Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Do matek zajmujacych sie dziecmi, nie pracujacych zawodowo

Polecane posty

Gość gość
22:19 no wiesz to zalezy co kobieta to inna opinia, jedna ma 1 dziecko i powie Ci ze nie daje rady ze jest ciagle wykonczona a druga ma 3 i jest pelna energii. Wszystko zalezy tez jakiego masz meza i dzieci tak naprawde a niektore sa bardzo absorbujace no i czy wymagasz od domownikow by wykonywali jakies obowiązki czy wszystko spada na Ciebie, sasiadka tak rozpuscila dzieci ze nigdy nie sprzatna nic po sobie i chyba nawrt nie znaja tego slowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czas dla siebie. KAfeteria :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja pracuje ale nie codziennie.2 raz w tyg. wtorek sroda. i pod koniec miesiaca co 2 miesiac- 5-6 dni od rana do ieczora albo 2-3 maks. co robie mam 8 latke. na 8 zaporwoadzam do szkoły. nawet jak mam wolne to i tak odbieram ja ok 15 ze swietlicy. co robie w domu spie. siedze na necie.kazdego dnia corka chodzi na zajecia dodatkowe po poludniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ona w domu a dziecko męczy się na świetlicy, ot pieprzona mamusia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.39 Nie każde dziecko męczy się na świetlicy. Moja chciała zostawać, bo mogła pobawić się z koleżankami z klasy. Też nie pracuje i pozwalałam jej na swietlice.teraz jest w 4 klasie wraca sama już do domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:49 moja tez chciala a chcę zeby miala kontakt z rowiesnikami, a wam nie tak o te dzieci chodzi jak o to ze wy zapieprzacie a my nie musimy hahahaha :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie pracuję, bo mi się nie chce. Robie to co wy w domach, tylko nie chodzę do pracy. Tak mi dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:55 ja tez taki sam powod ;) a maz jeszcze mnie na rekach nosi i pomaga przy dzieciach, ale ja nie wyszlam za prostaka ktory wypomina mi ze mnie utrzymuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czym sie chwalicie, siedzeniem w domu gdy dziecko jest w przedszkolu, swietlicy albo w szkole? Czy to taki powod do dumy, ze wy w tym czasie lezycie przed tv, komputerem, lub nie robicie nic sensownego? Taki dzien nic nie robienie jest dobry raz dwa razy w tygodniu, czyli od tego jest weekend. Jesli w tym czasie podnosicie swoje kwalifilacje zawodowe, robicie kursy to rozumiem, ale samo zbijanie bakow w domu nie ma sensu na dluzsza mete. Jedna z was napisala, ze chodzi do kosmetyczki.. powaznie codziennie tam chodzisz? co z reszta tygodnia? Zamiast napisac wprost, ze wolicie zostac w domu, bo jestescie leniuszkami to urabiacie teorie o wykwintnych obiadach, ktore tak na powaznie szykujecie w pol godzinki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:58 maz cie na rekach nosi i jest zadowolony z tego, ze gdy dziecko jest w przedszkolu ty spisz albo ogladasz tv? wspolczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i co z tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt mi nie wmówi ze będąc w domu się zapracowujeciecie przy dziecku .Tak sprzątanie i zakupy poscielenie łóżka to jak robota w stoczni Rozumie jak ma się noworodka to co innego ale nie dziecko przedszkolne. Ja nie pracowałam 1,5 roku a dzieci miały (mam bliźniaki 6 lat i syna 14 lat )wówczas 4 lata .Ja poprostu się nudziłam te wszystkie zajęcie pranie sprzątanie gotowanie nie wymagają niewiadomo ilu godz dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I znowu pytanie. Co wam do tego?? Co was to boli o dlaczego? I czemu wypowiadacie się w wątku, który was nie dotyczy? Nikt wam nie karze siedzieć w domu skoro się nudzić. Idźcie do pracy. Ale co wam do tego, że ktoś inny nie pracuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8:34 takie matki, ktore siedza w domu a dzieci w przedszkolu a nawet i szkole sa leniami. Chyba, ze sie myle bo, poscielenie lozka zajmuje godzine, w wielu przypadkach wlozenie brudnych naczyn do zmywarki kolejna, codziennie lataja z odkurzaczem, trzeba posprzatac pokoj dziecka, bo nie nauczlo sie od malego robic porzadku i odkladania zabawek na swoje miejsce. Codzienne zakupy sa mega meczace, do tego trzeba wymyslic 3 daniowy obiad. Obowiazkowo ulubiony serial a moze nawet film, po tym wszystkim sa tak zmeczone, ze musza isc spac na 2 godziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8.52 No i? I to cie boli, że one są leniami? Niech sobie będą. Ty nie jesteś bo pracujesz. Więc? Co Ci do nich? Czujesz się lepsza jak sobie pouzywasz i ponarzekasz na nie? Czemu? Znasz je? Widocznie nie jesteś tak szczeskiwa skoro musisz tak bo nic ci nie winnych kobietach jechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niech się produkuje idiotka. Bo pytanie ciągle brzmi: i co z tego malutka? Będziesz kopać, gryźć i drapać czy urządzisz protest pod Sejmem? 💤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale cie to boli, ze jestes leniem, a moze to powrot do pracy o bardzo niskich zarobkach powoduje to, ze wolisz sie lenic w domu? Twoja sprawa, no coz skoro jestes tak swietna gospodynia, to podziel sie przepisami na te wystawne obiady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale po co? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyny chodzi o to ze te panie niepracujace nie mialy by szans na jakas dobra prace a te grosze jakie by zarobily poszly by na opienunke albo na przedszkole . Jakbym byla w takiej sytuacji to chyba tez wolalabym byc w domu , to sa kobietki typu laleczki , bo nie sadze zeby zahukanej nieurodziwej myszy sie to udalo , jedna sie przynajmniej przyznala ze nie ma ambicji , nie ma wyksztalcenia i jest leniwa a maz ja jak maskotke traktuje , jak rasowego pieska w ktorego inwestuje , na kosmetyczke da , autko kupi takie kobiety tez sa w naszym spoleczenstwie potrzebne , sa barwne i nie jest tak szaro buro korporacyjnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Urzekła mnie twoja historia. I co z tego? Hmm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahaha kolejna wojna niepracujących z pracującymi :D chyba i jednym i drugim się nudzi :D ale wtrącę się i powiem że zazdroszczę niepracującym ale to tylko dlatego że nie lubię swojej pracy. Teraz jestem na macierzynskim i szczerze chciałabym posiedzieć w domu nawet jakby córka była już w szkole i mieć dużo czasu dla siebie no ale wracam za kilka miesięcy do tego kieratu żeby mieć emeryturę... Co z tego że mąż mnie namawia żebym była w domu póki mała nie pojdzie do przedszkola, jeśli za 5 lat nie będę miała do czego wracać. Nie chce być na jego utrzymaniu, niezależność finansowa daje mi satysfakcję. Miłego dnia zarówno pracującym jak i kurom :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj moze i zapiepszamy , ale pozniej nie musimy zakladac zewnych tematow na kafe o przemocy finansowej , lub nie musimy zakladac tematow zenujacych typu , gdzie tanie kwatery nad mozem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez bym chetnie posiedziala w domu i pospala, gdy dziecko jest w przedszkolu. Gdybym zarabiala najnizsza krajowa albo musiala pracowac na zmiany, bylby to dla mnie luksus takie nic nie robienie. Jednak mimo, ze w pracy nie jest lekko, to pracuje, zarabiam pieniadze, mam kontakt z ludzmi, rozwijam sie. Po cos te studia skonczylam :) Jesli ktos jest bez zawodu to siedzi w domu, taka prawda. Tu trzeba sie pogodzic z faktem, ze po czesci jest sie darmozjadem, bo skoro dziecko jest kilka godzin a w wielu przypadkach wieksza czesc dnia poza domem, to siedzenie w domu mija sie z celem. Kto zatrudni osobe, bez wyksztalcenia z dziura w cv?