Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Starania o dziecko a alko i znajomi?

Polecane posty

Gość gość

Hej, mamusie i te, które starają się o dzidzie. Mam do Was pytanie, jak radziłyście lub radzicie sobie z imprezami, na których jest alkohol, gdy planowałyście ciąże? Ja aktualnie od pięciu miesięcy staram się z mężem o dziecko, niestety, na razie bezowocnie. Mam takie głupie wrażenie, jak idę na jakąś imprezę, czy po prostu spotkać się ze znajomymi, że oni dziwacznie na mnie patrzą, gdy odmawiam alkoholu. Albo wymieniają się głupimi uśmiechami, po prostu mnie to krępuje, zwłaszcza gdy nie chcę wyjawiać powodu, dla którego odmawiam alko. Nie chcę zapeszać i tym bardziej zwierzać się z moich planów. Myślę, że oni się mocno domyślają, jednak wolałabym uniknąć ich głupawych uśmiechów itp. nie chcę unikać wypadów, zwłaszcza, że nie wiem ile te starania jeszcze potrwają. Więc rezygnacja ze spotkań odpada, po prostu jak się uzbroić by mnie to nie denerwowało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym mówiła wprost. Przecież starasz się o dziecko a nie o Yeti, co w tym dziwnego, że dbasz o siebie. Denerwuje Cię to, bo masz wyobrażenia jak ludzie zareagują i zakładasz, że zareagują źle. Sama napisałaś "mam wrażenie". Projektujemy na innyh swoje przekonania, więc dla mnie, jedynym sposobem jest przyjrzenie się im. Dlaczego dla Ciebie to dziwne jak ktoś nie pije? Czy masz przekonanie, że odmawianie alko to np. alkoholizm, donosiciel :), ktoś chory itp. Nie zakładaj, że inni myślą jak Ty, bo tak nie jest. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję bardzo, za odpowiedz. Właśnie to nie do końca tak jest, że zakładam, iż zareagują źle. Właśnie liczę na to, że ich reakcja będzie dobra. Tylko właśnie boje się jej. Boję się tej za dobrej reakcji, bo co będzie, jak moje starania się przedłużą? Jeśli to będzie rok albo dłużej. Nie chcę wyglądać w ich oczach jako osoba chora lub zmagająca się z niepłodnością. Boję się ich dopytywań, może boję się ich rad. Właściwie to marzę o tym by być już w tej ciąży i móc na spokojnie ją oznajmić całemu światu. Trzęsie mnie na samą myśl, że coś może pójść nie tak, a ja będę dodatkowo rozdrapywać rany, słuchając pytań znajomych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego nie pijesz alkoholu, boisz sie ze zaszkodzi dziecku? W tak wczesnej ciąży nie ma to znaczenia. Pierwsza polowe cyklu masz bezpieczna bo na 100 procent przed zaplodnieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Słyszałam, że trzeba zrezygnować z alkoholu przy staraniu się o dziecko. i tak wg warto mieć czysty organizm kiedy już się uda ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To mów, że nie pijesz, bo jesteś kierowcą. A swoją drogą, to ludzie sa dziwni, że trzeba im się tłumaczyć, że się nie pije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jak zaczelam pic wino na imprezach i wieczorami z mezem to zaszlam, a tak to sie nie udawalo. Wino jest zresztą dobre na endometrium. Plus relaksuje a to wazne w staraniach. Zreszta na etapie wedrowki jajowodami i zagnieżdżania alkohol nie skodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie dlatego nie zachodzisz, bo sobie odmawiasz wszystkiego. Wyluzuj, zyj, ciesz sie zyciem to zajdziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zobacz, tylko przy wymianie dwóch postów, wyszło na to, że tak na prawdę nie chodzi o alkohol. Jest coś