Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Magda

Finanse w związku, moje małe zarobki

Polecane posty

Gość gosc

No i jeszcze włozyla w remont 35 tys o ile dobrze czytam?  Może dużo stracić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiadomo nawet czy wezmą ślub, baranie - to raz. Po drugie - facet jest skąpy, wiec na bank będzie rozdzielczosć,  intercyza itd.

Poza tym nawet gdyby kiedys po rozwodzie miała je miec, to i bez wkladu bedzie je miała, takie prawo  Więc tak czy srak jej sie nie oplaca. X No najbardziej się opłaca utrzymanką być na krzywy ryj, nic nie dostanie z mieszkania jak będzie kupione za majątek przed ślubem lub intercyza a czytając co się Wam opłaca to najlepiej z każdą ją zrobić jeśli się przypuszcza większe zarobki czy rozrzutność kobiety (ciuchy, restauracje, kina, lody).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i jeszcze włozyla w remont 35 tys o ile dobrze czytam?  Może dużo stracić. X no może, to było głupie ale jak ma jakieś dowody to wtedy do sądu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się znam i uwazam, tak:

PRZED ŚLUBEM wszystko na pół lub za swoje ale wtedy tylko twoje

PO ŚLUBIE BEZ INTERCYZY cały hajs na stół minus opłaty stałe a resztę na pół

PO ŚLUBIE Z INTERCYZĄ każdy ma swoje i rządzi swoimi co razem się uzywa to trzeba się złożyć albo raz ona raz on kupuje np. zabawkę dla dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I tak powinna się cieszyć bo w odwrotnej stuacji kobieta by kopła w dupę takiego nieudacznika który chce by go trochę utrzymywano i dawano na rozrywkę bo ona ma więcej. A facet grzecznie czeka. Nie stać Cie na kawę na mieście to nie chódź a nie patrzysz ze on 2000 odkłada a mógłby przepuścić na Twoje widzimisię. To jego 2000 bogaty nie jest bo ma kredyt ale tak jak mówiłem, wyznaczyć jakiś budżet dobry dla oboje na te rzeczy co Ty lubisz a on skąpi. Porozmawiaj z nim, że dla Ciebie to wązne się pokazać w kawiarni bo jesteś ze wsi i już. Po 100 co miesiąc na to do osobnej koperty. Będziecie łazić co tydzien i przepłacać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzisz, ja za to wychodzę z założenia ze jeśli mam się ściskać w ekonomicznej przez kilkanaście godzin i zepsuje mi to cała radość z urlopu to już wole zapłacić za biznes. X Chyba różnic cen nie widziałaś i różnicy na żywo, najcześciej jest nie warta uwagi. Latałem ekonomiczną to wiem, że da się przezyć o ile na pokładzie nie ma dziecka co płacze. To nie jest tak, że nie ma się gdzie nóg zmieścić czy nie można sobie coś do jedzenia kupić. Ja piłem kawkę, czytałem gazetę, oglądałem widoki, zjadłem i zleciało a inni pili także też im wszystko jedno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Swoją droga 500e za noc to ciekawy jestem ja nad baltykiem z 35 placilem to milem wc prad i mi bylo dobrze w takim klimacie mebli po babci sam odpoczynek, zreszta tylko tam spalem a w takim hotelu to balbym sie ze tylkiem strace lampe za 5 kola A CO TO ZA ODPOCZYNEK W STRACHU.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a raz bylem to byl tb czarnobialy i nie zaluje wspomienia do dzisiaj taki klimat odpoczynku a w hotelu z plazma bym nie odpoczal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OJA cie

