Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Kryzys w małżeństwie prośba o porady

Polecane posty

Gość gość
Podsumowując: -isc do pracy (masz SWOJE pieniądze i 3 etaty, bo mąż nie będzie chciał pomagać, bo przecież to będzie fanaberia autorki, bo jego stać na utrzymanie rodziny) -wiecej seksu (nawet jeśli nie możesz patrzeć na męża, ale będzie potulniejszy) A wszystkie problemy znikną tiaaa:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:17 Jak by go było stać to nie żałowałby na ogrzewanie :) W życiu nie wyszłabym za faceta który nie pomagałby w domu. Na szczęście mój zrobi w domu wszystko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki wszystkim za wpisy, dały mi do myślenia. Zgadzam się, że moja praca zmieni tylko troche bo to taki typ człowieka. On ma pieniądze, dobrą wypłatę, spore oszczędnosci na koncie . Stać go na to, aby piec był nastawiony 24/h a cieplej w domu mają moi czy Jego rodzice, którzy żyją skromnie ale w jakims poszanowaniu dla swoich potrzeb. Mąz dzwonił do domu i pytał co słychać. Nawciskałam mu trochę, głownie o tym ogrzewaniu i sie popłakałam ( nie wiem skad ten płacz dzisiaj, normalnie nie rycze ). Pisał mi smsy i maile, że jest debilem ( trudno się nie zgodzić). Znam go, Jemu dzis jest przykro a jutro będzie to samo, czyli " daj Słoncu nagrzac mieszkanie " ( a dzis leje).... Moze to dobre rady z tym seksem, ale jak patrzec na NIego nie moge to sorry, nie bede sie zmuszac. Jaki dzien taka noc ...Wysłałam dziś 2 CV . Piszę tez rezygnacje z kilku zajec dodatkowych dla dzieci .Raz, ze zaoszczedzimy:/, dwa ze jesli pojde do pracy to nie bedzie mial ich kto wozić A karty jednak dziś oddam. Skonczyły mi się zupelnie pieniądze, wiwec muszę się dziś prosic i tłyumaczyć o kolejny przelew.Wole byc bez pieniedzy niż przechodzić znowu przez comiesieczny rytuał. Na razie staram sie wyciszyc i nabrac rozsadnych argumentów do rozmowy, ktora mnie czeka. Zeby tylko emocje mnie nie poniosly..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ktoś jest sknerą, to mimo że ma pieniądze to i tak oszczędza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko powinnaś go zmusić do pomagania w domu jak znajdziesz tę pracę, zobaczy co stracił tym swoim sknerstwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój mąż jest taki sam - dziś wszystko rozumie, a jutro znów to samo, jakby zapomniał o ustaleniach. Przez 12 lat to samo, on się nie zmieni. Tylko nerwy straciłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Smeijecie sie z seksu i czujecie sie nim upokorzone. Tymczasem dla męzczyzn to tak samo wazne, jak dla nas mile traktowanie w ciagu dnia. )Oni sa inni - sam fakt,ze facet moze zg****ic obca osobe, szkaradna, staruszkę- nie daje dam do myslenia? Albo nienawidzisz meza i nie chcesz miec juz z nim nic wspolnego, wtedy faktycznie rozejdzcie sie, albo zakladasz przyszle wspolne zycie, czyli jednak go kochasz. Jesli kochasz, to wspolna noc nie jest chyba czyms tak strasznym, ie musisz miec preeciez wciaz megaorgazmów, wystaczy, ze chcesz okazac mu czułośc i sprawic przyjemnosc. Chybaze on cie bzreydzie, ale wtedy to juz nie ma rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak znajdę to siłą rzeczy będzie musiał przejąc obowiazki domowe i związane z dziećmi.Póki co stworzyliśmy sobie dwie klatki". On mi w postaci cieplarnianych warunkow.Teoretycznie nic nie musze i niczego mi nie brakuje...On sam zyje w bance mydlanej, cieżko pracuje i wszystkie stresy związane z utrzymaniem rodziny spadaja na NIego ale w domu nic juz nie musi... On z reszta torpeduje moje wszystkie pomysły zwiazane z rozwojem,praca. Był taki okres kiedy chciałam: - pojsc na intensywny kurs ang, ktory znam dobrze ale zeby zodbyc jakis certyfikat. Odp była taka " ale po co Ci, jest z reszta tyle kursów Internecie" - zapisac się na intesywny kurs niemieckiego, ktory tez znam chociaz słabiej niz ang. Z tym, ze po kursie wyjezdzalo sie na 2 miesiace do DE, aby odbyc staz . Wszystko było za darmo a firma gwarantowala pomoc w znalezieniu pracy po powrocie do PL. Tez nie, " bo mamy male dzieci, 2 miesiace to strasznieeee dlugo"/ - załozyć działalność gospodarcza i prowadzic salonik prasowy . Nie" bo firma ma złe opinie w INternecie i praca w handlu odpada zupelnie" - praca na część etetu lokalnie, tez nie " bo przez miesiac zarobie mniej niż ON ma na dzień". I sa to niby rozsadne argumenty, ale z drugiej strony ja Jemu nie blokuje ani pracy n a kontraktach, ani etatu, ani wyjazdów. Niczego..Tylko mi nic nie wolno, nie wypada, bez sensu skoro On tyle zarabia. Strasznie zmieniły go pieniadze. Kiedys bylismy dosłownie biedakami a miał wiekszy gest niż teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ja to nawet rozumiem.... ale postaw sie na moim miejscu a najlepiej aby zrobil to ON, w koncu mnie zna. Mi jest stale zimno.Wieczorami ubieram sie na cebulke.PO kapieli lece do łozka, przykrywam sie 2 kołdrami i mija czasem godzina az nagrzeją mi sie stopry i dlonie, wtedy dopiero usnę. Ja wiem, ze dla osoby która nie ma problemów z ciepłotą ciała moze wydwac sie to glupie...a czesto/gesto jak zaczynamy sie kochac i odkrywam cia ło momentalnie robi mi sie chlono, walcze z tym , ale jest to uczcuei dominujace... no nie moge w takich warunkach, juz abstrajhujac od naszych relacji... a nie bede sie prosic, Kochanie podgrzej sypalnie...co z reszta ON robi na 5 minut przed wejsciem do sypialni.... ja wiem, te nasze problemy sa zenujace....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co za egoista z niego, ale z drugiej strony moja mama też tak grzeje. U niej jest 26 stopni w mieszkaniu. Dla mnie to upał, męczę się, nie lubię takich temperatur.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, mąż cię zwyczajnie tłamsi !!! Dzieci są już duże, masz pomysły na siebie to je realizuj, już wystarczająco się poświęciłaś !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawda jest taka, że marudzenie męża, ze każda praca nieodpowiednia było Ci trochę na rękę, prawda? Miałaś wytłumaczenie, że to on nie chce- a to Tobie samej się nie chciało wychodzić z cieplarnianych warunków (jak to ujęłaś). A co do pracy - wiadomo, ze chodzi o własne pieniądze a nie wyproszony przelew; ale wiadomo, ze będziesz zarabiać ileś tam razy mniej niż mąż. ALE zapewniam Cię, że Twoje poczucie własnej wartości wzrośnie i on również już Ci niczego o ogrzewaniu nie powie. Zapewniam Cię, że dlatego zakręcasz grzejniki i marzniesz, bo po prostu gdzieś tam w środku wiesz, że on ma rację.. Jesteś silna kobietą, również wykonujesz wartościową i ważną pracę, ale mąż takimi docinkami podkopał Twoje poczucie wartości, Ty już mu przyznałaś rację, ze marnujesz jego pieniądze marznąć w domu :( Dlatego idź do pracy, uwierz w siebie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie było bardzo podobnie, fakt faktem nie mieliśmy wtedy dzieci ale maz non dtop wszystko co zrobiłam komentowal, a ze źle kubek do zmywarki wstawilam, a ze za dużo kubkow używam, ze pokrywka od garnka nie w yym miejscu, buty mu przesunelam, listwy nie wylaczylam, grzejnik zostawiłam wlaczony a z domu wyszłam itd.... poza tym był złośliwy, spadl mii widelec w restauracji mowil " ale oferma" itp. Któregoś dnia się rozplakalam, ale dosłownie zanosilam się placzem, ze podcina mi skrzydła, ze czuje się przez niego okropnie. Widziałam ze byl w szoku bo chyba myślał ze mam silniejsza konsyrukcje psychiczna. Później powiesilam na lodowce kartke "rzeczy ktore muszę zmienić żeby być dobra żona" i kazalam mu wpisywac. Zrobiłam to złośliwie. Nie zapisal nic, kartke zerwal i powoli pracowalismy nad tym żeby jego a i mnie trochę zmienić. Teraz jest lepiej, gryzie się w język.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko to taki typ. Mój mąż to też taki sknerus na ogrzewanie, zakupy, a co ciekawe na wyjazdy weekendowe/wakacje Mu w ogóle nie szkoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oddziel zakupy do domu, spozywcze i chemie od zakupow dla dzieci. Wtedy latwiej zachowac przejrzystosc. Niektore zachowania pomagaja oszczedzac na ogrzewaniu. Zainstalujcie termostat i ur******ajcie na noc zewnetrzne rolety, to dodatkowa izolacja duzych okien, znam to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poranny Armagedon daje sie ogarnoc we 2. Szykuj mezowi sniadanie wieczorem i przechowuj w lodowce albo niech sam je robi jezeli nie zajmuje sie rano dziecmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie w domu zimą 15-17 stopni, mężowi pasuje, bo on zresztą cały dzień w pracy, a w nocy i tak lepiej spać w chłodnym. Oczywiście na narty, jachty nie żałuje, moich wydatków tez się nie czepia, do zimna się przyzwyczaiłam i teraz mi wszędzie indziej za gorąco :). Od zrzędzenia jest specjalistą, ale jedno na niego zawsze działa - seks, potem jest do rany przyłóż, nie rusza go ani bałagan, ani brak obiadu, ani czy ładnie wyglądam :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Od zrzędzenia jest specjalistą, ale jedno na niego zawsze działa - seks, potem jest do rany przyłóż, nie rusza go ani bałagan, ani brak obiadu, ani czy ładnie wyglądam usmiech.gifusmiech.gif" to teraz wyobraź sobie jaki będzie twoje maz jak zachorujesz i nie bedziesz mogła uprawiać seksu . Mam w pracy babke ktora rozwiodła sie z tego powodu . Jak zachlorowała to maz ja zniszczył psychicznie bo nie potrafil kilka miesięcy zyc bez seksu . Zawsze mi mowi konflikty i problemy rozwiązuj przez rozmowę nigdy w łózku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:48 oczywiscie, ale drobne sprawy nie urastaja do ryngi problemu, kiedywszyscy w domu sa w dobrym nastroju. Wtedy rano na haslo matki, spieszymy sie pada hop! lapac czapki, kto szybciej bedzie ubrany, zamiast zarzutu: dlaczego znowu krzyczysz na bijace sie dzieci! Nastroj, w jakim rozpoczynamy dzien rzutuje na jego przebieg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fajnie, że zwracasz uwagę także na dobre strony Waszego związku. Moim zdaniem praca powinna być perspektywą, ale naprawa relacji z mężem to inny "poziom" - bo jeśli będą się nienawidzić to zadne zarobki tego nie zmienią. Wygląda to tak, że mąż wyładowuje na Tobie frustracje z życia zawodowego i powinniście (wspólnie) wymyślić inny sposób wyladowania tych frustracji. Zwłaszcza jeśli, jak piszesz, to jemu zależy. Siłownia, bieganie po lesie, zbieranie grzybów, czesanie owiec, może wędkarstwo (ma tę zaletę, że siedzi się w ciszy i samemu przez jakiś czas).