Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Magda

Finanse w związku, moje małe zarobki

Polecane posty

Gość Hjkkhjhj

Nie lubię takich głupich bab jej autorka, bo przynosisz wstyd innym kobietom. Dajesz sobą pomiatać i uczysz facetow że mogą być chamami a i  tak dostaną to czego chcą.

Gdyby nie takie durne baby jak ty to chamów by nie było bo oni się rozmnażają tylko przez przyzwolenie.

Uczysz dziada złego zachowania. Hodujesz taką świnie, co będzie potem wyzyskiwac wszystkich naokoło. Przez takie ameby jak ty wstyd być kobietą.

Lezaczaczka trzeba ignorować, szkoda czasu bo tylko zaśmieca temat. Nawet nie czytam jego wypowiedzi. 

 Autorko, chodujesz świnie we własnym domu, i on wyjdzie na ulicę i będzie szkodzić innym, ogarnij się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Onn napisał:

   Przecież tu ponoć chodzi o związek, o miłość, tylko gdzie to jest? Przecież dziewczyna, narzeczona czy żona jest "wizytówką" mężczyzny i odwrotnie!!! A chłopaczek autorki to Wazon jakich mało. Mnie by było wstyd jako człowiekowi, że osoba która jest mi najbliższa, odmawia sobie np. kanapki czy jakiejś innej przekąski, kawy na mieście gdy jest głodna czy spragniona. Nikt tu nie mówi o codziennym rozpuszczaniu kasy, ale różne są sytuacje na co dzień. Obowiązkiem każdego członka rodziny jest dbać o nią. Może jestem jakiś dziwny, ale jestem z tych że jak coś się psuje to się naprawia a nie wyrzuca do kosza... a Ciebie autorko chłoptaś kopnie w tyłek jak mu "popsujesz" jego model finansowy. A gdy los się odwróci i będziesz zarabiała np. z 2 x więcej od niego, coś mi mówi że kawaler powie iż 50:50 jest niesprawiedliwe i Ty powinnaś dawać więcej... Ja na takich mówię CZOPKI - bo poza tym że są do dupy, do niczego więcej się nie nadają 🙂

Dokladnie, a probelm jest w tym ze on jej nie kocha, a jedynie traktuje ja jak sponsorke krydytu i doopodajke. Miej honor i zostaw go! Inaczej to on zostawi Ciebie jak tylko znajdzie Ta Jedyna, a Ty bedziesz biedniejsza o kolejnych ,,pare" stowek i goowno z tego bedziesz miec bo i tak chata jest na niego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Powiedz mu na dniach,że chcesz notarialnie poświadczenia, że w razie rozstania zwraca Ci pieniądze za remont, do tego płacisz tylko część czynszu i oplat, robisz cokolwiek w domu tylko po swoich godzinach pracy np. pracujesz w domu 9-17  i te godziny są święte i obowiązki domowe wykonujecie 50 /50 gdy skończysz prace.Mozesz też powiedzieć, że potrzebujesz pieniędzy na wkład własny lub rozwój firmy i chcesz aby oddawał Ci w ratach to co mu pozyczyłaś na remont np 1 tys miesięcznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
29 minut temu, Gość Gosc napisał:

Powiedz mu na dniach,że chcesz notarialnie poświadczenia, że w razie rozstania zwraca Ci pieniądze za remont, do tego płacisz tylko część czynszu i oplat, robisz cokolwiek w domu tylko po swoich godzinach pracy np. pracujesz w domu 9-17  i te godziny są święte i obowiązki domowe wykonujecie 50 /50 gdy skończysz prace.Mozesz też powiedzieć, że potrzebujesz pieniędzy na wkład własny lub rozwój firmy i chcesz aby oddawał Ci w ratach to co mu pozyczyłaś na remont np 1 tys miesięcznie.

Właśnie zrobiłam podsumowanie roku. Ja daje 95% wypłaty on 50% swojej. 

