Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Śmierć ukochanego psa

Polecane posty

Gość gość

Wczoraj odszedł mój najlepszy przyjaciel. Cały czas zastanawiam się dlaczego Bóg zabiera nam tak niewinne i kochające istoty jakimi są psy? 11 wspólnych lat i co? I to koniec? Już nigdy nie spojrzy na mnie tymi radosnymi, brązowymi oczyma... Już nie czeka na mnie z niecierpliwością...Nie potrafię sobie z tym poradzić. Tak jakbym straciła sen życia. Szukam go wzrokiem ale nigdzie go nie ma. Zostały tylko zdjęcia, filmiki, wspomnienia...ale one rodzą jeszcze większy ból...Był źródłem mojej radości...Wraz z nim umarła część mnie... Chciałabym aby to był zły sen... Chciałabym się obudzić i go zobaczyć...wyjść z nim na spacer, pobawić...Ale budzę się a jego nie ma... Mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie...zostałam sama pomimo, że otacza mnie wiele ludzi...Tak bardzo go kocham...Nie wyobrażam sobie życia bez niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boga nie ma, Bóg to ściema. Najlepszym lekarstwem na stratę ukochanego zwierzęcia będzie - nowy pies. Po odejściu swojego pierwszego labradora też myślałem że nic nie ukoi bólu po nim ale od ponad roku radość daje mi nowa psina. Stwórz i ty jakiemuś czworonogowi dom, daj mu miłość i ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taka jest kolej rzeczy i nie widze potrzeby,zadawania glupich pytanian typu....Dlaczego..........?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×