Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gosc

za co ludzie się budują?

Polecane posty

Gość gość
2 minuty temu, Leżaczek napisał:

Może oszczedzali, ja oszczedzam chyba od początku liceum a tak grubo od pelnoletnosci a na maksa od 20 roku życia. A jestem po 30 to się ma. A jeszcze dojdzie mieszkanie w spadku. Także dom postawić bez kredytu hipotecznego bardzo prosto. Ale ja nie chodziłem po kinach, restauracjach i kawiarniach. Gdybym znalazł drugą połowę taką samą to dom by był jak pałac 😂

faktycznie, x lat nie mieć życia, żeby kasę w cegły wwalić :D też mi logika :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
39 minut temu, Gość Gosc napisał:

Akurat abcd inteligentnie inwestuje ale co na przykład jeśli ktoś właśnie szuka bogatego męża? Kokoo- zazdrościsz ze innym się powiedzie? W Polsce nie mówi się o znalezieniu bogatego męża HO zaraz uznają dziewczynę ze golddigger czy blachare (chociaz każdy pod ta nazwa rozumie coś innego). A od wieków kobiety miały dobrze wyjść za mąż za mężczyznę który jest zamożny.

ostatnio sprawdzałam ile w tym temacie pisze się w Polsce bo za granica sa nawet online  szkoły jak złowić milionerów, i jak te kobiety maja się dokształcać (takie współczesne gejsze). A w Polsce jest śmiertelna cisza tylko o żonie się mówi utrzymanką??? Serio?!

I w szukaniu „zamożnego” męża nie ma nic złego :)

Bo przez wieki kobieta nie miała możliwości sama na siebie zarobić, nawet jeśli bardzo chciała. Nie wiem, jak ktoś może chcieć się cofnąć kilkaset lat wstecz, zrezygnować z własnej niezależności, z samorealizacji, dać się zamknąć  w klatce (nawet diamentowa zawsze będzie klatką), być najpierw własnością ojca a potem męża... Dla mnie by to było skrajnie upokarzające, ale widać dla niektórych to szczyt marzeń...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Leżaczek napisał:

Może oszczedzali, ja oszczedzam chyba od początku liceum a tak grubo od pelnoletnosci a na maksa od 20 roku życia. A jestem po 30 to się ma. A jeszcze dojdzie mieszkanie w spadku. Także dom postawić bez kredytu hipotecznego bardzo prosto. Ale ja nie chodziłem po kinach, restauracjach i kawiarniach. Gdybym znalazł drugą połowę taką samą to dom by był jak pałac 😂

Sorry,ale przez 10 lat najlepszej młodości żyć jak dziad, po to żeby postawić domeczek(i to pewnie nie w jakiejś super lokalizacji)

Buahahahahahaha. Trzeba mieć nierówno pod sufitem.

I co ty masz z tego zycia? Masz domek, ale nie ma z kim w nim mieszkać, ani komu cię w nim odwiedzać, możesz się napawać moralnym zwycięstwem. 

Zamiast ścibolić bez sensu trzeba było przeznaczyć te pieniądze na rozwój życia zawodowego.

Z wiekszych pieniędzy łatwiej odkładać. I jeszcze kredyt chętniej dają. I bierze się go na krócej. Kredyt na 10- 15 lat naprawdę nie jest jakąś mega kulą u nogi.

A za chwilę do własnych domów bez kredytów zaczną się wprowadzać Ci którzy chodzili po kinach i knajpach. Tylko, że oni mają rodziny, które w niech zamieszkają i przyjaciół którzy ich tam odwiedzą.

Nie wierzę że można byc tak bezsensownym i dennym w kwestii finansów.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Gość gość napisał: faktycznie, x lat nie mieć życia, żeby kasę w cegły wwalić też mi logika X miłego kredytu hipotecznego, 140tys w tym 40 swoje czyli tak naprawdę bierzemy 100 a oddać trzeba prawie 300! Ale widzisz są ludzie oszczędni a jak ktoś się budzi po 30 z pytaniem skąd mają na dom to już trochę za późno 😕 taka jest rzeczywistość, chociaż może się da zrównoważyć jak ktoś dobrze zarabia. Rodzice często pomagają i nie raz może ktoś odkładać nawet 100% dochodów (komentarze wyżej).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Tu ziemia do leżaczka, biorąc 140 tys oddasz jakieś 175...

