Gość gość Napisano Styczeń 13, 2017 Witam, chciałam się trochę pożalić i zapytać o radę. Już drugi raz w ciagu ostatniego tygodnia skwaśniała mi zupa, stojąca nie dłuzej niz jeden dzien elegancko w dzialajacej lodówce... Opisze problem, bo sie wczoraj zdenerwowałam. Pierwsza zupa - jarzynowa, zabielana smietana (swiezo otwarta, pieknie sie rozrobila), w poniedzialek na wieczor, czyli ok. 24 po zrobieniu - zepsuta. Burze byly, nie bardzo wierze w kisnace wtedy mleko, al emoze to burza spowodowala skisniecie zupy. Ale druga zupa - pieczarkowa prima sort, zabielona tez swieza zmietana zadnej burzy nie doswiadczyla... Co moglo byc nie tak? Ja rozumiem, w upaly stoi dlugo garnek nie w lodowce, bakterie szaleja, zupa kisnie, ale po 1 dniu w lodowce?? Czy jak po 3 dniach zagotuje skisla zupe nie zaszkodzi nikomu? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach