Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Rozterka34

Nie chce mieć więcej dzieci. Kobiecy masochizm a wolność.

Polecane posty

Gość Rozterka34

Ma ktoras z Was tak ze po pierwszym dziecku odechciało się powiekszania rodziny? Jakie są tego powody ? U mnie wyglada to tak ze urodzilam w wieku 29l. Synek kochany ale siedzenie w domu mnie strasznie dobijało. Teraz juz lepiej bo chodzi 2 rok do przedszkola i mogę sie zajac sobą. Chce pare rzeczy dla siebie zrobić np prawo jazdy bo autko juz kupilam. Dziecko choc radosc ogromna to jednak przytłacza mnie ta codzienność. Wolę kontakt z ludzmi. A teraz musze byc w domu bo czesto chorowal od pazdzier do marca i chodzi na 5 godz. Nie mam takiej babci ktora by mi pomogla. Szkoda mowić sama musze sobie radzic a maz tez pracuje calymi dniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam to samo. Tez 29 Lat. Drugiego na pewno nie chce. Gdyby nie to, ze "nie uważaliśmy" i nie zaszłabym w ciąże wtedy, na pewno nie miałabym planowo dzieci. Synek jest cudny, ale ja nie jestem jakas super mama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozterka34
Nie wiem czy bym sie potrafila odnaleźć znowu jako matka malego bobasa... Obawiam się ze jeszcze bym popadla w depresje... Jednak to nie dla mnie. Chce na nowo żyć. Mieć plany cele i czas dla siebie. Widze ze nie moge sie poswiecic po raz kolejny na pare lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oo fajny temat. Ja tez bym nie chciala kolejnego dziecka. Jedno mi wystarczy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez.więcej nie chcę. Mam 28 lat i niemowlaka. Mąż mało co zajmuje sie dzieckiem, chyba ze są goście to inna bajka. Wtedy super tata. Ja tez jestem przytloczona ssiedzeniem w.domu. Mam dość. Jeszcze do tego wszystkiego cały czas chce.ma rece a ja nie umiem go tego oduczyc. Są takie dni ze marudzi non stop aż uszy bolą. Drugi powód to taki że to jest ciągle zamartwianie sie, czy zdrowy, czy prawidłowo sie rozwija, sters Wiązany ze szczepieniem i jeszcze ten wyscig szczurów a moj juz mowi, a mój chodzi a moj wstaje przy meblach. Bla bla bla dlaczego jest taka presja ktoro niemowlę co robi prędzej przecież niby każde rozwija sie w swoim tempie i to, ktoro pozniej chodzi nie jest głupsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozterka34
Do mamy niemowlaka Nie przejmuj się. Ten okres minie jak maluch stanie sie bardziej samodzielny. Kazda mama to przechodzi. Tez mnie meczylo czy zdrowy czy zjadł. Teraz dopiero gdy ma prawie 6 lat troche sobie dychlam ale i tak zawsze z tylu glowy mam zawsze czy wszystko w porzadku z dzieckiem. Mysle ze matki zawsze sie przejmują. A wyscig szczurow to prawda. Na szczescie mam to w nosie byle moje dziecko bylo szczesliwe i zdrowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochana, ja nie mam w ogole dzieci. Nie ma takiego przymusu. I znam mnostwo bezdzietnych z wyboru. W prymitywnych krajach jest na to nagonka, a w normalnych to wolny wybor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozterka34
Czasem gdy widze taka matke z gromadka dzieci to sie zastanawiam czy one nie sa masochistkami ?!? Po co poswiecać tak swoją młodośc i polowe zycia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez mam jedno 2,5 roku od września idzie do przedsZkola, a ja sie biore za szukanie pracy. Byl taki czas, ze sie zastanawiałam nad drugim, ale bardzo dobrze, ze mi przeszlo. Jedno to troche mało, moze pomyślę za kilka lat nad drugim teraz.mam inne priorytety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam dwojke rok po roku, nie czuje zebym sie poswiecala :P chodze do znajomych albo znajomi do mnie wiec nie brak mi ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozterka34