głębiej. Jest strach i lęk przed oceną innych. To przyjrzyj się dlaczego w Twojej ocenie ktoś, kto stara się o dziecko rok lub dłużej, to ktoś gorszy? Dlaczego boisz się "dobrych rad"? Często przecież rady mogą być pomocne, może warto skorzystać z czyjegoś doświadczenia. I dlaczego z góry zakładasz, że coś pójdzie nie tak? Co to w ogóle dla Ciebie znaczy "nie tak", jakie masz oczekiwania? Jakoś chyba zadaniowo podchodzisz do tematu a to nie jest żaden sprawdzian (może dla Ciebie jest). Mocne jest stwierdzenie "chcę spokojnie oznajmić to całemu swiatu"... dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może macie racje, że się spięłam i odmawiam sobie wszystkiego. Wychodzi na to, że chciałam dobrze, a jest źle. Nie wiem, czy to strach przed oceną innych powoduje u mnie ten problem. Raczej to kwestia mojego charakteru. Zawsze skłaniam się ku temu, by sama sprostać swoim kłopotom, nie szukać rad i współczucia wśród najbliższych. Nie obarczać ich moimi problemami, bo przecież mają oni swoje problemy nie raz nie dwa większe, niż te moje. Po co ich informować? Przecież nie szukam wśród nich wsparcia. "To przyjrzyj się dlaczego w Twojej ocenie ktoś, kto stara się o dziecko rok lub dłużej, to ktoś gorszy?" - Nigdy czegoś takiego nie powiedziałam i nie odczuwam negatywnych emocji do takich osób. Po prostu bardzo współczuję tym osobą, ale nie uważam, że są gorsi, nigdy. Ja nie chcę współczucia, nie chcę pytań i dobrych rad. Tych mogę słuchać jedynie od lekarzy, ewentualnie od kogoś, kogo osobiście nie znam. W innym wypadku wiem, że będzie tu współczucie. Patrzenie na mnie jak na jakąś inną, chorą. Nie wiem, to wszystko brzmi jak rozmowa z psychologiem :) Jesteś nim z zawodu, że aż tak zmusiłaś mnie do zwierzeń? :P A co do zadaniowego podejścia do sprawy poczęcia, no cóż. Nastawiłam się na dziecko, nie wiem, czy wiesz, jak to jest, jak się człowiek na coś nakręci? Zwyczajnie zaczyna mi odbijać, bo nie spodziewałam się porażki na tym polu. Zmiany hormonalne i nieregularne miesiączki sprawy mi nie ułatwiają. A nie chcę, po prostu by ktoś wiedział, że możemy mieć problem z płodnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tobie nie wróże szybkiej ciąży. Spine masz okropną i zachowujesz się tak, że wszystko się w tobie zablokuje. Żyć trzeba tak ja zawsze żyłaś. Nie wiedziałam, że jestem w ciąży a wypiłam butelkę wina,to akurat jakaś świąteczna impreza z rodziną była. Oczywiście zaszłam szybko bo bez spiny. córka zdrowa. Druga ciąża to efekt pomimprezkowy, nieplanowana. Jesteśmy z mężem normalni. Żadna patola. Ot mamy znajomych, z ktorymi lubimy wypić drinka. Nie zamierzamy żyć jak emeryci. Grunt to odstawić wszelkie używki gdy zrobi się już test i pojawia się dwie kreski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Swoja drogą co to za znajomi przed którymi się trzeba tłumaczyć z niepicia, a może to jakieś żule są?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że raz na jakiś czas z umiarem w trakcie starań nie zaszkodzi wypić piwo/wino. Nie ma co się spinać z tym staraniem bo jak skupisz się tylko na tym to nie wyjdzie nic. Ja w trakcie starania nie odmawiałam sobie spotkań i piwa czy winka. Nawet w zaplanowane wieczory z mężem piliśmy do klimatu winko. Nawet nie wiedząc czy się udało czy nie też zdarzyło mi się wypić wino. Jak tylko okazało się , że jestem w ciąży to automatycznie odstawiłam wszelkiego rodzaju tego typu trunki. Bez