No chyba ze bierzesz tyle na 40 lat, to wtedy może...

ale wówczas rata będzie śmiesznie niska.
 

Zamiast podnosić kwalifikacje, kształcic się , podnosić zarobki, to wolałes ścibolić i żyć jak dziad

Bieda to stan umysłu

i jak sie bezdzietnemu kawalerowi żyje samotnie w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zadziwiające jak ważne jest kino, restauracje i kawa dla kobiet. Według nich żyłem jak dziad i nic nie mizeałem z życia. Akurat z tych trzech rzeczy najłatwiej mi było zrezygnować. Nadal oglądałem filmy, jadłem i piłem kawę tylko w domu 😑

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Gość Gość napisał: Tu ziemia do leżaczka, biorąc 140 tys oddasz jakieś 175... No chyba ze bierzesz tyle na 40 lat, to wtedy może... ale wówczas rata będzie śmiesznie niska.   Zamiast podnosić kwalifikacje, kształcic się , podnosić zarobki, to wolałes ścibolić i żyć jak dziad Bieda to stan umysłu i jak sie bezdzietnemu kawalerowi żyje samotnie w domu? X chodziło mi o kredyt hipoteczny na 30 lat, a bardzo dobrze 👌 dzisiaj znowu grałem 🎮 po pracy 😙

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monia9897

A ja dałam dupy na zachodzie i myślę że to był dobry pomysł. I wiecie co raczej niczego nie żałuję. Owszem poświęciłam dużo siebie, rodzinę, swój kraj no i czasem szkoda tak tego wszystkiego no ale cóż takie życie. Jedno życie więc nie bójmy się korzystać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja od Norwegii
33 minuty temu, Leżaczek napisał:

Może oszczedzali, ja oszczedzam chyba od początku liceum a tak grubo od pelnoletnosci a na maksa od 20 roku życia. A jestem po 30 to się ma. A jeszcze dojdzie mieszkanie w spadku. Także dom postawić bez kredytu hipotecznego bardzo prosto. Ale ja nie chodziłem po kinach, restauracjach i kawiarniach. Gdybym znalazł drugą połowę taką samą to dom by był jak pałac 😂

O matko to nawet ja w tej Norwegii tak nie dziadowałam no i zajęło mi to 5 lat, a nie 10-20? a po budowie domu otworzyliśmy swoją firmę. Do kina nie pójść? Do restauracji? co to za życie? gnijesz i wegetujesz w najlepsze lata swojego życia i jeszcze się z tego cieszysz? Nie kumam, a mam 34 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Gość ja od Norwegii napisał: O matko to nawet ja w tej Norwegii tak nie dziadowałam no i zajęło mi to 5 lat, a nie 10-20? a po budowie domu otworzyliśmy swoją firmę. Do kina nie pójść? Do restauracji? co to za życie? gnijesz i wegetujesz w najlepsze lata swojego życia i jeszcze się z tego cieszysz? Nie kumam, a mam 34 lata. X ale nie muszę być w Norwegii 😙

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamuska088

Jak było dla  niego warte to o co się spoeraxie. Chciał swoją młodość tak spędzać i wykorzystać więc niech ma... A co do Cb Monia to całkiem dobry pomysł tylko j już mam ma za i dzieci więc raczej no nie wyjdzie choć z perspektywy czasu może i bym tak zrobiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11 minut temu, Leżaczek napisał:

Zadziwiające jak ważne jest kino, restauracje i kawa dla kobiet. Według nich żyłem jak dziad i nic nie mizeałem z życia. Akurat z tych trzech rzeczy najłatwiej mi było zrezygnować. Nadal oglądałem filmy, jadłem i piłem kawę tylko w domu 😑

Nie, nie dla kobiet, bo mój mąż akurat też nie wyobraża sobie nie wyjść gdzieś z domu co jakiś czas. Człowiek potrzebuje zmiany otoczenia, wyjścia. Te restauracje czy kafejki nie są tak rujnujące żeby się nie wybudować czy nie dorobić. Raz na 2 tygodnie do jakiegoś normalnego miejsca bez 120 gwiazdek nikogo nie zjawi, a akumulatory podładuje. Tacy ciułacze zazwyczaj do żadnych majątków nie dochodzą. Uciułają na ten dom ale potem nie ma z czego tego utrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aaa rocznik 84
1 godzinę temu, Gość gosc napisał:

z czego mam byc zadowolona? rybka mi to :D poza tym sama piszesz,ze za wasze, czyli jak u wiekszosci. A kupno auta to zaden wyczyn,sorrrry :D

