Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy powiedzieć o zdradzie?

Polecane posty

Gość gość

zdradziłam narzeczonego. zawsze uważałam, że nie należy przyznawać się do takich rzeczy - po co? ale wyrzuty sumienia tak mnie męczą, że zaczynam myśleć, że albo mu powiem prawdę, albo go zostawię, bo w takim kłamstwie nie umiem żyć... zwłaszcza, że to nie mąż, tylko narzeczony. może powinien znać prawdę o mnie, zanim rzeczywiście dożywotnio się zwiążemy? poza tym, mam wątpliwości, czy sama po tym wszystkim chcę z nim być. skoro zdradzam już przed ślubem, może to znak, że go nie kocham. ale po przemyśleniu dochodzę do wniosku, że gdyby nie ta tajemnica, między nami byłoby idealnie. wszystko było zawsze ok, tylko odkąd duszę w sobie to kłamstwo, nie czuję się szczęśliwa w związku. jak myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"mam wątpliwości, czy sama po tym wszystkim chcę z nim być. skoro zdradzam już przed ślubem, może to znak, że go nie kocham. ale po przemyśleniu dochodzę do wniosku, że gdyby nie ta tajemnica, między nami byłoby idealnie. wszystko było zawsze ok, tylko odkąd duszę w sobie to kłamstwo, nie czuję się szczęśliwa w związku" Jaka ty jesteś durna to nawet szkoda o tym pisać. Zostaw go dla jego dobra, szkoda żeby marnował sie facet dla takiej szmaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mow o czym chcesz jak dla mnie mozesz mowic o wyzszosci swiat bozego narodzenia nad swietami wielkiej nocy, wisi mi i powiewa jak kilo kitu stopka: bledy popelnia kazdy wiec nie widze powodu dla ktorego ode mnie wymaga sie doskonalosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mow o czym chcesz jak dla mnie mozesz mowic o wyzszosci swiat bozego narodzenia nad swietami wielkiej nocy, wisi mi i powiewa jak kilo kitu stopka: bledy popelnia kazdy wiec nie widze powodu dla ktorego ode mnie wymaga sie doskonalosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie po to pytam, żeby słuchać, że jestem szmatą albo o porównywaniu świąt. może ktoś rzeczowo doradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rzeczowo to hooy twojego kochanka mnie obchodzi komu d**y dajesz i za ile jeszcze bardziej rzeczowo czy juz starczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mezczyzna nigdy nie wybaczy zdrady ,nawet jezeli ci powie ,ze wybaczyl nigdy juz nie bedzie tak ,jak bylo. To ty go zdradzilas ,to ty sie teraz z tym mecz :( dlaczego on ma cierpiec za ciebie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic mu nie mów. Tak będzie lepiej jeśli chcesz aby ten związek jeszcze trochę trwał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki za rady. no sama też zawsze uważałam, że lepiej nie mówić... tylko nie przewidziałam wcześniej, że poczucie winy może być aż tak ciężkie do udźwignięcia... :( ktoś jeszcze coś doradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przez to wszystko ostatnio zaczynam coraz częściej myśleć, żeby go zostawić. po prostu nie umiem się jakoś odnaleźć w tym związku po tym, co zrobiłam. a od zdrady minęło już ponad pół roku! czas nie pomaga... może powinnam zostawić narzeczonego i związać się z kochankiem? on chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poczekaj jeszcze to uczucie minie. Ale jeśli kochanek jest dobry to działaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochanek może cię potem olać, wiesz o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no, kochanek może mnie olać. narzeczony też może ;) wszystko się może zdarzyć. tak poważnie, kochanka znam dłużej niż narzeczonego. doszło do czegoś dopiero ubiegłego lata, ale to nie była żadna przypadkowa znajomość... hmm :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obym nigdy nie spotkał na swojej drodze takiej lafiryndy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boże chroń mnie od takich K%$rew

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli powiesz to jakbyś chciała zrzucić ten ciężar wyrzutów strumienia na niego tylko nie będzie lżej a ciężej patrząc jak cierpi przez twój wyskok To czy mu powiesz czasu nie cofnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
biorąc pod uwagę "ciężar" ;) popełnionej winy - powiedz mu. każdy chce żyć z uczciwym człowiekiem. ty, wróć spokojnie do kochanka, skoro "on chce" i nie baw się w "ciężary przygniatające duszę" więcej :P takie rozwiązanie jest uczciwe dla "narzeczonego" i dla ciebie. AMEN !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli powiesz to jakbyś chciała zrzucić ten ciężar wyrzutów strumienia na niego tylko nie będzie lżej a ciężej patrząc jak cierpi przez twój wyskok - racja. na co mi to było? mało rzeczy w życiu tak bardzo żałuję, mówię wam :( minęło już tyle czasu... i wszystkie te miesiące to jeden z najgorszych okresów w moim życiu. strasznie się miotam i nie wiem, co robić. czasem myślę, że kocham ich obu, czasem, że żadnego. cały czas liczyłam, że czas pomoże... ale ile można czekać? minęło dużo czasu i nic mi się nie rozjaśnia w głowie. to się zmienia z dnia na dzień, ale dziś myślę, że zostawię narzeczonego i spróbuję z kochankiem. przynajmniej mamy czystą kartę. rozumiem, że czasem w związku warto trwać, pomimo zdrady, ale to chyba jak są poważne zobowiązania, a my z narzeczonym przecież nie mamy ani kredytu, ani dzieci. ech :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×