Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pooogubiona

Co mam zrobić?

Polecane posty

Gość pooogubiona

Pogubiłam się. Kolega. Znamy się wiele lat. Kocham go. On, aktualnie nie. Nie wiem co to było - to kiedyś - między nami - na płaszczyźnie emocjonalnej (może kochał? może chciał "zaliczyć"? kto to wie...), bo nigdy nic bliskiego nie było. Nie podał mi nawet ręki. Nigdy. Mam dwa wyjścia. Odejść z jego życia całkowicie. Tym razem bez słowa. Albo trwać w tym koleżeństwie. On wie. Co będzie dla mnie lepsze? Jak myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pooogubiona
Nikt? Nic? yh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym wolala miec kontakt z kims kogo kocham niz w ogole go nie miec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co on powiedzial jak ujawnilas sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesli powiedzial, ze nie ma szans, to odetnij sie i daj sobie szanse na znalezienie kogos:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pooogubiona
Problem polega na tym, że mówi "jak wiatr zawieje". I mijają dni, tygodnie, miesiące... kłócimy się, godzimy, udajemy, że jesteśmy kolegami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tak straciłam 3 lata życia a póżniej wybrał inną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pooogubiona
I nie utrzymujesz z nim kontaktu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
HEJ! jestem w tej samej sytuacji znamy sie troche czasuu, było coś na płaszczyźnie emocjonalnej, nigdy zblirzenia nie było, ale cos w jego wzroku łączyły nas długie, przeszywające spojrzenia w oczy uśmiechy, on się stale koło mnie kręcił, zwracał swoją uwage, nie odrywał ode mnie wzroku, czesto go spotykałam, ale nigdy nie zrobił nic, żeby coś zmienić, zbliżyc się. A na dzień dzisiejszy chyba mnie olewa... dlaczego mężczyźni nas tak traktuja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pooogubiona
Ja nie wiem. Ale podjęłam decyzję. Dziś, to był ostatni kontakt. On żyje swoim życiem. Ja swoim - choć różnica między nami jest taka, że ja się zastanawiam, a on, w ogóle nie. Czego jestem już pewna. Smutne, ale myślę, że nie jest dobrym człowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×