A ja mieszkanie kupie dopiero wiosną za rok, nie mamy z mężem samochodu ze wzgledu na planetę (tak tak, eko-dziwaki z nas, ha ha ha), mamy niezle dochofy i spokojnie moglibysmy miec to auto lub dwa i mieskznaie troche prędzej (mamy teraz 34 i 35 lat i dwuletnie dziecko) - ale wolelismy zjechac nieco świat "za młodu" i co zobaczylismy, to nasze, a mianowicie:

Francja, Włochy, Holandia,  Lanzarote, Turcja, Taljandia, Australia.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja od Norwegii
20 minut temu, Leżaczek napisał:

1 minutę temu, Gość ja od Norwegii napisał: O matko to nawet ja w tej Norwegii tak nie dziadowałam no i zajęło mi to 5 lat, a nie 10-20? a po budowie domu otworzyliśmy swoją firmę. Do kina nie pójść? Do restauracji? co to za życie? gnijesz i wegetujesz w najlepsze lata swojego życia i jeszcze się z tego cieszysz? Nie kumam, a mam 34 lata. X ale nie muszę być w Norwegii 😙

Wolałam  przepracować te 5 lat Norwegii i po krzyku, (a do Polski i tak zjechałam już 7 lat temu), niż 20 lat wegetacji w Polsce, nic nie użyć, tylko w domu, no bo kawę mozna w domu wypić i w gry pograć i tv pooglądać.... tylko ciekawe w jakim domu? My musielibyśmy wynająć jakiś pokój albo kawalerkę i tak żydzić przez 20 lat. Może tobie to starcza, bo nie chcesz mieć rodziny i spoko ale nam na tym zależało. W wieku 42 lat miałabym myśleć o pierwszym dziecku? Może ty jako facet możesz tak patrzeć, o mozesz sobie czekac, bo ja niestety jako kobieta nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niestety tak jest

- rodzice pomogą

- spadek po cioci/babci/wujku

- odziedziczone mieszkanie po babci

- przepisana ziemia

I tak to jest. A tacy co nic nie dostali od rodziny, nikt im nie pomógł mają przerąbane. Np ja nic nie dostalam, żadnego mieszkania, ziemi, pieniędzy od żadnych ciotek ani dziadków. Mój facet ma tak samo. I musimy wynajmować mieszkanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 godzin temu, Leżaczek napisał:

Dziwny mąż ja nie mam takich potrzeb 😔

Szczerze współczuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc555
8 godzin temu, Gość ja od Norwegii napisał:

Wolałam  przepracować te 5 lat Norwegii i po krzyku, (a do Polski i tak zjechałam już 7 lat temu), niż 20 lat wegetacji w Polsce, nic nie użyć, tylko w domu, no bo kawę mozna w domu wypić i w gry pograć i tv pooglądać.... tylko ciekawe w jakim domu? My musielibyśmy wynająć jakiś pokój albo kawalerkę i tak żydzić przez 20 lat. Może tobie to starcza, bo nie chcesz mieć rodziny i spoko ale nam na tym zależało. W wieku 42 lat miałabym myśleć o pierwszym dziecku? Może ty jako facet możesz tak patrzeć, o mozesz sobie czekac, bo ja niestety jako kobieta nie.

aaa to nie mozna mieć dziecka na wynajmie?? w Polsce nie tak mało ludzi też tak robi, bo nie maja innego wyjścia.

My, w UK, dopiero w marcu 2018 kupilismy mieszkanie (66 m kw) - a z Polski wyjechalismy w 2007. i dziecko mamy 4-letnie. wczesniej absolutnie korona z głowy nam nie spadla od wynajmowania całkiem fajnego mieszkania, nie za małego nie za duzego (54 m kw). oczywiscie to nie bylo nasze pierwsze mieskanie tu, w sumie mieszkaliśmy na trzech, dopoki nie kupilismy. nic się nam nie stało. trochę sobie popodróżowaliiśmy, bo tak, to jest dla nas priorytetem, COŚ  miec z życia, i to coś nie musi byc od razu dobrem materialnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
9 godzin temu, Gość Aaa rocznik 84 napisał:

A ja mieszkanie kupie dopiero wiosną za rok, nie mamy z mężem samochodu ze wzgledu na planetę (tak tak, eko-dziwaki z nas, ha ha ha), mamy niezle dochofy i spokojnie moglibysmy miec to auto lub dwa i mieskznaie troche prędzej (mamy teraz 34 i 35 lat i dwuletnie dziecko) - ale wolelismy zjechac nieco świat "za młodu" i co zobaczylismy, to nasze, a mianowicie:

Francja, Włochy, Holandia,  Lanzarote, Turcja, Taljandia, Australia.

