Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Życie z matką

Polecane posty

Gość gość

Cześć. Czy jest ktoś wśród Was, kto ma taki sam problem jak ja? Otóż mam 23 lata i mieszkam ciągle z mamą. Mam pieniądze, pracę, kończę studia magisterskie, ale ciągle k... mieszkam z mamą... Dlaczego? Bo one jest sama. Rozwiodła się 10 lat temu z ojcem i zostaliśmy tak sami. Mam już serdecznie dosyć takiego życia, kiedy ona czasami wyjeżdża na delegację, czy gdzieś, ja mam autentyczną radochę, że mogę pobyć sam. Że mogę sam sobie wszystko zrobić, kupić, ugotować, ogarnąć. Że nikt nie patrzy mi się na ręce, że nie ma jej w pobliżu, że mogę sobie pójść wieczorem na spacer i nie słyszeć pytania "A gdzie idziesz?" To jest tak frustrujące, marzy mi się mieszkać wreszcie samemu i jedynym co mnie trzyma w moim domu jest fakt, że ona by była strasznie samotna i to do końca życia. Że to by dla niej oznaczało samotność, którą ona nie potrafi znieść. Ona nie ma koleżanek, z którymi by się spotykała regularnie, tylko tam raz na jakiś czas, ani żadnego faceta, ani nic. Nawet sąsiadów nie zna, tylko tyle co im dzień dobry czasami powie. Czuję, że moje życie rozpada się przez to, że ciągle muszę się na nią patrzeć, i uda mi się zakosztować prawdziwego szczęścia jak będę miał nie wiem, chyba z 30 lat. Masakra. Jest teraz Wszystkich Świętych - ona pojechała do rodziny a ja siedzę sobie wreszcie samemu w domu. Nie pojechałem spotkać się z rodziną tylko i wyłącznie dlatego, że chcę skorzystać z okazji pomieszkania tych paru dni samemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz ją w*****ać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jaki problem się wyprowadzić, skoro masz na to kasę? Zejdź matce z głowy, to będzie miała szansę życie sobie ułożyć, teraz wisi na tobie, ale jak się wyprowadzisz, to będzie musiała ogarnąć swoje życie. Jej samotność to JEJ WYBÓR i JEJ DECYZJA. Normalni ludzie mają znajomych, przyjaciół, jakieś życie towarzyskie. Nie każda matka po rozwodzie musi przyssać się jak pijawka do dzieci. Też jestem rozwiedziona, córka poszła na swoje, a ja w ogóle nie czuję się samotna. Mam swój świat, pracę, znajomych, swoje życie - nie nudzę się. To, że twoja matka jest samotna, to nie twoja wina i dostarczanie rozrywki mamusi nie jest twoim obowiązkiem. Zacznij żyć własnym życiem - im szybciej tym lepiej, bo im bardziej ją przyzwyczaisz do swojej obecności, tym trudniej będzie ci zacząć dorosłe życie. Jeśli pozwolisz jej na szantaż emocjonalny to przegrasz swoją przyszłość. Wytrzymaj do skończenia studiów, żebyś miał lepsze możliwości zarobkowe - jest to świetny moment na wyprowadzkę. Może do innego miasta? czasowo za granicę? łatwiej jej będzie się przyzwyczaić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×