Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość GośćM

Smutno:(

Polecane posty

Gość
LubieGracWKomputer dziś mi % tez nie pomagają. Jak mam dobry albo neutralny humor i wypije to mam lepszy, ale jak jest mi smutno i wypije to jest jeszcze gorze, czasem płakałam. :P Własnie wczoraj ustaliłam sobie cele żeby zająć czymś głowę-zaczęłam więcej sie uczyć, jutro idę dowiedzieć sie o prace.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najgorsze ze wszystkiego jest to ze czlowiek nie ma spokoju w sercu... Chyba ide jutro do spowiedzi. Moze bedzie lepiej...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
good girl gone bad - też jakiś czas temu nie miałem ochoty na nic, zadałem sobie pytanie ile tak można? i po co? dlaczego mam się marnować, nikt mi drugiej szansy nie da a czas leci i leci, nawet człowiek ma wrażenie że szybciej niż kiedyś. "Wegetować" w taki sposób to ja mogę 2 metry pod ziemią a nie teraz. Głupio mi się robi gdy myślę o ludziach z prawdziwymi problemami, chorobami, tak bardzo chcieliby normalnie funkcjonować i nie mogą, a ja mam warunki i tego nie wykorzystuję. Dlatego od miesiąca przeprowadzam u siebie w głowie gruntowny remont i tak jak kiedyś nim wstałem to czekałem i czekałem tak teraz podnoszę tyłek i biorę się do roboty :) a wyrzucić z siebie różne problemy, przykrości jeszcze pewnie będę miał okazję także... inaccessible89 - nikt nie mówił że będzie łatwo, zresztą co to za przyjemność robić wszystko bez problemu :) GośćM - Skąd to przypuszczenie że wyrwie ci kolejny kawałek serca? Nieodpowiednia osoba? Zła decyzja? Spokoju zaznasz jak poznasz tego właściwego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem ze sytuacja poglebi moj nienajlepszy i tak stan psychiczny, ale i tak brne w to bo moze pozniej sie unormuje i to tez niestety krok koniecsny do realizacji tych mniejszych celow:((( bez wsparcia jak zwykle sama sobie. Sa ludzie mi bliscy a jednak nikt nie wie z czym sie w rzeczywistosci musialam zmagac musze i bede musiala, kazdy zawsze tylko przytaknie albo zaprzeczy lub jeszcze inaczej,bo powie :no tak, poradzisz sobie, bedzie okey, albo twoj wybor jak tam sobie chcesz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inaccessible89 dziś - to miłe dziękuję. Dla mnie to też fajne "uczucie" wiedzieć że nie do końca jest się samemu ze swoim podejściem do życia. GośćM dziś - nie masz na oku nawet jednego kandydata ? good girl gone bad dziś - tylko raz w życiu spróbowałem % na smutek bo niby wtedy świat piękniejszy i problemy na moment znikają ale w moim przypadku było tylko gorzej. Więc z pewnością tego nie powtórzę :) i to się liczy, głowa zajęta to mniej zmartwień a już zwłaszcza jak nas coś wciągnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Walka.. Kazdy z nas walczy, tylko na innym ringu. Nie zawwze tez sily sa wyrownwne:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam kandydatow niby, ale nic nie jest jak powinno byc do konca. Odnosze takie wrazenie, ze cos jest zawsze nie tak. Ja mam trudny charakter, nie mialam latwo w zyciu, moze to dlatego. Albo ja jestem taka wybrakowana ze zawsze to sie zle toczy, albo nie umiem "wspolzyc, wspolgrac" z mezxczyznami, moze chodzi o moje poranienia i czeste kopniaki w duupe od zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na miarę moich ograniczeń staram się być dobrym i wartościowym człowiekiem, ale nie zawsze to wystarcza. Nie wszyscy też mnie akceptują. Czasem także wydaje mi się, że nie całkiem pasuję do współczesnego świata z moim podejściem do życia, zestawem norm i samoograniczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inaccessible89 dziś - niby mówią żeby nigdy się nie poddawać i walczyć do końca ale trzeba też znaleźć chwilę na regenerację. GośćM dziś - ahhh doskonale wiem co czujesz, tez kiedyś przechodziłem przez coś podobnego ale udało mi się wygrać i teraz jestem nawet zadowolony. Jak chcesz np pogadać o tych rzeczach z kimś anonimowym to możesz odezwać się do mnie na gg, może będzie dało się coś z tym zrobić. Z tego co widzę to strasznie cię to męczy, może najwyższy czas coś z tym zrobić? Ja do niczego nie zmuszam to tylko i wyłącznie twoja decyzja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GośćM Jestem facetem i mam podobnie... Możemy popisać na priv jeśli tylko chcesz i masz ochotę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurczę, w każdym poście teraz robię błędy, muszę je przeczytać przed dodaniem :o GośćM - ja też niby na brak powodzenia nie powinienem narzekać... ale prawda jest taka, że ludzie podejmują pochopne decyzje... mało kto chce poświęcić czas i poznać mnie... wystarczy wygląd :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
a jeśli nie wie sie czy dobrze sie zrobiło czy mam racje i nie przekreśliłam kogoś wartosciowego??? nie wiem czy tak jest bo nie da sie do końca przejrzeć drugiego człowieka.:( Czulam sie olewana, ze ktoś jest mną znudzony i ma mnie gdzieś-zdawkowy kontakt i to z mojej inicjatywy. Ale tak wyglądały ostatnie dni wcześniej kontakt był dość intensywny. Podobno miał bardzo duzo pracy-co nie okazało sie do końca prawda, teraz sie odzywa...:( Tłumaczył sie (jesteśmy daleko od siebie, wyjechałam ponad miesiąc temu) ze gdzieś wyjechał odpocząć i dlatego tez kontakt momentami był jaki był-nie wiem na ile i kiedy to było bo nawet sie nie zorientowałam.:O ale to dla mnie nie wytłumaczenie tylko jeszcze pogorszenie tej sytuacji bo poczułam sie jak idiotka-miałam mu powiedzieć żeby tyle na siebie nie brał, ze za duzo pracuje...:O Nie rozumiem dlaczego mi tego nie powiedział i okłamywał w tak błahej sprawie, nawet nie wiem kiedy to było bo nie zauważyłam. :O Postawiłam pierwszy raz krzyżyk na tej znajomości.:( nie spodobała mi sie jeszcze jego reakcja na początku, kiedy mu cos wygarnęłam...Ale juz po jednym dniu tęsknie i czegos mi brakuje. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inaccessible89 dziś - hehe znam ten ból i w sumie dzięki temu ukształtował się lepiej mój charakter, mimo wszystko nie wyobrażam sobie tego abym upadł na samo dno tylko po to żeby być taki jak większość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pasuje do nas Twoj tytul tematu: samotnosc w sieci. Najgorsze dla mnie jest to poczucie ze chyba tak na prawde nigdy nikomu na mnie nie zalezalo, tylko tak powierzchownie. Nie wiem czy czujecie co mam na mysli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ze gdzieś wyjechał i nie będzie siedział i pisał smsow, ale mi nie chodziło o to ze ma non stop pisać..jest coś pomiędzy pisaniem non stop, a kilkoma zdawkowymi, przeważnie suchymi wiadomościami.:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GGB - nie rozumiem o co chodzi, może to wina procentów. Ja jestem ponoć dość zimny... ale nie angażuję się póki nie widzę, że ma to sens... rozum bierze górę nad uczuciami i popędami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
