zapeszyć, tylko pomalutku rozszerzam dietę .. A co u Ciebie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annagość
Oj, ale wyskoczyłam z tą tarczycą.Przepraszam.Myślałam,że szukasz przyczyn w tarczycy w związku z żołądkiem. Ja dlatego robiłam badanie tarczycy. U mnie niestety nie najlepiej. Trochę bolą jelita,bo po południu gazy zwiększają objętośc i wtedy boli bardziej. Czekam do kwietnia na kolonoskopię już drugą. Musi byc jakaś konkretna przyczyna gazów,albo trzeba będzie szukac dobrego dietetyka,by ustawił dietę, bo mnie może się tylko wydawac,że dobrze się odżywiam. Do następnego napisania /powtarzam za tobą/.Muszę pędzic do lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mia14
Anno, na dolegliwosci jelitowe i gazy to zazywam własnie Debridat, przez miesiąc 3x1, a od tygodnia 2x1, poczytaj o tym albo zapytaj lekarza. Ja z tarczyca problem mialam, do tego stopnia, że w 2007 r., usunieto mi cały płat wraz z węzłem, dlatego jestem pod kontrolą Endokrynologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rikaxx
Czasami woreczek żółciowy może powodować wiele schorzeń i bólu w naszym organizmie. Ale czy warto go wycinać jak nic się nie dzieje. Boję się ponieważ prawie wszyscy w mojej rodzinie cierpieli na tą przypadłość, a ja wolałabym go sobie zawczasu zoperować w komfortowych warunkach na http://www.iatros-warszawa.pl/woreczek-zolciowy.html i nie czekać na jakiekolwiek obawy i dolegliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mia14
Nie jest powiedziane, że Ty bedziesz miała dolegliwości związane z woreczkiem żółciowym, więc po co , jeśli nic się nie dzieje ? Poza tym, taki ból jest do przezycia, a gdyby nawet trzeba było operować to w szpitalach na NFZ też robią to dobrze i ja chociazby jestem tego żywym przykladem. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, jak z Waszymi zapalonymi żołądkami i refluksami ? Z moim średnio, bo boli mnie chyba ostatnio cały czas, delikatnie wprowadzam nowe produkty, ale są dni, kiedy nic za bardzo zjeść nie mogę, jedynie kawa inka, woda i kisiel wchodzi bez problemu. Gastro mówi, że potrzeba więcej czasu, a mnie to już wszystko wkurza, bo nigdzie wyjść nie mogę i ciągle taka bardzo słaba jestem, a do tego wszystkiego doszły jeszcze pękające guzki krwawnicze i zaś kolejna wizyta u chirurga mnie czeka. Ciągle coś nowego wychodzi, mam już tego serdecznie dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annagość
Witaj Mia - eh,nawet nie chce się pisac.Ja to już nie wiem,co mnie boli.Poszłam we czwartek do rodzinnego, bo bóle były tak silne , do tego jeszcze stres ''dołożył swoją cegiełkę'',że nie wiedziałam co się dzieje. Efekt - karetka z przychodni i dwa dni badań w szpitalu w izbie przyjęc.Trafiłam chyba na ''dobrego'' /młodego/ lekarza,który jeszcze chce leczyc i uznał,że te same badania /a było ich dużo/ będą robione dwa razy przez dwa dni,by się przekonac,czy jakieś parametry się zmieniają. Wniosek końcowy - wyniki dobre /wszystkie/,bezradne rozłożenie rąk,bo nie powinno bolec,a boli i zalecenie kolonoskopii. Myślałam,że zrobią ją zaraz w szpitalu,a tu nie. RTG przeglądowe jamy brzusznej ok. więc tryb planowy.Sama muszę szukac gdzie zrobic. Skierowanie mam. W szpitalu dopiero termin lipcowy. Obecnie z bólami trochę lepiej,ale ciągle są, bolą żebra i prawa strona w kierunku dołu biodrowego.Rodzinny twierdzi,że to gazy,tylko jaki jest powód ich