Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy są tu osoby które pamiętaja stan wojenny

Polecane posty

Gość gość
i obudzisz sie pewnego ranka i znow nie bedzie teleranka i stanie u drzwi zaloga dżi... takie wierszyki krazyly zeby wyjechac na swieta do innego wojewodztwa trzeba bylo to gdzies zglaszac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście, że zwinęli, ale po dwóch-trzech tygodniach zwykłych wypuszczali.ąle była ciągła inwigilacja, rewizje, nyski pod domem itp. podtrzymuję, że jesteś tępy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>podtrzymuję, że jesteś tępy<<< x Wolę by ktoś mnie tępym nazywał, niż tak, jak nazywaliśmy wtedy tych, co już na drugi dzień z aresztu wracali :P i do których milicja po raporty przychodziła :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w moim mieście nikt wcześniej do domu nie wyszedł.. nawet jak jacyś coś podpisali, to siedzieli 2-3 tygodnie, co prawda w osrodku wczasowym, ale bez ogrzewania, a zima niezła była. nie zarzucaj ludziom kłamstwa, bo sie ośmieszasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
potem pismo przyszło, z ambasady Australii, że mozemy całą rodziną wyjechać właśnie tam, że pomogą, dadzą mieszkanie, dadzą pożyczkę na początek, że dzieci będą miały zapewnioną szkołę. Byli tacy , co pojechali, ale kontakt juz dawno sie urwał. stare dzieje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
paczki dla rodzin internowanych, ze Stanów, Niemiec, ogólnie z zachodu, to było coś, towary których nie znaliśmy, np. kawa rozpuszczalna, myśleliśmy, że to takie kakao.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a że czołgi mają kruszyć lód, to nawet chyba Urban w dzienniku takich rzeczy nie mówił.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>nie zarzucaj ludziom kłamstwa, bo sie ośmieszasz.<<< x Twierdzę i w oparciu o swoją wiedzę twierdzić będę, że nie znam przypadku, by jakiemuś działaczowi S, którego 13 nie internowali i który po 13 nie prowadził aktywnej działalności podziemnej, robili w domu wielokrotne, regularne rewizje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
więc jak dzisiaj jakiś dureń mówi, że Polska jest w runie, to nawet pluć mu w twarz to za mała obelga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>a że czołgi mają kruszyć lód, to nawet chyba Urban w dzienniku takich rzeczy nie mówił.....<<< x Z pewnością te czołgi z Ryszardem Ochódzkim wtedy walczyły :P. A informacje w dokumentach miasta, zostały perfidnie sfałszowane :P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdzie pisałem o wielokrotnych regularnych rewizjach? zespół od rewizji w ówczesnej ubecji pracował cały czas. to było po to, żeby wstrzymać lub spowolnić pracę drukarni i kolportaż. dobra, niech inni sie wypowiadaja, ja idę na "Potop". żegnam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś więc jak dzisiaj jakiś dureń mówi, że Polska jest w runie, to nawet pluć mu w twarz to za mała obelga. xxxx ale jak leming mowi, ze jestesmy zielona wyspa, to trza wierzyc, nieprawdaz? :-) ..i wygwizdac kogos, kto stwierdza, ze w tym kraju mlekiem i miodem plynacym, sa glodne dzieci...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktos kto musi pamietac stan wojeny musialby miec teraz ok.90 lat jak sie domyslam taka osoba nie za bardzo da sie rade wysssrac,a co mowiac pisac na komputerze gdzie lodowka dla niego to cudo techniki obecngo wieku wiec autorze tego postu nie do konca widze ze jestes rozgarniety, a stan wojenny to oni ci moga opowiedziec tyle co przeczytyali w ksiazkach badz opowiedzieli im dziadkowie bo raczej sami nie pamietaja co wczorqj robili w tym wieku niestety zaniki pamieci sie zdazaja, bezsensu sformuowany post..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćjore
Ja pamiętam jak dziś pierwszy dzień stanu wojennego chociaż miałam wtedy osiem lat. Mój tata poprzedniego dnia poszedł na nockę do pracy i rano długo nie wracał. Kiedy w końcu przyszedł powiedział że jest stan wojenny. Mama objęła mnie, zaczęła płakać i powiedziała "dziecko będzie wojna". To jest jedno z tych wspomnień, które pozostaną do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja obudziłem się i z TV usłyszałem "Wprowadzam stan wojny", nakryłem się poduszką i bałem, czy tym Niemcom damy radę :P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktos kto musi pamietac stan wojeny musialby miec teraz ok.90 lat x A kiedy był stan wojenny idioto / idiotko? Nie wiedziałem że można być takim jełopem zeby nie znać prosty działań matematycznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>Ktos kto musi pamietac stan wojeny musialby miec teraz ok.90 lat jak sie domyslam taka osoba nie za bardzo da sie rade wysssrac,a co mowiac pisac na komputerze gdzie lodowka dla niego to cudo techniki obecngo wieku wiec autorze tego postu nie do konca widze ze jestes rozgarniety, a stan wojenny to oni ci moga opowiedziec tyle co przeczytyali w ksiazkach badz opowiedzieli im dziadkowie bo raczej sami nie pamietaja co wczorqj robili w tym wieku niestety zaniki pamieci sie zdazaja, bezsensu sformuowany post..<<< x Rozmawiałem z facetem pod dziewięćdziesiątkę, który pamięta jeszcze syberyjski gułag. Jest znanym, polskim matematykiem i w odróżnieniu od Ciebie, potrafi poprawnie po polsku mówić :P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Ktos kto musi pamietac stan wojeny musialby miec teraz ok.90 lat" - :D ,ale niedouk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>> to siedzieli 2-3 tygodnie, co prawda w osrodku wczasowym, ale bez ogrzewania, a zima niezła była.<<< x Pamiętam wywiad z jakimś wielkim "bojownikiem" S :D. Opowiadał, jak to ich podłe UB, w takim ośrodku (ogrzewanym :P ) męczyło i poniżało. W końcu redaktor nie wytrzymał i pyta: - Na czym konkretnie to poniżanie polegało ? - Np. w święta musieliśmy pić gorzką herbatę - odpowiedział "dzielny bojownik" :P :P :P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ci dostawali w d**e i faktycznie walczyli to o nich nikt nie pamieta zyja w biedzie i zapomnieniu grupka osób uzurpuje sobie prawo do bycia bohaterami solidarnosci i czerpie z tego profity kto z młodych do tej pory słyszał o morawieckim o jego dokonaniach dopiero jak wszedł z kukizem do sejmu cos o nim przebąkuja bo muszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
od 13 grudnia do 25 marca stalem uparcie na warcie w Choragwicy kolo Wieliczki a zimno bylo wtety ze niepytaj. Dziewczyny nam przynosily cieple syry i gorzaleczke czasem i zagadywaly zeby nam sie nie nudzilo;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem wam jak było naprawdę: NIKT TYM SIĘ NIE PRZEJMOWAŁ! ludzie żyli swoim życiem, nikt nie interesował się polityką, byłem jedynym, który chodził na demonstracje solidarnościowe z moich znajomych, zainteresowanie polityką było nikłe. Demokracja została nam dana, nie została wywalczona, ot taki kaprys historii. Skończył się ZSRR to i PRL. Dzisiaj świadomość polityczna jest większa, niż wtedy, ale ludzie nadal w większość są obojętni. A co tych co naprawdę wtedy walczyli o lepsze jutra dla innych to teraz albo klepią biedę, albo już nie żyją, albo niewielka garstka np. Kornel Morawiecki ma krótką chwilę chwały i jako takiego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
byłam młoda zeby rano dojechac do pracy trzeba było mieć przepustkę co chwila jakiś patrol (młode chłopaki )zatrzymywali mnie do kontroli tak poznałam swojego wspaniałego męża jak zaczełam się z nim spotykać nikt mnie piętnował bo wszyscy mieli w nosie politykę mąż jak skończył słuzbe odszedł do cywila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ja bardzo dobrze pamiętam. Była to Niedziela. A właściwie z nocy z soboty na niedzielę. TV nie był Radio milczało Telefony wyłączone. Gdzieś o 11tej TV nadawało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eee tam, chyba od ósmej, bo teleranek miał być o dziewiątej i budziłem się zawsze wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość878
Godzina Milicyjna od 22 Nie można było chodzić po 22giej Kontrole co trochę zarówno na drogach jak i w parkach czy innych miejscach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość878
Teleranka w tym dniu nie było!! TV też późno nadawało No i było bardzo mroźno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>Teleranka w tym dniu nie było!!<<< x Wiem, ze nie było, ale TV nadawała już (przemówienie) przed godziną, o której teleranek miał się zacząć. x >>>Godzina Milicyjna od 22<<< x Dla uczniów, godzina policyjna, zaczynała się chyba o 19-stej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pamiętam i powiem. Rano w niedzielę wpadł do nas sąsiad i obudził wszystkich słowami - mamy wojnę. Ojciec zapytał z kim, odpowiedział z nami. Cyk tv a tam łysy w okularach generał-bandyta, że niby wrogie siły,że aby ocalić ojczyznę itp. Nerwowe śniadanie a po nim dzwoni kumpel - Chodż bo na skrzyżowaniu stoi czołg i wojsko. Matka płacze ale poszedłem. Patrzymy stoi transporter opancerzony Skot i kilku żołnierzy w moro i z bronią . Chłopcy wystraszeni, tak samo jak kilkunastu cywili, którzy chcieli się czegoś od nich dowiedzieć. Dopiero po jakimś czasie któraś z kobiet przyniosła wojakom termos z herbatą i jakieś ciasto i to trochę rozładowało sytuację . Potem nawet jakaś flaszka się przydarzyła. Byłem w maturalnej klasie a miejsce akcji Warszawa Wola. Najbardziej dokuczliwą dla mnie osobiście rzeczą w tym czasie była godzina policyjna . Po 22 trzeba było mieć przepustkę, żeby chodzić po ulicy. Tak pamiętam moje zetknięcie się z wojną rządu z narodem. Resztą niech zajmą się historycy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×