Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

wycofał się, twierdzi, ze nie co zrobi?

Polecane posty

Gość gość

Hej wszystkim, Moja historia pewnie podobna do sporej części tutaj się pojawiających,jednak i tak nie wiem co mam myśleć dlatego proszę o radę. Ja i On ok. 30 lat, poznaliśmy się w zeszłym roku szybko zostliśmy parą i szybko przestaliśmy. Od marca odnowiliśmy kontakt, który mieliśmy praktycznie codziennie, spotykać zaczeliśmy się w lipcu kiedy ja się przeprowadziłam do jego miasta, on tak samo jak w zeszłym roku najpierw chciał bardzo często się spotykać, niemniej powiedzieliśmy,że nie będzie jak w zeszłym roku, że się będziemy poznawać i wydawało mi się, że rozsądnie do tego podchodziliśmy, sexu nie było, niemniej jakaś bliskość tak, ja się wkręciłam, chciałam tych spotkań a on mam wrażenie, że pot tym jak zobaczył to odsunął się, nie spotykaliśmy się już tak często, ciągle coś miał, milczał np. 2 dni po czym był mega i to wprowadziło mnie w taką nerwową atmosfere, wiec on to też wyczuł, bo niby chciał się spotykać ale ciągle czasu nie miał. Postawiłam sprawę jasno, że uważam, że mamy tyle lat, że albo się spotykamy poznajemy i zobaczymyco z tego albo ograniczamy kontakt bo szkoda naszego czasu na stanzawieszenia. Powiedział, że zle mu, ze tak mysle, nie chce mnie krzywdzic, oczywiście,że chce sie spotykc i mnie poznawac, uradowana napisalam ok robmy tak. Zachorował na angine ijak twierdzil po tym i przez 2 tygodnie znowu nie mial jak sie ze mna spotkac odzywał sie czesto, ale mi juz puscily nerwy i wyczul to w tonie moich wypowiedzi, od poniedzilku milczał, pisalam co sie dzieje w czwartek, napisal w sobote ze byl u rodzicow i zostawil telefon, oczywiscie mega mily, ze sie spotkmay jak jestem nastepnego dnia, nie zapytał nawet co u mnie, ja niedpominałam się o to spotkanie on się nie odezwał w niedziele ani do dziś... Wkurza mnie fakt, że normalnie nie potrafi powiedzieć, że sie wycofał tylko jeszcze przeczy jak zapytałam w sobote, MAm się jeszcze odzywac żeby mi po prostu powiedział? Czy dać sobie spokój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli go kochasz, to się do niego odezwij bo możesz żałować do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
30 letni facet zostawił telefon u rodziców :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście, ze w ten telefon nie wierze.... niemniej nie o to pytanie ;/ nie mogl mi powiedziec w sobote, ze dajmy sobie spokoj itp? tylko ah oh umawia sie na nastepny dzien i milczy? o co kaman?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odpuść go sobie kobieto, nic z tego nie będzie. Tez na takiego trafiłam , ciagle byłam jak na głodzie, to on miał władzę. I tez wykręty typu że mu się telefon rozładował na cały dzień a wcześniej byliśmy umówieni ze się w tym dniu spotkamy,Nie wytrzymałam, po 2 miesiącach wykrzyczałam mu żeby spadał, on nawet o mnie nie walczył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym takiego pogonila az by huczalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego zatem nie powie tego wprost? Czy to trudne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stara trzydziestoletnia baba i nie ze faceci nigdy nie mowia takich rzeczy wprost??? Po co ma palic mosty? Mozesz sie jeszcze kiedys przydac glupia desperatko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Desperacko byłabym gdybym myslals jak piszesz, a to ze zamilknie a nie powie wprost tonie palenie mostów? Bi dla mnie tak samo i nie wyobrażam sobie ze zamilkl i nagle po upływie x czasu się odezwie bo będzie w poyrzebie a ja będę happy haha chyba idiota tak myśli anie człowiek rozumny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jego milczenie w waszym przypadku nie jest paleniem mostow. Jak sie odzywa po przerwie to i tak do niego lecisz! Z reszta nawt jakby naplul ci w twarz to i tak nie odpuscisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, Nie analizuj jego zachowania tylko skoncentruj się na sobie i swoich odczuciach. Skoro tutaj napisałaś, znaczy, że czujesz iż coś jest nie tak jak być powinno. Nie próbuj na siłę przekonać nas "że mu zależy". Niektórzy ludzie gdy chcą mieć opcje zapasowane, nie mówią wprost"odejdź z mojego życia" właśnie dlatego, aby w razie "w" mieć się do kogoś przytulić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wbrew temu co zostało napisane właśnie nie lecę jak się odezwie tylko mówię coo o tym myślę,nie zgrywam miłej słodkiej i nie mówię, że jest ok, ale to już szczegol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no jakos do marca sie do ciebie nie odzywal, a jak to zrobil to ty juz mialas mokro w majtkach. Wiec jakos nie spalil mostu. Przeczytaj swoj post i zobacz jaka desperacja z nigo bije. Pretensja, za pretensja....facet ma totalnie luzny stosunek do ciebie (zeby nie powiedziec ze leje na ciebie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten typ to "niezdecydowany-nie wiem czego" :) Jemu nie zależy na Tobie i będzie Cie tak zwodził do czasu aż pozna inną i zakocha się od pierwszego spojrzenia. Zacznij żyć tak jakby jego nie było a kolegą