Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Teściówka

Teściowa straszne słowo ....

Polecane posty

Podobno dzisiaj jest moda na "dobre relacje z teściową", nie wiem jak się ta moda ma do rzeczywistości ale wiem, że bardzo się staram o dobre relacje z synową i coraz bardziej samotna czuję się w tych staraniach. Teściową jestem od roku, synową lubię i akceptuję (dzieci mieszkają w innym mieście). Zawsze wiedziałam, że dzieci z gniazda wyfruwają i że pępowinę odciąć trzeba. Każdy ma prawo do swojego życia, zarówno młodzi jak i dojrzali i życiem swoim żyć trzeba. Ale także trzeba budować relacje. Zatem buduję: rozmawiam na różnorodne tematy, nie doradzam nie pytana, nie wtrącam się, z niczym nie narzucam, cieszę z decyzji, które podejmują, szanuję plany.... i coraz częściej czuję się taka bezużyteczna. Chcę kupić prezent do nowego mieszkania, pytam czego potrzebują i otrzymuję całą listę obwarowań, chcę kupić coś wnukowi i otrzymuję całą listę obwarowań, kupuję coś uniwersalnego - by sprawić przyjemność - np. kwiatka - okazuje się, że to niepotrzebne .... Gdy syn był kawalerem dostał tzw. "wyprawę" - okazuje się, że wszystko jest do wymiany, rzeczy z poprzedniego mieszkania syna są zbędne itd. Nagle okazuje się, że syna wychowałam bez gustu, sama nie mam gustu itd. ... Ja wiem, że o gustach się nie dyskutuje i trzeba akceptować wybory innych ale jak to się ma do budowania relacji. Jak to się ma do wielu lat przekazywania wartości swoim dzieciom, tym ponadczasowym, choćby dotyczących tzw. dobrych manier. Jestem młodą teściową, wykształconą, rzutką kobietą. Bez problemu oddałam pałeczkę pierwszeństwa swojej synowej, tym bardziej jest mi zwyczajnie smutno, że nie doceniane są starania, chęć poznania swoich gustów, pokazania czegoś nowego, kategoryczne stawianie granic. Znam siebie, wiem, że się wycofam i znam swojego syna, wiem, że będzie miał o to żal. Teściowa to straszne słowo ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla odmiany słownictwa, tryfiła ci się synowa "burak". Z góry ma zprzedzenia że nejlepiej jest się trzymać od teściowej z daleka. Dobrze robisz co robisz i cały szacun dla Ciebie z mojej strony. Nie zapominaj o synu. Synowa jest jak teściowa; do wymiany. Dobry syn, córka, matka, ojciec są jedyni w swoim rodzaju niepowtarzalni i niezastąpieni. Dla checy możesz zrobić eksperyment i zacząć zrzęźić a zobaczysz że synowa nagle zacznie się z Tobą liczyć. Paradoks ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wygląda na to, że jesteś bardzo fajną teściową, tylko trafiła Ci się synowa - jędza. Trochę mi przypominasz moją teściową, moja mama to się wpiernicza w nasze życie bez pytania i ze wszystkim, a jedyne co ją powstrzymuje to fakt, że mieszkam w innym kraju. Teściową mam w tym samym mieście, nie wpadnie na kawę bez zapowiedzi tydzień wcześniej :) Na początku mnie nie akceptowała i traktowała mnie z góry, jakbym przyjechała z wysepki na Pacyfiku i w życiu nie widziała elektryczności :D Ale teraz jest już lepiej. A co do Twojej sytuacji, uważam, że powinnaś przestać kupować im jakiekolwiek prezenty. Jeśli idzie o wnuczka, to zapytaj konkretnie co masz kupić, z komentarzem "bo nie wiem czy mu pozwolisz się tym bawić/to nosić", kwiatków też nie kupuj ale skomentuj, że widziałaś przepiękne i pomyślałaś o synowej, ale przecież... i tu odpowiedni komentarz. Nie bój się być złośliwa, może jej się zrobi głupio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teściówka dziś Wyluzuj,twoje starania to coś czego nikt nie doceni a synowa i tak zrobi pranie mózgu synowi ze to miał i to co dajesz to wielkie gó...o To co jej da mamusia badz sama sobie kupi moze być największym badziewiem ale ona bedzie ci udawadniac ze jest gustowne . W synowej nie znajdziesz przyjaciela zresztą jak w każdej innej kobiecie.Będziesz dawać,bedzie złe i nie takie,przestaniesz:) to bedzie ujadać że nie pamietasz o nich i synowi bedzie cie obrzydzać.I tak zle i tak niedobrze.Trzymaj kase dla siebie bo na starośc ci sie przyda,syn ci nie pomoże bo bedzie kontrolowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Teściówka