Czemu kobiety i Wy wybieracie takich ...i i ludzie bez uczuć jaki margines społeczny skrajnych egoistów to jest przemoc ekonomiczna i to nie ma nic wspólnego z związkiem tylko jakaś nowa forma niewolnictwa i wyzysku co jest z tobą nie tak autorką zarabiasz takie grosze i on ma czelność z ciebie taki wyzysk wyciskać co za śmieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tylko 17% zwiazków to sponsoring reszta dzieli po poł trzebabylo okreslic sie na pierwszej randce, pytam po co ona pcha sie w poł nieruchomosci, nie stac ja a na papierku by chciala 50% w przyszlosci? miary na zamiary, niech jeh odda 35k i sam placi ale bedzie 100% jego, wtedy jej staczy na buty, jej po prostu juz nie pasuje pol na pol i sie wkopala, jak ugrac i nierchmosc i buty i jeszcze wypady na lody za jego, tak by jej pasoalo on 2000 ona 1000 bo ja mam mniej i mi dej, z czegos trzeba zrezygnowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieta
2 godziny temu, Leżaczek napisał:

Znajdź prawdziwego mężczyznę, który będzie zarabiał 2 razy tyle i nie będzie wyrywał Ci z ręki ostatni grosz. Z biedakiem i skąpcem to nie jest zycie. Pozdrawiam i bądź mądra X ta bo pełno teraz takich co tylko marzą o utrzymance co nie, dobrze, że moda na minimalizm i zero wejste ma się coraz lepiej to dziewczyny będą wreszcie kawę w termosie nosić bo do tej pory to obciach niby był

Bycie oszczędnym a nedarzem czy skąpcem to zupełnie inne kwestie. Pracuje się po to, żeby żyć po pracy. Wakacje, fajne ubrania, dobrej jakości kosmetyki czy kawa wypita w przytulnej kawiarni to normalność a nie luksus. Nie dziwię się, ze jestes całe życie sam. Zbyt wąskie horyzonty umysłowe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onn

Leżaczek...

   Swoje filozofie i durne wywody wraz ze statystykami zostaw dla siebie podobnym. Facet to musi mieć honor i jaja, a nie wydmuszki jak Ty i Tobie podobni. Zarabiam 7x więcej niż moja narzeczona, mieszkanie jest formalnie na mnie, w kredycie, mamy dziecko, wiecie ile wziąłem od narzeczonej? - 0 zł. ZERO :) i nie moja narzeczona nie jest nygusem, mało tego to ja chciałem by poszła na bezpłatny urlop wychowawczy i zajęła się wychowaniem naszego synka, jeszcze ślubu nie mamy a ma dostęp do mojego konta, samochodu etc. Kiedy potrzebuje butów, ...enki, kosmetyków, zapyta się czy nas stać w tym miesiącu i jeśli tak to kupuje... Dziwne nie??? Tylko wiesz, ja ją po prostu KOCHAM, my jesteśmy w związku a nie układzie. Co ze mnie byłby za facet gdybym wyliczał swojej kobiecie każdy grosz??? Na pewno nie byłbym facetem. Ale w życiu jest tak że co dla jednego jest sufitem, dla drugiego nie jest nawet podłogą. I nie, nie jestem z bogatego domu, wyszedłem z kilkoma parami gaci i koszul w dorosłe życie, ale również wtedy Ona była ze mną, bo na tym życie polega by być ze sobą niezależnie od okoliczności i się wspierać, w innym przypadku to nie związek tylko układ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onn

Ale życiowe przegrywy i tak tego nie zrozumieją, w życiu trzeba mieć trochę ambicji, chęci. Oszczędzanie owszem, ale we wszystkim musi być racjonalizm, zachowany balans. Wyliczać wszystko pół na pół, a jak dziewczyna zachoruje i nie będzie w stanie zarabiać np. przez 6 miesięcy? to jej ten pajacyk z tematu jeść nie da bo jej nie stać? A może jej pożyczy na to kasę na procent - zarobisz później to mi oddasz:). Większość z tych dusigroszów to zwykłe trąby bez jaj a nie faceci. A ten od PS to już w ogóle cudak, dziecko zejdź na ziemie, bo to w tym kraju już jeden stary kawaler z kotem jest otoczony dziewicami po 60-tce, obierasz dokładnie ten sam kierunek:) Idąc Waszym tokiem myślenia, po co sex skoro można konia zwalić 😛 banda czubków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OJA cie