Olśniło go że faktycznie tak jest...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Magda napisał:

Właśnie zrobiłam podsumowanie roku. Ja daje 95% wypłaty on 50% swojej. 

Olśniło go że faktycznie tak jest...

 

Tak? I co dalej, co on zamierza? Nadal bedziesz spalcac mu kredyt? Nie zmienia to faktu ze gdyby Cie kochal to nie dopuscilby do takiej sytuacji i mialby ,,jaja". On nie traktuje Cie powaznie. Jestes jego zapchajdziura i dojna krowa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
38 minut temu, Gość Gość napisał:

Tak? I co dalej, co on zamierza? Nadal bedziesz spalcac mu kredyt? Nie zmienia to faktu ze gdyby Cie kochal to nie dopuscilby do takiej sytuacji i mialby ,,jaja". On nie traktuje Cie powaznie. Jestes jego zapchajdziura i dojna krowa. 

Podobno mam w takim razie wpłacić gdy mam dochody... że nie przeliczył tego i myślał że pół na pół jest ok, wie ile zarabiam...

Co nie zmienia faktu kwestii skapstwa i oszczędnie ma czym się da): 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kjvcvb

Jak stara emerytka wpychasz mu własne pieniądze go kieszeni żeby kupić jego uczucie albo seks. Albo trochę uwagi.

   Już odwal się od jego skapstwa i zastanów się nad własnym zachowaniem. Bo sama mu te pieniądze wpychasz do łapy, jakbyś chciała kupić jego miłość.

Masz 70 lat że musisz sobie kupować faceta? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kjvcvb

Daj mu spokój, nie on jest skąpy tylko ty kupujesz chłopa za pieniądze. 

        Tak robią starsze kobiety... Dajesz mu pieniądze więc bierze. Dla innej będzie hojny, gwarantuje. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
1 godzinę temu, Gość Kjvcvb napisał:

Daj mu spokój, nie on jest skąpy tylko ty kupujesz chłopa za pieniądze. 

        Tak robią starsze kobiety... Dajesz mu pieniądze więc bierze. Dla innej będzie hojny, gwarantuje. 

 

Dlaczwgo nazywasz kupowaniem miłości robienie opłat za mieszkanie w którym żyjemy, jedzenie które jemy?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 godziny temu, Gość Magda napisał:

Dlaczwgo nazywasz kupowaniem miłości robienie opłat za mieszkanie w którym żyjemy, jedzenie które jemy?

 

 

I jeszcze splacanie JEGO kredytu, chaty ktora bedzie tylko jego, jak i pakowanie kasy w remont. Co, juz zaczynasz bronic misia? Nie widzisz do czego jestes mu potrzebna? Do splacania kredytu i dawania d...y, poki jestescie razem wycisnie z Ciebie ile sie da i zaoszczedzi sobie kasy ile sie da, a potem jak pozna Ta Jedyna to dostaniesz kopa i dla nowej ukochanej nie bedzie juz taki skapy. Zaklad? Obudz sie kobieto!  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdbdffdz

Ty kobieto chyba naprawdę jesteś głupia.  Skoro nie rozumiesz sugestii...i zadajesz głupie pytania.

Nawet gdyby chodziło tylko o żarcie to zrabiając mniej je sie inne rzeczy niż zarabiając kilka razy więcej.. i sie nie składa po połowie.

                    Nawet nie wiadomo czy on chce twojego tyłka, myślę że on chce tylko twojej kasy bo drugiej takiej głupiej nie znajdzie. Możesz mu się wogóle nie podobać ale mało kto nie przyjmie darmowe 35 tysięcy.  Jak mu oferujesz kase to on przyjmuje i tyle.

