Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Komunia w domu, jakie menu? pomóżcie plissss

Polecane posty

Gość gość
13.56 nie, moj maz wazy w normie, po prostu lubi zjesc jak mezczyzna a nie jakies pop*****lki typu gotowany losos. Od kiedy na uroczystosviach podaje sie dietetyczne dania? I prawda jest taka, ze 80% facetow lubi dobrze zjesc, od lekkich salateczek to sa kobiety na wiecznej diecie i takie tu w wiekszosc***isza, ze za duzo. Jak za duzo, to zamrozisz, ale jak zabraknie, to ja bym sie ze wstydu spalila. Bigos moze i jest przasny, ale prawda jest taka, ze czesto ( nie mowie ze zawsze) ludzie 50+ nie wobrazaja sobie imprez bez tego typu dan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to w takim razie moim gosciom smakowal na parapetowce zwykly obciach w postaci bigosu i palek, bo zostaly resztki... Podaje przepis na lopatke po cygansku: 1 kg lopatki 300g pieczarek, 2-3 papryki, 2 duze cebule, na sos: 500ml przecieru pom z katronika, 1 sloiczek koncentratu, pol szklanki pikantnego ketchupu, 3 lyzki cukru, sol, pieprz, czosnek granulowany. Mieso kroje na kawalki, podsmazam, ukladam w naczyniu zaroodpornym, na to pokrojona paprykre, pieczarki i cebule i zalewam wymieszanym sosem. Przykrywam folia i do piekarnika na 2 godz na 160. Czemu tak dlugo? Bo miesko jest mieciutkie, rozplywa sie w ustach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co do farszu do jajek tez mam swój sprawdzony przepis : Składniki: 12 jajek ok. 3 łyżki majonezu 10 dag szynki 3 ogórki kiszone 1 por sól pieprz Sposób wykonania: 1.Jajka ugotować na twardo, ostudzić i przekroić na połowę (wzdłuż jajka). Żółtka wyjąć i utrzeć z majonezem. 2.Szynkę, ogórki kiszone i por pokroić w drobną kostkę. Dodać je do masy żółtkowo majonezowej. Przyprawić do smaku i wymieszać. 3.Przygotowaną masą napełnić połówki białek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam trochę tych przepisów, bo często przesiadujemy ze znajomymi i lubię pichcić :-) moje dania moze nie są wykwintne, ale moi goscie lubią moją kuchnię, często biorą przepisy i to gotują, więc chyba smakuje :-) aa polecam też muszle makaronowe faszerowane pomidorki suszone, feta, kurczak podsmazony w kostkę, słonecznik i rucola (taka odmiana tej sałatki z makaronem kokardkami)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś nie będzie alkoholu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś dzięki wielkie :) mogę też ci podac fajny przepis na szybkie mięso na ciepło na imprezy pierś kurczaka, robisz w niej kieszonkę i nadziewasz farszem farsz: ser feta rozgnieść widelcem, dodać ok. 2-3 łyżek śmietany, garść posiekanych suszonych śliwek i garść posiekanych orzechów włoskich, wymieszać. Nadziać kieszonki i posypać z wierzchu przyporawą do kurczaka. Piec w piekarniku ok. 30min 180st. W wersji na zimno na imprezy: pierś rozbijasz jak na kotlety, smarujesz farszem, zwijasz w rulon - roladę, i po upieczeniu kroisz w 2cm plastry na talerz. Są przepyszne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W cz e śnie obiad więc dlatego autorka robi dodatkowe ciepłe danie. Ja też tak robiłam. Miałam dwie komunie tyle, że w restauracji. Na obu dodatkowe ciepłe danie było, kluski śląskie z mięsem i sosem plus surówka. I wszyscy zjedli. Goście u autorki mogą siedzieć dłużej bo komunie w domu lubią się przeciągac czasowo. I też uważam, że komunia to nie czas na dania dietetyczne. Jeżeli jedzenie zostanie można pomrozic, a jak braknie to trochę wstyd. U mnie mięsa z obiadów też pozostawały, dostałam zwrot do domu, bo robiłam w restauracji notabene sama w domu bym nie robiła, ale było chyba 5 rodzai, każdy mógł wybrać do obiadu takie jak lubi. Faceci lubią jeść.. Mój mąż nawet nie tknal by szczawiowej a sałatek on nie je wcale, a jakieś ciepłe mięsa, zimna płyta to tak.wiec trzeba wziąść pod uwagę, że i tak może być.Sałatki różnego typu lubią kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Aż do 18? i od 14 (bo tak najwcześniej się ten obiad skończy, a obstawiam, że raczej ok. 15) do 18 przez 4 godziny z głodu zaczną umierać? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.20 Z głodu pewnie umierać nie będą. Ale jak goście siedzą dłużej, to pasuje podać coś jeszcze. Pojadą do domu i będą sobie kolacje w domu robić? Bo od obiadu jednak niektórzy mogą chcieć jeszcze coś zjeść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś No to kawę i deser podać. Przecież nikt normalny po zjedzeniu obiadu nie zaczyna od nowa jeść...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś no i przez 5h mają jeść tort i ciasto?! może w restauracji tak robią, obiad, ciasto i wypad, ale ja jestem u siebie w domu i w miłej atmosferze i jak najdłużej chce spędzić czas z rodziną w tym szczególnym dniu. napisałam, że do 18 będą siedzieć minimum, a moi rodzice i siostra, która jest chrzestną to i do g. 20 posiedzą, bo są mi bliscy i zawsze siedzimy u siebie dłużej niż pozostali, co mnie bardzo cieszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zrobilabym obiad potem na stol rzeczy typu salatki wedlina fajny pomusl byl wyzej z roladkami z piersi potem tort. Mimo ze obiadem kazdy sie naje fajnie jak na stole bedzie cos do jedzenia. Taka komunia to tez nie codziennosc wiadomo ze siedzac przy stole wiecej sie je. Obiad i ciasto tort to tak troche za skromnie byloby jak na dom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiscie ze obiad + deser to za skromnie. Nie osmieszajcie sie. Ja bym sie wstydzila gdybym miala tak gosci " ugoscic"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś a to naprawdę trzeba przez pół dnia non stop gębą ruszać i coś pochłaniać? :O nie lepiej, jak już, zrobić lekki aperitif przed obiadem, przez godzinę-półtorej, potem na spokojnie obiad, po obiedzie deser? A nie, najpierw obiad, potem deser, a potem drugi obiad... logika :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie drugi obiad, tylko jak to soe mowi w polsce "zakąska". Zakaski sa tez na cieplo. No ale tu wszystkie swiatowe, aperitify wp*****laja :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko dziękuję za przepis na kulebiaka:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ale autorka napisała, że alkoholu nie będzie, więc jaka zakąska?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Danie na późniejszą godzinę nie musi być wielkie. Wystarczy barszczyk z krokietem. Nie wiele, a jednak na ciepło. A jak goście siedzą długo, jak u autorki to naprawdę wypada podac jeszcze coś na ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mnie zastanawia jakie wspomnienia z tej komunii bedzie miec dziecko? kosciół a po nim ludzie przy stole? i to dziecko biegające gdzieś tam na doczepkę? pytam, bo ja ze swojej mam fajne wspomnienia... Owszem, były prezenty, ale to, co mi utkwiło w pamięci to to, że one nie były "bezosobowe", tzn. od cioci i wujka rower, idź wypróbuj. Nie. Ten rower testowałam razem z wujkiem, który uczył mnie, jak używać hamulców, żeby zębów nie wybić (wcześniejszy rower hamowało się pedałami). Tak samo aparat foto, jeszcze taki na kliszę: dziadek tego dnia pokazywał mi podstawy użytkowania, i z tego też dnia mam własnoręcznie wykonane ulubione (i obiektywnie, nawet po latach, świetne - początkujący mają szczęście) zdjęcie prababci. Pamiątka niesamowita, bo miesiąc później już jej z nami nie było. Chrzestna - paczka komiksów, które razem ze mną "odkrywała" choć znała je na pamięć... Itp. itd. I ja sama, pamiętając o tym, jak idę na jakieś urodziny, komunię etc. - jakiekolwiek święto dziecka - staram się przede wszystkim dać temu dziecku mój czas, bo przecież tak naprawdę to do niego jestem zaproszona. A siedząc godzinami za stołem nijak się tego zrobić nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wez nie smęc, nie o tym jest ten temat. Na pewno o tym tez autorka pomyslala, ale wifocznie nie potrzebuje rad w tym zakresie, tylko pomocy przy menu. Od tego jest forum by pytac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fajne są takie rodzinne "posiadówki" widać, że lubicie się z rodziną :) menu super! Jak coś zostanie to przez dwa dni będziesz odpoczywać od gotowania :D U mnie było skromniej ale podobno smakowało. Obiad: -Roladki wołowe -nóżki z kurczaka na ostro /czosnkowe (marynowane 24godziny w lodówce przed pieczeniem w worku) -schab z pieczarkami i cebulką -ziemniaki z masłem i koperkiem -buraczki -miks sałat z ogórkiem,pomidorkami,szczypiorkiem i kulkami mozzarelli z sosem winegret Później zabawa z synem