Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Poszlibyście? poradźcie

Polecane posty

Gość gość

Zostałam zaproszona na rozmowę w sprawie pracy, poszłam, było kilka osób. Wyjaśniono nam co i jak i kazali przyjść następnego dnia, na próbę, że wtedy się zdecyduje. Poszliśmy (no dobra, przyszły tylko dwie osoby, reszta zrezygnowała). Tego dnia robiliśmy jakieś pierdoły, nie sprawdzali nas raczej pod kątem przyszłej pracy. Nikt specjalnie się nami nie zajmował. Kończąc "pracę" okazało się, że znowu mamy przyjść następnego dnia... Poszlibyście? Wkurzyłam się i to bardzo. Oni chyba czekają, kto zrezygnuje bo uśmiechali się i pytali: jak tam, nie rezygnujecie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie, sądzę, że szukają darmowej siły roboczej. Nikt o dobrych zamiarach nie zaprasza na darmowe dni próbne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poszłabym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapomniałam dodać, że pracy dużo (pracownicy nie ruszali się ze swoich miejsc, nawet kanapkę jedli na szybko), umowa śmieciowa. Nie powinnam wybrzydzać bo długo jestem bezrobotna ale wkurza mnie coś takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taki wyzysk sie zgłasza do inspekcji pracy czy cos w tym stylu !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co byłoby gdybyś miała wypadek w czasie pracy (złamała rękę itp) Przecież pracodawca wyparłby się, że tam byłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie, to jest wyzysk. Po was przyjdą następni na takie dni próbne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A pytam, bo mam dość daleko więc kolejna podróż żeby za darmo coś porobić to dla mnie nieciekawa sprawa. No właśnie, umowa śmieciowa więc brak ubezpieczenia, musiałabym sama je sobie opłacić. Choć to i tak bardzo mi nie przeszkadza, młoda jestem, mogę tak "harować". Nie powinnam wybrzydzać, powinnam brać byle co żeby tylko pracować. Ale z drugiej strony, jak pomyślę, że znowu tam jutro pójdę i znowu powiedzą: "proszę przyjść jutro" to niedobrze mi się robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daj spokój, przecież oni cię nie zatrudnią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tego, co słyszałam, przed nami był ktoś na dniu próbnym i zrezygnował. Coś mi się wydaje, że też kazali mu przyjść następnego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przekonaliście mnie, nie pójdę tam. Poszperałam w sieci, ta firma jest znana (ma oddziały w całej Polsce) i ma kiepskie opinie. Mam jakiś głupi nawyk, że jak ktoś mi coś mówi i jest miły to we wszystko wierzę, dlatego miałam dylemat. Nie będę walczyć o harówkę na umowie śmieciowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jaka branża?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewna poczta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej nie. Lepiej odżałować dniówkę za ten dzień, bo pewnie i tak jej nie dostaniesz albo dostaniesz po długich i kosztownych staraniach niż pakowac się w to na dłużej i więcej stracić niż jeden dzień bo w tej firmie to raczej nie zarobisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i nie poszłam. Szkoda, że nie wzięłam nr telefonu od tej drugiej osoby, wiedziałabym, czy ją w końcu przyjęli. Długo myślałam i to było podejrzane. Nie było żadnej konkretnej rozmowy kwalifikacyjnej, po prostu zaproszono kilka osób i kazali przyjść następnego dnia "na próbę". Skoro szukają pracownika to chyba powinni wybrać jedną osobę i ją ewentualnie przeszkolić a nie robić takie numery. Praca miała być przy komputerze a ja tam wolnego komputera nie widziałam. Zresztą domyślam się, dlaczego akurat teraz takie ogłoszenie się pojawiło. Już nie mam sił na pracodawców...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×