Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Wicked

Uzależniona od męskich spojrzeń...

Polecane posty

Gość Wicked

Witajcie. Jestem w związku od kilku lat, mamy małe dziecko. Zanim związałam się z obecnym facetem byłam w 3 kilkumiesięcznych związkach. Nigdy z nikim nie byłam tak długo jak teraz. Było zakochanie, było cierpienie po rozstaniu. Gdy bylam wolna spotykałam się czasem tylko na seks. Generalnie nigdy mnie długo do tego namawiać nie trzeba było. No ale nieważne, bo nie o to tutaj chodzi.

Odkąd miałam naście lat lubiłam się ubierać wyzywająco. I lubię do tej pory. Uwielbiam być w centrum uwagi. Lubię jak faceci gapią się i rozbierają wzrokiem. Generalnie to jestem bardzo atrakcyjną kobietą ale niestety o malutkiej, praktycznie zerowej samoocenie. Z jednej strony jestem świadoma swojej atrakcyjnosci i lubię to wykorzystywać, prowokować, uzależniłam się chyba od męskich spojrzeń, komplementów. Ale nic więcej. Nie wyobrażam sobie zrobić krzywdy mojemu partnerowi, nie wyobrażam sobie zdradzić go. Ale zaczynam się bać dokąd mnie to zaprowadzi. Boję się żw ta granica kiedyś zostanie zburzona i zeobię coś czego będę żałować. Lubię być obiektem porządania, postacią która na każdym kroku uwodzi facetów całą tą erotyczną otoczką którą wokół siebie stworzyłam. Kiedyś pewien fotograf powiedział mi że we wszystkim co robię widać ten erotyzm, nawet jak palę papierosa w przerwie pomiędzy zdjęciami. Niektórzy twierdzą że roztaczam wokół siebie taką tajemniczą aurę i nikt nie potrafi określić co to jest. Ale cały ten mój sposób bycia jest mocno seksowny. Nie wyolbrzymiam, nie chwalę się. Czy da się nagle polubić bycie szarą myszą kiedy nawet wychodząc po zakupy muszę czuć na sobie spojrzenia? Lubię być przedmiotem, obiektem porządania. Lubię być tylko cyckami, fajną dupą i twarzą. Nie lubię tego że to lubię. W ogóle uważam że do zaoferania oprócz urody nie mam nic. Boję się jak będę starsza, pojawią się zmarszczki, cycki opadną i faceci przestanę być w centrum zainteresowania. Nic poza moim własnym wyglądem mnie nie interesuje. Ktos co może poradzić? Dodam jeszcze że od pewnego czasu chodzę do psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wicked
8 minut temu, Gość Gosc napisał:

... to nie zawód, to charakter 

To znaczy? Nie uprawiam teraz seksu z nikim innym oprócz mojego partnera i nigdy nie uprawiałam też seksu za pieniądze. A to że wyglądam wyzywająco? Lubię tak wyglądać, nie cierpię ginąć w tłumie jako skromniutka, szara myszka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wicked
1 minutę temu, Wenom napisał:

ja jestem w szoku

Może jutro poradzę coś unieść

Dlaczego jesteś w szoku? I co mam unieść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 godziny temu, Wenom napisał:

to jest nie do uniknięcia

Są metody na to starzenie

Ciesz się teraz 

Dobrze  zrozumiałam,starzenie się? Nie. Są kobiety dla których czas jest łaskawy.Nie ubieram się wyzywająco, makijaż też nie wyzywający.Ale zawsze jest makijaż, zadbanie, elegancja w ubiorze.Mam dziewczęcą urodę.Stojąc z córką 34  letnią i wnuczką 13 letnią biorą wnuczkę za moją córkę.Mam 54 lata.A mężczyźni.... hmm, biorą mnie za ładną 40 stkę.     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przed chwilą, Gość gość napisał:

Dobrze  zrozumiałam,starzenie się? Nie. Są kobiety dla których czas jest łaskawy.Nie ubieram się wyzywająco, makijaż też nie wyzywający.Ale zawsze jest makijaż, zadbanie, elegancja w ubiorze.Mam dziewczęcą urodę.Stojąc z córką 34  letnią i wnuczką 13 letnią biorą wnuczkę za moją córkę.Mam 54 lata.A mężczyźni.... hmm, biorą mnie za ładną 40 stkę.     

Aha i też nie ginę w tłumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiem co mówię

 Psycholog, bardzo dobry wybór. Boję się czy pod latarnią nie skończysz, to brutalne ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wicked
20 minut temu, Gość vivivi napisał:

ile masz lat autorko

Mam 21 lat.

13 minut temu, Gość Wiem co mówię napisał:

 Psycholog, bardzo dobry wybór. Boję się czy pod latarnią nie skończysz, to brutalne ale prawdziwe.

Szczerze? ...uj ze mną, mogę nawet skończyć, bylebym tylko nie skrzywdziła nigdy swojego partnera i dziecka. Chodzę już pewien czas na psychoterapię ale jak na razie to chyba mało dało. Mam stwierdzone zaburzenia osobowości, ta potrzeba bycia w centrum i zainteresowania facetów to chyba wynik tych zaburzeń. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, naprawdę. Chciałabym się zmienić, żyć w miarę normalnie. Bo na razie to obawiam się siebie. Niczego nie jestem pewna. Boję się że kiedyś przekroczę granice i skrzywdzę bliskie mi osoby. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Autorko, to dobrze że chodzisz do psychologa, terapia naprawdę pomaga w taki sposób że uświadamia przyczyny naszych zachowan- wtedy zyskujemy nad nimi kontrolę. 

Ja też jestem w pewnym sensie "uzależniona" od męskiego podziwu. Też mam męża, też jestem mu wierna, a jednak nadal uwielbiam wyjść sobie z koleżankami do baru i zbierać spojrzenia facetów. Nawet z nimi nie gadam. Chodzi tylko o to żeby się podobać, żeby próbowali zagadywać, wysyłali drinki. 

Też uważam że coś ze mną nie tak. Może to dlatego że wychowywałam się praktycznie bez ojca (odszedł jak miałam 5 lat), moja mama- cudowna osoba, prawdziwa silaczka- nie była nigdy seksowna, bardziej praktyczna, a nowa partnerka ojca była o wiele bardziej kobieca. Nowy związek ojca też nie przetrwał, on sam źle skończył a moja mama teraz "spija śmietankę" ale chyba w podświadomości utrwalił mi się jakiś zły wzorzec. Albo dwa. Raz- kobieta która jest seksowna i pociągająca wygrywa z tą samodzielna, mądrą i kochana, Dwa- ja nie jestem niczego warta bez aprobaty mężczyzn. 

Taka patologia. Ale walczę z tym, Ty też możesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jesteś inteligentną i wrażliwą babką. Myślę, że z upływem czasu zaczniesz się mniej koncentrować na swoim wyglądzie, tak za kilka lat. Jedyne co mogę Ci doradzić to terapia, a po drugie: wyznacz sobie jakiś cel, który by wymagał od Ciebie więcej skupienia na innych aspektach życia. Niech to będzie nauka gry na jakimś instrumencie, albo zdobycie jakichś uprawnień zawodowych.

Każda z nas chyba lubi się podobać.Też nigdy nie byłam typem szarej mychy. Lubiłam tę uwagę i bycie w centrum. I zawsze staram się dobrze wyglądać. Zależy mi na tym. Nie demonizowałabym tego faktu, o ile ta potrzeba jest na zdrowym poziomie. Jeżeli jesteś takim seksualnym zwierzaczkiem (może zodiakalny skorpion?) to nie musisz tego zmieniać, po prostu postaraj się popracować nad sobą na innych polach. I przede wszystkim - jeżeli szczerze kochasz swojego partnera, to tej granicy nie przekroczysz.

Dobrze, że jesteś piękna. To nie wymaga Twojego wysiłku, masz to dane z urzędu. Więc może popracuj nad czymś innym, żeby zająć czas i myśli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jawor
5 godzin temu, Gość Wicked napisał:

Witajcie. Jestem w związku od kilku lat, mamy małe dziecko. Zanim związałam się z obecnym facetem byłam w 3 kilkumiesięcznych związkach. Nigdy z nikim nie byłam tak długo jak teraz. Było zakochanie, było cierpienie po rozstaniu. Gdy bylam wolna spotykałam się czasem tylko na seks. Generalnie nigdy mnie długo do tego namawiać nie trzeba było. No ale nieważne, bo nie o to tutaj chodzi.

Odkąd miałam naście lat lubiłam się ubierać wyzywająco. I lubię do tej pory. Uwielbiam być w centrum uwagi. Lubię jak faceci gapią się i rozbierają wzrokiem. Generalnie to jestem bardzo atrakcyjną kobietą ale niestety o malutkiej, praktycznie zerowej samoocenie. Z jednej strony jestem świadoma swojej atrakcyjnosci i lubię to wykorzystywać, prowokować, uzależniłam się chyba od męskich spojrzeń, komplementów. Ale nic więcej. Nie wyobrażam sobie zrobić krzywdy mojemu partnerowi, nie wyobrażam sobie zdradzić go. Ale zaczynam się bać dokąd mnie to zaprowadzi. Boję się żw ta granica kiedyś zostanie zburzona i zeobię coś czego będę żałować. Lubię być obiektem porządania, postacią która na każdym kroku uwodzi facetów całą tą erotyczną otoczką którą wokół siebie stworzyłam. Kiedyś pewien fotograf powiedział mi że we wszystkim co robię widać ten erotyzm, nawet jak palę papierosa w przerwie pomiędzy zdjęciami. Niektórzy twierdzą że roztaczam wokół siebie taką tajemniczą aurę i nikt nie potrafi określić co to jest. Ale cały ten mój sposób bycia jest mocno seksowny. Nie wyolbrzymiam, nie chwalę się. Czy da się nagle polubić bycie szarą myszą kiedy nawet wychodząc po zakupy muszę czuć na sobie spojrzenia? Lubię być przedmiotem, obiektem porządania. Lubię być tylko cyckami, fajną dupą i twarzą. Nie lubię tego że to lubię. W ogóle uważam że do zaoferania oprócz urody nie mam nic. Boję się jak będę starsza, pojawią się zmarszczki, cycki opadną i faceci przestanę być w centrum zainteresowania. Nic poza moim własnym wyglądem mnie nie interesuje. Ktos co może poradzić? Dodam jeszcze że od pewnego czasu chodzę do psychologa.

Co tu dużo mówić TYPOWA polska kobieta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mickit
4 godziny temu, Gość Wicked napisał:

To znaczy? Nie uprawiam teraz seksu z nikim innym oprócz mojego partnera i nigdy nie uprawiałam też seksu za pieniądze. A to że wyglądam wyzywająco? Lubię tak wyglądać, nie cierpię ginąć w tłumie jako skromniutka, szara myszka.

zodiakowy skorpion?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt istotny
5 godzin temu, Gość Wicked napisał:

Witajcie. Jestem w związku od kilku lat, mamy małe dziecko. Zanim związałam się z obecnym facetem byłam w 3 kilkumiesięcznych związkach. Nigdy z nikim nie byłam tak długo jak teraz. Było zakochanie, było cierpienie po rozstaniu. Gdy bylam wolna spotykałam się czasem tylko na seks. Generalnie nigdy mnie długo do tego namawiać nie trzeba było. No ale nieważne, bo nie o to tutaj chodzi.

Odkąd miałam naście lat lubiłam się ubierać wyzywająco. I lubię do tej pory. Uwielbiam być w centrum uwagi. Lubię jak faceci gapią się i rozbierają wzrokiem. Generalnie to jestem bardzo atrakcyjną kobietą ale niestety o malutkiej, praktycznie zerowej samoocenie. Z jednej strony jestem świadoma swojej atrakcyjnosci i lubię to wykorzystywać, prowokować, uzależniłam się chyba od męskich spojrzeń, komplementów. Ale nic więcej. Nie wyobrażam sobie zrobić krzywdy mojemu partnerowi, nie wyobrażam sobie zdradzić go. Ale zaczynam się bać dokąd mnie to zaprowadzi. Boję się żw ta granica kiedyś zostanie zburzona i zeobię coś czego będę żałować. Lubię być obiektem porządania, postacią która na każdym kroku uwodzi facetów całą tą erotyczną otoczką którą wokół siebie stworzyłam. Kiedyś pewien fotograf powiedział mi że we wszystkim co robię widać ten erotyzm, nawet jak palę papierosa w przerwie pomiędzy zdjęciami. Niektórzy twierdzą że roztaczam wokół siebie taką tajemniczą aurę i nikt nie potrafi określić co to jest. Ale cały ten mój sposób bycia jest mocno seksowny. Nie wyolbrzymiam, nie chwalę się. Czy da się nagle polubić bycie szarą myszą kiedy nawet wychodząc po zakupy muszę czuć na sobie spojrzenia? Lubię być przedmiotem, obiektem porządania. Lubię być tylko cyckami, fajną dupą i twarzą. Nie lubię tego że to lubię. W ogóle uważam że do zaoferania oprócz urody nie mam nic. Boję się jak będę starsza, pojawią się zmarszczki, cycki opadną i faceci przestanę być w centrum zainteresowania. Nic poza moim własnym wyglądem mnie nie interesuje. Ktos co może poradzić? Dodam jeszcze że od pewnego czasu chodzę do psychologa.

Wiesz co w tobie lubie, przynajmniej jesteś SZCZERA, a to już baaaaaardzo dużo. Walcz z demonem erotyki. Ubieraj się w dresy zamiast w ...enki, nie maluj się wcale, będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
55 minut temu, Gość Wiem co mówię napisał:

 Psycholog, bardzo dobry wybór. Boję się czy pod latarnią nie skończysz, to brutalne ale prawdziwe.

Brednie ....a.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość demony osobowości

Autorko, jesteś chora, psycholog to podstawa, albo zginiesz gdy to z tobą wygra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość walka z sobą
8 minut temu, Gość Gość napisał:

Kobiety lubiące seks to skarb.

nie koniecznie, w tym przypadku ona nie to że lubi seks tylko lubi zwracać na siebie uwage, blizna po nieudanym dzieciństwie, szkoda mi jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JAqp

- Witam pięknie 🙂

Po pierwsze naprawdę ogromny szacunek dla Autorki-prawdziwej odważnej SEXi'Kobietki !

Zanim rozwinę, pozwolę sobie zacząć od innej strony.. ---od strony Piękna (przez duże 'p') !!

Dziękuję Ci za piękno które roztaczasz  wszędzie i zawsze gdzie jesteś ! - jesteś jak ziarnko nadziei - na lepsze jutro, jak odskocznia od całego zła i fullkolor wśród wszechogarniającej zalewającej i przytłaczającej szarości (i brzydoty)! 

Dla mnie (faceta) gdy Cię spotykam na ścieżce swojego życia i w ułamku sekundy badam/podziwiam oraz odprowadzam wzrokiem dokąd tylko daję radę..

Czy to na ulicy, na schodach  w windzie, na zakupach, na lotnisku, w bramie czy na trawie lub w kolejce.. gdziekolwiek, po prostu gdziekolwiek.. ..i nieważne  czy wku#$@!ony na maksa ( lub odwrotnie -przeszczęśliwy)- sam, czy z żoną, z psem czy guzem.. no dowolnie !!

Zawsze odprowadzam Cię wzrokiem od samego początku do momentu w którym znikasz z moich oczu - lecz nie z mojej bajki !!!!!

Dzięki Tobie ożywa inny znacznie lepszy i piękniejszy świat !! a na dodatek ożywa on non stop !

- co chwile w innej głowie !!

