Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Brzydzę się jeść np jedną łyżką, czy tą samą kanapkę z moim dwulatkiem. macie t

Polecane posty

Gość gość
11.22 to nie ja - autorka pisałam. Że też komuś chce się wymyślać takie rzeczy. Żałosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sie swojego w sumie nie brzydzę,ale ostatnio kupiłam komplet rękawiczek lateksowych i podczas każdego przewijania zakładam.Na buzię zakładam maskę.Czuję się bardziej zrelaksowana niż wcześniej. Bo to jednak dziecko,źródło zarazków,mogłabym zachorować!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla tych co się brzydzą ,jedna opcja,jeść po ciemku. To czego nie widać,to nie jest obrzydliwe. Zjadanie po dziecku to oszczędność czasu i pracy,no bo dziecko nie zje,zostanie dla nas na potem,idzie do lodówki,a potem się zje,np podgrzewając na patelni,mieszając resztki. Z resztek można dużo dań przyrządzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cleo1976
Nie widzę w tym nic niezwykłego.To mit, że mama MUSI dojadać po dzieciach, bo inaczej jest złą matką.Moje czasami mnie "karmią" tym, co same jedzą, ale nie lubię tego.W końcu z innymi osobami też nie jemy na ogół jedną łyżką czy z jednego talerza.Jeżeli już-to można wziąć własną łyżeczkę i razem jeść np.jogurt z kubeczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przełamać się i tyle. Mi nie robi różnicy, tyle lat pracy przy dzieciach ,sporo literatury na temat zdrowia .Przełamać się raz i potem juz zostanie.Nic nie będzie brzydzić,żadna wydzielina ,żadne jedzenie takie czy inne,napoczęte czy nie. Niektórzy ludzi nigdy się nie przełamią,żyją w swoich ograniczeniach i stale dorabiają nowe teorie itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×