Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość przygody toaletowe

Nigdy nie wstrzymujcie stolca!

Polecane posty

Gość przygody toaletowe

Jak tylko wam się zachce, skorzystajcie najszybciej jak to możliwe. Dzisiaj zachciało mi się tak porządnie około 16, a zrobiłem to około 19 :/ Nie wiem czemu, chyba nie chciałem robić tego przed obiadem i dlatego tak wstrzymywałem. Mój zwieracz tuż po 16 przeżywał nadludzki wysiłek, później się "uspokoiło" na ponad 2 h, ale za to o tej 19 :O Zwieracz znów nadwyrężony do granic możliwości, ponadto trzepałem nogami żeby jakoś delikatnie go rozluźnić i jednocześnie nie puścić "niespodzianki". Po chwili wstałem; idąc do kibelka musiałem stanąć przy ścianie i opierać się o nią d.pą, żeby tylko nie popuścić. Później chybcikiem, na sztywnych nogach do toalety, usiadłem i w końcu POSZŁO. Z jednej strony poczułem ulgę, ale jednocześnie myślałem że bańka o***tu stanęła mi w ogniu. Aż rozpłakałem się z bólu siedząc na kibelku, ból i pieczenie po wypróżnieniu były takie silne. Siedziałem tak przez 20 minut i dochodziłem do siebie, a po chwili czekała mnie kolejna doza cierpienia związana z podcieraniem. Na szczęście stolec "wyszedł" gładko i w miarę "na czysto", podcieranie nie trwało długo ale przy takim nadwyrężeniu o***tu to i tak był ogromny ból. Jutro chyba skoczę po jakiś żel na hemoroidy żeby tylko znieczulić tamte okolice, dzisiaj to już nic nie daję rady :/ Potraktujcie ten wpis jako przestrogę a nie jako prowokację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×