i jeszcze to ze bez powodu coś przede mną zatajał a ja nawet tego nie zauważyłam.:O Wiec jak mam ufać takiej osobie jeśli bez powodu kłamie? Zresztą to tylko świadczy o tym jak osłabiły sie jakieś nasze relacje- juz gdzieś od 3 tygodni...wcześniej było całkiem inaczej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GośćM dziś - ten temat założył ktoś inny, spotkali się fajni ludzie, ja go po prostu pociągnąłem dalej pod tym tytułem. Jeśli ktokolwiek ma chęć z nami porozmawiać, to zapraszam, temat nie jest zamknięty ani nie zamykamy się w swoim gronie... Na mnie też nikomu nie zależało... po prostu byłem najlepszą z dostępnych opcji :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
good girl gone bad dziś - czy tamta osoba miała okazję by pomóc ci bezinteresownie ? w takich sytuacjach poznaje sie ludzi. Można z kimś rozmawiać, rozmawiać ale to nie to samo co zobaczyć go jak zachowuje się gdy przychodzi co do czego. Tylko on wie dlaczego nie był szczery. Pewnie brakuje ci po prostu zainteresowania a po części on ci do chyba dawał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
tez w końcu nalałam sobie czegoś z %.:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lubiegracwkomputer, znasz sie na tych sprawach damsko-meskich, sercowych, ja mimo ze lubie psychologie i czasami zglebiam temat, to mam jakas luke przerwe, nie umiem sie odnalezc od kilku lat w tych sprawach, choc tez czytywalam sporomo meskiej psychice i wgl.... Moze na serio w rzsczywistosci ci faceci mnie nie chceli a wszystko bylo iluzja. Juz nic nie wiem. Tylko tyle ze jest mi niewesolo:( i za 2dni zaczynam wszystko od nowa i nie wiem jak sie to dla mnie skonczy psychicznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
good girl gone bad dziś - to tym bardziej nie masz po co dalej się pchać. Zajmij się sobą, skoro na bieżąco kogoś poznajesz to pewnie za jakiś czas ktoś znowu się zjawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najgorsze co moze byc jesli ci na kims zalezy a ktos jest bierny lub malo aktywny. Nie wiadomo czy pozniej wraz z rozwojem relacji to ulegnie poprawie, moze byc jeszcze gorzej, bo zaangazujesz sie bardziej a ktos bedzie mial lekki stosunek do znajomosci:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GośćM dziś A wiesz czym jest to spowodowane? Ludzie nie zastanawiają się czego naprawdę chcą... biorą to, co jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
LubieGracWKomputer dziś to nie chodzi o brak zainteresowania bo niby mam powodzenie, ale z tamta osoba kiedyś tak dobrze sie dogadywałam, potrafiłam sie otworzyć-a to nie jest u mnie częste, czas plynal inaczej i nie wiem kiedy mijał...i poczułam coś do tej osoby martwiłam sie i płakałam kiedy nie odzywał sie ileś czasu bo byłam pewna ze coś sie stało- i stało sie ale nawet mi nie wyjaśnił dokładnie i nie wiem czy to nie było jakoś w czasie lub po tym wyjeździe bo jak pisze nie zorientowałam sie nawet kiedy to było.:O LubieGracWKomputer dziś tylko to nie jest takie proste bo zawsze angażuje sie uczuciowo kiedy komuś uda sie przebrnąć przez te moje bariery, a tak było w tym przypadku i nie umiem tak przeskakiwać z jednego faceta na drugiego...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GośćM to czy się znam na takich sprawach jest może zbyt mocnym określeniem ale czy to z obserwacji, doświadczenia parę rzeczy wiem. Jeżeli widzisz z miejsca że drugiej osobie nie zależy to szkoda w ogóle zachodu. Tak jak napisałaś nie masz zielonego pojęcia jak to się skończy więc to nie ma najmniejszego sensu. Do miłości nikogo nie zmusisz, a jak zmusisz to i tak długo tego nie pociągniesz. Lepiej poczekać i znaleźć taką osobę która da to samo co my dajemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×