Onn - dokładnie Cieszę się że coś takiego że pisałeś ludzie takiego pokroju to ludzie z defektami skrajni ...e bez żadnych uczuć do tego leżaczka to w ogóle nie odpowiadam bo to jest jakiś totalny ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OJA cie

Onn - dokładnie Cieszę się że coś takiego że pisałeś ludzie takiego pokroju to ludzie z defektami skrajni ...e bez żadnych uczuć do tego leżaczka to w ogóle nie odpowiadam bo to jest jakiś totalny ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 godzinę temu, Leżaczek napisał:

Swoją droga 500e za noc to ciekawy jestem ja nad baltykiem z 35 placilem to milem wc prad i mi bylo dobrze w takim klimacie mebli po babci sam odpoczynek, zreszta tylko tam spalem a w takim hotelu to balbym sie ze tylkiem strace lampe za 5 kola A CO TO ZA ODPOCZYNEK W STRACHU.

Nie ma się co martwić, w przyzwoitych hotelach nie płaci się za przypadkowe zniszczenia, myśmy raz zarwali łóżko, raz podarlismy zasłonę, potluklismy naczynia, no cuda wianki, w restauracjach jak mi się coś spodoba (w jednej japońskiej knajpie mieli urocze bambusowe czarki na sake na przykład) to pytam czy można kupić i 9\10 przypadków po prostu mi pakują i dają w prezencie. Oni mają takie marże że im to nie robi różnicy. Raz mi się tylko w sumie zdarzyło że powiedzieli że nie można kupić bo jakaś limitowana edycja (chodziło o wielkiego miedzianego ananasa w którym podawali koktajle) 

Klient nasz pan. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 godzin temu, Leżaczek napisał:

Przecież nie musisz być właściciel połowy z drugiej strony powinnaś płacić bo na wynajmie też byś płacić musiała 😗

Kurczę powinnam się zgłosić do faceta po zapłatę jak mu coś wyprasuje czy posprzątam mieszkanie, bo przecież jakby to robiła jakaś obca baba to musiałby płacić 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
2 godziny temu, Leżaczek napisał:

Widzisz, ja za to wychodzę z założenia ze jeśli mam się ściskać w ekonomicznej przez kilkanaście godzin i zepsuje mi to cała radość z urlopu to już wole zapłacić za biznes. X Chyba różnic cen nie widziałaś i różnicy na żywo, najcześciej jest nie warta uwagi. Latałem ekonomiczną to wiem, że da się przezyć o ile na pokładzie nie ma dziecka co płacze. To nie jest tak, że nie ma się gdzie nóg zmieścić czy nie można sobie coś do jedzenia kupić. Ja piłem kawkę, czytałem gazetę, oglądałem widoki, zjadłem i zleciało a inni pili także też im wszystko jedno.

Różnice cen widziałam, normalnie latamy do czterech godzin w ekonomicznej, ale powyżej już biznes bo się męczymy. Jeżeli dla Ciebie fotel rozkładający się do płaskiego łóżka z materacem, wygodna poduszka (są też inne plusy ale dla nas ten jest najważniejszy) to różnica niewarta uwagi to faktycznie nie ma co przepłacać za lepsze jedzenie i napoje. 

Co do cen... Zwykle biznes na tych srednich- długich trasach to jakieś dwa-trzy razy drożej. Moj mąż dużo lata służbowo (zawsze biznes) więc sobie mile uzbiera i czasem tymi milami płacimy więc nie jest tak źle. 

Filozofia "da się przezyc" dla mnie jest bez sensu. Moja babcia przeżyła Oświęcim ale nie znaczy to że było tam miło ani że ja bym chciała jechać tam na urlop. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julianna
3 godziny temu, Leżaczek napisał:

Wcale nie dramat tylko mądry i oszczędny. Dzięki temu są duże oszczędności i bezpieczeństwo. 

