Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marja777777777

Bóg miłością

Polecane posty

Gość Marja777777777

Bóg jest kochany . Niebiański Ojciec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szkoda tylko że tej Jego nieskończonej miłości i dobroci nie mogę doświadczyć:( mimo że się modlę, uczestnicze we mszy żyje według dekalogu, nikogo nie krzywdze, żyje spokojnie i pokornie a i tak jedyne co dostaje od życia to kop za kopem:o trudne dzieciństwo, zniszczona psychika przez alkoholików, samotność, DDA i ciągle tylko kolejne ciosy mimo ogromnej wiary w to że Pan Bóg mi jakoś pomoże, że da mi siłę, że postawi na mojej drodze jakąś fajną kobiete która mnie pokocha, z którą będę mógł razem iść przez życie i nieść krzyż, z którą się pobiorę, założę rodzinę, ale niestety widać że od samego dzieciństwa zostałem ukarany tak złym losem, a potem odrzuceniem samotnością lękami bo po prostu już od poczęcia zostałem znienawidzony przez los Boga, a ja mimo to przy nim trwam, ale czym bliżej niego jestem tym tylko większe przykrości i większe kopy w d**e mnie spotykają, błagam go o choćby maleńką pomoc w myśl "proście a będzie wam dane, tylko wierzcie że otrzymacie" wierzę ogromnie, od wielu lat tylko w Panu pokładam nadzieje, ale on nadal pozostaje niewzruszony, a ja jestem tylko coraz bardziej przegrany, coraz bardziej samotny zfrustrowany i bliższy samobójstwa. Jak go wybłagać o pomoc? dlaczego s*******ny mają wszystko i Pan Bóg im szczęści, mają tylko coraz lepiej, a mi nawet odrobiny nie chce pomóc? :( ja Go nie winie za swoje krzywdy bo wiem że skrzywdzili mnie rodzice, to ich własna wola mnie skrzywdziła a nie Pan, ale dlaczego On nie chce mi pomóc? podać pomocnej dłoni? tylko wyciągnąć mnie z dołka, pomóc postawić ten pierwszy krok a ja już potem pójde sam i będę całym sobą i całym swym dobrym życiem i postępowaniem dziękował mu za szansę, dlaczego nie chce mi jej dać? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Smakosz ogarnij się w końcu i idź do psychiatry, a później do roboty. Prosisz, ale sam nic nie robisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jaki smakosz? o czym ty mówisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To szatan tak działa, pokaż mu że nie da tobie rady. Omawiaj codziennie różaniec. Poszukaj w swojej okolicy msze uzdrawiające, tak znajdziesz swoją ukochaną. Ale najpierw idź tam i oczyść się z przeszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
MMartha a jakie są "prawdziwe" msze według Ciebie i modlitwy? opowiedz coś więcej bo póki co z takimi rzucanymi hasłami które mają tylko zahahmęcić uważam cię za zwykłego trolla x dziś no ale czemu Pan Bóg mu na to pozwala? czemu nie odgoni go ode mnie? Ja wielokrotnie wyrzekałem się złego, wiele razy zawierzałem się Jezusowi, mówiłem by kierował mym życiem, niech będzie Jego wola. Czy zatem jego wolą jest to bym cierpiał a w ostateczności nie wytrzymał i odebrał sobie życie? Raczej nie jeśli naprawdę jest dobry i kochający, zatem dlaczego nie chce mi pomóc? Ja nie obwiniam go o zło które mnie spotyka, mnie tylko boli że on jest taki zimny niewzruszony :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
..... uwazaj sobie co chcesz i jak chcesz:) Wez w reke biblie ,a zrozumiesz P.Boga:)) prawdziwa duchowa wiare!:)Kosciol to nie jest Dom Bozy!! .... Modlitwa jest walka Dzieki sile slowa Bozego musimy przezwyciezyc ociezalosc lenistwo, przygnebienie ,rutyne Musimy stawic czolo wrazeniu ze modlac sie , tracimy czas. Musimy przezwyciezyc pokuse ze.... P.Bog nas nie slyszy :))).Nie szukaj w modlitwie odczuwalnego zadowolenia; jestes dla Boga, dlatego ze P.Bog jest Bogiem. Modlitwa nie sluzy niczemu innemu poza spotkaniem sie z Bogiem w  pelnej milosci relacji. Nie spodziewaj sie ze otrzymasz cos nadzwyczajnego lub ze doznasz jakiegokolwiek wrazenia:) P .Bog jest i to wystarczy. tyle w temacie:) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no super... czyli Pan Bóg wcale nie jest miłością? wcale nie jest dobry, ważne tylko że JEST? chyba niezły ubaw patrząc na cierpiących co? gdyby chociaż śmiercią ulżył, ale oczywiście nie, bo lepiej popatrzeć i pośmiać sie z cierpiącego, niech zdycha jak zażynana świnia to przecież takie piękne i śmieszne:o ani nie pomoże, ani nie ulży śmiercią, a sam przecież taki los mi dał i wewalił mnie w takie szambo, mogłem się przecież wcale nie urodzić, nie pchałem się na ten świat, albo mógł mnie dać gdzieś urodzić w innej rodzinie, gdzie nie zjeebali by mnie psychicznie, nie nabawili lęków fobii itp nie zrobiliby ze mnie kaleki życiowej, ale jednak rzucił mnie w to piekło, bo co? bo mnie kocha?:o:o:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@11:14 bóg (pod jakimkolwiek rozumieniem, postacią etc.) od zarania dziejów to ludzki wymysł a właściwie psychologiczny mechanizm obronny prostych ludzi na potrzebę wytłumaczenia sobie tego wszystkiego co się dzieje do okoła... witaj w świecie obudzonych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest wniebie wiesz jak to daleko?z tamtąd przyjdzie sądzić zywych i martwych, puki co radz se sam:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
piekło istnieje i niestety kara dla osób takich jak pan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty Przemo dymaj koze a niezabieraj glosu w sprawach kosmicznych bo masz siano wełbie:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×