nadmiernej ilości. Odstawiłam Emanerę.Piję zioła.Nastawiłam buraki do zakwaszenia,by nie wpaśc w anemię,przy chorym przewodzie pokarmowym jest złe wchłanianie witamin i minerałów. Jedynie stresu nie potrafię okiełznac. Masz rację, ta choroba nie jest przewidywalna,za każdym razem boli coś innego i inaczej, a człowiek się coraz bardziej denerwuje,bo nie wiesz, czy jest to związane z żołądkiem,czy jakieś nowe schorzenie się przyplątało. Do nowych spotkań wirtualnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość bez woreczka
Macie rację , refluks to takie paskudztwo że nigdy nie wiadomo co w danym dniu zacznie szwankować i boleć. Ja też ostatnio czuje się paskudnie,stres jest na pewno motorem kolejnych dolegliwości , próbuję nad nim panować ale nie jest łatwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość bez woreczka
do anny Niestety niektórzy po usunięciu woreczka żółciowego już do końca życia będą mieli problemy z trawieniem , nadmiernymi gazami i innymi dolegliwościami ,niestety chyba obie należymy do tej grupy nieszczęśników.Woreczek żółciowy to nie tylko zbiornik na żółć , a tak myślałam przed operacją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mia14
Właśnie tak z refluksem jest, że stres jest dla niego czynnikiem pobudzającym i u mnie tak jest, że gdy biorę leki uspokajające, to dużo lepiej się czuję, moja Gastro mówi, żeby to w miarę zaleczyć, to trzeba wyeliminować stres i wtedy delikatnie manewrować dietą. To nierealne wiem, ja wciąż siedzę w domu na L4 i mam z tym problem a co dopiero gdybym musiała jeszcze pracować. Dziewczyny, czym zajmujecie się zawodowo ? jesli to nie tajemnica oczywiście. Ja wykonuje pracę biurową w urzedzie, a oprócz tego tez na zlecenie w korporacji. I tego własnie nabawiłam sie na etacie przy szefie despocie w ciągu kilku miesięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annagość
Gościu bez woreczka, ja myślałam tak samo jak ty. Zresztą lekarze tak usilnie mnie w tym utwierdzali,że woreczek nie ma żadnego znaczenia w życiu codziennym, więc jak było im nie wierzyc. Nie umiem sobie radzic ze stresem, po kilku latach ''kopania'' się z bólem zaczynam się poddawac. Nie wiem,co mam robic, poszukac ''cudotwórców''? Dobrze wiedziec,że nie jestem odosobnionym przypadkiem, tylko że ta swiadomośc wcale mi ulgi nie przynosi. Przepraszam. Mam doła. Mia - powiem tak cichutko - prawo i bezpieczeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja myslę, że jeśli wszystko jest ok po usunięciu woreczka, to jest ok, i sama też tak żyłam prawie dwa lata zadowolona, że pozbyłam sie kłopotu, ale w "naszej" sytuacji ten brak własnie działa jeszcze na nasza niekorzyść, bo żółć delikatnie mówiąc leje się prosto do żołądka w sytuacji stresowej, a w sytuacji "ciągłego narażania na stres" tej żółci wytwarza się kolosalna ilość, z która w pewnym momencie żołądek przestaje sobie radzić. Wiem z autopsji, że nie każdy lekarz zgadza się z tym. Ja jednak trzymam się tej wersji i stosownie do tego mam zalecane leczenie. Mam to szczęście w nieszczęściu, że leczę się u zaufanych lekarzy, z których kilku to autorytety w swojej dziedzinie. Ja to taki niedowiarek jestem, zawsze każdy problem zdrowotny konsultuje z kilkoma lekarzami, a później wybieram co lepsze dla mnie. Wiem o czym mówisz Anno, bo ja też średnio ze stresem sobie radzę, przyznam, że sama jestem zaskoczona tym, iż mój organizm tak na tę całą sytuację w pracy zareagował - były mega nerwy owszem, ale myślałam, że gdzieś to uchodzi poza mną a tu proszę wszystko dusiłam w sobie, a wydawało mi się, że mam nad tym kontrolę. W tym tygodniu mam wizytę w poradni chorób zawodowych, w poradni leczenia stresu. Zajmuje sie również prawem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość bez woreczka
