Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nie mam szans u niego...

Polecane posty

Gość gość
ze względu na różnicę wieku ? wiesz,ale ja akurat z takiego powodu nigdy nie zrezygnowałabym z miłości :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zbyt duża różnica wieku, jest głównym powodem, ale nie jedynym... Staram się wrócić do równowagi psychicznej, żyć jak kiedyś i to także jest powód, mojej decyzji. Miłość jest piękna, ale niestety przynosi, ból i cierpienie. G.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośća
Teraz gdy już nie jesteś jej szefem śmiało możesz zacząć od nowa. .. spotkaj się z nią pogadajcie bo ona żalu i złości do Cb nie ma.. Możesz zyskać zbliżając się do niej przecież tego chcieliście..bliskości i upojnych nocy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ostatni wpis, chyba nie dotyczy tego tematu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgadza się,ktoś pomylił tematy ;-) co u Ciebie G. ? jak sobie radzisz na co dzień ? mi nadal bardzo smutno i przykro że musiałam z niego zrezygnować...mam nadzieję że ten stan w końcu minie. i że wreszcie o nim zapomnę. tylko nie wiem jak,widzę go tak wyraźnie w snach ... siedzimy razem w parku na ławce,przytuleni... :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuje, że pytasz :) Obecnie mam urlop i staram się nie myślec, ale akurat dziś znów mam słabszy dzień i myśli o niej powracają :/ Najgorsze jest to, że wiem, że ona czeka na kontakt z mojej strony, ale nie chce się znowu cofnąć i popsuć tego co udało mi sie już wypracować. Będę konsekwentny w swojej decyzji i nie odezwę się, choć bardzo bym tego chciał :/ Ty masz sny jak siedzisz przytulona w parku, a ja widzę jej bardzo smutne spojrzenie gdy się z nią żegnałem, podczas naszego ostatniego realnego spotkania. Jest ciężko, ale Ty i ja damy radę, zobaczysz :) Jesteśmy w kontakcie. G.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hej kolego G. życzę więc udanego urlopu :-) u mnie z kolei on jeszcze nie wie że już nie pojawię się na kolejnej wizycie. w karcie ma moje wszystkie dane,nawet nr.telefonu... chyba dostanę zawału jeżeli zadzwoni zapytać dlaczego nie było mnie na kontroli :-( i co ja powiem ? że zmieniłam lekarza bo się w nim zakochałam :-( mam nadzieję że nie będzie wnikał i szybko o mnie zapomni,w przeciwieństwie do mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć koleżanko :) Mam nadzieję, że nawet jeśli ten telefon zadzwoni to go nie odbierzesz. Nie chce ci dyktować co masz robić, chce ci tylko pomóc, bo czuje, że jesteś fajną dziewczyną po twoich wcześniejszych postach. Życzę ci z całego serca wytrwałości, dużo siły i energii, abyś stawiła czoło przeciwnościom losu. I proszę cię pamiętaj, że ten stan minie, nawet jeśli są gorsze dni. G.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć kolego G ;-) rzeczywiście nie jest lekko,zwłaszcza wtedy gdy mam gorszy dzień. zawieszam się,rozmyślam gdzie on teraz może być,co robi... jestem bardzo samotna,nie mam znajomych z którymi mogłabym gdzieś wyjść,pośmiać się,pożartować.może wtedy nie myślałabym o nim bez przerwy :-( jesteś miły ale ja wcale nie uważam się za fajną dziewczynę,gdyby tak było nie byłabym samotna. a jak Ci mija urlop :-) pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cześć :) Jesteś fajna, ja tam wiem i możesz sobie pisać co chcesz. Masz mnie ja jestem twoim znajomym, choć wirtualnym, ale jestem i zawsze możesz do mnie napisac :) Jak mija mój urlop ? Szczerze,za dużo czasu na myślenie, a zajęcie się czymś jest bardzo pomocne w tej sytuacji. Nie długo zaczniesz mieć chwile kiedy zacznie ci to przechodzić, momenty w których to uczucie będzie się stawało mniej uciążliwe i te momenty będą z biegiem czasu co raz dłuższe, aż całkiem osłabną, wytrzymasz jeszcze chwilkę ? I proszę napisz mi jak masz na imię :) Grzegorz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej Grzegorz , skoro ze mną jesteś to wytrzymam ;-) z pewnością mi przejdzie,czas zrobi swoje... tylko to uczucie przegrania,bezsilności, w całym moim dotychczasowym życiu sprawia że jestem przybita,właściwie załamana. nie tak wyobrażałam sobie swoje życie. chciałabym to zmienić,a nie wiem jak. i tak tkwię w tej próżni,żyje z dnia na dzień,bez celu,marzeń,pragnień. Anna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najlepiej to sie ubierac i zachowywac jak ta panienka z fimika a facet nigdy nie zdradzi i kazdy sie zakocha bez pamieci 333 www.youtube.com/watch?v=n08-SNPvLKk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na Twoim miejsciu zapytałabym tarocistki, czy w to brnąc czy nie. Mnie podpowiada Sofii. Napisz do niej. tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć Aniu :) Właśnie, rzecz w tym, że ja jestem z tobą na dobre i na złe, po prostu tak już jest... Nie chce sie powtarzać, ale za niedługo, nadejdzie druga faza tego stanu i ból zacznie ustępować, wytrzymaj to jeszcze troszkę. I nie rozmyślaj za dużo tym, chodzi o to, żeby ten nawyk, przestał dominować w myślach. Twój kolega G.