               Można powiedzieć że to on jest jej dupodajką bo nawet wątpliwe by na nią naprawdę leciał, gdyby tak było to chciałby zrobić dobre wrażenie. Ona po prostu kupiła sobie faceta... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
19 godzin temu, Gość Magda napisał:

Jesteśmy w związku 3 lata, mieszkamy od 2 lat. Podział finansów jest 50:50 bo uważam być że trzeba być fair. Mimo że zarabiam mniej płacimy po połowie, także spłaxam JEGO kredyt (na nasze mieszkanie które notabene jest zapisane tylko na niego bo z racji dotacji i braku małżeństwa nie może mieć drugiego właściciela czyli mnie)

Moje średnie zarobki to ok. 1300 zł miesięcznie, za czynsz i opłaty płace 1200 zł. On zarabia 3700 zł i daje 1500 zł. Zostaje mi 100 zł w kieszeni. 

Nie potrzebuje dużo rzeczy do życia ale czasem mam uczucie że jestem lokatorem rozliczanym co do złotówki, jeszcze spłacającym jego kredyt.  W związku się układa tylko czasami gdy temat kasy jest poruszany to tracę nastrój, bo wiem że tylko on odkłada pozostałe pieniądze, a mnie na prawie nic nie stać. 

Oczywiście zapewne będę mieć lepszy dochód z biegiem czasu bo rozkrecam firme, ale na razie sami widzicie... nie ma różowo. 

Oboje jesteśmy oszczędni,  czasem żartuje że on jest sknerą bo 10 razy sprawdzi gdzie jest taniej i nie raz nawet komentuje wysokie, jego zdaniem, ceny w sklepach.

Nigdy nie chciałam by ktoś uznał mnie za materialistke ale gdy zostaje z 100 zł w kieszeni lub gdy z oszczędności musze brać na opłaty bo w danym miesiącu mam tylko 800 zł dochodu to coś mnie bierze i chce powiedzieć "sorry ale płać więcej na nas bo nie mam pieniędzy". Ale on wie że mam odłożone na czarną godzinę to nawet nie myśli o tym.  Za ostatni miesiąc nie płacilam za kredyt bo właśnie nie miałam nawet na opłaty, są uroki rozkręcania działalności w obcym mieście .

Związek dobrowadził że cieszę się gdy od święta pójdziemy na ciastko do kawiarnii i ON zapłaci a nie po połowie.

Sytuacji takich jest sporo bo "dzielimy sie po równo".

Hit:

Zorganizować oświadczyny na drugim końcu Polski sponsorowane w połowie przez jeszcze nie narzeczoną.

Składka pół na pół za naprawę, nowe opony itd. JEGO samochodu bo przecież TEŻ czasem mnie gdzieś zawozi  ( ja pracuje głównie w domu)

 

Czy któraś miała podobnie? 

Obawiam się że gdy będę zarabiać więcej to nadal kwestia pieniędzy będzie czymś kłopotliwym ze względu ja jego "oszczędność"...

 

 

 

 

 

 

 

 

Zarabiasz 1300 zl. Masz gdzie spać, masz co jeść, z tego jeszcze spłacasz kredyt mieszkaniowy, zostaje Ci 100złotych i rozkręcasz interes 🤣😂🤣😂🤣😂 Przepraszam bo nie doczytałam... masz jeszcze jakies pretensje wobec męża? 🤣😂🤣😂🤣😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
4 godziny temu, Gość Kjvcvb napisał:

Daj mu spokój, nie on jest skąpy tylko ty kupujesz chłopa za pieniądze. 

        Tak robią starsze kobiety... Dajesz mu pieniądze więc bierze. Dla innej będzie hojny

 

Pretensje?

Żyjemy razem wiec oczekuje że gdy mam okres gorszych dochodów to on mając sporo więcej  na to może pomóc i dać nieco więcej a nie pół na pół. 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda

Wiesz on planuje że ja będę pracować CAŁY czas, gdy będę w ciąży,  gdy będzie dziecko to też. Z czasem jest to skrajność. 