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież to jest małżeńska prostytucja, kupczysz seksem żeby mieć spokój w domu, żałosne :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powtórzę to, co już zostało powiedziane- autorko idź do pracy. Tu nie chodzi tylko o pieniądze. Niestety z biegiem lat proza życia przygniata, a różowe okulary spadają. Też byłam 3 lata w domu i mąż nie robił mi wyrzutów. Ale niestety z czasem najczęściej dochodzi do takiej sytuacji jak u Ciebie. Gdybyście pracowali oboje, jesteście na równych warunkach- masz pełne prawo wymagać równego podziału obowiązków domowych. Oczywiście, w praktyce kobiety często ciągną dwa etaty- zawodowy i domowy, ale to już trzeba wypracować i nie dać się w taki układ zapędzic. Po drugie- pracując masz kontakt z ludźmi, masz z kim pogadać, masz motywację aby o siebie zadbać, już nie wspomnę o tym, że odpoczywasz psychicznie od domu. I nie jesteś totalnie uwieszona na życiu rodzinnym. Niech ten twój facet poczuje, że nie jesteś jego własnością, ale odrębną jednostką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja z 15.28, na którą sie oburzacie. Bywalam chora wtedy nie domagał sie seksu. Mielismy takze rozłąki paromiesięczne i tez przeżył. Siła wyzsza. Ale gdy jestesmy zdrowi i nie ma specjalnych przeszkód, to jest mu po prostu przykro, ze ja nie mam ochoty. Ja to jestem w stanie zrozumieć i trochę się przestawić na jego myslenie, zeby mu zrobic przyjemnośc, w koncu jest to najbliższa, wybrana swiadomie przeze mnie osoba. Wiec jaka prostytucja? Ale fakt, to dziala w związkach, w których jest miłośc, takze wtedy, kiedy akurat nie ma pożądania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja od roku też jestem w domu bo ciężko nam było pogodzić pracę obojga z wychowaniem dwójki dzieci bez żadnej pomocy . Latanie z wywieszonym jęzorem z pracy do domu i na różne zajęcia itp. było coraz bardziej nie do ogarnięcia więc odpuściłam tym bardziej ,że mąż zarabia 10 razy tyle co ja. Teraz oczywiście ja zajmuję się większością domowych spraw ,ale: mąż codziennie rano (jak nie wyjeżdża) zawodzi dzieci do placówek, wieczorami ogarnia dzieci, kąpie i kładzie spać, w weekendy gotuje tylko on,zresztą na codzień obiady jada w restauracjach więc za dużo gotować nie muszę. Przelewa mi co miesiąc sporą kasę na wydatki,jak mi się skończy biorę kartę do konta z oszczędnościami. Nie wypomina, nie marudzi ,a wydaję na siebie dość dużo biorąc pod uwagę,że za bardzo nie mam się gdzie pokazać :). Rzecz w tym,że u nas nigdy nie było kłótni o pieniądze,nawet jak mieliśmy na spółkę 2000

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9:25 cd a jestesmy razem 13 lat, 8 po ślubie. Zresztą mój mąż wie,że jeden wyrzut i od razu ma awanturę i wracam do pracy. Autorko przypomnij sobie czy mąż zawsze był oszczędny,czy przyszło to razem z pieniędzmi. Czy kiedyś angażował sie bardziej w obowiązki w domu. Przypomnij mu jak byliście szczęśliwi bez kasy , wytłumacz,że nie po to harowaliscie żeby dziadować na każdym kroku. Uświadom,że dłużej już tak nie wytrzymasz. Jeśli faktycznie nadal mu zależy to z pewnością po szczerej ,spokojnej (na ile się da :) ) rozmowie , przemysli swoje zachowanie. Sądząc po tym jak jesteś emocjonalnie rozbita potrzebujesz trochę oddechu. Podziel się częściowo obowiązkami z mężem . Nie szykuj mu śniadanka, niech on to robi. Niego zabierze czasem gdzieś dzieci sam żebyś miała chwilę dla siebie. Jeśli nie macie nikogo do pomocy przy dzieciach poszukaj opiekunki na kilkugodzinne wspólne wyjścia choćby raz w miesiącu żeby wyrwać się z kieratu . Bez rozmowy ciężko się dogadać :) szczególnie gdy codzienność nas przytłacza. A mój mąż też robił numery z przykręcaniem kaloryferow,bo było mu za gorąco. Teraz sam odkręca,może z wiekiem mu się coś wyregulowało;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko a ile zarabia twoj maz . Piszesz ze duzo a moze tak naprawde to nie jest duza kwota skoro facet próbuje zaoszczędzić np na ogrzewaniu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×