Chodzenie do znajomych to nie to samo co pojscie do pracy i posiadanie swoich pieniazkow, dbanie o swoj rozwoj. Ja tez sie spotykam ze znajomymi i co z tego ? Nadal w domu i jedno i to samo kazdego dnia. Mowie o monotonii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba bylo pyknac dwojke rok po roku jak ja. Tez mialam po pierwszym dosc i z miesiaca na miesiac mowilam mezowi ze macierzynstwo to nie jest dla mnie i zostaniemy przy jednym to nawet o zdanie mnie nie pytal i machnal drugie bo inaczej sobie nie wyobrazal bo pragnal miec dwojke. w sumie dobrze bo od wrzesnia dwojka do przedszkola a ja wracam do pracy, jakos wytrzymalam te 4 lata. Z dwojka dzieci jest latwiej niz z jednym jesli chodzi o zajmowanie sie domem bo dzieci zajmuja sie soba a jedno dziecko wisi na rodzicach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja urodzilam tez pierwsze dziecko w wieku 29 lat, teraz ma prawie roczek. Nie bedzie wiecej dzieci. Bardzo kocham corke ale nie posiwece swojego zycia, pasji na siedzenie w domu i wychowywanie dzieci. Ja tez jestem wazna. Na szczescie z facetem mamy ten sam punkt widzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez mam jednego syna i ma już 21 lat student 3 roku politechniki. Nie chciałam mieć drugiego dziecka dziś mam 45 lat i nie żałuję że mam jednego. Kupiłam mu mieszkanie samachodod uczęszczał do prywatej szkoły muzycznej jako dziecko. Inwestowalam w niego i dziś jestem z niego dumna . Nie jest egoista choć był jedynakiem. Jest mi teraz bardzo pomocny i mogę zawsze na niego liczyć. Bardzo dużo poświęcenia było z mojej strony dla syna ale teraz jestem dumna mama ze spełniłam swój matczyny obowiązek w 100%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:03 Zrobiło mi się ciepłona sercu jak to przeczytałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:05 mamy rozumieć, że jak w rodzinie jest jedno dziecko, to się samo wychowuje? Ta z dziećmi rok po roku dobrze napisała. Robi się dzieci z mała różnica wieku i połowa durnych problemów z głowy. Razem do przedszkola, do szkoly, dzieci mają zbliżone wiekiem towarzystwo, robią kupę rzeczy razem. Nie wiem, co to za moda robić sobie dzieci co 4 lata, a potem teksty, że poświęciłam sie dla dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam że karmiłam syna piersią 3 lata. Dziś jak patrze na niego to nie mogę w to uwierzyc. Byłam bardzo opiekuńcza matka. Może i nad opiekuńcza. Bardzo bałam się o jego zdrowie choć był dzieckiem bardzo mało chorowitym. Dlatego nie chciałam drugiego bo wiedziałam że ten obowiązek i stres związany z wychowaniem jest bardzo trudny i odpowiedzialny . A pracowalam caly czas choć w domu bo tu miałam swoją pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do mamy jedynaka - bardzo dobra postawa, świadome posiadanie jednego i zaopatrzenie go w dorosłe zycie. Nie sztuka naklepac i biedowac, a potem te dzieci tez biedują w dorosłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo mądre podejście, to tylko idiotki się rozmnażają a później zabijają swoje dzieci bo mają depresję, no trudno aby przy stadzie dzieci nie mieć depresji, tak jak ta co zabiła troje swoich dzieci, bo wiadomo czym więcej dzieci tym więcej problemów i szybciej się łapie depresję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:47 Nie pracuje, a swoje pieniadze mam z wynajmu odziedziczonego mieszkania. Nie mam problemu z podrzuceniem dzieci mojej mamie czy tesciowej obie sa super, moj maz tez zostaje sam z dziecmi jak ja chce sama gdzies isc. Moja prsca przed ciaza to i tak bylo siedzenie