Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak radzić sobie ze świadomością starzenia

Polecane posty

Gość gość
Starzeję się - widzę zmarszczki (wczoraj odkryłam sieć na policzkach), rysy twarzy się wyostrzyły, figura... ehh, skóra wiotka. xxxxa Opis jakbys miala 77 a nie 37. Przesadzasz, 37 to nic. Mozesz wygladac swietnie, jak 10 lat temu tylko teraz trzeba aie bardziej postarac. Idz do kosmetyczki, zrzuc te 10 kg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czemu, mówi ze zmęczony, ze stres w pracy itd... nie chce mu sie:( ma 38lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Slodycze poporcjonuj na miesiace, zamroz albo przechowuj suche, nie pozwol rodzinie zjesc wszystkiego na raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
TO po co 3 dzieci Podpobno w PL ludzie zarabiaja po 2000 zl netto. To prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozumiem tych gadek o dzieciach. Jak ktoś ma więcej niż 1 (max. 2) to się lamenty zaczynają. Moja sprawa ile mam dzieci. Mam 3kę, może będę miała 4kę i co komu do tego. Nie każdy zarabia 2000 netto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
37 lat to nie starość ludzi to jeszcze młody wiek .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baby mają psychoze
gość dziś babom nie dogodzi, zawsze chca to czego nie mają, a gdy mają to co chcą to chcą coś innego, i jak tu nie nazwać tego psychozą???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, to nie starość, ale i nie młodość. Chyba młodość "opłakuję". Wiek średni. Ciężko jest być w wieku średnim w tych czasach. Pamiętam takiego mema podpisanego: "czterdziestolatek kiedyś" (pod zdjęciem inż. Karwowskiego) i "czterdziestolatek dziś" (pod zdjęciem Karolaka wystylizowanego na buntowniczego nastolatka).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
baby mają... A Ty tak czasem nie miewasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość antonioo
my mamy 4ke i to żaden wielki wyczyn, tak wyszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuwalski
gość dziś kobiety mają jakieś odchyły z tym swoim wyglądem, dajcie sobie spokój, starzenie się to naturalny proces, nie musicie być ciągle porządane jak mięso, choć może troche się do tego przyzwyczaiłyście i teraz wam tego brakuje, eh kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz... to trochę jak z Waszą potencją. Przyzwyczajacie się, że jest na zawołanie, a jak coś zaczyna szwankować to... no powiedz, wzruszacie ramionami mówiąc, że to normalne, że to starzenie się itp.? A może czujecie oddech jeśli nie śmierci to starości na karku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko atencyjne kuf.y tak maja. ja w kazdym swoim polozeniu potrafilam zawsze dojrzec plusy. tak samo ze zmianami w wygladzie. trzeba umiec nimi sterowac aby samej sobie sie podobac akceptowac i nie wymagac od siebie czegos czemu nigdy nie podolasz. mierz sily na zamiary. a atencyjne dziffki zawsze beda jojczyc... ksiezna kate nie jojczyla jak jej paparazzi uchwycili niedociagniecnia we fryzurze, ze tu siwy tam siwy. macie za malo roboty bo rozmyslacie za duzo na plytkie tematy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 23:23 Ale po co te inwektywy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko witam w klubie. Trzy miesiące temu skończyłam 37 lat. Też zauważyłam ten absurd i widzę, że nie tylko ja. Gdy miałam 18-22 lata to mnie drażniło gdy jakiś chłopak wybierał mnie sobie z tłumu jako tą która się mu podoba i robił podchody naokoło przez koleżanki zamiast podejść do mnie jak do człowieka. Miałam w głowie posrane ideały jakieś, a może to nie były ideały tylko jakiś szczenięcy bunt. Mówiłam sobie "Ach to że ktoś leci na urodę to takie oklepane i przewidywalne, pokaże innym wszystko na opak". Szkoda, że nie było w życiu realnym jakiegoś duszka albo mnie samej z przyszłości którzy by się ukazali i powiedzieli "doceń co masz bo to co masz to potrwa tylko kilka lat i potem już nigdy nie wróci. Szans które masz teraz to raz utracone już nigdy nie wrócą". Nie sądziłam że tu grają dosłownie lata. Beztroska się skończyła nawet już na studiach, czego bym się nie spodziewała. Żyłam w jakimś bezrozumnym złudzeniu, że moje ciało z chwilą ukończenia 18-stu lat pozostanie takie na całe życie i że okoliczności życiowe ciągle będą przynosiły już nowe szanse

