Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

zosia2574

Objawy ciąży po in vitro kontynuacja

Polecane posty

trzymaj się Onka dzielnie :* i nie trać nadziei. masz jakieś zarodki jeszcze do wykorzystania czy musisz podchodzić do kolejnej procedury ? majeńka nie sądzę, żeby to była wina podania.... nie wiem o co chodzi ! nie pojmuje tego :( stokrotka fajnie, ze doszlaś już do siebie ! Powiedzcie mi, bo czuje się przeziębiona, przed transferem chyba mogę jakies witaminki c musujące pić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Monasol nie mam zamrożonych żadnych zarodków...robiłam in vitro w Niemczech bo tutaj mieszkam i moja kasa chorych pokrywa większość kosztów a zamrożenie trzeba samemu pokryć ok.1100 euro i myśląc na początku bardzo pozytywnie ze przy pierwszej próbie nam się uda ...zrezygnowalam z tej procedury ale przy następnej próbie jeśli będzie możliwość to zamrozimy . A mogę wiedzieć czy w Polsce wszystko musicie pokrywać same ? I jakie to są koszty ? Za zamrożenie płaci się osobno ? Pozdrawiam Onka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mona ja polecam mleczko miodek i czosnek naturalny antybiotyk którym i ja się w ciąży leczyłam do tego herbatka z sokiem malinowym i będziesz jak nowa pamiętaj babcine sposoby są najzdrowsze i najlepiej działają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Onka płacimy za wszystko niestety, odkąd mamy nowy rząd to niestety państwo nie dofinansowuje in vitro. Mnie całość wyszła jakieś 15 tys. w sumie z lekami ... w mojej klinice jest pakiet, w ktorym pierwszy rok przechowywania jest za darmo, mrożenie zarodków też jest w pakiecie, a w następnych latach za przechowywanie płaci się 500 zł :) mrożenie natomiast komórek jajowych, kiedy jest ich nadmiar kosztuje 2 tys zł. kajla chyba będę się trzymać domowych sposobów, już dzisiaj piłam mleczko z czosnkiem i miodem :) zaraz idę wypić syrop z cebuli ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kajla jak fajnie, takie zakupy robić, :-) a myślałam sobie, ze okres ciąży jest najprzyjemniejszym w zyciu, względem beztroski, oczekiwania, ciekawości, a i traktowania bliskich ktorzy obchodzą sie jak z jajkiem, itp...potem dzidzia na swiat i mama hardcore od rana do wieczora , i odtad ona staje sie juz na zawsze na 2 miejscu, mama chroni, dba i walczy o dobro i zdrowie :-D Onka czyli jestesmy w tej samej sytuacji, a szkoda...myślałam, że te twoje objawy, inne niż moje..no ale kochana, z tego co czytam, lepiej sie macie w niemczech, my tu skore z diabla zedrzdeć musimy niejednokrotnie, żeby na in vitro uzbierać,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i kasa glownie jest zastojem w walce o dzidzie.. co za świat. Monasol słonce, jak to w trakcie stymulacji przeziebiona byłam :-/ jaka zła byłam, 3 lata prawie chora nie byłam a tu w takim czasie..ale jak Kajla pisze mleko z miode i czosnkiem, w lozku sie wypacac bo oto chodzi, a raz na dzien tysiączkę wit.C z naturalnych wyciągów nie syntetyczna 26-33 zł w aptece no i 3 razy na dzien po 2-3 rutinoskorbin, chodzi o rutyne zawartą i ten sok malinowy do herbatki w miedzyczasie i ile chcesz, a raz herbatke z imbirem, bo wiadomo pic duzo trzeba w ten czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ONKA a ile masz lat, jak długo się staracie z mężem ? i dlaczego, co zdrowotnie u was? / u mnie w stopce ponizej/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie się udało za 3 ale pierwsza nie doszła do końca bo mąż się zestresował i nie mieliśmy jego materiału za drugim razem moje komórki nie dotrwały były za słabe no i trzecie podejście z 18 komóreczek uzyskaliśmy 2 blastki które mroźiliśny w 5 dobie bo groziła mi hiperka przez dużą ilość komóreczek odczekałam 