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem jak w końcu z autorką tego wątku, czy jest z tym facetem czy nie??? Ja generalnie mam inny problem, jestem wykształcona etc. bardzo dobrze, facet którego poznałam ma takie samo wykształcenie, problemem raczej jest kasa, on jest z bogatej rodziny (mega bogatej) ja z biednej (moje mieszkanie jest jak z PRLu, nie stać mnie na samochód ani jakieś przyjemności). oczywiście skończę studia, pójdę do pracy i będe zarabiać tyle co on ale dziwnie się czuję. dla niego to chyba bez znaczenia jest mój status materialny, no ale nie wiem... Moja kuzynka ma bogatych rodziców, a chłopaka biednego i sa razem już 2 lata i sa szczęśliwi. ten chłopak jest bardzo mądry, dobrze wychowany tylko biedny. Mojej cioci się nie podoba ze wzgl finansowych, ale bogacz nie byłby chyba taki porządny jak ten chłopak. Ja mam szczęście do samych takich bogatych, starał się o mnie kiedyś facet z bardzo bogatej rodziny, ale spasowałam bo by zemdlał jakby zobaczył moje mieszkanie, on miał kilka domów w różnych państwach europy. Dobrze wykształcony, ale nic nie robił, bo miał tyle kasy, że cały rok wakacje miał, ale był mądry, oczytany, wartościowy gość. Jest moim znajomym, tak jest bezpieczniej dla mojego ego. No a z tym nowym to zaryzykuję, bo co mam zrobić, chciałbym jakiegos na poziomie materialnym mojej rodziny ale spotykam akurat takich co mają bogatych rodziców i używają życia, a skoro mi się facet podoba i ja jemu to nie będę patrzeć że nas kasa dzieli, bo w przyszłości będziemy na równi z tym, że on duzo odziedziczy. Mówi się, że kobiety chcą bogatych ale to nie jest prawda, dla mnie to jest nieprzyjemność, żródło wstydu i problem. Sama potrafię pracować etc i sobie radzić, nie jestem żebraczką!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu autorka. nie jestem z nim. ponad 10 lat temu również spotykałam się z bardzo bogatym chłopakiem. ponad dwa lata przekonywał mnie i zapewniał że nie ma to dla niego znaczenia,że jestem biedna,że mój dom wygląda jak ruina,że bardzo mnie kocha... niestety bez przerwy byłam "na językach" , ludzie opowiadali o mnie okropne i nieprawdziwe historie :-( nie mogłam tego znieść. zerwałam z nim. więc teraz by uniknąć bólu i podobnych sytuacji,zrezygnowałam nim cokolwiek się zaczęło :-( to już drugi raz :-( okropnie boli... A.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć koleżanko :) Co u Ciebie, dajesz sobie jakoś radę ? G.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć kolego :-) ze wszystkich sił staram się nie myśleć o nim ...nie jest tak źle w ciągu dnia,gdy jestem czymś zajęta lub w pracy . ostatnio miałam chęć kupić perukę , założyć okulary i zakraść się pod jego gabinet , tylko go zobaczyć z daleka :-( tylko zobaczyć. najbardziej doskwiera smutek w takich chwilach,jest sobota wieczór a ja sama w czterech ścianach :-( a Ty wróciłeś już na ziemię ? jak się czujesz ? A.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć :) Ja muszę przyznać, że u mnie jest widoczna poprawa, właściwie to ból już ustępuje... Myślę już rzadziej, chyba się udalo wyjść z tego. U ciebie, też będzie nie długo to samo, ale jak go zobaczysz wszystko pójdzie na marne, a nawet będzie wda razy gorzej, nie zepsuj tego... G.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cześć,postaram się.... A.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzymam cie, za słowo. G.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak bardzo chciałabym poznać kogoś przy kim czułabym się swobodnie,po prostu dobrze. kogoś u kogo mam szanse... A.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze do mnie możesz napisać, a tym bardziej jak będzie źle, zawsze ci pomogę. Jestem z tobą i możesz na mnie liczyć w trudnych chwilach i o tym pamiętaj koleżanko A.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziękuję Ci. jesteś dla mnie bardzo miły. w tej chwili jest mi bardzo smutno,właściwie to łzy płyną strumieniami,nie potrafię ich zatrzymać ..... chyba mam mega doła :-( wróciłeś już do pracy kolego G ? pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, wróciłem już do pracy. Jeśli to ci w czymkolwiek pomoże, to pamiętaj, że jestem twoim kolegą i ciesze się, że ciebie poznałem... Nie jesteś samotna, bo jest ktoś kto ciebie polubił i chciałbym nadal mieć kontakt z tobą :) Możesz zawsze liczyć na mnie. G.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
J****e bzdury wymyslone przez nudzacych sie cale zycie ludzi - wyksztalcenie :D 99% tego czego uczysz sie w szkole i na studiach nie przyda sie tobie w zyciu. Koles ktory zrobi 2 tygodniowy kurs na wozki widlowe ma wieksza szanse na prace niz super "wyksztalcony" po 10 latach studiow :D a ktos kto mysli inaczej jest inteligentny inaczej i jesli patrzy na swiadectwa jesli chodzi o milosne sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A po kilku latach po studiach i tak zapomnisz prawie wszystko, aha z taka wysoka inteligencja jak moja trzeba sie urodzic, to talent :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie czytalem i nie bede calego tematu tylko szlochy autorki ze nie ma szans bo ma podstawowe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedyś to było forum dla dorosłych.... a teraz wakacje i dzieci znalazły sobie rozrywkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×