spięcia i wielkiego planowania, przeżywania i nadmiernego skupiania wszystko wokół "tematu" w obie ciąże zaszłam w pierwszym cyklu starania i dzieci zdrowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego odmawiasz sobie alkoholu? Myślisz, że karyna, która wypięła d...sko w krzakach za dyskoteką z przypadkowym sebixem składała śluby o zachowaniu abstynencji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 36 lat i nigdy nie pije alkoholu bo nie lubie . No niestety mieszkamy w kraju gdzie nie wystarczy powiedzieć "Nie dziękuje " ZAWSZE znajdzie się ktoś kto ci na sile nalewa coś do kieliszka "bo jak można nie pic" . Malo tego moj maż od 20 lat choruje na cukrzyce I stopnia i nie tknie alkoholu . Ku mojemu zaskoczeni większość ludzi tez tego nie ogrania . Autorko to jest jak walka z wiatrakami .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieto wyluzuj wypij winko i do roboty. Z takim podejściem to nigdy nie zajdziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lampka wina nie zaszkodzi ale nie piszcie jej ze ma pic normalnie bo nie powinna. Organizm juz po tygodniu abstynencji naczej funkcjonuje. Wiec picie nigdy nie jest dobre. Co wiecej - facet tez nie powinien pic. Alkohol bardzo, BARDZO negatywnie wpływa na jakość plemników, wiec powinien zrezygnowac ok 3 miesiece wczesniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co ma alkohol do zapłodnienia? Musiała byś dawać w palnik codziennie przez dłuższy okres czasu by poorszyl się stan jajeczek a u partnera plemników. Mamy 3 dzieci i wszystkie zostały spłodzone niezłych imprezach gdzie uprawialiśmy dziki sex pełen eksperymentów, można powiedzieć że na urwanym filmie a wcześniej kilka miesięcy na trzeźwo i nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A co ma alkohol do zapłodnienia? Musiała byś dawać w palnik codziennie przez dłuższy okres czasu by poorszyl się stan jajeczek a u partnera plemników. x jak jesteś taka niedoinformowana to sobie poczytaj o tym z tępo zamiast zaprzeczać. wspolczuje dzieciom, niezła patologia z was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś lampka wina nie zaszkodzi ale nie piszcie jej ze ma pic normalnie bo nie powinna. Organizm juz po tygodniu abstynencji naczej funkcjonuje. Wiec picie nigdy nie jest dobre. Co wiecej - facet tez nie powinien pic. Alkohol bardzo, BARDZO negatywnie wpływa na jakość plemników, wiec powinien zrezygnowac ok 3 miesiece wczesniej. xxx Ta, to ciekawe skąd tyle wpadek po winie? Zwłaszcza, że nawet tutaj dziewczyny potwierdzają, że co tydzień imprezują weekendowo i dziwnym trafem wyluzowane zaciążyły. Nie ma się co spinać, a już widzę jak facetowi wprowadzisz zamordyzm i zakaz zbliżania się do czteropaka piwka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piłam przed jak i już w ciąży na początku. Dziecko super zdrowe... Umiar trzeba zachować ale po co rezygnować Poczytaj sobie co z organizmem robi np. Brak ruchu, polska dieta, poczytaj co jest w mięsie.. Jesz mięso? Ma antybiotyki , hormony. Pijesz wodę butelkowa? Jest rakotwórcza Można wymieniać. Wszystko jest dla ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeciez to nie chodzi o to ze nie zajdzie tylko o to ze gorsza jakos materiału genetycznego. szcegolnie jak ojciec wali w gaznik jak p******y jak ta patola wyzej pisała. Jestem w szoku ze tego nie wiecie. Takie informacje to podstawa jaką otrzymujesz u lekarza kiedy zgłaszasz