Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Persoela

facet po dlugoletnim związku z nowa kobieta poznana w trakcie.

Polecane posty

cześć. 

Mam problem moze mi pomożecie? 😕

A mianowicie zaczęłam sie spotykac na poczatku lutego z chlopakiem. Wyladowalismy u mnie po imprezie. Pozniej kontakt sie zaczal mocno zaciesniac, praktycznie widzielismy sie codzinnie. Spedzalismy ze soba coraz wiecej czasu. Problem numer jeden: byl w zwiazku. 12 lat nic ich nie laczylo kwiestia czasu. Nie potrafil tego zakonczyc. Zaczelam w koncu dopytywac. Powiedział, ze nie chce żebym sobie poszła. Wiec powiedziałam ze trzeba cos z tym zrobić. Pewnego wieczoru natnelismy sie na sibie w klubie on na jakiejs integracju z jej firmy. Zobaczyla ze cos ze soba mamy wspolnego. W koncu powiedział jej kolejnego dnia.  Ona go prosila zeby jej nie zostawił. Wyprowadzil się. Mocno sie załamał. To jego pierwszy taki powazny związek. 12 lat nie w kij dmuchal. Ja chyba za szybko ppdeszlam.do tematu "moj Ci on" poprosil o czas. Powiedzial, ze mu zalezy, ale nie potrafi tak wskoczyc od razu w drugi związek. Nie chce zebym byla zla ze sie nie odzywa.  Troche sie spielam, powiedzialam ze widocznie bylam mu potrzebna do jednego bla bla bla. Powiedział, ze nie chce mnie stracić. Ja na to z fochem zeby sobie szedl. Mial lzy w oczach. Na drugi dzien jak ochlonelam. Napisalam mu sms. ze rozumiem jego ze to trudne i ze potrzebuje czasu.  Jak bedzie mial chec na spotkanie to niech da znac. Napisal, ze bardzo dziekuje za te slowa i jest mocno wgnieciony. Nastepnje napisal po dwoch dniach czy soe spotkamy. Spotkalismy sie normlanie wszytko. Mialam urodziny nie pamietal. Spedzilismy ze soba fajnie czas. Pozniej pojechal nad jezioro do rodziny sie wyciszyc. Lubi pobyc sam. Pozniej jakis slabszy kontkat. W weeknd pisalismy coś. W nocy rozladowal mi sie telefon przyszedl do mnie nad ranem pijany. Polozyl sie i spal. Reszte tego weekendu spedzilismy razem pojechalismy sobie nad jezioro. Chlopak byl rozbity widac bylo ze nie do konca dobrze z nim.  Za kilka dni znowu spotkalismy sie. Wyciagnal mnie do klubu. Ja troche bylam zla ze wolal isc z kolegami najpierw na piwo niz spotkac sie ze mna. Nie powiedzialam tego ale jakby lekki foch i dokuczanie bylo. W tym klubie widzialam ze pisze dosc czesto na telefonie. w koncu zabralam mu ten telefon i zapytalam z kim pisze. Powoedzial ze z ta dziewczyna. Wiec ja na to: to pisz z nia a ja wychodze. Nie bede dalej brala udzialu w jakis trojkatach chorych.  Po prostu nie wytrzymalam. Przeprosil powiedział, ze chowa telefon już.  Nie ma zadnego trojkatu jestem tylko ja. Spedzilismy razem ta noc i dzien. On byl jakis nie obecny  w dzien ciezko bylo z nim sie dogadac. Pyalam co jest nie odpowiadal. Pytalam czy chce pogadac. Nie chcial. Zapytalam czy moze jakis wypad nad morze. Powiedzial ze mozemy jechac. Ale jakos bez wiekszego przekonania. Ja zaczelam.szukac noclegu cos mi tam przytakiwal. W koncu powoedzialam ze najwyzej znajdziemy po drodze. Na kolejny dzien (piatek)  szykowalam syna na kolnje. My mielismy jechac w sobote.  Tylko ze jak ja zaczelam cos pytac czy widzimy sie ? to odpisal ze nie da rady dzis ze przeprasza. Wkurzylam sie bo myslalm ze sie umawialismy. W sobote mu napisalm. " Nie trzeba mnie zbywac wystarczy powoedzoec. Odpisał "Ja Cie nie zbywam" pozniej po naciskaniu go na rozmowe. Napisal mi ze na nic sie nie umawialasmy i ze chcial odpoczac od telefonu. To go zaczelam bombardowac.Nie wie jakie ja mam wyobrazenia co tej relacji.  Ale na ta chwile halasu i cisnienienia ma dosc. Ze ja mu pisze ze ma wy...e a wcale tak nie jest.  Juz mi tlumaczyl ze tak moze byc. Ze nie bedzie sie odzywal. A jest jakies dziwne cisnienie z mojej strony. 

napisalam mu i wytlumaczylam jemu ze chce z nim tylko pogadac. nic sie nie odezwal. 

Po przeczytaniu tej korespondencji z nim faktycznie go cisnelam i bylam dosc dokuczliwa. Nie jakos mocno ale dalo sie wyczuc. Napisalam dlugiego sms z przerosinamy. Wytlumaczylam moje zachowanie mocno przeprosilam i ucichlam.  On sie nie odzywa od tygodnia. 😞Nie wiem co mam z tym zrobic. poradzicie cos? 