Prowadzę z mężem działalność gospodarczą a własciwie od dwóch lat to głównie on ją prowadzi, ja trochę pomagam w papierkowo biurowej pracy i mogę to robić w domu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annagość
woreczku - to chyba ty masz najlepiej,chociaż ja teraz też nie mogę narzekac. Skorzystałam z innych uprawnień niż kodeks pracy i ....... tak więc teraz mogę sama decydowac co,ile i kiedy ,czy podejmowac się danego zadania. Wprawdzie dziś adrenalina mniejsza,ale ze wszystkim i tak w końcu wygrywa żołądek, a raczej żółc. Ale trochę lżej, jak się człowiek ''wygada''. Wkurza mnie brak ''ci'' na mojej klawiaturze, każdy wyraz mam na czerwono. Do następnego .........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A u mnie dziś dość dobrze, ale nie mówię głośno, żeby żołądek nie usłyszał ;) W sumie to trochę tęskno mi za pracą, za ludźmi, za dynamiką, wrócę tylko wykorzystać zaległe urlopy i rozliczyć się. Ech a miało być tak fajnie. W sumie to dojrzewałam do założenia własnej działalności, ale na zleceniu chyba poprzestanę, bo mam święty spokój :) Co dobrego robicie dziś na obiad ? Moi domownicy mają spagetti a ja makaron z oliwą i ziołami, też jest dobry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annagość
ja też z pewną nieśmiałością .... no i lepiej nie kończyc, chwilo trwaj. Miałam zapiekane warzywa z odrobiną sera krowiego i owczego, mąż to samo + mięso z drobiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marzenka2
Część I. Witam, przeczytałam o tych Waszych zmaganiach z refluksem i postanowiłam się odezwać. Tez z nim stoczyłam walkę. Zaczęło się w sierpniu zeszłego roku. Makabra. Palenie w piersiach, kula gardłowa, gęsta ślina. Wszystkie te objawy były baaardzo nieprzyjemne. Wpadałam juz powoli w rozpacz bo stosowałam się grzecznie do diety (polecanej przy refluksie w internecie przez lekarzy) i nic. Rzuciłam nawet papierosy, przestałam pić kawę i dalej nic, żadnej poprawy. W lutym dołączył sie ten obrzydliwy niesmak w ustach. Byłam naprawdę zrozpaczona. Łykałam tabletki (IPP) i nic.... Aż pewnego dnia, zupełnym przypadkiem odkryłam w sieci stronę z Jerzym Ziębą i Jadwigą Kempistą. Szperałam wciąż, obejrzałam wszystkie ich wystapienia, zamówiłam ksiązki: "Ukryte terapie" i "Leczenie zywieniem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marzenka2
Część II. Te moje "szaleństwo" czyli szukanie pomocy poprzez odpowiednie żywienie zaczęłam w drugiej połowie lutego. Robiłam notatki, zaznaczałam w sprowadzonych książkach ważne (moim zdaniem) kwestie itp. Zakupiłam jogurtownicę, zamówiłam przez internet bakterie Acidophilus...... Dzis, tzn. 12 marca, nie mam żadnych objawów refluksu!!! Co mi pomogło? Od 25 lutego (prowadzę zapiski więc stad ta dokładna data) codziennie rano, na czczo, zjadam dwie cytryny zmiksowane blenderem. Po 15 minutach wypijam szklankę siemienia, a potem śniadanie z dwoma słoiczkami wytworzonego przeze mnie jogurtu z bakterią Acidophilus. Minęły zaledwie niecałe 3 tygodnie i stał się CUD. Tak, dla mnie to prawdziwy cud. W przyszłym tygodniu zaczynam produkcję kefiru i też go włączę do codziennej diety. Jesli ktoś ma pytania to służę pomoca, ale wszystko można znaleźć w necie. Serdecznie pozdrawiam walczących z refluksem. Zakwaście koniecznie swoje żołądki a problem się skończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mia14
Koleżanko powyżej dziekuję za rady, jednakże ja osobiście nic kwaśnego zjeść nie mogę, bo od razu pali mnie żołądek, a nabiał to bardzo delikatnie wprowadzam i przyznam, że średnio wchodzi, mój żołądek lubi czerstwe pieczywo i kisiel i po tym zawsze czuję sie dobrze, nawet bez brania IPP - zamiast pije mielone siemie od czasu do czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marzenka2
tak, ja też nic kwaśnego jeść nie mogłam, odczuwałam przez to bóle zołądka, ale....Jadwiga Kempista w swojej książce "Leczenie zywieniem" uprzedza, że po pierwszych dniach zażywania cytryny na czczo mogą pojawić się bóle żołądka, wręcz nudności (ja to miałam), u mnie potwierdziły się nawet jej przypuszczenia co do bóli zębów heh, ale ona pisze wprost: WYTRZYMAJCIE TO, po paru dniach te dolegliwości ustąpią i miała rację, u mnie ustąpiły, ale każdy oczywiście sam podejmuje decyzje, Ty (Mia14) już ją podjęłaś, ja też, serdecznie pozdrawiam i jeszcze dodam ciekawostkę - po jogurtach z bakterią Acidophilus miałam przez pierwsze dni wzdęcia, aleone też mijają po paru dniach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mia14
Koleżanko powyżej :) jednak nie moge przemóc sie do jedzenia cytryn, w ogóle nic kwasnego zjeść nie mogę, bo od razu żołądek piecze, do tego stopnia że po kilku dniach brania IPP 20 musiałam wrócic do 40. Ale poczytałam troche i posłuchałam Pani Kempisty, sporo ciekawych rzeczy sie dowiedziałam. Od 3 dni jem jogurty z duza zawartościa bakterii Acidophilus i próbuję Activie i jak na razie mam się dość dobrze. Czy stosowałyście olejek z oregano ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annagość
Oregano - ja tak, stosowałam i nadal czasami używam. Myślę jednak, że pojedynczy olejek to za mało,trzeba chyba całe kompozycje stosowac, ale w sytuacjach awaryjnych, takich jak moja, przy nadmiernej fermentacji zdaje egzamin. Właśnie jestem na etapie pogłębiania wiedzy o olejkach i innych preparatach, by odbudowac śluzówkę żołąka i jelit. Jeden preparat już stosuję / nie olejek /, ale na dzień dzisiejszy nie chcę się wypowiadac głośno,bo nie wiem jakie będą efekty. Tak po dwóch, trzech miesiacach można będzie coś powiedziec. Dzisiaj kupiłam lawendę do zaparzania,działa na nadmierną fermentację, nerwicowe dolegliwości ze strony ukł.pokarm. osłabioną perystaltykę jelit i inne dolegliwości. Stres mnie wykańcza. Mia, byłaś umówiona na wizytę z kimś od stresu. Możesz coś o tym napisac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Anno, ja również jestem na etapie wczytywania się w olejki, na razie planuję zakup właśnie oregano. Byłam w poradni leczenia stresu, sympatyczna rozmowa z Panią dr o problemach od zdrowotnych, wstecz w poszukiwaniu ich przyczyny, dostałam tabletki, po których czuję się "jak za szybą" niby wszystko do mnie dociera, ale takie jakby przytłumione, jestem spokojna, rozluźniona, lepiej sypiam. U mnie przyczyną problemów jest nadmierny stres, a co za tym idzie mobing, w pracy. Stąd to wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×