Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

matka chce przyjechać do pomocy po porodzie. Czy to w ogóle potrzebne?

Polecane posty

Gość gość
"Posiedza, napsuja krwi, pojada, a kobieta zostanie zielona z nadszarpnietymi nerwami i kompleksami ze nie nadaje sie na matke." - tego się boję. Bo choć matka od czasu gdy z nią nie mieszkam, stara się bardziej, to wiem że pewnie trzyma fason zawsze przez te 2-3 dni, a potem by było po dawnemu. Wiem, bo jak na tydzień przyjechałam kiedyś to było jak dawniej tak po 3 dniach. Co do tego, że po takiej wizycie można nabawić się kompleksów: taką krzywdę zrobiły matka i teściowa mojej szwagierki - ciągle ją instruowały i wytykały błedy. Dziś ona ma 2letnie dziecko i nadal ma kompleksy że się nie nadaje, że jest zła matką. Myślę, że jej to wmówiono w ważnym pierwszym okresie więc uznałą że to prawda i odda pałeczkę mężowi, matce i teściowej. Uwierzyła w to. Dziś dziecko woli ojca, babcie jedną i drugą a matkę trkatuje jak powietrze. Błędne koło. Matkę wpędzono w kompleksy więc uwierzyła że jest do kitu, zaczęła sobie to wmawiać i tak też się stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś Licz się gnoju ze słowami,nigdy nikomu nie ubliżąm a ty zachowujesz się tutaj jak ulicznica. Chowała cie jak widać ulica bo nie wierzę że masz podobnych do siebie rodziców gówniaro. Gdybyś matole czytała ze zrozumieniem tekst to byś zrozumiała że nie chodzi o wizyty a o humorki niewychowanej dziewoi z językiem bazarowym zresztą podobnej do ciebie. W moim domu tez się zapowiadają goście i vice versa tez to robię ale w wpisach niektórych czyta się niechęć i pokazywanie wspólmałżonkowi kto tu rządzi. No comment

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś Licz się gnoju ze słowami,nigdy nikomu nie ubliżąm a ty zachowujesz się tutaj jak ulicznica. Chowała cie jak widać ulica bo nie wierzę że masz podobnych do siebie rodziców gówniaro. Gdybyś matole czytała ze zrozumieniem tekst to byś zrozumiała że nie chodzi o wizyty a o humorki niewychowanej dziewoi z językiem bazarowym zresztą podobnej do ciebie. W moim domu tez się zapowiadają goście i vice versa tez to robię ale w wpisach niektórych czyta się niechęć i pokazywanie wspólmałżonkowi kto tu rządzi. No comment

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:58 to ty reprezentujesz gnój, strasznie masz prostackie słownictwo, wspolczuje twoim synom, ja na pewno bym nie chciala byc z synem takiej kobiety jak ty. Toksyczna mamusiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
j To właściwie nie dotyczy mnie ale zauważ jak tą kobietę zaatakowała tamta baba uzywając słów "p***b...na".kretynka.... Sadzisz żę ktoś nie ma prawa się bronić przed atakiem takiego chama,a może to ty nią jesteś skoro dalej ciągniesz temat? Wiesz,nie mam dzieci ale też nie chciałabym w przyszłości by mój syn przyprowadził takie to to jak to chamskie babsko a to to próbowało nas ustawiać.Ja bym takiej pokazała jak prawdziwe życie wygląa,wiałaby z bachorem gdzie pieprz rośnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty gosciu z god 22,58 takie pomyje wylewac na osobę ktora ma oddmienne zdanie niz ty??? a moze dlatego ze ma synów to juz z założenia jest kim dla ciebie złym??? w końcu tez będzie teściową dla synowej, żałosna istoto. Popracuj nad sobą bo nigdy nie wiesz co cie jeszcze w życiu spotka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo chciałabym żeby moja mama przyjechała. jestem po nieplanowanej cesarce ze względu na zagrożenie życia dziecka i mojego. nacięcie duże bo dziecko miało problemy z serduszkiem a,mi spadał puls. nikt do mnie nie przyjedzie. nigdy nie byłam ważna dla matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak macie takie beznadzienje uklady z matka, ze wam przeszkadza i sie wtraca, a was to irytuje, to nie bierzcie ich do pomocy. Poradzicie sobie same. Ja mam dobra mame, ktora niestety nie mogla do mnie przyjechac po porodzie. Dalam rade sama, ale cieszylabym sie, gdyby mogla przyjechac. Pobyc ze mna, pogadac, moze ten obiad ugotowac albo pojsc z dzieckiem na spacer, zebym ja mogla odetchnac. Tego mi brakowalo. Ale ja wiem, ze by sie nie wtracala, tylko byla wsparciem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wszystko zalezy od tego czy masz dobry kontakt z mamą. Ja na przykład nigdy bym nie dala mojej matce dziecka, nie chce jej pomocy cale życie musiałam wysłuchiwać jaka to ja jestem beznadziejna ze nic nie potrafię ze jestem przebrzydłym bahorem Malo tego tlukla mnie i siostrę czym sie dało kopala szczypala nigdy jej tego nie wybaczę i nie pozwolę jej dotknąć mojego dziecka, praktycznie nie mam z nią kontaktu ona czasami pisze ale ja nie odpisuje za późno na naprawę relacji. Chyba zrozumiala ze została sama ale to na własne życzenie. Wole sie sama zjac dzieckiem i nie chciałabym żeby mnie ktos pouczal jak mam to zrobić. Jak bede chciała pomocy to poproszę tesciowa ale tylko na moich zasadach a nie na zasadzie rozkazów. Jezeli masz matkę ktora nie potrafi uszanować twoich decyzji to lepiej sama sie zajmij dzieckiem niż masz później byc chora po jej wizycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×