Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Córa uderzyła głową...

Polecane posty

Gość gość

Córa (18 miesięcy) nie miała ochoty przebrać pieluszki i ze śmiechem zaczęła mi uciekać. Z rozpędem potknęła się i lecąc z całym impetem uderzyła głową w dębowe krzesło. Nie zdążyłam jej złapać. Guz ogromny, podszedł krwią w trakcie dosłownie 5 sekund. Biegiem na pogotowie. A tam jak usłyszeli co się stało kazali wracać do domu "bo to nic poważnego". Nawet na nią nie spojrzeli (miała czapeczkę więc guza widać nie było) i o nic więcej nie spytali. Wróciliśmy do domu i zaczęłam czytać jakie mogą być tego konsekwencję i na jakie jej zachowanie muszę zwrócić uwagę. Czy miały któreś mamy podobną sytuację? Internet to nie zawsze dobre źródło wiedzy więc może wy poradzicie na co zwracać uwagę prócz senność czy wymioty. Dodam, że uderzyła się w czoło a pokazuje, że boli ja tył głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze lod przyloz? albo idz do innego szpitala, nawet do innego miasta pojedz, czesto robia sie obrazenia wewnetrzne a po kilku dniach zgon :( mimo braku objawow powinni jej zrobic jakies przeswietlenie? wiesz jacy sa lekarze,totalna olewka a potem glupie tlumaczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To wina krzesła, obsmaruj producenta na fejsie. Z firankami-makaronami tak zrobiono. Jak chciały udusić dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyja cora? nie twoja wiec sie kompletnie nie przejmuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mm444 - czyżby leki przestały działać? Może czas poprosić o inne, mocniejsze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie musisz się zbytnio obawiać .Jest takie stare powiedzenie że dzieci są jak z gumy,To prawda, one mają bardzo elastyczną konstrukcję, przystosowaną właśnie do tych ich upadków .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykładanie lodu jest bezsensowne, bo mała ucieka z płaczem, przez co już w ogóle nie chce do mnie podejść. Chyba faktycznie pojedziemy do innego szpitala. Mamy aż 70 km mam nadzieję, ze tam nie puszcza nas z kwitkiem. Ja chciałam by lekarz zrobił rentgen, ale stwierdził, że jest to inwazyjne dla głowy dziecka więc odpuściłam i pojechaliśmy do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasnie, dzieci maja takie wielkie glowy nie bez przyczyny, sa jak tankowce, nic ich nie zniszczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Przykładanie lodu jest bezsensowne, bo mała ucieka z płaczem, przez co już w ogóle nie chce do mnie podejść." x Masz rację. Jest bezsensowne po takim długim czasie! A skoro w ogóle nie potrafisz tego robić - to jesteś nieudolna! "Ja chciałam by lekarz zrobił rentgen, ale stwierdził, że jest to inwazyjne dla głowy dziecka więc odpuściłam i pojechaliśmy do domu." x Boże! Widzisz i nie grzmisz! Rentgen inwazyjny dla dziecka? Dałaś sie spuścić po rynnie... Co z Ciebie za matka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to normalne ale musisz wiedziec jak ten problem dlaczego ty zyjesz dzieckiem zachowujesz sie jak matka narcystyczna 333 www.youtube.com/watch?v=pKCDtTs0vWg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochanie powiem Ci co ze mnie za matka. Taka, która boi się, że swoją niewiedzą wyrządzi swojemu dziecku jeszcze większą krzywdę. Taka, która woli zapytać niż jak jedna z pań, wkładać dziecku zakażony palec do gorącej wody. Taką, która jest przerażona sytuacją i wierzy lekarzom, bo wierzy, że mają wykształcenie w tym kierunku. Taką, która jest bezsilna, bo w sytuacji która mnie spotkała nie wiem co robić. Może jest tak jak piszesz i jestem złą matka, ale kocham swoją córkę nad życie i oddałabym wszystko co mam by była szczęśliwa. Obserwuje ją a strach nasila się w każdej chwili gdy tylko zapłacze... Boję się to ci nie wystarczy? Boję się tak jak chyba jeszcze nigdy się nie bałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Więc czemu nie postawiłaś się lekarzowi? A jak coś jednak będzie na rzeczy - to będziesz miała pretensje do lekarza, czy do siebie? Kobieto! Głowa to nie są przelewki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to czemu zes wyszla z tego pogotowia bez sprawdzenia stanu corki??? miala czapeczke na glowie to co liczylas ze lekarz sobie ja sam zdejmie??trzeba bylo dziecko rozebrac. ja bym sie nie ruszyla dopoki ktos by malej nie zbadal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