 

śmieszna jestes, ze żeby zwiedzić australię czy turcje musiałaś przyoszczędzić na domu

bylam we wsyztskich tych miejscach, ba zwiedziłam więcej a dom postawiliśmy normalnie bez ciułania i kredytów 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
10 godzin temu, Leżaczek napisał:

Może oszczedzali, ja oszczedzam chyba od początku liceum a tak grubo od pelnoletnosci a na maksa od 20 roku życia. A jestem po 30 to się ma. A jeszcze dojdzie mieszkanie w spadku. Także dom postawić bez kredytu hipotecznego bardzo prosto. Ale ja nie chodziłem po kinach, restauracjach i kawiarniach. Gdybym znalazł drugą połowę taką samą to dom by był jak pałac 😂

I czym się chwalisz, zmarnowalas najlepsze lata na ciulaniu, ja Ci współczuję bo wiem że kiedyś pożałujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 godzin temu, Gość gość napisał:

Bo przez wieki kobieta nie miała możliwości sama na siebie zarobić, nawet jeśli bardzo chciała. Nie wiem, jak ktoś może chcieć się cofnąć kilkaset lat wstecz, zrezygnować z własnej niezależności, z samorealizacji, dać się zamknąć  w klatce (nawet diamentowa zawsze będzie klatką), być najpierw własnością ojca a potem męża... Dla mnie by to było skrajnie upokarzające, ale widać dla niektórych to szczyt marzeń...

 

Hmm.. A ja z kolei widzę niepokojące zjawisko w tym, że kobiety szczycą się tym, że wzięły gołodupca albo, że ich facet nie wydaje na nie ani złotówki, takie są samodzielne. Co sprowadza się do tego, że kobiety mają facetów, którzy mają je głęboko w d.. Takich, którym żal parę złotych wydać na kobietę. Mężczyźni teraz bardzo mało wysiłku wkładają w związek i w zdobycie kobiety. Kto to widział, żeby pójść do łóżka z mężczyzną, któremu szkoda kasy na kawę i ciastko, nie mówiąc o kolacji. Niczego już nie wymagacie od tych chłopów, a same dajecie bardzo dużo. W sumie masz rację, kobieta w dzisiejszych czasach powinna liczyć tylko na siebie i swoją pracę, bo nikt się nią nie zajmie. 

No i nie wiem dlaczego rzuciłyście się tak na tę babeczkę za to, że mąż kupił mieszkanie- zdobycie partnera z kasą, to po prostu jedna z możliwości. Do tego pretensje jakby wyszła za mieszkanie.. Tymczasem facet ma wykształcenie, obycie w świecie, karierę, czyli przymioty, które imponują każdemu, może przystojny jest.. Na kafe baby zawsze dostają wścieklizny jak słyszą, że ktoś ma męża powyżej pułapu dzwonnika z Notre Dame 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
35 minut temu, Gość Gosc napisał:

I czym się chwalisz, zmarnowalas najlepsze lata na ciulaniu, ja Ci współczuję bo wiem że kiedyś pożałujesz.

Niektórzy ludzie tak mają, że uszczęśliwia ich pakowanie kasy w dom. Albo pieniądze same w sobie, których na nic nie wydają. Nie każdy umie / chce korzystać z życia w rozumianym przez Ciebie sensie. Ja też bym tak nie mogła, ale nie ma się co czepiać. Dla niektórych podróż albo nawet wyjście do restauracji czy kina, to tylko stres i problem, a nie atrakcja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
37 minut temu, Gość Gosc napisał:

I czym się chwalisz, zmarnowalas najlepsze lata na ciulaniu, ja Ci współczuję bo wiem że kiedyś pożałujesz.