Dziękuję za komentarze i słowa otuchy. Dla mnie to co robię i jak się zachowuję było i jest normalne dlatego stale się dziwię, że można być takim nieufnym, niezadowolonym czy może po prostu stereotypowym. Bardzo mi zależy na budowaniu ale widzę, że trzeba będzie odpuścić, dla własnego dobra. Przyznam się jednak, że trochę się boję.... Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę że powinnaś nie zwracać na to uwagi, to ich życie i ona jako pani domu ma swój "plan" na wszystko. To co tobie się podoba nie musi jej, każdy człowiek jest inny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka syna
U mnie jest identycznie.Jestem taka sama teściowa jak Ty i niestety mam też identyczną synową.Ja do synowej "córuś" bo uważałam że zyskałam córkę a Ona do mnie najpierw mamo a odkąd zaszła w ciąże to zaczęła bezosobowo i tak jest do teraz/prawie 2 lata/Od jakiegoś roku nie ma córuś lecz jest bezosobowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam identycznie ze swoą teściową ak Twoja synowa z Toba. I wcale nie jest tak różowo... Dostaje ciuchy nie w moim rozmiarze, przewaznie za duze o 3-4 rozmiary , nie w moim stylu (staram sie ubierac kobieco i elegancko) dostaje koszulki z cekinami perelkami, przetarciami, cyferkami, z lycry dostaje wory takich ubrań ... co a z nimi zrobie jeeli wezmę to nosze po domu lub na silownie, zawsze jak mowie, że dziekuje, doceniam ale nei są w moim rozmiarze, w moim guscie i wolalabym sobie kupowac sama Zawsze jest namawianie kilkugodzinne i obraza majestatu potem dowiaduje sie od rodziny ciekawych rzeczy jaka to jestem ksiazniczka itp... Przynosi mi biustonosze rozmiar B85 z lumpeksu nosze G70 o czym wie, potem wyje i płacze ze nie chce od niej tego brać, skarpety z lumpeksu :( Bez mojej wiedzy mam wciskane do domu stare meble , kiedyś wybrala mi rolety przyniosla i kazala zalozyc, nie rozmiar naszych okien i nie kolor ktory bym zalozyla :( niektóre rzeczy sie konsultuje drogie teściowe nie macie prawa ustawiac nam zycia, ubierac nas, meblować mieszkanie ... takie prezenty sa tak naprawdę próbą wtrącania swoich trzech gorszy i próbą kontroli życia synowej i są bardzo niegrzeczne, niektorzy tego nei rozumieją poprostu. Napychanie tłustym żarciem na sile, napychanie poprostu na sile jedzeniem też jest niegrzeczne, ja gdy raz juz odmowie uwazam ze nalezy to przyjąć, nie jestem malym dzieckiem ktore nie wie czego chce . Dzwonienie codziennie i zabieranie godziny wolnego czasu też nie jest ok, nawet jeżeli wydaje się mile I tak takie zachowania są niegrzeczne i poniżej krytyki drogie teściowe, odrobine taktu w relacji z synową Wam życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uważam, że prezenty powinno się dobierać pod gust osoby obdarowanej a nie własny, jeżeli nie potrafi się tego przeskoczyć- dawać rzeczy,ktore się zużyją - rajstopy, kawę, herbatę ; nie kazdy ma rupieciarnie w domu, ja np. mam porządek i mało rzeczy, raczej żyje w nurcie minimalistycznym i zwracam uwagę na jakość, nietrafione prezenty są oddawane biednym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem teściową i mam dwie synowe.Nie kupuję prezentów dla wnuków ,dzieci /synowie ,synowe/.Daje kopertę z kasą ,składam życzenia i mówię'bardzo przepraszam ale nie mam pomysłu na prezent " i wszyscy są zadowoleni.Kupują co im się podoba i co im pasuje zarówno dla siebie jak i swoich dzieci/wnuków/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podobnie jest u mnie,tylko to ja jestem synową. Teściowa na siłę robila nam prezenty, nie w moim guście a to przecież jest dom mój i męża, i ja go urządzam, a teściowa zachowywala się jakbyśmy byli parą studentów, a nasze mieszkanie to pokoik jej synka w którym mamusia musi posprzątać itp. teraz jest lepiej bo ja stanowczo dalam do zrozumienia ze takiej pomocy nie potrzebuje. Przy dużej różnicy charakteru no i oczywiście wieku,bo dla synowych teściowe to starsza pani czasami ciężko znaleźć kompromis .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×