1 cykl i podali mi 1 zarodeczek z którego teraz rośnie synuś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam was dziewczyny Ja mam 36 lat a mąż 42 i staramy się właściwie od paru lat ...nie zawsze było intensywnie tylko tak na luzie bez stresu i kontroli ale w zeszłym roku stwierdziłam ze trzeba się zabrać za te starania intensywniej bo czas ucieka i znalazłam lekarza specjalistę który się mną zaopiekowal i zaczęło się od wszystkich badań i kontrolowania dni płodnych i było wszystko dobrze żadnych problemów poza tym ze moje pęcherzyki były troche za male i trzeba było pare miesiecy stymulować clomifenem jajniki i przyniosło to oczekiwany skutek tzn... komórka urosła tyły ile było potrzeba tylko ze niestety nic z ciąży nie wyszło mimo że niby wszystko juz było ok ...no i dostaliśmy w końcu skierowanie do kliniki która zajmuje się in vitro. I musieliśmy zmienić kasę chorych bo tutaj jest kilka kas chorych bo nasza dotychczasowa pokrywały 50 % a obecna 100 % poza lekarstwami - tylko 50 % i jakimiś dodatkowymi badaniami - łącznie koszt który my będziemy musieli ponieść to ok 1100 euro .Także finansowo jest tutaj tak naprawdę bez żadnego problemu. I w klinice badania nam od początku zrobili i tez niby wszytko ok poza tym ze u mnie może trochę za dużo męskiego hormonu ale lekarz powiedział ze to raczej nie powinien być duży probLem i stwierdził że najlepiej zacząć od razu od in vitro ze szkoda czasu na insyminacje bo juz mam 36 lat ...no i mimo tych wszystkich objawow które miałam a ty majenko nie tez nic nie wyszło ...co mnie bardzo zasmucilo i cały czas mi się płakać chce ... I to o to moja historia Pozdrawiam Onka Monasol bardzo mocno trzymam za ciebie kciuki żeby tobie się udało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Onka :* Ty też nie trać nadziei, jestem pewna, że w końcu się Wam uda !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak się dzisiaj czujesz stokrotko ??! ja walczę z przeziębieniem, tak bardzo nie chce, żeby trzeba było odłożyć transfer w czasie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monasol , spoko, przeciez dopiero wtorek ja 3 dni przeziebienia miala ale w domu w lozku i na samej naturze leciałam, mleko miód cytryna wit.c, po 3 dniach ok, wiadomo katar ktory trzeba bylo wysmarkiwac, ale nic co by z noska kapało:-P, także spoko Monasol, wypoć się w łóżku i będzie ok ! ;-) Onka ja mam dwa lata mniej, tez to mniej 1 wsze podejscie było, powiem Ci tak, dobrze żesmy sie wziłęy z "grubej rury" do tych spraw ;-) IN VITRO TO JEST NAJSKUTECZNIEJSZA METODA, NAJBARDZIEJ SKOMPLIKOWANA, KOSZTOCHŁONNA, WIADOMO, (kapslok sorrki), ale lepsza niz inseminacje i inne, działajmy dalej i aby wierzyć że sie uda, popatrzmy na kolezanki ktorym sie udało, Zosia urodziła, Kinia, Kajla zaniedługo, gość ktory sie tu pojawił pare dni ktemu, spoko, głowa do góry, wypłacz się a potem wstań i walcz moja droga! ile przerwy Onka musisz miec, tzn co dalej i jak ? u mnie- na 6 grudnia mam wizyte, oczywiscie powiadomie Was dziewczyny, 1 cykl wlaśnie trwa, ponoc 3 trzeba odczekać...dowiem sie wszystkiego od lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
(usica) przykro mi Onka nie poddawaj się, dobrze że zaczełaś ivf, bedzie dobrze !