Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Rozterka34

Nie chce mieć więcej dzieci. Kobiecy masochizm a wolność.

Polecane posty

Gość gość
Inteligentny czlowiek nigdy sie nie nudzi. Opowiesci o oglupianiu przez bycie w domu takich nie dotyczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A stac was na to by trojce dzieci kupic mieszkania za 300,000 kazde? Bo tyle kosztuje 45metrow. xxx A po co mamy kupować dzieciom mieszkania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Postanowiliśmy z mężem, że i tak u nas nigdy łatwo z zajściem nie było to dajemy sobie rok, jak nie zajdę to rezygnujemy, mówimy innym, że się nie udało, no i zaszłam równo rok, w ostatnim cyklu...zaraz rodzę, może to i dobrze, ale nie neguję Twojej decyzji, bo sama czasami myślę sobie, że tak fajnie już z jednym odchowanym. " xxx Ale żenada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
haha kolejna robi z siebie męczennicę bo wysrała jednego i już wieeelkie poświęcenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I po co ten temat? Jaki masochizm? Bo nie rozumiem. Ja wolę spokojnie siedzieć z dzieckiem w domu niż siedzieć w stresującej pracy. Moja praca to dopiero był masochizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ucieczka przed prawdziwym życiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A po to dzieciom sie cos zapewnia, zeby miały troche lżej, chyba, ze wolisz, zeby biedowaly albo sie zazynaly. Nie sztuka narobić; dzieci powinno sie miec tyle, ile jest sie wstanie wykarmić, wychować, wykształcić, uposażyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kolejna głupia i ograniczona baba (o autorce mówię), która nie rozumie, że każda osoba z czego innego czerpie satysfakcję i każdego co innego męczy. Tobie szkoda czasu i energii na dzieci, innym szkoda czasu i energii na karierę. Nie wiem jak można nie rozumieć takich prostych rzeczy w tym wieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś No właśnie coś. Dzieciom trzeba dać wędkę. Nie rybę :-) Nie mam zamiaru oszczędzać na kupno mieszkania dla dziecka. Wolę żyć tu i teraz, podróżować, pokazywać dziecku świat i inwestować w jego umiejętności i rozwój, aby kiedyś mogło sobie samo w życiu dać radę. To samo ja dostałam od swoich rodziców. I nie musiałam się "zazynać".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość dziś Ucieczka przed prawdziwym życiem?" x Nie ma czegoś takiego jak "prawdziwe" życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Serio?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
od razu powiedz wprost, że nie odkładasz na dzieci bo cię po prostu na to nie stać ;) chyba nie znam bogatych rodzin, które nie kupiłyby dziecku czy dzieciom mieszkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahhahaha tez zawsze sie smieje jak ktos mowi o "prawdziwym zyciu" :D To ze same sobie zgotowalyscie los nieszczesliwej kobiety to nie oznacza prawdziwego zycia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie odkładam na dzieci bo uważam, że dzieci nie powinno się wyposażać w mieszkania. Mogę wysłać je na studia zagraniczne itp (oczywiście jeśli będą w czymś bardzo dobre) pomóc im w zdobyciu wykształcenia. Jedyne pieniądze jakie odkładam to poduszka finansowa i pieniądze na dostatnią starość - swoją i męża. Nie dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś "prawdziwe życie" dotyczyło kobiety, która nie potrafiła zdobyć rozsądnej pracy i żeby nie musieć pracować uciekła w macierzyństwo :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Ja tez sie spotykam ze znajomymi i co z tego ? Nadal w domu i jedno i to samo kazdego dnia. Mowie o monotonii." x a w pracy to nie monotonia? roftl :D w pracy często jesteśmy skazani na ludzi za którymi nie przepadami, stres, konflikty, obgadywania, kierownictwo drące mordę itd. ja jestem introwertyczką i wolę siedzieć w domu jeżeli miałabym wybierać (choć nie mam jeszcze dziecka), nie potrzebuję częstego kontaktu z ludźmi cieszę się ogromnie, że mam pracę w domu, na etacie bym zwariowała każdy ma inne preferencje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zastanawiam sie, gdzie wy żyjecie, że macie takie obserwacje. Pracuję na Politechnice, mam dwoje dzieci, moje kolezanki wiekszości też dzieci mają. Pracują naukowo, jezdża po swiecie, uprawiają sporty, lubia się ładnie ubrać, maja życie towarzyskie. Posiadanie dzieci to nie wyczyn czy wyrzeczenie, to normalne życie, nie wiem, czym się tak się ekscytować i straszyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do dziś A ja znam wiele bogatych osób, które nie kupują dzieciom mieszkań. Ale te osoby nie mieszkają w Polsce. U nas niestety ciągle pokutuje to, że każdy grosz trzeba ładować w dzieci. Ba. Całe życie trzeba poświęcać dziecku jak na prawdziwą Matkę Polkę przystało. A potem są sfrustrowane baby i niezaradne życiowo ich dzieci. I koło się zamyka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a w pracy to nie monotonia? xxx Zależy jaka praca. Jeśli ktoś "przekłada papiery na biurku" to rzeczywiście jest monotonnie. Jeśli natomiast ktoś podróżuje po różnych krajach czy rozwiązuje w pracy ciekawe problemy to już raczej monotonne nie jest. A siedzenie w domu z dzieckiem zwykle polega na tym samym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do dziś Chyba, że samemu jest się kierownikiem. PS Na mnie, w żadnej pracy, nikt nigdy nie "wydarł mordy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość dziś Zastanawiam sie, gdzie wy żyjecie, że macie takie obserwacje. Pracuję na Politechnice, mam dwoje dzieci, moje kolezanki wiekszości też dzieci mają. Pracują naukowo, jezdża po swiecie, uprawiają sporty, lubia się ładnie ubrać, maja życie towarzyskie. Posiadanie dzieci to nie wyczyn czy wyrzeczenie, to normalne życie, nie wiem, czym się tak się ekscytować i straszyć." x Dokładnie tak. To są widocznie kobiety, które nie radzą sobie nawet z jednym dzieckiem i własną nieudolność projektują na resztę matek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Pracuję na Politechnice, mam dwoje dzieci, moje kolezanki wiekszości też dzieci mają. Pracują naukowo, jezdża po swiecie, uprawiają sporty, lubia się ładnie ubrać, maja życie towarzyskie. " xxx Jeśli Twoje koleżanki są naprawdę takie jak piszesz to najprawdopodobniej zaniedbują swoje dzieci. Chyba, że ich praca naukowa polega tylko na prowadzeniu wykładów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jasne, jasne, same kierowniczki tu siedzą albo "karierowiczki" podróżujące po świecie :D:D weź mnie nie rozśmieszaj ile jest kobiet kierowiczek lub takich na wyższ stanowiskach? niewielki odsetek natomiast większość kobiet pracuje za 2000-2500 na rękę i tyle, w galeriach lub na najniższych biurowych stanowiskach, tak wygląda wasza "kariera" w większości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość dziś gość dziś "prawdziwe życie" dotyczyło kobiety, która nie potrafiła zdobyć rozsądnej pracy i żeby nie musieć pracować uciekła w macierzyństwo jezyk.gif " x No tu na pewno każda ma wymarzoną pracę, tak, tak ;) Realia w Polsce są jakie są. I nie "uciekam" nigdzie, ale jeżeli mam wybór to wolę siedzieć w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie wiem kto tu siedzi, ale raczej nie tylko pracownice sklepów zarabiające 2 tys na rękę. Ja jakoś z "darciem mordy" na kogoś w pracy się nie spotykałam. Może miałam to szczęście w życiu, że pracowałam z normalnymi ludźmi. Albo to ja jestem normalna, więc nikt się na mnie nie darł. Ja na nikogo też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak wygląda wasza "kariera" w większości xxx W d... byłaś g... widziałaś :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie moja wina, że nie potrafisz ogarnąć żadnej normalnej w pracy. Dzieci też dobrze nie wychowacie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2000-2500 tys. nie licząc warszawy* miało być jakoś te najniższe stanowiska w różnych urzędach, bankach, pocztach itd. piastują kobiety w 95-99%. za kasą też stoją. wg statystyk w usa 4% najwyższych stanowisk są urzędowane przez kobiety w polszy pewnie jeszcze mniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość dziś gość dziś Nie moja wina, że nie potrafisz ogarnąć żadnej normalnej w pracy. Dzieci też dobrze nie wychowacie... " x Idiotyczniejszego wniosku już nie mogłaś wysunąć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co to za głupie czepianie się zarobków? Ja też mogłabym wyśmiać kobiety pokroju autorki, że co to za kobieta, która nie radzi sobie z jednym dzieckiem, ze to ofiara losu itd. Jedne lepiej sobie radzą w pracy/karierze, drugie z wychowaniem dzieci. Feminazistowki (bo prawdziwa feminizm to możliwość wyboru)bełkot nieźle sprał berety niektórym. Nie każda musi robić jakąś wielce karierę, nie każda ma ochotę na to. Dziwne, że też brak kariery jakoś nigdy nie przeszkadza mężczyznom/partnerom, tylko innym kobietom. Czyżby tylko w taki sposób mogły się dowartościować co poniektóre?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×