Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nina88000

Samotna siostra

Polecane posty

Gość nina88000

Witam na forum wszystkich. Jestem od 8 lat sierota,mam 27 lat.Mam siostrę z która nie utrzymuję kontaktów (spadek =wojna) :( Mam także brata ,z nim kontakty mam tylko telefoniczne chodź mieszkamy od siebie tylko 7 km.Czasem chciałabym go zaprosic z rodzinką na kawe,lecz mieszkam na pokoju :( on ma swoje mieszkanie,i nigdy mnie nie zaprasza, siostry też nie.Poprostu nie interesuje sie nami.Kiedy sa święta jest mi przykro,bo spędzam je z "obcymi"ludzmi.Dzis zadzwonił i mowi wyjdz,jestem pod domem. Myślę ooo super,może święta spędzę wśród rodziny,ale nieee :( dał mi zaproszenie na komunie syna,kiedy ja powiedzialam że raczej nie przyjde,bo jak bede sie czuć, w sumie nie znając bratanka.On masz przyjść bo jak to bedzie wyglądało przy rodzinie mojej żony, że siostra nie przyszła. Zrobiło mi sie bardzo przykro :( a czy mysli co ja czuje w czasie świąt? Kochani doradźcie co robić :(? Ale sie rozpisalam,ale odrazu mi lżej...z gory dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bądź hipokrytką. Jak nie chcesz iść to nie idź. Nie będzie cię braciszek wykorzystywał do poprawy swojego wizerunku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina88000
Znajomi też mi tak mówią, ale czy to wypada nie pójść :( ? Mam metlik w głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wypada udawać, że jest dobrze? Co ci zależy na rodzinie jego żony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina88000
Więc jak zacząć rozmowe z bratem ,jak powiedzieć, że nie przyjdę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wprost. Nie utrzymujecie kontaktów, nie znasz bratanka i nie zamierzasz nagle pojawiać się na komunii. On nie traktuje Cię jak siostrę, więc Ty nie będziesz traktowała go jak brata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba było po tekście, że masz przyjść, podrzeć to zaproszenie na 2 części i oddać mu je do ręki, a potem odwrócić się na pięcie i odejść bez słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina88000
Jak mu powiedziałam, że bede zle sie czuć w gronie jego rodziny.I ze nie przyjde,to bylo widac ze byl zły, no tak bo co teście powiedzą :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadzwoń, powiedz, że to przemyślałaś i jednak nie chcesz iść na komunię do obcych ludzi, bo będziesz się tam źle czuła, a przecież wszyscy tam będą dla Ciebie obcy i się rozłącz, a potem nie odbieraj telefonu od niego. Trochę tchórzowska wersja, ale może się udać. Inna sprawa, że ja bym na Twoim miejscu poszła do kościoła, życzenia po wszystkim też bym złożyła i poszła sobie. Co dziecko winne? Ale jeśli pójdziesz, czy to tylko do kościoła, czy do domu też - weź ze sobą koleżankę, bądź jeśli masz to partnera. Będziesz się pewniej czuła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co cie to obchodzi jak on sie bedzie czuł? Skoro on sie nie zastanawia jak ty się bedziesz czuła to kij mu w oko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Według mnie powinnaś iść, być może będzie to okazja do zacieśnienia więzi rodzinnych. Brat jest głupi, więc Ty bądż mądrzejszą dziewczyną z klasą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko nic nie winne, tylko, że to dziecko jej nie zna, tak jak i ona nie zna dziecka. Bez sensu jest iść tylko po to żeby bratu nie było wstyd, ze nie utrzymuje kontaktów z własną siostrą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale to faktycznie może być okazja do polepszenia stosunków. Może coś się zmieni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wg mnie brat jest jak cos potrzebuje a jak wczesniej bylo? Byl? Ma teraz interes i rozkazuje masz przyjsc. Prosze Cie. Nie jestes jego wlasnoscia czy niewolnica ze masz robic to co on powie. Wiele ludzi wypowiada sie ze nie powinnas isc i ja tez sie z nimi zgadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina88000
Dziękuję kochani za mądre odpowiedzi :* Musze sie z tym przespać, przeplakalam już dziś dość :( życie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina88000
Komunia będzie w restauracji, napewno już za mnie zapłacił. Ajjj jaki on jest ,mysli tylko o sobie :( odkąd jestem sierota ani razu nie bylam u niego...8 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nina moze i placz pomaga ale nie powinnas plakac z takiego powodu. Zachowal sie ze tak nazwe chu.... chamsko wiec sama masz obraz jego stosunku do Ciebie ale z drugiej strony to Twoj brat ale chyba tylko z nazwy bo tak sie brat nie powinien zachowywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koniecznie pójdź. Może to okazja do przełamania lodów. Nie masz nic do stracenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja uwazam ze ma bo wtedy pokaze ze brat moze jej dyktowac co ma robic. Co innego jakby powiedzial - wiesz fajnie byloby jakbys przyszla. Ale jezeli do tej pory nie poznala bratanka i brat nie chcial jej jako siostry przedstawic swojemu synkowi to oznacza ze ma ja gleboko w ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina88000
Dokładnie brat tak sie nie zachowuje :( Nie wierzę ze jezli pojde to nasze stosunki sie poprawią, po komuni bedzie tak jak i teraz bedzie miał mnie w d...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość 1111
Wiesz moim zdaniem powinnaś iśc na tą Komunię bo czy to dziecko coś jest winne że masz zły kontakt z siostrą. Brzydko zrobili że nie weszli do ciebie i nie zaprosili normalnie. Tak się akurat składa że ja też sam spędzam tegoroczne Święta!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Serdecznie ci współczuję takiej rodziny, ale wierz mi, sporo ludzi na podobnie. Slaba to dla ciebie pociecha, wiem. Uwazam, ze to manipulacja ze strony brata, a zadziałał wyjątkowo podle, wedlug powiedzenia- " jak kogoś skrzywdzisz, nie zapomnij go obrazić"... Skrzywdził cię po wielokroć, wypierając się ciebie, nie przedstawiając swojej nowej zonie, jej rodzinie, wlasnej siostry, nie interesując się tobą, nie pytając, jak zyjesz, jak twoje zdrowie, czy nie potrzebujesz pomocy, itp. Po prostu cię skreslił. Bolesne, ale cóz... To po kiego grzyba przyłazi teraz i obraża cię zaprosinami , falszywymi, dla pozoru, by zapunktowac i dobrze wypasc przed tesciami i swoimi znajomymi????? Mógłby miec odrobinę, ale choc odrobinę klasy, i nie robic ci nadziei na przywrócenie jako takich kontaktów między rodzenstwem. Następne zaproszenie na bierzmowanie, a jeszcze następne na...slub??? O matko, jak mozna byc tak okrutnym i podłym! Toksyczny, falszywy drań. Ja na twoim miejscu pogodziłabym się z sytuacją, ze rodzenstwo nie utrzymuje kontaktów, naprawdę w rodzinie róznie bywa. Ale... to ja. Moze ty jeszcze czekasz, ludzisz się nadzieją, ze cudownie wszystko się odmieni. Nie umiem doradzić ci w tej konkretnej sytuacji. Wiem, co ja bym zrobiła. Nie poszlabym, i nie tłumaczyła się, dlaczego. Ani twój brat, ani siostra, nie podali wystarczających powodów, wyjasnien, dlaczego cię skreslili z wlasnego zycia. Lepsi obcy, byle szczerzy i serdeczni, niz fałszywa rodzina. Przytulam:) Wesołych Świąt:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykra sprawa, ale czy ktoś może wytłumaczyć dlaczego teraz coraz częściej relacje między rodzeństwem tak wyglądają? Kompletna znieczulica, brak emocji, zostały tylko powłoki ludzi robotów hipnotyzowanych pogonią za dobrobytem. Ten system jest chory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość wiem co mówie
gość dziś bardzo mądrze napisane. Szoda że nieraz najbliższa rodzina ma takie kiepskie stosunki. Szukaj ludzi szczerych i ciepłych emocjonalnie. Trudno ich teraz znaleść ale warto szukać. Tą "rodzine" bym po prostu olał na Twoim miejscu, nie są Ciebie warci. Daj kontakt to możemy podyskutować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo to nie chodzi o samo rodzeństwo, ale po prostu o ludzi. Mało kto ma ochotę pielęgnować więzi, a forsa i wizerunek zawsze były ważne. Ale znam wiele rodzeństw, które mają świetny kontakt. Sama nie kocham brata wielką miłością i nie jest moim kumplem życiowym (jestem w twoim wieku), ale zawsze robimy dla siebie mniejsze lub większe drobne przysługi i nie czuję abym robiła coś za coś, albo coś "bo muszę, bo brat". Wiem, że nie będziemy o nic walczyć (z drugiej strony nie ma też za wiele rzeczy do walczenia hehe), chyba że kiedyś będzie miał jakąś podsycającą konflikt żonkę, ale to nie jest ktoś podatny na wpływy, więc to też wykluczam. Generalnie ludzie w tym wątku mądrze mówią :) Pewnie można postawić również na odbudowę więzi rodzinnych, szczerze pogadać, ale pewnie niewiele się zmieni, a mały sens ma praca nad relacją, w której tylko 1 strona chce to robić :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina88000
Jesteście wspaniałe :-* Dziękuję z całego serca. Jutro brat będzie dzwonił z życzeniami, więc delikatnie mu powiem, że nie mam ochoty iść, grać. Niby super rodzeństwo. Ciężko jest żyć bez rodziców. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larive90
na portalu http://www.dyskoteka.co/ możesz odnaleźć osobe która mogła by ci dotrzymać towarzystwa. ja znalazłam i jestem zadowolona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem że możesz czuć się urażona zachowaniem twojego brata. Ale sama też przyznajesz że z chęcią poszlabys na święta a na komunie już nie? Jakbyś teraz poszła do niego na święta to też byłabyś jak z obcymi ludźmi. A może jak brat zadzwoni do ciebie z życzeniami to poproś o spotkanie abyś mogła poznać jego dziecko? Myślę że komunia to świetna okazja do poznania jego rodziny. Wiesz w życiu różnie bywa. Sama mam wujka który zawsze chciał zerwać kontakt z moim ojcem. Sytuacja zmieniła się przy okazji mojego wesela. Pomimo że go prawie nie znalam zaprosilam go z rodziną. Jego żona okazała się świetną kobietą a córka jest całkiem fajna. Zona zawsze namawiala wujka do zaciesnienia więzi rodzinnych ale on nie chciał. Taki gbur :p Dziś są po rozwodzie, z wujkiem kontaktów nie ma ale z jego byla żoną i moją kuzynką widujemy się średnio 3 razy w roku. Spróbuj iść na komunie, jak będzie źle to wyjdziesz po obiedzie i nie będziesz mieć wyrzutów sumienia że nie probowalaś. Pozdrawiam ewelka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję, najblizsza rodzina a taka obca. Ja bym nie poszla i nie przejmowala sie bratem skoro tyle lat nie przejmowal sie toba. Co do tego ze dziecko niczemu winne..owszem ale dziecko nie zna ciotki wiec nie bedzie mu przykro ze cie nie bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisałam o 0.37... Trudno tak jednoznacznie okreslic, co dalej...Bo przeciez brat odbębnia zyczenia, by miec spokój ducha. Mając wrażliwość zamrazarki i subtelność słonia...A co z bratową? Nie inicjowała sama kontaktów, nie zapraszała do domu, chocby na kawę? Druga siostra wypięła się, bo spadek, czyli podziały majątkowe po rodzicach, itp. Przykre jest to wszystko, ze bardziej się ceni kasę, za wszelką cenę, kładąc na szali swój honor, godność i przyzwoitośc.... A tak naprawdę najcenniejsze są te rzeczy, których nie można kupić, nawet posiadając platynową kartę Mastercard... Autorko, głowa do góry!:) Kazdy, to co zasiał, to i zbierze...Trzymaj fason, jesteś dzielną, mlodą, wrazliwą kobietą, to rzadkosc w dzisiejszych czasach. Taki brylancik w swiecie przeważającej miernoty... Trzymaj się, cokolwiek postanowisz, to zrobisz, to twoje zycie i decyzje. Moze będzie kepiej, a moze upewnisz się, ze juz naprawdę wystarczy. Jak to mówią, czas okaże, życie skoryguje....:) Przytulam i jeszcze raz wszystkiego naj, naj, na Święta i po Świętach:):) urszak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×