Gość gość Napisano Wrzesień 2, 2016 Witam. Jestem w związku od 5 lat. Moi rodzice nigdy nie akceptowali osoby z którą jestem. Od dwóch lat mieszkam ze swoim chłopakiem. Na wakacje jak zwykle wróciłam do domu rodzinnego i nagle okazalo sie, ze mojemu chłopakowi to przeszkadza. On twierdzi, ze moi rodzice mna kierują i na każde ich wezwanie lecę do domu rodzinnego i robie to co oni chca. Jak zaczelam studiować to on razem ze mna przeprowadził sie do innego miasta i twierdzi ze wszystko rzucił dla mnie i ja tez powinnam zrobic cos takiego jak on. Postawił mnie pod sciana i stwierdził ze albo wracam do niego albo mam sobie zostac z rodzicami. Kiedy powiedziałam o tym moim rodzica to stwierdzili ze mam sobie wybrac sama i że oni mogą mnie nawet zawieźć do niego. Ja powiedziałam, ze musze to przemyśleć a oni od razu stwierdzili, ze zostanę z nimi i nie wybiorę mojego chłopaka. Jeszcze moi rodzice powiedzieli o tej sprawie babci( osobie która chodzi do koleżanek i wszystko opowiada). Rodzice twierdza, ze moj chłopak chce mnie od nich odizolować bo sam nigdy nie miał dobrych relacji ze swoimi rodzicami. Ja studiuje wiec jestem na utrzymaniu rodziców i ciągle powtarzają że póki jestem na ich utrzymaniu to mam ich słucha i robic to co oni chca. Moj chłopak twierdzi, ze on może mnie utrzymywać i mam nie brać pieniędzy od rodziców ale nie chce go aż tak wykorzystywać. Sama nie moge isc w tym momencie do pracy, bo mam bardzo duzo zajęć i nauki w sumie w wakacje tez mam zajęcia terenowe wiec zero czasu na to żeby isc do pracy. Juz nie wiem kogo mam słuchać i komu wierzyc. Mysle ze najlepiej by było gdybym znikla. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach