Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość może przyszła mamusia

mamusie na luty 2018

Polecane posty

Gość gośćAlaa
Kasia jeśli karmisz mm to do 3miesiecy koniecznie budz na karmienie do max 4 godzin. Bo maluszkom spada poziom cukru. Później już nie trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fressia
Alaa, wiem co to jest bo przy pierwszym dziecku się męczyliśmy i bardzo Ci współczuję... wypróbuj to o czym pisała Majka, może pomoże... Też wspominam to koszmarnie, nie wiedziałam czy noc czy dzień, bo wiecznie chodziłam niewyspana... Wiem, że ciężko patrzeć na cierpienie dziecka... To minie Aluu, trzymaj się! U nas póki co ok, karmię tylko piersią, ale jak się stresuję to ciężko idzie. Dziewczyny nierozpakowane, jesteśmy z Wami :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochane ciąża to bardzo stresujący czas, a skąd jesteście i kto wam prowadził ciążę? Mi prowadziła Beata Chołys Duszyńska z Limanowej i całkiem spoko wszystko było. ajak było u was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mar Tuśka
Kasia, mi w szpitalu powiedzieli, że oni tam każą budzić dzieci co 3 godziny, żeby nie spadły z wagi więcej niż 10%. Ale jeśli po wyjściu do domu dziecko dobrze przybiera na wadze, to należy karmić na żądanie i wybudzać nie trzeba. Pamiętaj też, że dziecko ma prawo do jednej dłuższej drzemki w ciągu doby, to niekoniecznie musi być noc. Mój synek raz na dobę przesypia ok 4,5-5 godziny. Niestety, wybrał sobie okolicę południa na taką drzemkę. Ja wtedy też korzystam i próbuję nadrobić nocne zaległości w spaniu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szimena
U nas też kołki - ale dzieki Bogu nie każdego dnia. Dzisiaj np. nie czuje, ze mam dziecko - bo praktycznie je i spi, ale wczoraj koszmarek. U nas biogaja sie nie sprawdziła. Pediatra polecił sabsimplex, ale inne dawkowanie niz na ulotce, zamawialiśmy z niemieckiej apteki i działa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bercik od Majki
Czesc Mamuski! Spiesze doniesc ze dzis jest wyjatkowy dzien! Od dzis jestem pelnoprawnym niemowlakiem, juz nie , malutkim noworodkiem. Chociaz niewiele sie zmienilo, jem, spie i brudze pampersy. Chociaz nie! Jest jedna nowosc, widze juz bardzo dobrze, a otaczajacy mnie swiat jest tak frapujacy ze ciezko mi zostac samemu w lozeczku. Mama troche narzeka ze jestem nieodkladalny, ale niewiele sobie z tego robie, w koncu tyle rzeczy do odkrycia i do popgladania. Cycus oczywiscie najlepszy, ale czasem fabryka nie daje rady i musze upomniec sie o butelke. Dalej budze sie co godzine, no ale coz zrobic jak brzucho glodny. Chyba zostane strazakiem, gdy tylko mama odepnie pampersa, armatka do gory i gasze pozar. I jeszcze odkrylem po co mi raczki, lapanie mamy za wlosy to swietna zabawa. A co u moich kolegow slychac ciekawego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agiii27
Bercik od Majki - chłopie rośniesz jak na drożdzach! :) jak ten czas leci... Mój maluszek ma dwa tygodnie, wprawdzie odpukać z kolkami nie walczymy ale mały jest marudny, ma cały czas problem z zasypianiem co bywa naprawdę uciążliwe szczególnie nocą. Niby wszystko jest ok, najedzony, przewinięty, potulimy się trochę ale zasnąć nie potrafi i popłakuje nieraz ze dwie godziny zanim zaśnie. Mam nadzieję, że czasem będzie lepiej :/ Karmię piersią ale widzę, że często po karmieniu nadal nie dojadł, ssie piąstki i płacze więc nie mam wyjścia i biegnę po butlę. Kupiłam wczoraj Femaltiker bo chciała bym mieć więcej pokarmu - któraś stosowała i była zadowolona z efektów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka001
Agii, a moze nie tedy droga. Taki maluch ma bardzo mocny odruch ssania.Bercik tez ssie juz z pozoru pusta piers. W zasadzie nie ssie a mulda, zupelnie inaczej nic przy jedzeniu.. Daj maluchowi smoczka. Tez tak mam co jakis czas ze wydaje mi sie ze mlody glodny i daje mm. To jednak nie zawsze o to chodzi, wczoraj prawie sila przytrzymalam mu smoka,az zassal i po chwili zasnal. Bo przy piersi zasypia jak ssie i nic nie leci, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szimena
Dziewczyny a u nas zapowiada się nowa rozrywka - malutka ma biały nalot na języczku - juz wiem, ze to pleśniawki - macie jakieś sposoby ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KasiaB25
Agiii27 czytam Twój post i mam identycznie. Mały ma 16 dni i te same objawy co u Ciebie. Położna mówiła , ze jest najedzony tylko potrzeba ssania jest silna i dlatego tak ciagle wisi przy piersi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KasiaB25
Femaltiker piłam ale nie wiem czy pomaga. Wydaje mi się , ze raczej nie ale piłam bo nie zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady love
Chwale się, że już urodziłam :) O 5:20 przyjechałam na IP, bo w domu już nie dawałam rady. Skurcze były mega mocne. Podlaczyli mnie na h do ktg, później mnie zbadali i miałam rozwarcie na 4cm. Zostawili mnie na porodowce. Przed 8 miałam dostać epidural. Miałam rozwarcie na 5 cm, 20 min czekałam na lekarza.. Skurcze miałam z minimalna przerwa.. Darlam się z bólu i zaczęłam przec.. Nikogo że mną nie było.. Przyszła położna i pyta się mnie co robię? Sprawdziła i okazało się że rozwarcie mam na 10cm. O 8:34 urodziłam bez znieczulenia małego klocuszka :) 3890kg i 51 cm :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Lady love gratulacje!!! Rzeczywiście fajny klocuszek :D wstałam właśnie nakarmić malutką a tu taka wiadomość! :) super!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćMycha
Gratulacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agiii27
LadyLove gratulacje, kolejny maluszek na forum :) Mój mały nie przepada za smoczkiem, zdecydowanie woli ssać pierś a i to nie zawsze i przy tym bywa marudny. Można powiedzieć, że trochę boleśnie zderzyłam się z rzeczywistością. To moje pierwsze dziecko, chyba spodziewałam się, że będzie bardziej spokojne i ogólnie to "małe dzieci przeważnie śpią" ale mój maluch szybko sprowadził mnie na ziemię :) czasem już wariuję gdy kolejne próby jego uśpienia kończą się fiaskiem i tak bywa nawet kilka godzin zanim porządnie uda mu się zasnąć, może po prostu mam takie marudne, płaczliwe dziecko... jestem pełna nadziei, że z czasem będzie lepiej chociaż nie wiem czy warto się łudzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Agii pamiętam że przy pierwszym dziecku przeżywałam to samo. Za bardzo się wszystkim przejmowałam-a to tym, że już powinno spać, a jeszcze nie śpi, że powinno tyle a tyle zjeść, a nie zjadło, albo zjadło za dużo, że zrobiło za mało albo za dużo kupek. Każdy grymas na buzi to już strach, czy coś źle robię, czy coś go nie boli... I właśnie to przekonanie, że niemowlę powinno jeść i spać. Że wszyscy mają idealne dzieci tylko nie ja. Córka jeszcze miała kolki, wszystko to spowodowało że byłam u kresu wytrzymałości.Czułam się zaszczuta, jak w klatce bez wyjścia... Przy drugim zrozumiałam, że dziecko to nie automat, ma humory, lepsze i gorsze dni, ma prawo nie spać jak nie chce, ma raz większy, raz mniejszy apetyt. Wszystko przychodzi z czasem - ale co wcześniej przejdziemy, to tylko my wiemy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lady Love, gratulacje! Dziewczyny, mój maluch po jedzeniu też nie zawsze zasypia, leży, kręci się, trochę marudzi. Póki nie płacze, to pozwalam, żeby tak sobie poleżał, a jak zaczyna płakać, to przekładam go na brzuszek. Zazwyczaj wystarczy chwila i chłopak śpi jak aniołek. Jak już przyśnie tak porządniej, to przekładam go znów na plecki i śpi do następnego karmienia. Taki sposób znalazłam przez przypadek na mojego małego delikwenta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agiii27
kamea - no tak, masz rację. Kilka dni temu miałam takie momenty załamania, myślałam sobie - na pewno robisz coś nie tak bo przecież czemu te dziecko tak marudzi i popłakuje. Nieraz widziałam aniołki znajomych które najadły się, chwile popatrzyły i szły spać. Zaczęłam porównywać synka do nich i sama się zastanawiać czemu oni mają takie grzeczne dzieci a ja nie... No ale fakt jest taki, że nie ma co porównywać bo przecież każde dziecko jest inne. Mar Tuśka - mój poleży na brzuszku ale nie ma takiej opcji żeby w tej pozycji zasnął, po dłuższej chwili zaczyna się denerwować i jest po spaniu. Chciała bym znaleźć jakąś metodę na mojego szkraba ale póki co nie udaje mi się to. Teraz zasnął i śpi już dwie godziny ale praktycznie całe przedpołudnie marudził, spędził przy cycu albo popłakiwał. Wytrwałości dla wszystkich mam! Mi wytrwałość jest bardzo potrzebna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LadyLove - serdeczne gratulacje. Agiii - niestety wszędzie w mediach, gazetach kreowany jest obraz szczęśliwej mamy uśmiechniętego bobasa, która na wszystko ma czas. Rzeczywistość jest zgoła inna. Pamiętam swoją sytuację z pierwszym dzieckiem, miałam ochotę wyjść i nie wracać i zadawałam sobie wciąż pytanie po co było mi to dziecko...Też były kolki, niepokój, bezsenne noce...Na każde dziecko jest sposób i trzeba go odkryć...Na pewno wkrótce to zrobisz i będziesz cieszyć się macierzyństwem. Życzę Ci tego. Majka, uśmiałam się z Twego wpisu a raczej Bercika:-) U mnie córka złamała rękę, więc mieliśmy małą rewolucję...Wybrała kolorowy gips i cieszy się, że go nosi, wszyscy w przedszkolu jej zazdroszczą...:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szimena - domowy sposób na pleśniawki to mieszanka wody i wody utlenionej w proporcjach 1:1. Uzyskany płyn należy nanieść na pleśniawki za pomocą bawełnianego wacika. Stosowałam u syna i znikały po kilku dniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aktualizacja tabelki. Mamusie rozpakowane: Alaa--24.01.- Jagoda 3340g/53 cm/cc olivinsand--25.01.-Kaja 3450g/53 cm/sn sabinka1990--26.01.-Olaf 2800g/54 cm/cc Mimma--28.01.--Tymoteusz 2600g/49cm/cc Majka001--29.01.--Robert Stanisław 4000g/56 cm/sn fressia--31.01.--Łucja 3670g/54cm/cc Mar Tuśka--31.01--Dominik 3260 g/53 cm/cc Szimena - 08.02 --Gaja 3500 g/52 cm/cc PaulinaNaDiecie--11.02--Rozalia 3390 g/?/cc KasiaB25--14.02.--Marcel 3600 g/53 cm/sn agiii27--?--M--3500 g/?/cc Zoma--19.02.--M--4470 g/61 cm/cc kamea--23. 02.--Maja 3260 g/ 56 cm/sn Lady Love--31.03--Sophia 3890 g/51cm / sn Mamusie oczekujące: Sophia--27.02--K--Sophia Mycha--28.02.--K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję :) Ja też poczułam teraz jak to jest mieć dziecko :) Urodziłam cycoholika :D Z Laura było inaczej, ona ssala z 15 min i spała 3h... Z Sofi jest inaczej, ssie cały czas, jak nie pierś to paluszki.. A smoka nie chce. Nie śpi też tyle, w nocy dała mi popalić. No ale nastawialam się na to :) Jutro już wychodzimy do domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olivinsand o rety, to mieliście bieganie z córką... A powiedz - czy pierwsze dziecko karmiłaś piersią i przy piersi były te kolki? Ja trzecie dziecko karmię tylko i wyłącznie piersią i nastawiam się na brak kolek, syn karmiony mm miał, córka karmiona mieszanie nie miała. Czy to zalezy w ogóle od tego? agiii27 - nie martw sie, bedzie lepiej, powiem Ci ze to moje trzecie dziecko i choc spokoju mam duzo wiecej, to tez dopiero ucze sie tego dziecka, dlaczego placze czy marudzi. Wszystko przyjdzie z czasem. Mar Tuśka super że udalo Ci się wypracować taką metodę. Spróbujemy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lady love-gratuluję!! Zoma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fressia
Moja od 2 dni nieodkladalna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivinsand
Lady Love - każde dziecko inne, szkoda że nie ma do żadnego dołączonej instrukcji obsługi:-) fressia - karmiłam piersią, ale dokarmiałam, bo myślałam że płacze dlatego, że jest głodna. Teraz z perspektywy czasu wiem, że dziecko płacze z różnych powodów, niekoniecznie dlatego, że jest głodne...Wtedy byłam mamą niedoświadczoną, przerażoną, próbowałam wszystkiego co usłyszałam/przeczytałam...Synka karmiłam już tylko i wyłącznie piersią - nie miał kolek, teraz też tylko piersią i brak kolek. Kolki są wynikiem niedojrzałości układu pokarmowego, podobno zdarzają się też dzieciom karminym piersią, choć mm jest ciężkim mlekiem dla takiego małego żołądka i długo się trawi, mleko mamy jest lekkostrawne i nie obciąża tak układu pokarmowego jak mm... MarTuśka - a Ty ściągasz swój pokarm i karmisz z butelki? Pamiętam, że przy córce tak robiłaś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szimena
Dziewczyny na kolki nie ma reguły, ja karmię tylko piersią a mała kolki ma. Dzieki Bogu nie każdego dnia, ale są i jest wtedy naprawdę ciezko. To moje drugie dziecko ( po 14 latach) i stwierdzam, ze przejmuje sie za bardzo. Przy pierwszej córce nie miałam internetu i to było wybawieniem. Teraz wszystko sprawdzam, czytam, analizuje i to budzi niepokój. Wszystko sie poznieniało i tez zderzyłam sie z rzeczywistością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAlaa
U mnie non stop kolki. Karmię mm i trochę kp. Dziewczyny, kolki to jest koszmar.. widok tak placzacego bez przerwy dziecka i ta bezradność. Jestem wykończona fizycznie i psychicznie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny wspolczuje tych przezyc z kolkami... ja probowalam jakos pobudzic piersi do wiekszej produkcji mleka. Preparat na laktacje plus czeste przystawianie do piersi ale po kilku dniach efekt nie jest spektakularny. I tak po karmieniu piersia zdarza sie ze maly domaga sie mleka, jest glodny i musze podac butelke. Czasem sobie mysle ze wygodniej by mi bylo tak po prostu podac butle a nie walczyc z tymi piersiami - jeden cyc, drugi a na koncu i tak lece po mleko. W nocy to bywa uciazliwe.. ale z drugiej strony cos tego pokarmu w piersiach mam, dziecko malutkie i az zal nie dac mu swojego pokarmu. Ach dylematy matki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×