Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Claudia_32

Pomocy ;(

Polecane posty

Witam. Mam problem otóż na znanej stronie z ogłoszeniami znalazłam 3 miesięcznego psa w typie Amstaffa. pani chciała go sprzedać za 250 zł z powodu ze nie miała dla niego czasu i całe dnie siedział sam w domu. Pojechaliśmy po niego kawal drogi. Miała być jeszcze książeczka zdrowia z która pani zaczęła kręcić a w ostateczności miała nam ja dosłać poczta na nasz adres. Po miesiącu nie otrzymałam książeczki i mimo upominania się zostałam bez odezwu wiec wyrobiłam mu nowa. A teraz dostaje SMS z trescia ze syn tej pani wraca i ona za tydzień przyjezdza po psa. I tu moje pytanie czy faktycznie ma takie prawo.? Był ktoś może w podobnej sytuacji.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli sprzedała go mając prawo do tego, to syn nic nie może zrobić. Jeśli sprzedała go nie mając do tego prawa, to formalnie go nie sprzedała i pies nie jest twój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A masz jakiś dowód? Wg mnie powinnaś się upierać i walczyć :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To był jej pies. Nie wiem dlaczego nagle zdecydowała ze chce go odzyskać. A jeśli posiadam dowody ze kupiłam od niej tego psa.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaki dokładnie masz dowód?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To powiedz że ma się cmoknac w cztery litery. Pies jest twoj, postrasz prawnikiem itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Weterynarz mi radził żebym zbierała wszystkie rachunki z wydatkami na psa. Wtedy może to ja "odstraszy " . Nie chce się z nią kłócić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz jej sms ,że pies jest twój i zarejestrowałaś go na siebie chipem itp.przywiązałaś się już do pieska?jeśli tak to dobry pomysł żeby zapytać się prawnika..może ona takie numery robi i nawet kasy ci nie odda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fakt umowa była ustna nie pomyslałam wtedy ze tak to się może skończyć. Ale posiadam SMS co do sprzedaży ustalonej kwoty i gdzie odbiorę psa. Rownież jak obiecuje mi przesłanie książeczki. Wiem ze to mało ale może chociaż trochę pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba najlepszym dowodem zakupu w tej sytuacji jest potwierdzenie zapłaty, jeśli płaciłaś przelewem to wystarczy jego potwierdzenie, jeśli do ręki to - no cóż. Warto mieć też kopie aukcji ogłoszenia, żeby udowodnić że pies był faktycznie na sprzedaż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak pies jest u nas już ponad miesiąc wszyscy go pokochali i nie wyobrażam sobie żeby go oddać. Szczególnie ze wcześniej nie miała dla niego czasu siedział całe dnie sam dlatego nie rozumiem skąd nagle weźmie czas dla niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W tym momencie pojawia się problem, bo sprzedaż i kupno psa bez rodowodu jest karalne. Nie możesz naściemniać że go dostałaś, bo są smsy gdzie dogadujesz się co do ceny. Jedyne co mi przychodzi do głowy to twierdzić, że rodowód miał przyjść razem z książeczką zdrowia; albo wmówić im, że nic nie mogą zrobić i żeby nie poszli z tym to adwokata, bo wtedy mogą odzyskać psa. Najlepiej będzie jak skonsultujesz się z adwokatem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Umowa ustna rownież jest ważna wobec prawa. Pies jest twój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodziło mi o: albo wmówić im, że nic nie mogą zrobić, żeby nie poszli z tym do adwokata, bo wtedy mogą odzyskać psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miała mieć wszystkie dokumenty przy sobie na miejscu okazało się ze ma je syn i mi wyślę poczta.. Znajomy weterynarz twierdzi ze ona nie posiada ani jednego ani drugiego stad te kłamstwa. Jest mi strasznie głupio za swoją naiwność i łatwowierność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli umowa nie jest zgodna z prawem, to jest nieważna. Sprzedaż psa bez rodowodu jest nielegalna, więc umowa jest nieważna i pies nie należy do autorki tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To się robi coraz bardziej zawiłe i radzę ci iść z tym do prawnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wystaw jej rachunek za opiekę nad psem, weterynarz, jedzenie i opieka (z 5 zl/h minimum) plus oczywiście te 250 zl. I poradź się prawnika może

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, nie można handlować psami nie zarejestrowany w zwiazku kynologoxznym, ta baba co ci go sprzedala popełniła przestępstwo a ty zaplacilas frycowe, bo "psa w typie" można adoptować za darmo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam wszystkie rachunki nazbierało się 1 tys zł. Za jedzenie smakołyki kojec miski smycze szelki zabawki. Rownież za chipa sZczepienia odrobacZenia książeczkę i inne rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli pies był jej to możecie mieć problemy przez handel psem bez rodowodu. Jeśli pies nie był jej to sprzedaż jest nieważna i musisz oddać psa, a ona oddaje pieniądze. Jeśli pies był niczyj (nie posiada rodowodu, książeczki zdrowia ani niczego co potwierdzi że pies jest kogokolwiek) to teoretycznie ty jej dałaś pieniądze, ale ona ci nie dała psa, więc wydaje mi się że pies jest twój i pieniądze wracają do ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skonsultuj się z kims, bo sprawa jest dziwna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teoretycznie zostałam okłamana i wprowadzona w błąd. Na miejscu okazało się ze nie ma dokumentów. WszYstkie miały zostać przesłane w ciagu dwóch tygodni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psa nie oddam , wszyscy u mnie oszaleli na jego punkcie. Nie dogadam się raczej z nią cZyli faktycznie została mi tylko porada prawna. I cZekanie do soboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak ona zażądała zwrotu to co mówiła? I co ty odpowiedziałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×