Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Facet mnie zostawia :(

Polecane posty

Gość gość

Już po prostu nie mam sił na to wszystko... Od dłuższego czasu już psuło się między nami i wiadomo- praca, zobowiązania, człowiek tak z dnia na dzień nie miał możliwości tego naprawić, a tu nagle wpadka, ciąża i jest jeszcze gorzej- oziębłość,chamstwo, zero zainteresowania dzieckiem. Rodzę za 3 miesiące, a on nawet rodzinie nie powiedział, że będzie miał dziecko... Jestem kłębkiem nerwów, uciekam w pracę, żeby nie myśleć w jak beznadziejnej sytuacji jestem... Po prostu już nie daję rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wspolczuje, ale poprostu poinormuj sama jego rodzicow. Na pewno chca wiedziec co wyprawia ich synalek i jak sa odpowiedzialni, to moze go ustawia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest WASZE dziecko i razem powinniscie dbac o nie, tak samo jak o ciaze. Jesli sama boisz sie porozmawiac z jego rodzicami, to moze pogadaj z jego rodzenstwem albo umow Waszych rodzicow na spotkanie. Nie mozesz tak streowac sie, bo poronisz. Dobrze, ze masz prace, wiec dostaniesz macierzynski etc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jego mama choruje, stres pogłębia chorobę, nie chce jej chyba mówić o tym wszystkim pod takim kątem, bo ostatnio silny stres przypłaciła kilkoma tygodniami w szpitalu już nawet nie wiem po tych wszystkich miesiącach czy w ogóle chce z nim to dziecko wychowywać. Już nie chodzi o to, że sama zbieram wyprawkę,choć po 5 wspólnych latach spodziewałabym się czegoś więcej. ale gdy słyszę, że stałam się tłustą świnią (bo raczyłam przytyć 3 kg, choć zawsze szczupła byłam), że jestem nudna,bo raczę mu powiedzieć, że byłam w hurtowni dziecięcej, to po prostu chce zwiewać i sama wychować to dziecko... bo nawet nie potrafię myśleć, że to nasze dziecko, tylko, że moje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak można być z facetem, który nazywa swoją partnerkę tłustą świnią, odejdź od niego sama wychowasz dziecko, będzie ciężko, ale dasz radę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem, że jego mama byłaby zadowolona z wnuczki, już od dawna mówiła, że najwyższy czas wziąć ślub, ale jeśli jej powiem, że on ma gdzieś własne dziecko to po prostu martwię się o nią, bo pewnie i tak nie przemówi mu do rozsądku, bo skoro nic nie czuje do dziecka, to jedyne co by się zmieniło to to, że poszedłby ze mną wózek kupić? do uczuć nic go nie zmusi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz to na co godzisz się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość z 18:58 on kiedyś taki nie był, normalny, czuły facet, potem podjął nową pracę i trafił na szefa-mobbera i zaczął te emocje znosić do domu, zaczęło się psuć, ale jeszcze było dobrze. może kłóciliśmy się częściej, ale dalej potrafiliśmy rozmawiać, spędzać razem czas,być jak para. odbiło mu kompletnie odkąd jestem w ciąży, stał się zimny, chamski, a ja już nie daję rady. staram się, bo wiem, że to dobry facet i, że dziecko potrzebuje obojga rodziców, ale już brak mi na to sił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość z 19:01 wiem, dlatego coraz częściej myślę, żeby przeprowadzić się do moich rodziców, może dać mu czas, żeby to przemyśleć i zrozumieć czy w ogóle zależy mu na rodzinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzeba się było zabezpieczać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedzieć do ciężarnej, że jest tłustą świnią, to szczyt buractwa. To jakiś dewiant, obrzydliwe ścierwo i powinno się mu to powiedzieć, obrócić na pięcie i pójść własną drogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zastanów się, czy chcesz wychowywać dziecko na siłę w "pełnej rodzinie" - będzie wtedy świadkiem kłótni i niepotrzebnych, złych emocji. zawsze możesz liczyć na to, że gdy maluch się pojawi, tatuś się opamięta, zmięknie mu serducho i do was wróci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem i na to naprawdę liczę, bo w gruncie rzeczy wiem, że to dobry człowiek. nie chcę na siłę stwarzać dziecku rodziny, a jednocześnie boję się, że sama sobie nie dam rady, zwłaszcza, że na moich rodziców nie mam co za bardzo liczyć, że mi pomogą. owszem, zapewnią dach nad głową, ale obawiam się, że bez jęków z ich strony też się nie obejdzie i jestem trochę między młotem, a kowadłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"" słyszę, że stałam się tłustą świnią (bo raczyłam przytyć 3 kg, choć zawsze szczupła byłam), że jestem nudna,bo raczę mu powiedzieć, że byłam w hurtowni dziecięcej, to po prostu chce zwiewać i sama wychować to dziecko... bo nawet nie potrafię myśleć, że to nasze dziecko, tylko, że moje... "" ""w gruncie rzeczy wiem, że to dobry człowiek. "" xxx ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha tylko tak mogę skomentować twoją głupotę autorko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On nie chciał tego dziecka , a ty " zapomniałaś " tabletek ....:) Myślałaś ze dziecko naprawi wasz związek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×