Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość la donna non perfecta

Do pięknych kobiet: męska inicjatywa

Polecane posty

Gość la donna non perfecta

Zwracam się do ślicznych, pięknych, atrakcyjnych młodych kobiet. Moje pytanie dotyczy męskiej inicjatywy. Ja, jako osoba ŚREDNIA (lub, kto wie, może i uchodząca za wręcz brzydką, nie mogę tego wykluczyć) muszę się o mężczyzn starać mniej więcej proporcjonalnie do tego, jak oni starają się o mnie... czyli obydwoje mamy podejście do siebie wzajemne iście dżenderowe, czyli z raczej równouprawnieniem niż z przewagą inicjatywy -jak tradycja nakazuje- męskiej. Sprowadza się to do schematu: "jesteś to jesteś, a jak cię nie ma to..." to on nie zauważy. Nie napisze, nie zadzwoni. Widujemy się co tydzień (odgórne spotkania w większym gronie, narzucone przez szkolenie) i wtedy owszem, on zagaduje. Jednak między tymi narzuconymi spotkaniami NIC - CISZA. Ani jednego telefonu, ani jednego SMSa, zero... Mam tylko jedną przyjaciółkę i to na poziomie wyglądu podobnym do mojego, więc chciałabym poszerzyć sobie perspektywę i dowiedzieć się, jak to jest u PIĘKNYCH dziewczyn? Mężczyźni, zgaduję, odzywają się? Piszą, dzwonią, zabiegają? To nie czasy się zmieniły tylko... po prostu moja perspektywa, perspektywa osoby NIEATRAKCYJNEJ, podsuwa mi błędne wnioski... Prawda boli tylko raz, łudzenie się zaś boli za każdym razem i długo... Bardzo jestem ciekawa jak to wygląda w kaście Pięknych Kobiet. :) Oświećcie mnie, proszę. :) Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten facet ma cie zwyczajnie w d***e. Tu nie chodzi o to z ktorej strony wychodzi inicjatywa.. Facet ma cie w d***e i radze zakonczyc ta relacje bo teraz sie z nim spotykasz, ale jak pojawi sie lepsza na horyzoncie to nawet sie nie bedzie zastanawial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość la donna non perfecta
Nie można tego nawet tak ująć, że się "spotykamy". My po prostu się widujemy bo I TAK mamy zajęcia w tym samym miejscu i czasie. Napisał raz... jakoś potem już nie... Naprawdę potrzebuję dostępu do INNYCH PUNKTÓW WIDZENIA. Nie mam żalu do mężczyzn. Po prostu chcę wiedzieć, na czym stoję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zaiskrzyło między wami :( A na czym Twoim zdaniem polega Twoja nieatrakcyjność bo wygląda na to, że jesteś wykształcona i inteligentna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zabiegają ale gdyby chodziło o ciało tylko to myślę że nie trwałoby to długo ,oni zakochują się w umysłach chociaż tyle gadania o ciałach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja naleze wg mezczyzn do atrakcyjnych kobiet, wiec u mnie to wyglada tak, ze zagaduja, probuja byc na sile zabawni, sa wrecz natretni, jesli nie da sie facetowi jasno do zrozumienia ze nie jest sie nim zainteresowana to sami sie nie domysla pomimo zlewania ich wielokrotnie, ucinania rozmow, ignorowania, wiec mi sie wydaje ze on w ogole nie jest Toba zainteresowany i jakis tam kontakt jest miedzy wami wynikajacy jedynie z zajec laczacych was na uczelni czy w pracy, bo nie wiem o czym za bardzo pisalas.. jesli mu sie nie podobasz nie bedzie sam zabiegal, bo mu nie zalezy, inaczej by samdzwonil, pisal nawet codziennie i co najwazniejsza dazyl do spotykania sie jak najczesciej sam na sam, probowlby Ci czyms zaimponowac, jesli tego nie robi nie podobasz mu sie jako kobieta - nie pociagasz do fizycznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość la donna non perfecta
Nie mam kompleksów na tle inteligencji i osobowości. Potrafię podziwiać ludzi mających przewagę w kwestiach pozawyglądowych (w wykształceniu, w zdolnościach i talentach, w jakości poczucia humoru, w wiedzy ogólnej etc.) ale ten PODZIW nie idzie nigdy w stronę samodestrukcyjnych porównań na moją niekorzyść i zadręczania się odbieganiem (obiektywnie) na "niekorzyść" czy słabym wypadaniem na tle kogoś kto wymiata w swojej dziedzinie. :) ALE... w kwestii wyglądu mam i zawsze miałam kompleksy i to niestety niebezpodstawne. Co jest kluczowe: NIE DAJĘ PO SOBIE POZNAĆ, że je mam - nie użalam się, nie narzekam przy ludziach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość la donna non perfecta
Odświeżam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ladonna, popracuj nad samozachwytem. Poważnie. Jak myślisz? dlaczego tyle beznadziejnych brzyduli ma przystojnych i fajnych partnerów? Jeżeli jesteś inteligentna osiągniesz to o czym marzysz. Głowa do góry i do działania! :) wiem co mówię, jestem kobietą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też chyba jestem średnio atrakcyjna. Tzn figurę mam dobrą, ale za to twarz nie powala. Mam duży nos, małe oczy i usta. Jeśli jakiś facet mnie podrywa to dopiero po bliższym poznaniu, bo jestem otwarta i mam poczucie humoru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość la donna non perfecta
Z biologią nie wygram, ale dzięki za rady. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba mu za bardzo nie zalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sam wyglad nie jest najwazniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×