Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość weromag23

Kto ma rację

Polecane posty

Gość weromag23

W skrócie: mój facet nie chce łożyć na nasze dziecko. Urodziłam dziecko i na okres urlopu macierzyńskiego przeprowadziłam się do mojego faceta do innego miasta (do jego domu), bo tak chciał by nie musieć dojeżdżać do pracy (bo nie byłoby go stać). Ja mam mieszkanie własnościowe, które wynajęłam (bo bez sensu by stało puste). Mój facet uznał, że skoro mam zysk z najmu a mieszkam u niego (płacę na pół wszystkie opłaty) to cała kasa z najmu powinna iść na dziecko i on nie będzie dokładał. Moim zdaniem rodzice powinni na dziecko łożyć po równo! Na razie nasz synek nie ma wielkich potrzeb bo ma tylko parę miesięcy ale później wiadomo. Ja kupiłam prawie całą wyprawkę, sporo rzeczy mamy używanych po jego siostrzenicy (nie zaproponował żadnej partycypacji w kosztach!). Jego kolejnym argumentem jest to, że ja zarabiam wiecej od niego... Kto ma racje i jak to rozwiązać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahaha, ale facet sie ustawił. I Ty się tak dajesz? Zrobił? Uznał ojcostwo? Chce być ojcem? To niech płaci! A jak nie, to na Twoim miejscu podałabym o alimenty i wróciła do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A to sobie wykalkulowal. Powinien normalnie łożyć na dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem jak już z nim rozmawiać, bo on się uparł i próbuje mi wmawiać, że tak powinno być a ja jestem chytra, bo gdybym została w swoim mieszkaniu to nie miałabym kasy z najmu... i kółko się zamyka. Tylko on zapomina, że nadal bym miała zasiłek macierzyński i stać by mnie było na moje własne dziecko. Jego zarobki są sporo mniejsze od moich ale czy to jest powód by nic nie płacić? Ja przecież też mogę stracić prace i nie będę zwolniona z utrzymywania dziecka... o al alimenty na razie boje się występować, bo to znaczyłby nasz koniec. A on już alimenty płaci na inne dziecko (bo ma drugie z inną kobietą, z którą mu się nie ułożyło)... co ja mam robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieto, ale jak Ty to sobie wyobrasz? Nie chce dawać kasy na dziecko, to alimenty! Jak tak go kochasz, to sama utrzymuj dziecko i tyle. Skoro mało zarabia, to niech szuka innej pracy, albo dodatkowej, proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nieistotne ile zarabiasz, dziecko jest WASZE, nie TWOJE i na jego utrzymanie łożą OBYDWOJE, zarówno TY, jak i ON.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie dokladaj sie fo jego rachunków lub je o okreslona kwote pomniejszaj. Na tamto dziecko placi a na wasze nie, bo ty wiecej zarabiasz? Kpiny jakies. Kroi cie na pieniadze. Twoje dochody to twoje dochody. Nie zapowiada sie to dobrze. Ej, uwazaj na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myślę o odejściu od niego, bo kasa to nie jedyny problem jaki mamy. Tylko boję się wojny z nim, że będzie chciał mi zabrać dziecko, że zacznie się szarpanina i że tego nie zniosę. A wracając do siebie, do dużego miasta, skazywałabym się na bycie samotną matką z małym dzieckiem... nie wiem czy dam radę, bo byłabym tam kompletnie sama (swoją rodzinę mam na drugim końcu Polski)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak Ci odbierze dziecko? Niepoważna jesteś, to się męcz z nim. JA p*****le, w d**e kopnęłabym takie ciula, ustawił się fajnie, laske ma na miejscu, ugotowane, poprane, posprzatane, seks jest na dziecko kasy nie daje i jeszcze dokładasz się do rachunków, przedsiębiorczy facet!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a to to tak. Dbam o ten jego domek, bo lubię porządek i o dziecko, bo wiadomo. Obiad zawsze jest cieplutki jak on wraca z pracy. Podaję mu jak kelnerka. Ale niedawno zrobił mi straszny wyrzut, że nie robię jemu śniadania jak on wychodzi do pracy, tylko sobie śpię jak królewna. Jego zdaniem powinnam wstawać przed nim (może jeszcze odciągnąć dziecko od piersi) i zrobić mu śniadanie, bo tak dbają kobiety o swoich facetów. A ja o niego rzekomo nie dbam! Nadmienię, że mamy półroczne dziecko a ja nie jestem ani jego żoną ani narzeczoną, bo on nie myśli nawet by się zadeklarować, bo jest mu to nie potrzebne. A mi jest wstyd! I ja miałabym robić jemu śniadania?!!! NIGDY w życiu. Czy wszystkie kobiety robią śniadania swoim facetom? Powiedziałam mu że dopóki nie jestem jego utrzymanką (a się nie zapowiada) to niech zapomni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja o niego rzekomo nie dbam! X A on dba o własne dziecko? Wybacz, ale będę brutalna, pretensje możesz mieć do siebie, nie do niego. Nie oświadcza się i tez tego nie zrobi, ślubu też nie będzie, bo Ty sobie pogadasz i na tym się kończy. Poszłaś do łózka z facetem bez slubu, świadomie, ok Twój wybór, ale nie dziw się, że facet ma Cię za kucharkę i sprzątaczkę, skoro tak się zachowujesz. Pasuje Ci taki układ, to w tym tkwij, ja postawiłabym sprawę jasno, albo ślub i żyjemy jak pełna rodzina, albo się żegnamy i wnoszę alimenty, proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pier... Daj spokój z tym typem. Bedziesz żałować że się z nim zadalas. A jak on dba o ciebie i dziecko? Ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weromag23
mówiłam już pare razy, że chciałabym jak normalni ludzie żyć, i że odejdę jak nie zaplanujemy jakoś przyszłości. A on na to, że nie będę go szantażować! na niego szantaż nie działa, a właściwie działa jak czerwona płachta na byka. Mówi wtedy w nerwach żebym spie**** ale dzieciaka mi nie da!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co on ma do dawania dziecka? Nie on o tym zdecyduje. Juz na pierwszy rzut oka widać, że z jakimś gnojem się zadałeś. Nic dobrego z nim cię nie czeka. Ty lepiej zacznij działać. Zlituj się sama nad sobą. Poracha żyć z takim facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja na Twoim miejscu spakowałabym natychmiast siebie i dziecko i wróciła do swojego mieszkania. Na jedno Ci to wyjdzie finansowo, skoro jemu dokładasz pół do rachunków to już zapłacisz czynsz za swoje. Od razu też podałabym o alimenty, przecież dziecka sobie sama nie zrobiłaś. Fajnie, że dobrze zarabiasz, możesz więc alimenty odkładać na konto dziecka, kiedyś się przydadzą pieniądze na kształcenie czy inny cel. Jeżeli facetowi zależy na Was to szybko się ogarnie i będzie próbował odzyskać-poprosi o rękę, zacznie dbać. Wtedy przemyślisz czy masz ochotę dać mu drugą szansę. Byłabym ostrożna nawet wtedy, bo może chodzić tylko o kasę, więc i tak alimentów żądałabym do ślubu przynajmniej i wspólnej ewentualnie przyszłości. Swoją drogą zaryzykowałaś zachodząc w ciążę bez ślubu z człowiekiem, który już ma dziecko z inną. Może nic dziwnego, że im się nie ułożyło. Taki facet, który już jedno dziecko zostawił jest podejrzany. Nie rokuję tu happy endu. A Ty nie bądź głupia, masz macierzyński, więc zajmij się dzieckiem w swoim mieszkaniu a nie siedzisz u chama, który "w nerwach" każe Ci s***. Po co mu usługujesz i jeszcze płacisz za dom? Niepojęte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mówi wtedy w nerwach żebym spie**** ale dzieciaka mi nie da! X Haha dobre :P Nawet 4 stówek na utrzymanie dziecka nie potrafi Ci dać, dziewczyno ile Ty masz lat? 16? Pakujesz rzeczy, bierzesz dziecko, wracasz do siebie i składasz papiery o alimenty. Nie będzie chciał Ci dac dziecka, to dzwonisz na policję i dziecko idzie z Tobą! No do cholery, myśl trochę! Tu nie chodzi o szantaż, tylko jesli mówisz, że odejdziesz, to odchodzisz, a Ty tylko duzo gadasz i za przeproszeniem g****o robisz. Powtarzam, pasuje Ci taki układ, to w tym tkwij. Prosze Cię, myśl trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet strasznie cię zdominował. I to on ciebie szantażuje odebraniem dziecka a nie ty jego. Bądź mądra. Wiesz już co masz robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weromag23
Oboje jestesmy dorosli. Ja 29 on 37. Nie mam narazie odwagi by przyznac sie rodzicom ze jest tak zle. Jest mi ogromny wstyd! A oni mnie jeszcze namawiaja na slub i kolejne dziecko a nie wiedza nic co sie u mnie dzieje. Jestem z tym kompletnie sama. A jego matka twierdzi ze dziecko powinno miec ojca jakiby nie byl, bo nikt mu ojca nie zastapi... Nie wiem czy nie skrzywdze mojego dziecka jak 'odbiore'mu ojca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czy nie skrzywdze mojego dziecka jak 'odbiore'mu ojca... X To, ze nie utrzymuje dziecka, to już wiemy. A jakim jest ojcem? Przebywa z dzieckiem? Bawi się? Karmi, przewija, kąpie, ubiera? Wychodzi na spacery?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj za dobra jesteś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystkie obowiazki pielęgnacyjne robie ja, bo przeciez jestem na macierzyńskim. On dziecko jedynie bawi jak ma ochote (wychodzi max godzina dziennie). Ale jest bardzo czuly i dobry dla dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No przez godzinę dziennie można ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
porażka żyć z takim typem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×