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny zaraz konczę pracę, odezwę się wieczorkiem lub znów jutro rano :-) jakoś w pracy mi sie najlepiej pisze na komputerze tym stacjonarnym, niz a laptopie..... :-) za oknem ładna pogoda, życzę Wam miłego popołudnia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam w czwartek transfer jednego zarodka w trzeciej dobie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam 30 lat dlatego tylko jeden szkoda wieksze szanse chyba by były jakby dwa zarodki Bardzo sie boje, bo to moj pierwszy w życiu transfer czy to boli jak to wygląda wogóle ? stokrotka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie to wszystko czeka ale nie wiem czy sie zdecyduje narazie inseminacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Majenka ja mam wizytę 5.12 i tez dopiero wszystkiego się dowiem co i jak dalej ...narazie nic nie wiem ...wstanę i będę walczyć dalej ... Czyli jesteśmy razem na tym samym etapie ...będziemy razem walczyć i tym razem musi się udac ...:) Gość stokrotka - transfer jest zupełnie bezbolesny tylko później ten stres oczekiwania czasami bywa ciężki bynajmniej dla mnie był ciężki ...odpoczywaj dużo i nie stresuj się ...trzymam kciuki za ciebie i za nas wszystkie Onka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majeńka słońce, tak własnie robie i myślę, że do piątku będzie już dobrze. Stokrotka ale szybko ! a nie wiesz czemu nie mogą Ci podać 5 dniowych ? też na pewno podadzą mi jeden zarodek, bo mam 28 lat... niby wiek wskazuje , że jeszcze mam czas itd, ale jakoś od trzech lat prawie starań naturalnych, wspomaganych, inseminacjach NIC...więc też nie mieliśmy na co czekać, nie chce przechodzić ponownie laparoskopii i długiego leczenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny napiszcie mi proszę jak się tutaj zalogować i dodawać komentarze jako zarejestrowany użytkownik? Bo za cholere tego nie ogarniam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćMarta
Mi sie udalo z in vitro za 3 razem. Wczesniej mialam 4 inseminacje. Dokladnie rok temu w listopadzie mialam pierwszy transfer, niestety nieudany. Drugi transfer mial sie odbyc z zamrozonych komorek ale zadna nie przetrwala po odmrozeniu.Do transferu nie doszlo. Komorki byly za slabe . Przy trzecim podejsciu(transfer drugi) zgodzilismy sie z mezem na 2 komorki. I teraz jestem w 32 tc :-) Mieszkam w Niemczech i dodam ze kasa chorych pokryla 100%. Jedynie za zamrozenie musielismy sami zaplacic. Wiec kochane nie poddawajcie sie! Sama po sobie wiem jaka to byla ciezka droga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe to nie dość że jesteśmy w tym samym tyg ciąży to jeszcze podobnie wszystko tez miałam 4 inseminacje tyle że mi podali 1 zarodek bo mam 30 lat a dopiero powyżej 35 podają 2 zarodki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zosia.. odezwij się co u Was ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochane powiedzcie, czy Wy też brałyście już przed transferem leki z progesteronem ?? ja właśnie mam takie zalecenie i to końskie dawki dostałam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do : " gość wczoraj Dziewczyny napiszcie mi proszę jak się tutaj zalogować i dodawać komentarze jako zarejestrowany użytkownik? Bo za cholere tego nie ogarniam " - u góry po prawej stronie masz ZALOGUJE SIĘ/ ZAREJESTRUJ Ty wciśnij zerejestruj, i postępuje zgodnie z zaleceniami, i juz, wymyśl login jakiś jak np ja majeńka82, poniżej potem jest tzw opis i tam mozesz opisac w skrócie swoje leczenie takie cos jak ja mam pod tą właśnie wiadomości :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też zaraz po punkcji dostałam luteine i musiałam już od wieczora zacząć brać, wpier mniejsza dawke nast dnia wieksza a następnego jeszcze większa i te wlaśnie dawke /3xpo dwie/ aż do testu :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ONKA zarejestruj się tak jak my, może nawet opisz krótka jak ja czy monasol przebieg leczenia zeby było wiadomo co i jak.. :-) i tak Onka zdaje sie ze jestesmy mniej wiecej na tym samym etapie, ja @ dostalam z tydzien temy i tak przelatuje mi 1 cykl od nieudanego IVF... masz umowiona wizytę, co dalej ? :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×