 

Nic się nie zmieniaj tym bardziej że jesteś tego (Piękna , sexapilu i ZNACZNIE WYŻSZEGO poziomu od 'zwykłej' kobietki )w pełni świadoma oraz  jesteś całkowicie otwarta (gdyż temat poruszasz śmiało na forum publicznym)

 

Więc po drugie pierwsze nie chodź do żadnej psycholożki. No chyba że nie bierze pieniędzy za to swoje psycho-logowanie . Gdyż Ty spokojnie sobie poradzisz z tym życiem:)hehe, tym bardziej że masz rozwinięte zdolności oraz skonkretyzowane potrzeby -- i o to chodzi !  to Twoje życie więc rób co umiesz i chcesz  i co Daję ci przyjemność a tym bardziej że naprawdę największa przyjemność jest po stronie facetów starających się jak najdłużej wpatrywać w to cudo i podziwiać!!

 

Na koniec przyznam się że ja zawalczylem o tą swoją odrobinę Wolności i gdy moja pani przycięła moje podziwiające oko na super wyszykowanej pupce  w mini mini 😉 zaatakowany stanowczo twierdziłem że nie jestem pedałem nie ma sensu walczyć z naturalnym odruchem szukania tego(tej) co najlepsze :))) !!!

( nieco więcej dopiszę później, wybaczcie że męczę ,teraz musiałem się na najważniejszym skoncentrować czyli na  podziękowaniu PIĘKNEJ  Pani oraz lekkim wsparciu moralnym gdyż na szybko tylko tak mogę się odwdzięczyć - oprócz bacznego zwracania uwagi na piękno które czasem się pojawia)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Fajnie by bylo gdybys jeszcze wykupiła sobie lekcje ortografii seksowna panienko . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz 21 lat, kilka lat w związku i dziecko? To cię nie obchodzi? Za wczas na związek a tym bardziej na dziecko.Też od nastolatki byłam perfekcyjna w stosunku do siebie. Potem w stosunku do rodziny i dzieci na równi.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

No jasne facetowi seksownosc nie przeszkadza bo popatrzy na taka zachwyci sie i pojdzie a ta biedna zostaje dalej ze swoim pustym mózgiem w mini mini ;) i nic soba nie reprezentuje orprocz dupska . Jest dumna z tego ze gro facetow ślini sie na jej widok i chce ja przeleciec , skonczysz 45 lat i pojdziesz na dno jesli nie zrobisz cos by byc wartosciowa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ale wiesz jak palisz papierosy to wczesniej umrzesz na raka wiec moze tego wieku nie doczekasz gdy kobieta marzy zeby ktos spojrzal 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wicked
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Ale wiesz jak palisz papierosy to wczesniej umrzesz na raka wiec moze tego wieku nie doczekasz gdy kobieta marzy zeby ktos spojrzal 

To dobrze. Szczerze powiedziawszy chciałabym umrzeć młodo i pięknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

To co soba reprezentujesz to nie piekno a wulgarnosc , jesli tak jak piszesz wszedzie wszyscy naraz sie gapia to musisz chodzic w bardzo wyzywających ciuchach . Elegancko ubrana pani z klasą nie ma takiego brania jak ty wiec musisz byc wulgarna na maksa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wicked
8 minut temu, Gość Gosc napisał:

No jasne facetowi seksownosc nie przeszkadza bo popatrzy na taka zachwyci sie i pojdzie a ta biedna zostaje dalej ze swoim pustym mózgiem w mini mini 😉 i nic soba nie reprezentuje orprocz dupska . Jest dumna z tego ze gro facetow ślini sie na jej widok i chce ja przeleciec , skonczysz 45 lat i pojdziesz na dno jesli nie zrobisz cos by byc wartosciowa 

Ale co mam zrobić by być wartościowa jak jedyne co mnie interesuje to to, żeby zawsze i wszędzie być atrakcyjna i w centrum uwagi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Pieknie napewno nie umrzesz, nawet nie wiesz jakie naprawde  jest zycie, ale wszystko przed tobą , kiedys zrozumiesz ze kręcenie dupą jest zalosne i bedziesz sie tego wstydzić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×