Uważamy że dorosłe pracujące osoby utrzymują się razem ale są sytuacje gdy trzeba płacić nieco więcej i na to nie był przygotowany bo zawsze "było po równo".

Natomiast meszkać gdzie mam, więc wybór mieszkania był wyłącznie po to aby się usamodzlenic jako związek,  nie  aby żyć jak wspólokatorzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda

Mówimy także o sytuacji że w sklepie ZAWSZE kupujemy najtańsze produkty:

Udka zamiast piersi z kurczaka

Wędliny i nabiał na przecenie

Najtanszy szary papier toaletowy

Nie kupujemy soków bo drogie (bardzo lubię je)

On dla siebie kupuje wodę mineralną bo z kranu filtrowaniej nie weźmie

Owoce sezonowe bo dobra cena

Robimy zapasy mrożonek i konserw gdy jest duża promocja

Nie kupujemy nigdy słodyczy, bo taniej w domu ciasto upiec 

Tak, lubię gotować ale raz do roku fajnie wyjść na kebaba. 

 

Zamiast od siebie dać kilka zł więcej to ja musze cudować aby kupić coś tanio.

Mimo że zrzucamy się na jedzenie to po policzeniu wszytskich rachunków powinno nam zostawać jeszcze a zawsze brakuje.

Teraz ja pilnuje czy nie myli się i np. Z kasy wspólnej nie tankuje swojego samochodu...

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Magda napisał:

Wiesz on planuje że ja będę pracować CAŁY czas, gdy będę w ciąży,  gdy będzie dziecko to też. Z czasem jest to skrajność. 

Hahaha hahaha hahaha

A dziecko do beczki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Czy w dniu porodu i dzień po również zaplanował pracę dla ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda
17 minut temu, Gość Gość napisał:

Czy w dniu porodu i dzień po również zaplanował pracę dla ciebie?

Tak, bo usługi które oferuje można robić z domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gjklkj

Czyli to żart. Tak sądziłam. Facet wymyśli wszystko i twoim obowiązkiem jest go naprostowac. Facet w domowych sprawach jest ...a......ą,  zdarzają się ogarnięci, i obowiązkiem kobiety jest sprowadzić dziada na ziemię. A ty nawet nie zaczelas. Po co wypisujesz jego urojenia, powinnaś napisać jaka była twoja odpowiedz.

Niestety ale sporo facetów to niedouczone w domowych sprawach brudasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 godzin temu, Gość Magda napisał:

Ty serio jestes taka glupia czy tylko udajesz??? Facet cwany, wie co robi, nic tylko korzystac z takiej naiwniary i wyciagac od niej ile sie da 😂

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda

Właśnie został uświadomiony bo gdy robiłam to delikatnie to nie docierało że coś jest nie tak

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onn

 Dziewczyno, czy Ty rozumu nie masz!!!??? U Ciebie nie ma żadnego związku, tylko zwykły układ i to jeszcze w patologicznym wydaniu, czytaj ze zrozumieniem co tutaj jest napisane, przeczytaj co sama napisałaś. Dziecku też soku, loda nie kupisz bo za drogie. Pampersy będzie Ci wyliczał, czy może podpaski już masz reglamentowane? Ty masz pojęcie jak wygląda ciąża? A jak lekarz powie że masz leżeć, nie wolno Ci pracować co wtedy? Ty przy małym dziecku to nie będziesz miała czasu się spokojnie wykąpać a co dopiero pracować, dorośnij wkońcu, kopnij tego CZOPA w tyłek i znajdź normalnego faceta, no chyba że lubisz taki układ sado-maso. Bo w tym momencie tak właśnie masz.

  Ty go uświadomiłaś?? ON od samego początku o tym wie, tylko głupa rżnie że aż miło. Pewnie nie mógł wyjść z podziwu, że wkońcu to do Ciebie dotarło. Prace w ciąży i zaraz po porodzie Ci zaplanował ;P Przestań bronić tego pajaca i zrzuć różowe okulary, to co Ty masz w domu to nie jest normalne tylko PATOLOGICZNE! i niech to do Ciebie dotrze. Ogarnij się póki nie jest za późno.