sie na konsulatcje przy problemach z płodnością. Maskara, jaki jest poziom wiedzy o płodnosci w Polsce, w takim razie nie dziwie się ze jest tyle dzieci z wszelakimi zaburzeniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A biały chleb jesz? Mięso? Pierogi? Jestem w szoku że nie wiesz jakie to nie zdrowe.. Lekarz to nie autorytet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma się co spinać, a już widzę jak facetowi wprowadzisz zamordyzm i zakaz zbliżania się do czteropaka piwka smiech.gif x ja mam na szczescie normalnego męza i tylko na hasło 'robimy sobie dziecko' sam poszedł z robić podstawowe badania, zeby zobaczyc czy wszystko ogólnie ok, dostosował sie do zalecen lekarza itp. Trzeba sie wiazac z odpowiedzialnymi ludzmi a nie Sebixami co bez piwa zdechną z pragnienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj tam oj tam. Nie wmawiajcie dziewczynie ze "sie za mocno spiela". Moim zdaniem wlasnie dobrze ze nie pije bo to swiadczy o tym ze jej zalezy a nie o jakiejs tam spinie. A poza tym jak ktos slusznie zauwazyl wyzej, juz po tygodniu nie picia alkoholu irganizm inaczej funkcjonuje. Autorka raczej sie tresuje tym ze nie wychodzi z ciaza a nie tym ze nie pije. A tlumaczenia sie ludziom nikt nie lubi i fakt jest to nie miłe uczucie a prawda jest taka ze nie trzeba sie tlumaczyc ale ludzie przexiez jak to ludzie jak nie wypijesz z nimi to beda mowic "ooo dziwadlo". Autorko ja nie pilam i zaszlam w 1 cyklu takze to nie musi byc prawda ze Ty nie zachodzisz bo sie za mocno spinasz i wszystkiego sobie odmawiasz bo kazda ciaza jest inna i jedne zachodza szybciej a drugie pozniej. Jesli chodzi o te sytuacje rozne imprezy to mow ze jestes kierowca / kiepsko sie czujesz/ bierzesz antybiotyk/ odmowilas sobie na jakis czas bo chcesz oczyscic organizm itd. Dzisiaj jest moda na bycie fit i eko i takie tam wiec powinni w to uwierzyc:D i sie rak kochana nie przejmuj, zajmij glowe czyms innym niz tylko staraniem o dziecko i ze znow nie wyszlo bo sie tylko niepotrzebnie dołujesz. Powodzenia Ci zycze i wszystkiego dobrego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lekarz to nie autorytet x w kwestii zdrowia? a kto w taki razie jest? pewnie twoja teściówka ze swoją czerwoną wstążeczka przy wózku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam na szczescie normalnego męza i tylko na hasło 'robimy sobie dziecko' sam poszedł z robić podstawowe badania, zeby zobaczyc czy wszystko ogólnie ok, dostosował sie do zalecen lekarza itp. Trzeba sie wiazac z odpowiedzialnymi ludzmi a nie Sebixami co bez piwa zdechną z pragnienia xxx Hahaha :D Ten Twój to pewnie też jakiś zafiksowany frustrat, pewnie impotent. Wystarczy dobra atmosfera, drinki, namiętność i w ten oto sposób mamy z mężem 2 synków. Nieeee kwiiiik kurła to niemożliwe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem w szoku ze są osoby które KŁÓCĄ się z faktem ze alkohol jest niezdrowy zawsze, a w czasie starań dziecko szczególnie Ludzie, co z wami jest? plaga debilizmu, patoli i alkoholizmu czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale w czym niezdrowy? Ja normalnie zaszłam w ciąże po trzydniowym maratonie w długi weekend majowy. Dziecko zdrowe jak ryba. Przestańcie się spinać histeryczki. Jeszcze dietę głodową wprowadźcie, kapsla od piwka zakażcie mężowi powąchać, pierwszy krok do nerwicy i rozwodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×