Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość TojaEwa

Moje zmarnowane życie

Polecane posty

Gość TojaEwa

Mam 19 lat i zmarnowane życie. Czasami mam wszystkiego dosyć :-( Rodzice alkoholicy. Bicie i wyzwiska. Mam blizny na nogach od przypalania papierosami przez ojca. Jak byłam mała, to pamiętam głód, smród i strach. Bieda była od kiedy pamiętam. Nigdy dla nikogo nie byłam ważna i nikogo nie obchodzę. Z zagrzybionego mieszkania ucieklam, gdy miałam 16 lat do chłopaka. Nie kochałam go, ale był starszy o 7 lat i miał kawalerkę. Zrobiłam to tylko po to, żeby uciec z domu. Zle trafiłam - chłopak był nerwowy, zazdrosny, dwa razy mnie pobił. Z amieszkalam u ciotki, która pozwoliła mi warunkowo u siebie mieszkać za pomoc w domu. Niestety, nerwowa atmosfera, problemy w szkole i moje napady złości przekreslily szansę na normalny dom u ciotki :-( Pojechałam do pracy w wakacje nad morze z koleżanką i rozgladalam się za chłopakiem,który by mnie przygarnal. Poznałam 3 lata starszego fajnego gościa, z dobrego domu, miałam nadzieję ze może wyjdę na ludzi, zakochałam się pierwszy raz w życiu. Piękna wakacyjna miłość... Ideał człowieka - spokojny, nie bił, ładnie do mnie mówił. Ale spieprzylam to. Wybuchy złości, ciągle doły :-( zostawił mnie. Musiałam wrócić do rodziny. Po kilku dniach kłótnia, pijany ojciec kopnął mnie w brzuch. Wymiotowalam cala noc. Na drugi dzień lekarz zadzwonił na policję. Założyli niebieską kartę, ciotka zgodziła się bym u niej czasowo zamieszkała do pelnioletnosci. Ale co robić dalej? Dzięki ciotce znalazłam pracę dorywcza jako kelnerka. Tamnpoznalam Jego - 10 lat starszy, z kasą. Na początku było ok, ale okazało się ze pije :-( Na moja osiemnastkę zamknął mnie w pokoju na 3 dni bez jedzenia :-( Wyzwa, bije po twarzy, traktuje źle. Ale gdzie mam iść, skoro nie mam rodziny, która mógł aby pomóc? Mam 19 lat i czuję się nikim. Myślę o śmierci, nie widzę przed sobą żadnej szansy. Moje życie jest nic nie warte :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beergirl
terapia - tego najpierw potrzebujesz. nie szukaj faceta - to nie ten czas. Poszukaj pracy bo musisz sie usamodzielnić. każde mieszkanie u kogos to nie jest wytjście. Wyjściem jest samodzielność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jako kelnerka zawsze bedziesz traktowana jak szmata.W kasynach pracuja przewaznie wykolejone ,złodziejki ,ktore są ze zlodziejami i sutenerami i czekajar na takie jak ty ,pozostawiając typa by cię kontrolował.Bo kto normalny dzisiaj łazi do knajpy?Pomyśl. Mozesz wpasc w jeszcze gorszy element a szczegolnie gdy zauważą,że nikt z rodziny nie pomaga ci .Nocne towarzystwo nie jest rozwojowe dla normalnosci ale dla patologii.Ograniczone zaufanie to podstawa a ono z reguly ginie w burzy hormonów i w tym problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TojaEwa
Dzięki za odpowiedź. Jestem sparalizowana strachem. Mój chłopak zabronił mi pracować, mam mu dom prowadzić. Wiem, ze mnie zdradza :-( Gotuję mu, sprzątam. Ciężko się uwolnić, bo nie mam gdzie iść mieszkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kallep12
Przyznam, latwego życia nie masz, ale to nie znaczy, że trzeba od razu mysleć o rozwiązaniu ostatecznym. Samobójstwo to zawsze otwarta opcja, więc może lepiej spróbować pożyć i mieć nadzieję, że po burzy jest słońce. Przede wszystkim musisz zabezpieczyć sobie byt, z pracą nie jest łatwo, pewnie też nie masz żadnych kwalifikacji, ale mimo wszystko wydajesz się rozgarnięta. Domyślam się, że kokosów z kelnerowania nie ma, ale myślę, że jakiś pokój na spółkę wynająć z kimś dałoby radę. Nowi ludzie, to nowe możliwości i znajomości. Odetnij się od toksycznych osób, obawiam się, że możesz tak łaknąć czyjejś uwagi, że dla facetów możesz stać się zabaweczką i ofiarą - musisz dość uważnie oceniać swoje wybory. Niska samoocena, to główny powód wpadania w takie relacje i utwierdzanie się, że nie stać mnie nic więcej. Tak miałaś trudno w życiu, tak masz rodzinę patologiczną, ale Ty jesteś osobnym bytem i musisz to sobie uświadomić - czyny świadczą o mnie, drobne postępy w życiu pomogą Ci uświadomić, że potrafisz o siebie zadbać i zaakceptować, pokochasz się, to wówczas inni bardziej wartościowi zrobią to samo i pokochają Cię również. Miałem dziewczynę, która przeżyła znacznie gorsze rzeczy - gwałty w rodzinie, dwie próby samobójcze, rodzina totalnie patologiczna, ale poradziła sobie, wyszła z dołka, zaczęła nadrabiać edukację, gdybyś ją spotkała i porozmawiała z nią w życiu nie odniosłabyś wrażenie, że kiedyś przeszła przez piekło. Dlatego szansa dla Ciebie jest równie realna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra rada wuja Alfreda
takie właśnie są baby, wykorzystać tylko faceta, i dodatkowo przez desperacje pakować się w toksyczny związek. Nie ma jakiejś organizacji która bezdomnych przyjmie i pomoże się ustatkować? Jakiś telefon zaufania czy linia samobójców? Tam dzwonić i przedstawić sytuacje a nie szukać faceta co cie przygarnie, bo tylko wylądujesz w ciąży i dopiero dramat się zacznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie, zabezpieczaj sie i to dobrze, bo zmarnujesz zycie kolejne osobie. Wg mnie powinnas sie usamodzielnić, skoczyć jakas szkole, zawód, iść do pracy, przejść terapie ... Po co ci faceci i to toksyczni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno, bierz nogi za pas!!! Uciekaj od przemocowców. Znajdź pracę, pokój wynajmij. Zabezpieczaj się przed ciążą, bo jak wpadniesz, to jeszcze wieksza klęska. Powoli wyjdziesz na prostą. I tak jak ktoś pisał powyżej - psychoterapia. Na NFZ za darmo, tylko składki musisz odprowadzać. Bo rozumiem, ze nie jesteś ubezpieczona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
baby to tępe suki, 50% bez faceta nie ma pomysłu na życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×