Leżaczek to stan umysłu...Większość pewnie bierze wielkie kredyty na 30 lat co dla mnie jest przerażające biorąc pod uwagę że współczesne małżeństwo trwa góra 5 lat. Ludzie są po rozwodzie a nadal razem płacą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jsnz
47 minut temu, Gość gosc napisał:

śmieszna jestes, ze żeby zwiedzić australię czy turcje musiałaś przyoszczędzić na domu

bylam we wsyztskich tych miejscach, ba zwiedziłam więcej a dom postawiliśmy normalnie bez ciułania i kredytów 

Dokładnie, to jest raczej niewygorowana ilosc odwiedzonych krajów w obecnych czasach. Jedynie moge zazdrościć Australii, ale sama byłam za to w Indiach czy na Jamajce i mam swoje mieszkanie ponad 60 m2, a za rok kupujemy wiekszy dom.  W dodatku skoro tak sie chwalisz ze jestescie eko niby, to nie wiecie ile latanie samolotem wytwarza spalin i jak szkodliwe jest dla srodowiska?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
10 godzin temu, Gość gość napisał:

Bo przez wieki kobieta nie miała możliwości sama na siebie zarobić, nawet jeśli bardzo chciała. Nie wiem, jak ktoś może chcieć się cofnąć kilkaset lat wstecz, zrezygnować z własnej niezależności, z samorealizacji, dać się zamknąć  w klatce (nawet diamentowa zawsze będzie klatką), być najpierw własnością ojca a potem męża... Dla mnie by to było skrajnie upokarzające, ale widać dla niektórych to szczyt marzeń...

 

Własnością ojca a potem męża? Nie wiem gdzie dokładnie w Polsce żyjesz ale na Śląsku to kobieta trzyma i radzi kasą która mąż przyniesie do domu. Czasem czytam o tych nieporadnych „żonach” które „pytają” męża czy moga sobie coś kupić... u mnie w domu obie babcie rozporządzały pieniędzmi, mama, ciocie... i nawet jak teraz pomimo tego ze ja sama dobrze zarabiam to kiedyś jak będę mieć dzieci to chce mieć wybór nie iść do pracy i to faceta ma być stać na utrzymanie naszej rodziny na poziomie (nie dziadowanie) i to ja będę się zajmować finansami bo tak zostałam wychowana. Nierozumiem kobiet które piszą ze „nieporadzilyby sobie z ogarnieciem tych wszystkich opłat”... nie potrafię zrozumieć naprawdę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
10 godzin temu, Gość gość napisał:

Bo przez wieki kobieta nie miała możliwości sama na siebie zarobić, nawet jeśli bardzo chciała. Nie wiem, jak ktoś może chcieć się cofnąć kilkaset lat wstecz, zrezygnować z własnej niezależności, z samorealizacji, dać się zamknąć  w klatce (nawet diamentowa zawsze będzie klatką), być najpierw własnością ojca a potem męża... Dla mnie by to było skrajnie upokarzające, ale widać dla niektórych to szczyt marzeń...

 

A dlaczego rezygnować z własnej niezależności i zamykać się w klatce? Na internecie znajdziesz duzo przykładów konie które maja bogatych mężów świetnie się realizują. Zakładają swoje firmy, dokształcają, przerabiają swoje hobby na biznes. Jeśli ma się pieniądze i kobieta jest mądra to nie będzie przysłowiowo siedzieć w domu (bo będzie mieć panią od sprzątania) i nie będzie również bezmyślnie biegać po zakupach i robić sobie manikiur i pedikure co miesiąc, ale wlanie wykorzysta ten potencjał. Ale nie będzie się zajeżdżać (przepraszam ze tutaj bardzo uogólniam bo wiadomo sa różne firmy i prace) żeby zarobić i dołożyć się do kredytu a potem ogarniać dom, dzieci itd (i to ju nieważne czy z mężem czy bez).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja od Norwegii
46 minut temu, Gość gosc555 napisał:

aaa to nie mozna mieć dziecka na wynajmie?? w Polsce nie tak mało ludzi też tak robi, bo nie maja innego wyjścia.

My, w UK, dopiero w marcu 2018 kupilismy mieszkanie (66 m kw) - a z Polski wyjechalismy w 2007. i dziecko mamy 4-letnie. wczesniej absolutnie korona z głowy nam nie spadla od wynajmowania całkiem fajnego mieszkania, nie za małego nie za duzego (54 m kw). oczywiscie to nie bylo nasze pierwsze mieskanie tu, w sumie mieszkaliśmy na trzech, dopoki nie kupilismy. nic się nam nie stało. trochę sobie popodróżowaliiśmy, bo tak, to jest dla nas priorytetem, COŚ  miec z życia, i to coś nie musi byc od razu dobrem materialnym.

Nie, nie mozna mieć dziecka w Polsce na wynajmie i uzbierać na działkę i budowę domu w średnim mieście w 5 lat. Owszem jest garstka ludzi zarabiających po kilkanaście csy kilkadziesąt tysięcy miesięcznie ale to no wlasnie garstka. Dużo ludzi tak żyje na wynajmie z dzieckiem bo nie mają wyjscia? Serio? ktoś im kazał dziecko zrobić i siedzieć w Polsce? I co? czy ta cała pokaźna rzesza ludzi dochodzi do takich majatkow w pięć lat? Po co zatem piszesz nie na temat? Rozmawialiśmy z tym panem o sytuacji bez wyjazdu! On pisał że owszem będzie zbierał te 20 lat albo więcej ale nie musi być w Norwegii dzięki temu, no to ja analogicznie dałam swój przykład czyli teoretycznie wynajmujemy coś w polsce i zbieramy na dom - no nierealne! a gdzie jeszcze z dzieckiem? Skoro on bez dziecka tyle lat zbiera i końca nie widać? po co mi dom budować gdy dzieci wyrosną? A ty mi piszesz o wyjeździe z dzieckiem - co to ma do rzeczy? mówimy o sytuacji bez wyjazdu więc twój komentarz bez sensu. Moja sytuacja jest taka że wyjechaliśmy w wieku 22 lat, to w ogóle nie był dla nas czas na dziecko, to nawet nie był mój narzeczony, byliśmy razem pół roku raptem, a po 5 latach było nas stać na działkę, dom, samochód i zainwestowanie we własną dużą, poważną firmę, przed trzydziestką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
10 godzin temu, Gość Monia9897 napisał:

A ja dałam dupy na zachodzie i myślę że to był dobry pomysł. I wiecie co raczej niczego nie żałuję. Owszem poświęciłam dużo siebie, rodzinę, swój kraj no i czasem szkoda tak tego wszystkiego no ale cóż takie życie. Jedno życie więc nie bójmy się korzystać 

:D :D

usmialam się :D juz tam ostro jadą, kłótnie a tu taki wpis :D hahahahhah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowa
11 godzin temu, Leżaczek napisał:

Może oszczedzali, ja oszczedzam chyba od początku liceum a tak grubo od pelnoletnosci a na maksa od 20 roku życia. A jestem po 30 to się ma. A jeszcze dojdzie mieszkanie w spadku. Także dom postawić bez kredytu hipotecznego bardzo prosto. Ale ja nie chodziłem po kinach, restauracjach i kawiarniach. Gdybym znalazł drugą połowę taką samą to dom by był jak pałac 😂

A ja sobie myśle ze dla niektórych osób to nic takiego żeby tak oszczędzać. Mój kuzyn np buduje się za swoje. Mieszkalna rodzicami, do opłat nie musiał się dokładać, samochód sobie kupił, jak może to robi swoje hobby czyli chodzenie po górach (czyli tylko koszt benzyny). Lubi oglądać mecze ale poza tym to co miał robić z cała wypłata? Czy musi kupować każdy miesiąc nowe ciuchy? Nie. Czy musi na pizzę jeździć każdy drugi tydzień? Nie. Nie chodzi na jakies siłownie czy tance bo to nie jego styl ale jeździ na rowerze dla ruchu. Wiec jasne ze da się dużo odłożyć.

pytanie dla tych co nie potrafią zaoszczędzić, jeśli mieszkacie z rodzicami to na co orzewalacie kasę? Bo chętnie bym sama zrozumiała?

ja od trzech lat mniej więcej nie kupuje nowych ciuchów a z szafy chętnie to bym jeszcze polowe wyrzuciła (ale czekam az znoszę). Jasne ze kupiłam sobie nowe sandałki, lniane spodnie z koszulka na koniec zeszłego sezonu które ubiorę dopiero w ten. Tej zimy kupiłam wełniany porządny klasyczny swetr który ma mi wystarczyć na lata. Ale nie wiem na co można wydawać pieniądze jeśli ma się możliwość mieszkani z rodzicami i odkładania (ja niestety mieszkam sama wiec opłaty sa z mojej kieszeni).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×