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojej i co dalej? Ile miłosierdzia przy niedzieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie milosierdzie , tylko prawda , w domu siedza kobietki z niziutkim IQ , bez wyksztalcenia , bez perspektywy na dobra prace i dobre zarobki . Zobacz jak one sie wyrazaja o pracy , zawsze pisza , ja nie musze ZAPIEPRZAC , bi im sie praca z zapieprzem i wysilkiem fizycznym kojarzy dajmy im spokoj , niech sobie zyja po swojemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojej. I jedna z drugą wchodzą na wątek mam niepracujacych i się udzielają.mnie nie obchodzi co sobie myslisz.ja nie wchodzę na wątki z zapytaniem do mam pracujących np jak zrobić szybki obiad w 15 minut po pracy. A dlaczego ty jedna z drugą tu jesteście i się udzielacie? Żyj jak chcesz daj żyć innym. Niech każdy żyje jak chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No, ale tak z grubasz. Co mnie to obchodzi. Co z tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam w domu 4 latka, ktory w tym roku poszedl do przedszkola. I juz drugi raz w domu siedzi, bo choruje, wiec z tego przedszkola to nie mam jak na razie korzysci za bardzo. Sprzatam, gotuje, piore. Najwiecej robie w okresie wiosenno letnim i jesiennym. Wiosna szykujemy z mezem ziemie pod urpawy- nawozimy, plewie maliny, maz pryska sady. Lipiec to czas zbiorow wisni. W sierpniu rwiemy maliny, wrzesien-pazdziernik zbiory jablek. Do tej pory siedzialam w domu, gdy byly jablka, gotowalam dla pracownikow. Od czasu do czasy szlam na popoludnie do sadu. W tym roku nagotowalam juz sobie przez weekendy obiady- golabki, bigos, ruskie, leczo, fasolka po bretonsku, zamrozilam i mam zamiar chodzic w jablka, przynajmniej do poludnia. Po poludniu juz nie bede chodzic, bo dziecko z przedszkola wraca, chyba ze pare razy uda sie opieke zoragnizowac, to bede w sadzie caly dzien. W zime mam wiecej luzu, maz do pracy, ja w domu. Maly bedzie w przedszkolu, to juz calkiem luz bedzie:) Piszecie o basenie, silowni... Usmiecham sie pod nosem, gdy to czytam, bo wiele z was chyba wychodzi z zalozenia, ze ludzie mieszkaja tylko w miastach i miasteczkach. Na wsiach nie ma ta takich miejsc, wiec pewnie wedlug niejednej z was, nic nie robie i sie musze nudzic. Nic bardziej mylnego! Bardzo lubie swoje zycie, w lato zawsze sobie znajdziemy z mezem cos do zrobienia. Budujemy dom, sami zrobilismy sobie altane, bedziemy robic ogrodzenie, rowniez sami, wiec sie nie nudzimy, bo mamy juz zaplanowane kilka lat do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co w ogóle tłumaczyć się ze swojego życia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podyskutowac zawsze mzona;~). Nie czuje, ze musze sie tlumaczyc, bo nikt mnie do niczego nie moze zmusic. Tym bardziej na forum, ale po prostu chce sie powymieniac pogladami na zycie z innymi. Nie obawaim sie krytyki, bo sama wiem, jak mam zyc, co ustalalismy wspolnie z mezem, co robie w domu, itd. To nie kafeterianki beda mowic mi, jak mam zyc i co robic, ale podyskutowac zawsze mozna. Oczywiscie w ramach kulturalnej rozmowy. Rzucanie miesem i obrazanie nie interesuje mnie. Kazdy z nas jest dorosly, nie mamy prawa zgladac sobie w kieszen. Tym bardziej udawac, ze pania z Pomorza interesuje los pani z podlaskiego do tego stopnia, ze wypisuje do niej teksty typu: nie bedziesz miala emerytury, nie rozwijasz sie, jestes pasozytem na utrzymaniu meza! Dla mnie to niedopuszczalne. Nie mamy prawa, by innych pouczac. Tym bardziej, ze pani z podlaskiego raczej nie przyjdzie po prosbie do pani z Pomorza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×