Gdzie takie głupie gęsi się chowają... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julianna

Nie no, nie wierzę... A autorka jeszcze go broni 😂 Twój facet to pipa zwykła pipa. Zrozum to w końcu, że Ty z nim będziesz wiecznie sama ze wszystkim. Strach z takim w ogóle mieć dziecko. Prawdziwy mężczyzna czułby się spełniony zapewniając dobre warunki i wsparcie swojej kobiecie. Nie żałowałby Ci durnego soku, tylko by Ci sam go kupił żeby sprawić Ci odrobinę radości (sam z siebie, bez proszenia go). 

Ostatnio dziewczyna mojego kolegi była w ciąży, urodziła. Zamknęła gabinet na ten czas, on ma taką pracę że go sporo nie ma w domu. I sam stwierdził że to normalne, że dzieciaczka trzeba odchować i że wie jaki to zapierdziel przy dziecku. Sam jej zresztą to zaproponował uspokajając że dadzą radę z jego pensją. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaja
14 godzin temu, Gość Magda napisał:

Mówimy także o sytuacji że w sklepie ZAWSZE kupujemy najtańsze produkty:

Udka zamiast piersi z kurczaka

Wędliny i nabiał na przecenie

Najtanszy szary papier toaletowy

Nie kupujemy soków bo drogie (bardzo lubię je)

On dla siebie kupuje wodę mineralną bo z kranu filtrowaniej nie weźmie

Owoce sezonowe bo dobra cena

Robimy zapasy mrożonek i konserw gdy jest duża promocja

Nie kupujemy nigdy słodyczy, bo taniej w domu ciasto upiec 

Tak, lubię gotować ale raz do roku fajnie wyjść na kebaba. 

 

Zamiast od siebie dać kilka zł więcej to ja musze cudować aby kupić coś tanio.

Ooooo widzę ksieznej się zachciewa białego papieru toaletowego, piersi z kurczaka i kebaba! Jak baronessa, tylko żeby facet bulil za te zachcianki!

 

Żartuje oczywiście, normalnie powinniście (skoro oboje pracujecie) kasę dawać do kupy, z tego brać na życie i na ratę a resztę dzielić po połowie i odkładać każdy na swoje konto (tak byłoby okej moim zdaniem ale też była propozycja z procentami i to też brzmi sensownie). 

Nigdy bym nie była z facetem który sobie i mi żałuję. To ja zwykle jestem trochę bardziej ostrożna z wydawaniem pieniędzy, a mój mąż mówi że "daj spokój, przecież nie będziemy oszczędzać na ..."(tu wstawić cokolwiek- na jedzeniu, na wakacjach, na książkach, na biżuterii, na bezpieczeństwie, najlepsze jest "w coś przecież musimy się ubrać")

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie byłam w związku, w którym rozliczałam się, co do złotówki. Druga sprawa, ze nigdy tez za długo nie mieszkałam z żadnym facetem, ale to już mniej ważne i związki nie rozpadały się z powodów finansowych. Mój partner wtedy zarabiał, ja dostawałam pieniądze od rodziców i nigdy w życiu bysmy chyba nie wpadli na pomysł, ze ty płacisz za to, a ja za to, za dużo zachodu. Po prostu wrzucaliśmy wszystko do jednego wora z odliczonymi pieniędzmi na poszczególne cele, czynsz, woda, jedzenie itp. Nie wyobrażam sobie innej opcji nawet. Czułabym się dosyć niezręcznie, zwłaszcza z tym kredytem, tym bardziej ze prawnie nawet nie jesteś jego właścicielka. Musicie te sprawę możliwie szybko rozstrzygnąć, bo o politykę, religie i pieniądze najłatwiej się pokłócić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×