w gabinecie w papierach wiec mi tego nie brak. Mam super paczke przyjaciol i jak wychodzimy w weekendy razem na obiady to zawsze z dziecmi, jest wesolo i fajnie. Ale moje dzieci byly bezkolkowe nie mialy problemow z zabkowaniem i w ogole. Moglabym miec jeszcze z 5 :P Ale zdaje sobie sprawe ze po prostu mialam farta z tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przy dwojce dzieci monotonia u mnie nie wystepuje. :D Na spacerach przeczytalam mnostwo ksiazek, nauczylam sie robic na drutach, w czasie drzemek dzieci uczylam sie jezyka i teraz jak podrosly to kontynuuje. Nauczylam sie tez zdrowo gotowac, z mezen i dziecmi zwiedzilismy mnostwo miejsc do ktorych sami bysmy nigdy nie poszli. Mnie macierzynstwo rozwinelo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem decyzje kobiet ktore decyduja sie na jedno dziecko. Jedynie zal mi mojej ciotki ktora tez miala jedynaka. Syn jej zmarl w wieku 25l wypadek. Teraz jest sama jak palec bo z mezem sie rozwiadla jak jej syn mial 5l. Albo zal mi mojego meza ktory jest jedynakiem, rodzice po rozwodzie rochorowani i on musi sie nimi zajmowac pomagac. jest tym kompletnie zalamany ze nie pomysleli o nim ze bedzie mu ciezko a przeciez chce sie nimi zajac tylko nie ma wgl pomocy i ztcie na 3 domy jest ciezkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez mam podobne zdanie jak mama jedynaka na studiach. Dobrze zajac sie jednym dzieckiem i miec tez cos z zycia dla siebie. Ciagle martwienie sie i strach o dziecko powoduje ze czlowiek ma dosyc najzwyklej w swiecie. Dzis tez jest wyscig szczurow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dom mozna zawsze sprzedac albo rozbudowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:24 nie "mamy rozumiec" tylko Ty tak rozumiesz a to nie ogół. Jedno dziecko to nie 2 czy 3. Dla mnie jest roznica. Nie jestem krową rozplodowa zebym rok po roku zachodzila w ciaze. Z innej beczki to z punktu medycyny najlepiej i najbezpieczniej dla kobietu jak zachowa odstep conajmniej 2 lat od porodu do kolejnej ciazy. No chyba ze ktos ma cc, nie wiem ale ja rodzilam sn bez znieczulenia i nie zamierzam co chwile rodzic. Nie jestem matka polką. Kocham dziecko ale tez chce miec czas na swoj rozwoj, pasje, urode. Nie posilkuje sie rodzicami jako opiekunami i nie podrzucam im swojego dziecka. Biore za nie pelna odpowiedzialnosc. Nie interesuje mnie zycie na garnuszku panstwa i 500+ ! Nie wychowuje tez dziecka po to zeby pozniej musialo sie poswiecac dla mnie. Mysle o sobie ale o dziecku takze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z reguly rozmnazaja sie na potege te ktore nic w zyciu zawodowym nie osiagnely. Kobiety ktore maja jakas pozycje maja 1 gora 2 dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:49 przykre to co piszesz. Naprawdę współczuję. Ja też mam jedno dziecko, ale miałam to szczęście że wychowywało się wśród dzieci z rodziny. Starsi troszkę, ale do dziś są jak rodzeństwo i może dlatego że nie odizolowałam dziecka od reszty, bo tworzę nową rodzinę, dziś mogę się cieszyć, że jak mnie zabraknie to moje dziecko nie zostanie samo. Mąż zmarł kilka lat temu. Dlatego radzę mamom które mają jedno dziecko żeby się jak najczęściej spotykały z kuzynostwem i wgl z rodziną, bo uwierzcie, że warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak jest wiecej to sie potem o majatki żrą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i poczytajcie sobie komentarze, że z rodziną najlepiej to się wychodzi na zdjęciu, a wy tak pieprzycie, ze dobrze naklepać kilkoro dzieci, które później jako dorosłe żrą się o majątek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×