Gość shakeitoff Napisano Listopad 21, 2017 Miałam chłopaka, byliśmy ze sobą przez dwa miesiące. Ponieważ jest Niemcem po tych dwóch miesiącach spotkania się wrócił do Hamburga. W międzyczasie okazało się, ze jest chory, będzie musiał podjąć poważne leczenie. Nawet kilka razy był w śpiączce farmakologicznej ze względu na ból jaki odczuwał po zabiegach, nie pisał przez pewien czas, ale potem zawsze się odzywał. Tym razem jest inaczej, bo powiedział mi o tym, ze będzie miał operacje, ze nie wie, kiedy wróci po operacji. Od tego czasu nie odpisuje, tylko do jakiś czas jego mama informowała mnie o jego stanie zdrowia (przez jego fb) Jednak od miesiąca nie mam żadnej informacji. Może to głupie, ale myślałam o najgorszym, jednak zauważyłam, ze jest aktywny na YouTube - dodaje filmy do playlist (ale to przeciez może nie byl on, chociaż filmy jak najbardziej w jego stylu) Potem zaczął pojawiać się na facebooku, na jakieś krótkie chwile, ale żadnej z moich wiadomości nie przeczytał. Napisałam w akcie desperacji SMS'a (nie przez messengera jak zwykle) żeby odezwał się, ze nie mam pojęcia o co chodzi, ze jeśli chce to zostawię go w spokoju niech tylko odpisze na tą jedną wiadomość - Nie odpisał. Ale przeczytał. (Pytanie tylko czy on...nie mam takiej pewności...) o co chodzi...jestem totalnie zagubiona. Nie mam pojęcia. Nie wiem czy mnie rzucił, albo czy sobie kogoś znalazł, a może tylko nie chce mnie informować o swoim stanie zdrowia, bo jest kiepsko (czy coś...)O co chodzi...to wszystko jest jakieś dziwne...Gdybyśmy znali się trochę lepiej to szukałabym kontaktu przez jego rodziców (znam ojca), ale jestem tylko koleżanką...Trwa to już dobry miesiąc...jestem wykończona, nie wiem nawet czy się obudził. Czy ja mam klapki na oczach i czegoś nie widzę? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach