Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie chce mi się żyć

Polecane posty

Gość gość

Wszystko jest przeciwko mnie i nikogo nie obchodzę. Jestem do niczego i wszystko co robię też jest takie. Nie mam już sił żyć :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszyscy mnie olewają nawet tutaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Płeć/wiek/czym się teraz zajmujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieta, 28 lat, pracuję jako doradca klienta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przede wszystkim powinnaś bardziej się postarać skoro coś co robisz nie bardzo ci wychodzi. Kogo niby nie obchodzisz? Rodziny? Znajomych? Partnera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Staram się bardzo mocno, ale co z tego, skoro wszędzie są przede mną zamknięte drzwi. Kogo nie obchodze? Wszystkich. Mam poważne problemy osobiste (mama jest ciężko chora), chciałam dziś o tym pogadać z kimś, ale oczywiście jak zwykle okazało się, że mogę liczyć tylko na siebie. Inni mogą się wściekać, żalić, a mnie nie wolno, bo od razu to komus przeszkadza. Mężczyźni traktują mnie jak g****o i omijają, nie mam też prawdziwych przyjacioł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie łam sie jutro bedzie lepiej !!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja teraz muszę uciekać spać więc niestety choćbym chciał nie jestem w stanie dłużej porozmawiać. Jutro też jest dzień, może zostaw do siebie jakiś kontakt np maila a teraz również tobie polecam położyć się spać :) przychodzi niestety czasem gorszy okres ale trzeba dać radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Próbuję się nie poddawać, ale z każdym dniem trudniej mi to przychodzi. Widzę bowiem, że jestem z tym wszystkim sama i nie mam się do kogo zwrócić o pomoc. Nie mam prawa się wypłakać, wyżalić, nie wolno mi wykrzyczeć się, wreszcie - nie mogę poczuć się jak ktoś ważny i wartościowy. Nigdy nie miałam chłopaka i już raczej mieć nie będę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciężko będzie zasnąć. Jestem tak przybita, że najchętniej bym skończyła ze sobą raz na zawsze. I tak pewnie nikt nie zauważyłby mojej śmierci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też kiedyś miałem depresję, więc po części cię rozumiem. Szkoda że nie zostawiłaś jakiegoś kontaktu żeby można było swobodnie porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×