ja pierd... jedz jeszcze raz ,nastrasz mediami i zażądaj kategorycznie badań ! MR głowy i tomografie! Jak chcesz to podam Ci numery do kilku programów interwencyjnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
a rentgen głowy to faktycznie kiepski pomysł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
daj znac co i jak po powrocie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam podobna sytuacje ,córka walnela w granitowy kant parapetu i tez zrobił się momentalnie krwiak . do przychodni miałam 100 metrów wiec biegiem polecialam z siostra na świadka. I nasza pani doktor ,która jest lekarzem starej daty ,z powolaniem i jedyna której ufam ,obejrzała mała i tez odesłała do domu . po kilku dniach nie było śladów po zdarzeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I takie są niektóre matki właśnie... Żal dziecka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
17.29 wybacz ale miałaś więcej szczęścia niż rozumu ,to nie kolano a głowa i rozwijający sie mózg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tępe dzidy z tych niektórych matek... Mądre i zaradne tylko na kafe. A w rzeczywistosci - nie potrafią ani jednej rzeczy załatwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ze niby jakie?? nie dobijaj kobiety. kazdego z nas mogla taka sytuacja spotkac a nie wszyscy sa holeryczkami ktore by zjechaly lekarza. popelnila blad ale to wina lekarza jakis konował i tyle. Autorko nie przejmuj sie, jedz do innego szpitala i nie daj sie zbyc. Napisz potem co i jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lekarz konował. A matka? Co z niej za matka? Nie trzeba być CHolerykiem. Wystarczy mieć jedną szarą komórkę. Głowa to nie noga czy ręka - jak już tutaj ktoś wspomniał. Więc nie ma dla mnie tłumaczenia, że "lekarz jest mądrzejszy ode mnie". Niewątpliwe wiedzę ma większą. Ale istnieje jeszcze cos takiego, jak matczyna intuicja i zdrowy rozsądek. A tych cech brakło autorce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt tutaj nie dobija autorki. Tutaj trzeba uświadamiać, ze z głową nie ma żartów!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wy jednak jesteście po/je/bane.. wystarczyło napisac żeby pojechala do innego szpitala a nie robic z niej wyrodna matke. Bawi was to? ku/rwa czytalyscie jej wypowiedzi? jaka jest załamana? Na sumieniu wy bedziecie mieć ją jeśli nabawi się depresji i będzie bała się dotknąć swojego dziecka, bo moze zrobic mu krzywdę. dziecku zabierzecie matkę a matce dziecko. Wy zdajecie sobie sprawę z tego co wypisujecie? To forum to jedna wielka patologia i nie ze strony autorki a odpowiedzi dotyczących tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jasne. Może jeszcze pogłaskać autorkę po głowie należy, co? Dperesji nabawi - bo jej ktoś prawdę napisał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żaluje że nie było mnie tu wczesniej. Przeciez te kobiety na prawdę kiedyś wprowadzą kogos do trumny Autorko odezwij się koniecznie po wizycie w szpitalu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja corka spadła z kanapy i po 2 dniach dopiero zrobił się ogromny krwiak na głowie. Pojechalam do szpitala i tam wykonano rentgen. Okazało się ze dziecko ma pęknietą czaszkę. Następnie wykonano tomografię i badanie to dało pewność ze nie ma glebszych uszkodzeń pod czaszka. Więc dla wlasnego spokoju zrob badanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisanie prawdy jest wg Ciebie wprowadzaniem do trumny? Co z was za wrażliwe pokolenie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co ty Pie/przysz? Prawdę? A znasz te kobiete by mówić o tym że jest złą matka? LEKARZ powinien być od tego by leczyć a my powinniśmy móc na lekarzach polegać. Ciągnąć w aucie dziecko xx kilometrów to również wyczyn... Rozlicz siebie z tego jaka jesteś matką. Wtedy porównamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To moze inaczej: czy jest inteligentną i myślącą osobą? Bo z tego, co tutaj opisała - to chyba jednak nie. Jeśli ktoś nie wie, że z głową nie ma żartów i daje się lekarzowi spuścić po rynnie - to sorry - ale nie jest dobrym rodzicem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×