zawsze może być ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak wyżej - olać i żyć swoim życiem. Nie ma między Wami relacji romantycznej póki co i tak go traktuj, jak kolegę/znajomego. Facet nie powie Ci wprost, że nie ma sensu, bo trzyma Cię w zapasie jak mu z nową nie wyjdzie, będzie się mu nudziło itd. Buduje swoje ego na Twoim zainteresowaniu i tylko do tego mu jesteś potrzebna. Jak facetowi zależy, to bez komórki, auta dostępu do neta znajdzie sposób by utrzymać z Tobą kontakt. Za wiele takich relacji mam za sobą, by nie wiedzieć jak się to dla Ciebie skończy jeśli szybko nie kopniesz Pana szanownego w tył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, ze RAZ możesz się odezwać, ale jeśli on nie odpowie to nie odzywaj się więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona już odzywała się wiele razy. Kolejny RAZ nic nie zmieni, a tylko przedłuży ból autorki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak sama zawuażyłaś: historia jakich wiele i odpowiedź znasz. Nie jestem zwolenniczką stawiania ultimatum w związkach, ale skoro je postawiłaś, to przynajmniej sama się do niego zastanów - bo to zrobić możesz. Na niego i jego zachowanie nie masz wpływu, ale sama możesz podjąć decyzję: próbować, dać mu szansę, karmić tę swoją nadzieję z braku laku czy po prostu nie tracić na to czasu. Nie zastanawiaj się nad tym czemu on nie powiedział ci wprost - bo to nieważne i nieistotne. Moja rada: traktuj go jak on ciebie - skoro masz przyjemność z tej znajomości to korzystaj, może i tobie opcja zapasowa się czasem przyda, ale nie licz na wiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja na Twoim miejscu przestalabym przede wszystkim: pisać dzwonić, inicjować spotkania i czekac czy on sie odezwie. A jesli nie nie odezwie mimo tego to... coz, to wtedy koniec. W kazdym razie nie mozesz sie tak narzucac bo tak go tylko odpychac od siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli chodzi o marzec i nasze wcześniejsze rozstanie to ja go zostawiłam nie on mnie, nie byliśmy oboje fair wtedy. Teraz jeżeli to byla relacja czysto kolezenska jak ktoś twierdzi to nie wiem dlaczego codziennie się odzywał się bardzo czesto i nie sprawiał wrażenia że to o taką relacje mu chodzi, żeby nie było nie bronie go bo nie zachowuje się fair wobec mnie o zdaje sobie sprawę, ale gornolotne twierdzenia niektórych są przesadzone. Za te konstruktywne, z sensem a nie mające tylko na celu obrażenie mojej osoby dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiec po poprostu przestan sie odzywac do niego, juz sie wystarczajaco dopominalas o jego uwage. Jesli bedzie chcial to sam sie odezwie i zaproponuje spotkanie. A jesli juz to zrobi to tez nie biegnij na nie cala w skowronkach, nabierz do niego troche dynstansu, czasem sie cos zaczyna doceniac jak sie to traci, a on ma pewnie Twoje narzucanie sie mu po dziurki w nosie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:35 - nie twierdzę, że Wasza relacja jest czysto koleżeńska. Ale jedyne co Was łączy to Twoje nim zainteresowanie o romantycznym podłożu i Jego Tobą zainteresowanie o podłożu erotyczno/zabawowym. Jestem w Twoim wieku, mam za sobą kilka związków i każdorazowo zachowanie faceta jak opisujesz, kończyło się rozstaniem z jego inicjatywy (czasem szybciutko, czasem po 1-2 latach związku!). Nauczyłam się raz na całe życie, że nie można "biegać"za facetem, jeśli i on nie biega za Tobą. Zainteresowany poważnie facet nie zachowuje się jak ten Twój. Jak się tak zachowuje, to nie widzi Cie jako kandydatki do związku. Piszę to dla Twojego dobra, bo sama bywałam w takich relacjach potłuczonych. Też tłumaczyłam sobie: ale on przecież czasem się ze mną widuje, czasem odpisuj****a!nawet pisze że mu się podobam. Tylko że za słowami nie szły czyny, to przeważnie ja inicjowałam kontakt, to ja więcej dawałam, on brał bo mu się podkładałam, a który nie weźmie jak kobieta tak chętnie się podkłada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Smutne to ale niestety prawdziwe, nie zależy mu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale autorka i tak nie przyjmuje tego do wiadomosci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna osa
Kobiety! kiedy wy wreszcie to zrozumiecie, że "drzem nie lata za muchà" tylko odwrotnie. Dla mniej kumatych: drźem to kobieta, mucha to mężczyzna. Moja rada: jemu nie zależy to ty się nim zabaw tak żeby go zabolało kiedy się zorientuje, że się bawisz nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No co wy?! Oczywiscie ze mu na niej zalezy - tylko bidulek jeszcze o tym nie wie! Hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdaje sobie sprawę, że mu niezalezy, nie rozumiem tylko takiego sposobu postępowania gdyż sama tak nie postępuje,ot to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, nie możesz oczekiwać, że ktoś zachowywać się będzie zgodnie z Twoim schematem. Wyżej wyjaśniono Ci czemu facet się tak zachowuje. Nie warto dorabiać sobie ideologii i wybielać czy tłumaczyć jego zachowania, bo jest tego nie wart. Powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×