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Jakbym miała męża i dzieci to bym skakała do góry z radości i miała w d... czy ogadają się za mną faceci." Haha.. Nie wiesz o czym mówisz. Spójrz na małżeństwa z dziećmi, a te koło 40-stki to już w ogóle. Spójrz na ich twarze poszarzałe, depresyjne, zobojętniałe. Ja widzę je wszędzie. Ty widzisz tylko sam fakt, że ktoś ma męża i dzieci. Niestety to tylko tak sobie miło brzmi. Cała reszta to jest często rzeczywistość równie ponura jak życie bez faceta, a może nawet i gorsza, bo tu się możesz chociaż umówić z kimś, zaznać czegoś nowego, a w małżeństwie już niczego nowego nigdy nie zaznasz. Życie seksualne często obumiera i ludzie żyją ze sobą jak brat ze siostrą, ale są ze sobą bo są dzieci, bo jest dom, bo za mało jest pieniędzy na przeżycie samotne z dziećmi. Ideały upadają. W innych parach jest seks ale mechaniczny, bez szacunku na co dzień, tylko by sobie zelżyć. Zawodzisz się na drugiej osobie niejeden raz, w kłótniach słyszysz słowa które zostają w tobie na zawsze. Generalnie często ludzie w małżeństwach też wegetują bez żadnej nadziei na przyszłość, tylko utyranie i praca, niedobór snu. Praca w pracy, praca w domu, ciągle jeden i ten sam kołowrotek, a widać tylko w lustrze coraz bardziej zmęczoną twarz, coraz bardziej pomarszczoną i przestajesz poznawać dawną siebie. Tylko bardzo bardzo rzadkie jednostki są spełnione w małżeństwach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Oj, niestety tak. Wiem, że to problem, ale niestety po świętach mamy furę słodyczy w domu, a to nie pomaga... " Dołączę się do dyskusji. Cukier niszczy włókna kolagenowe. Nic tak nie zabija naszej skóry jak cukier/kawa. Jak macie to codziennie w swojej diecie to skóra szybko zrobi się nawet bardzo wiotka już w wieku 30 lat choć jeszcze nie powinna taka być w tym wieku. Tylko tu często sami sobie musimy odpowiedzieć na pytanie co dla nas ważniejsze słodkie używki czy lepsze ciało. Niestety po 30-stce już trzeba wybierać. Wielu nie wytrzymuje i wybiera jednak słodkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"TO po co 3 dzieci Podpobno w PL ludzie zarabiaja po 2000 zl netto. To prawda? " Ty "cudzoziemko" samozwańcza nie zgrywaj się. Spadaj ze swoją dupką na forum kraju który sobie wybrałaś do bytowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam tak. Zwłaszcza przed urodzinami. Zawsze wtedy robię w głowie bilans życia i gdybym miała broń to chyba bym sobie strzeliła w czoło. A teraz jestem coraz starsza. I coraz więcej oznak tego widzę w lustrze... A ja myślałam że będę wiecznie młoda :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jeszcze ten sylwester i kolejny rok dalej!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boże takie młode kobiety i mówią że są stare. Z takim nastawieniem rozsypiecie sie na amen po 50. Radze popracować nad silną wolą bo tylko dzieki niej przedłużyciesobie poczucie że ciągle nie jesteście zapuszczone jak wasze rówieśniczki. Zmarszczki nie mają takiego znaczenia jak balerony na plecach i brzuchu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trochę mnie cieszy, że nie jestem jakimś odmieńcem i są inni, którzy rozumieją te moje "histerie", co więcej przeżyli to, co ja (pozdrawiam Panią z 7:18). Trochę mnie to martwi, bo widzę, jak wiele mądrości się gdzieś zatraciło. Pamiętam jakie piosenki śpiewała moja babcia np. "upływa szybko życie" itp. Gdzieś ten problem był obecny w przeszłości. Teraz mam wrażenie jest nastawienie, że zawsze będziemy (i mamy być!) młodzi. A może to było, ale ja tego nie zauważałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
och jak ja bym chciala miec znów 37 lat. całe życie przed sobą . a ja mam o 20 więcej. Ale jak sięgnę pamięcią to od zawsze myślałam ze jestem stara. Widocznie taka nasza natura.Poczekaj jak sie naprawdę zestarzejesz to się poczujesz młoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tym cukrem to chyba coś jest na rzeczy. Ostatnio (2 lata) jadłam go dużo i widzę postępy w zmarszczach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy od dużego spożycia cukru mogą robić się rozstępy lub pajączki? Ostatnio pojawiło mi się mnóstwo rozstępów, których dotąd nie miałam prawie wcale (coś tam przy dojrzewaniu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też odkąd pamiętam, zawsze bałam się starości, a od 18 roku życia czuję się stara. Wiem, że to kwestia doceniania tego co się ma, bo jak sobie przypomnę jak stękałam w wieku 25 lat, jaka to już jestem stara, to dziś chce mi się z tego śmiać. Nie mniej dziś mam 34 lata, na początku roku będzie już 35, i nadal czuję się stara. Ale wiem, że za 10 lat będę myślała, że 35 lat to młodość i szkoda było marnować czas na takie marudzenie. Tylko jak się ocknąć z tego i zacząć czerpać z życia już teraz, żeby za 20 lat nie biadolić czegoś w stylu "gdybym miała ten rozum co teraz, ale ciało 30 latki"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×