Co Ty pitolisz... . To są jego oszczędności, nie ich. Ona spłaca jego kredyt i dołożyła się do remontu JEGO mieszkania. Facet jest po prostu skąpy i jej nie wspiera. Nie na tym polega partnerstwo. Także bezpieczeństwo też chyba tylko i wyłącznie jego. W razie dziecka czy choroby ona zostaje sama bez wsparcia. To nie facet a .... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zyrafa

Autorko, nie ma sensu pisac elaboratow, po prostu SPOTKAJ SIE Z ROZUMEM.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Onn napisał:

Leżaczek...

   Swoje filozofie i durne wywody wraz ze statystykami zostaw dla siebie podobnym. Facet to musi mieć honor i jaja, a nie wydmuszki jak Ty i Tobie podobni. Zarabiam 7x więcej niż moja narzeczona, mieszkanie jest formalnie na mnie, w kredycie, mamy dziecko, wiecie ile wziąłem od narzeczonej? - 0 zł. ZERO 🙂 i nie moja narzeczona nie jest nygusem, mało tego to ja chciałem by poszła na bezpłatny urlop wychowawczy i zajęła się wychowaniem naszego synka, jeszcze ślubu nie mamy a ma dostęp do mojego konta, samochodu etc. Kiedy potrzebuje butów, ...enki, kosmetyków, zapyta się czy nas stać w tym miesiącu i jeśli tak to kupuje... Dziwne nie??? Tylko wiesz, ja ją po prostu KOCHAM, my jesteśmy w związku a nie układzie. Co ze mnie byłby za facet gdybym wyliczał swojej kobiecie każdy grosz??? Na pewno nie byłbym facetem. Ale w życiu jest tak że co dla jednego jest sufitem, dla drugiego nie jest nawet podłogą. I nie, nie jestem z bogatego domu, wyszedłem z kilkoma parami gaci i koszul w dorosłe życie, ale również wtedy Ona była ze mną, bo na tym życie polega by być ze sobą niezależnie od okoliczności i się wspierać, w innym przypadku to nie związek tylko układ.

Dokladnie, a gdyby fscet autorki ją kochał nie bylby takim skapcem i wszystkiego nie wyliczal, nie wypominal tym bardziej znajac jej sytyacje finansowa. To chore. Przeciez to widac ze to nie jest zwiazek oparty na milosci tylko UKŁAD. Facet cwany, niezle sie ustawil, jego konkubina splaca mu kredyt, dolozyla sie do remontu (noi oczywiscie ma regularny seksik wiec na razie sie tego trzyma) mimo ze cala chata jest na niego a slubu na 99% nie bedzie bo z tego co pisze atorka nawet zareczyn nie bylo. Jak pozna TA Jedyna to wykopie autorke, zwiaze sie z nowa niunia i nagle przestanie miec weza w kieszeni i zacznie rozpieszczac ukochana bo zwyczajnie bedzie mu zalezalo (np tymi pieniedzmi ktore teraz sobie odklada). Zaklad?? A autorka zostanie na lodzie. Ale Ty glupia jestes. Jak mozna splacac kredyt faceta nie majac zadnych praw do mieszkania? Rozstanie to kwestia czasu (a raczej kwestia poznania przez niego ODPOWIEDNIEJ kobiety- bo Ty jestes tylko taka ,,poczekalnia" z ktorej ma zysk, oplaca mu sie). Facet nie dba o to co ona o nim pomysli, np ze nie ma jaj, honoru, bo mu nie zalezy, wie ze ten ,,zwiazek" predzej czy pozniej sie skonczy a poki co korzysta i wyciska z niej tyle kasy ile moze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

JesZcze żebyś miała forsy jak lodu, własne mieszkanie i wtedy się dokładała do jego kredytu to okej (w miarę), ale jeśli Ty ledwo wiążesz koniec z końcem to nie pojmuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julianna

Obserwuję moich rodziców od lat. Są razem już 30 lat i nigdy nie widziałam żeby ktoś komuś czegoś żałował. Mama ma najniższa krajową czyli 1400, tato 3000 ale nigdy jej nie wyliczał. 

Znałam też małżeństwo gdzie facet miał podobne nastawienie do Twojego. Zarabiał znacznie więcej, ona też coś ponad 1500 i co? On jeździł na wczasy a ona nie (bo jej nie było stać a on nie będzie fundował wyjazdów). Małżeństwo się rozpadło co było do przewidzenia. Na szczęście nie mieli dzieci. 

Mój były był też coś na ten wzór ale powoli to pokazywał. Na początku był zupełnie inny. Stwierdził nagle że "musimy oszczędzać", w praktyce wyglądało to tak że ja wszystko stawiałam (bo nie lubię kisić się ciągle w domu), on na obiadki jeździł do mamusi więc zakupy robiłam ja bo teoretycznie jemu niepotrzebne ale i tak jadł. Nie miałam auta bo mam taką pracę że zwyczajnie mi się nie opłaca, samochód stałby nieużywany miesiącami a od tego psuje się silnik. Zaczął mi wypominać że nie mam samochodu i że może powinnam sobie kupić. Nie rozumiał sytuacji. Niestety rzuciłam go dopiero po 1.5 roku (właśnie przez pracę w której ciągle wyjeżdżam i mnie nie ma kilka miesięcy w roku), powinnam była zrobić to wcześniej. A, no i na koniec sam przyznał że mnie nie kochał (co czułam zresztą). Mam teraz tylko uraz do mężczyzn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onn

    Normalne jest, że pieniądze są potrzebne do życia czy sie to komuś podoba czy nie, trzeba mieć gdzie mieszkać, zjeść, w co się ubrać etc. Samą miłością człowiek nie wyżyje, ale autorka to ma układ i to patologiczny. Po pierwsze nie powinna dokładać ani centa do kredytu!!! po drugie co to za podział 50:50? przecież to chore, jeśli nie chce ten pajacyk mieć wspólnej kasy, ok to niech składają się proporcjonalnie do zarobków czyli każde oddaje np.: po 60% swoich zarobków na życie czyli czynsz, jedzenie etc. i tak 60% x 1300 = 780 zł i kawaler oddaje 60% x 3700 = 2220 zł, razem jest 3000 zł. Resztę każdy ma dla siebie. 

   Dla mnie to i tak chore rozwiązanie, ale cóż zawsze trzeba iść na jakiś kompromis. Wyliczanie sobie wszystkiego, to jest droga donikąd, lizaki, czy cukierki dziecku też będzie wyliczał, pampersy, mleko? Prawda jest taka, że autorka jest traktowana tutaj jak dojna krowa i zapchaj dziura, brutalne ale prawdziwe. Ty mu lepiej powiedz, że albo się ogarnie albo go w dupę kopniesz (co moim zdaniem jest najlepszym wyjściem z Twojej sytuacji), i wtedy chłop będzie miał 50:50, raz prawą ręką, raz lewą 🙂😛 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zyrafa

Autorko, dodam jeszcze, ze moja dobra kolezanka miala podobnie jak Ty, tzn. Facet byl zaburzony, a to zaburzenie objawialo sie wlasnie w podejsciu do finansow. Byl taki samym sknera, wszystko dzielili rowniutko. Poza tym byl zimny, nieempatyczny. Nie musze chyba dodawac, ze juz nie sa razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Gość Magda napisał:

Właśnie jestem oszczędna i dobrze dysponuje tym co mam. Pytanie gdzie kończy się oszczędność a zaczyna skąpstwo? 

Dla mnie to by było nie do przeskoczenia. Zrozumiałe to jest, że jak się idzie w góry, to się kupuje coś w schronisku - wiadomo, że drożej, ale przecież takie schronisko trzeba utrzymać. Oni żyją z tego, co przyniosą turyści.