Ok.16 Podałam na stół -pieczony karczek w plastrach,szynka pieczona -pomidory z mozarellą i szczypiorkiem zwyczajnie pokrojone. -2 sałatki ryżowa z fasolą czerwoną,pieczarkami smażonymi,papryką i makaronowa (ogórek,szynka wiśniowa,ser,kukurydza,oliwki,koperek) -jajka faszerowane ok.30sztuk -chrzan,ćwikła do mięs Pod wieczór podgrzałam bigos i podałam na stół,do tego lampka dobrego czerwonego wina półwytrawnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapomniałam ,że był tort jeszcze po obiedzie :D Na odchodne babci i chrzestnym do pojemników zapakowałam trochę mięs i bigosu bo bardzo smakował :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na bogato;-) ja nie robię komunii w domu bo to hardcore 15 osób bedzie u nas, po pierwsze przygotowanie po drugie sprzatnie po trzecie hałas, oglądanie kątów;-( zamowilam obiad z deserem, tort kawa herbata w restauracji zaplace 1500zł nie bede sprzatala i sie martwiła;-) polecam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za 1500 to autorka zrobiłaby 3 takie imprezy. ja tam nie jestem rozrzutna i leniwa. raz w zyciu mozna te gary po komunii pomyc, bez przesady. a jest różnica wydac 500 a 1500zł. wolałabym postac troche przy garach, a potem ten 1000zł spożytkowac inaczej, np wspólny wyjazd na weekend

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
100 zł od osoby za obiad + deser + tort to drogo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez sie zastanawiam, czemu te kobiety takie leniwe sie zrobily. Wsxystkie dwie lewe do gotowania, czy co, ze kazda impreza w lokalu? Czy to taki problem zrobic w zyciu dziecka ze trzy wieksze imprezy w domu? (chrzciny, roczek, komunia?). Zaprosza 15 osob i wielce umeczone, bo obiad trzeba i dwie salatki. Niedlugo nawet wigilie bedziecie w lokalu robic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
03:50 Tak, tylko ty masz wspomnienia, i ciocie i wujków i prezenty... Ehhhh Wyobraź sobie, że mam duże podwórko i wielki 60m salon, po którym każdy z gości może się swobodnie poruszać bo nikt nie będzie przypiepięty łańcuchem do stołu, taka ciekawostka :) Jestesny fajna rodzina i moge na nich liczyć, wiem, że sami będą chcieli pomoc by chociażby porozkladac potrawy na stole, nie muszę nikogo prosić. A i o to, by przez chwile pobawili czy zajęli się komunista, też u nas nie trzeba prosić, bo co roku dla syna robię urodziny dla najbliższych, też mam wtedy sporo osób bo 25 i zawsze jest gwarno i wesoło. Będzie też 7dzieci, na tyle ogarniętych, że potrafią się ze sobą fajnie bawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale po co sie meczyc?ja bym jeszxze,1000 doplacila,aby nie robic nic ssma,w fomu i jie kiec gosci w domu,kwestia,wyboru i priorytetow.Przed komunia ide zrobic wlosy,paznokcie,przyjedzzie do domu wizazystka zrobic makijaz mnie i mojej mamie.Pazkoncie ztonie ze dwa dni wczesniej,ja nie mam czasu na,stanie w garach i juz.Wole byc wypoczeta,byc gosciem na imorezie,a po przyjeciu wrocic do czystego domu,gdzie jie czeka,na mnie,sterta garow do mycia.Dla mnie 1000 nie jest,warty tskirj meczarni po prostu,a zaplace 180 od talezyka mam 34 osoby ,komunia bedzie kosztowala,ze,wszystkim okolo 10 tys,wiec oszczednisc 1000 zl to tylko 10%,czyli w calych kosztach nic znaczacego.Wolalabym jyz,mniej odob zaprosic gdybym.nie miala pieniedzy niz,sie mordowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Tu autorka, dla 15 osób to dla mnie żaden problem z przyjęciem. Post wyżej pisałam, że co roku robię dla syna urodziny i mam 25osob najbliższej tylko rodziny. Sama robię tort (dzień wcześniej) i całe menu, ba w tym roku imprezę miałam w sobotę na 17, a do 13 byłam w pracy! Zdążyłam że wszystkim, łącznie z posprzątaniem mieszkania 45m, bo za miesiąc się przeprowadzam na większe. Zawsze był szwedzki stół, pełna chata ludzi, ciasno ale wesoło. Mi w restauracji zaśpiewali dokładnie 3100zl za 31 osób, w najtańszej opcji menu, sam obiad, ciastko czekoladowe, kawa i herbata. Więc przegięcie, podziękowałam. Stronę temu pisałam o tym. Tak, wolę nawet wydać na impreze w domu 1tys, a za 2tys gdzies z dzieckiem pojechać w fajne miejsce, które będzie miłej wspominać niż 3h imprezę w restauracji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×