Taka przesadna oszczędność mnie przeraża. Nie wydam paru złotych więcej na lody sprzedawane przez prywatnego sklepikarza, bo w Lidlu (międzynarodowej korporacji) jest taniej. Wiem, że nie chodzi o ideologię, ale to kalkulowanie na każdym kroku jest straszne. Raz tak miałam, że chciałam z kolegą skoczyć na kawę, za którą twierdziłam, że zapłacę. Wiem, że zarabiał dość dobrze, ale jak zobaczył cenę kawy, to przekalkulował, że koszt jej zrobienia jest dwukrotnie niższy itd. Ostatecznie nie kupiliśmy jej, bo nie mógł się przełamać, żeby wyłożyć za nią pieniądze. Więcej nie wyszliśmy razem.

Z takim gościem, masz wizję wakacji za granicą z konserwami i pasztetami w plecaku, mimo iż Cię stać na jakiś drobny obiad. Sama zawsze robię kanapki ze schabowym jak jadę na cały dzień na narty, ale zawsze jakąś czekoladę na miejscu zamówię. Niech się pieniądz kręci. Twój partner w moim odczuciu ma straszną mentalność.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyrafa
1 godzinę temu, Gość Onn napisał:

    Normalne jest, że pieniądze są potrzebne do życia czy sie to komuś podoba czy nie, trzeba mieć gdzie mieszkać, zjeść, w co się ubrać etc. Samą miłością człowiek nie wyżyje, ale autorka to ma układ i to patologiczny. Po pierwsze nie powinna dokładać ani centa do kredytu!!! po drugie co to za podział 50:50? przecież to chore, jeśli nie chce ten pajacyk mieć wspólnej kasy, ok to niech składają się proporcjonalnie do zarobków czyli każde oddaje np.: po 60% swoich zarobków na życie czyli czynsz, jedzenie etc. i tak 60% x 1300 = 780 zł i kawaler oddaje 60% x 3700 = 2220 zł, razem jest 3000 zł. Resztę każdy ma dla siebie. 

   Dla mnie to i tak chore rozwiązanie, ale cóż zawsze trzeba iść na jakiś kompromis. Wyliczanie sobie wszystkiego, to jest droga donikąd, lizaki, czy cukierki dziecku też będzie wyliczał, pampersy, mleko? Prawda jest taka, że autorka jest traktowana tutaj jak dojna krowa i zapchaj dziura, brutalne ale prawdziwe. Ty mu lepiej powiedz, że albo się ogarnie albo go w dupę kopniesz (co moim zdaniem jest najlepszym wyjściem z Twojej sytuacji), i wtedy chłop będzie miał 50:50, raz prawą ręką, raz lewą 🙂😛 

Milo czytac, ze sie jeszcze tacy faceci, ktorzy sa ostoja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onn

   Przecież tu ponoć chodzi o związek, o miłość, tylko gdzie to jest? Przecież dziewczyna, narzeczona czy żona jest "wizytówką" mężczyzny i odwrotnie!!! A chłopaczek autorki to Wazon jakich mało. Mnie by było wstyd jako człowiekowi, że osoba która jest mi najbliższa, odmawia sobie np. kanapki czy jakiejś innej przekąski, kawy na mieście gdy jest głodna czy spragniona. Nikt tu nie mówi o codziennym rozpuszczaniu kasy, ale różne są sytuacje na co dzień. Obowiązkiem każdego członka rodziny jest dbać o nią. Może jestem jakiś dziwny, ale jestem z tych że jak coś się psuje to się naprawia a nie wyrzuca do kosza... a Ciebie autorko chłoptaś kopnie w tyłek jak mu "popsujesz" jego model finansowy. A gdy los się odwróci i będziesz zarabiała np. z 2 x więcej od niego, coś mi mówi że kawaler powie iż 50:50 jest niesprawiedliwe i Ty powinnaś dawać więcej... Ja na takich mówię CZOPKI - bo poza tym że są do dupy, do niczego więcej się nie nadają :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×