Edytowano przez Persoela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Zostaw go w spokoju. A sama moze zapisz sie na jakas terapie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Pewnie żałuje, że zdradził byłą. Często doceniamy kogoś dopiero jak go stracimy, rutyne mylimy z brakiem uczuć. Myślę, że jest załamany. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zostawiłam. 

8 minut temu, Gość Gosc napisał:

Zostaw go w spokoju. A sama moze zapisz sie na jakas terapie

zostawiłam. A cos więcej?  Wiesz tez mi wysyłał sprzeczne sygnały. Tyle ze fakt jak bylam obojętna to jakos to szło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość Gość napisał:

Pewnie żałuje, że zdradził byłą. Często doceniamy kogoś dopiero jak go stracimy, rutyne mylimy z brakiem uczuć. Myślę, że jest załamany. 

on sie wyprowadził od niej nie są ze sobą. Nie chcę z nia byc ona z tego co się dowiedziałam tez święta nie byla. juz im sie to spało długo. Załamany fakt. 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosci

To trochę wygląda tak jakbyś na siłe chłopa do siebie próbowała przekonac. Wyrwałas innej kobiecie bo ty jesteś ósmy cud świata i to tobie się należy. Myślę, że za bardzo naciskalas i zwyczajnie zniechecilas go do siebie i juz pewnie raczej się nie odezwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niezesrajsieee

Chcesz opinii proszę. Cen się. Ten koleś pisze z laska, spotyka się z nią a Ty mu dupsko nadstawiasz. Nie masz za grosz honoru. Aż taka szkaradna jesteś ze nie możesz nic innego znaleźć. 

Albo wóz albo przewóz. Niech się jaśnie Pan określi. A ja to bym w ogóle na królewicza nie czekala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
37 minut temu, Persoela napisał:

on sie wyprowadził od niej nie są ze sobą. Nie chcę z nia byc ona z tego co się dowiedziałam tez święta nie byla. juz im sie to spało długo. Załamany fakt. 😞

Kolejna naiwna. Facet potrzebuje świeżej baby to wziął się za ciebie i wciska kit że niby nic ich nie łączy a ty lykasz jak pelikan. Miej honor i wóz albo przewóz. Gdyby mu zależało to z tamtą by się pożegnał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dlugo trzymalam dystans. Dlugo nie chciałam. Nawet nie sądziłam że mi zalezy tak. Jest mi cholerie przykro. Bo naprawde czuje sie wykorztana i to bardzo. 😞 masakra. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Persoela napisał:

dlugo trzymalam dystans. Dlugo nie chciałam. Nawet nie sądziłam że mi zalezy tak. Jest mi cholerie przykro. Bo naprawde czuje sie wykorztana i to bardzo. 😞 masakra. 

Chciałaś to masz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosci
6 minut temu, Persoela napisał:

dlugo trzymalam dystans. Dlugo nie chciałam. Nawet nie sądziłam że mi zalezy tak. Jest mi cholerie przykro. Bo naprawde czuje sie wykorztana i to bardzo. 😞 masakra. 

Wlasnie aż za bardzo Ci zależy, jak się od niej wyprowadził to tak jakbyś dostała wscieklizy macicy, jakbyś już chciała pod ołtarz iść. To chłopak zwiał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Gość Gosci napisał:

To trochę wygląda tak jakbyś na siłe chłopa do siebie próbowała przekonac. Wyrwałas innej kobiecie bo ty jesteś ósmy cud świata i to tobie się należy. Myślę, że za bardzo naciskalas i zwyczajnie zniechecilas go do siebie i juz pewnie raczej się nie odezwie.

Wiesz  to on ciągnął caly czas ja sie rzadko kiedy odzywalam. Ale jak sie z nia rozstał to zaczal sie robic nerwowy. Nic nie mozna bylo powiedzieć. Momentami. pozniej mnie przepraszał. Prosil zebym sobie nie szla. Ale od jakoegos czasu mozliwe ze ja bylam bardziej zaangazowana. Tylko powiedz mi czy jakby mu zalezalo to by sobie tak odpuscil? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Gość Gosci napisał:

Wlasnie aż za bardzo Ci zależy, jak się od niej wyprowadził to tak jakbyś dostała wscieklizy macicy, jakbyś już chciała pod ołtarz iść. To chłopak zwiał

mozliwe ze tak to odebral wtedy kiedy powinnam byla sie zdystansowac... ehhh myslisz ze nie wróci? 

Edytowano przez Persoela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosci
4 minuty temu, Persoela napisał:

Wiesz  to on ciągnął caly czas ja sie rzadko kiedy odzywalam. Ale jak sie z nia rozstał to zaczal sie robic nerwowy. Nic nie mozna bylo powiedzieć. Momentami. pozniej mnie przepraszał. Prosil zebym sobie nie szla. Ale od jakoegos czasu mozliwe ze ja bylam bardziej zaangazowana. Tylko powiedz mi czy jakby mu zalezalo to by sobie tak odpuscil? 

No właśnie nie odpuściłby 😞 i im szybciej się otrząśniesz, wnieść to na logikę tym lepiej dla ciebie i Twojego układu nerwowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosci
5 minut temu, Persoela napisał:

mozliwe ze tak to odebral wtedy kiedy powinnam byla sie zdystansowac... ehhh myslisz ze nie wróci? 

Myślę, że wtedy w klubie to pisał z byłą. Ty trochę go naciskalas, więc pewnie zaczął myśleć, że niedoceniany tego co miał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sama prawda
29 minut temu, Gość Niezesrajsieee napisał:

Chcesz opinii proszę. Cen się. Ten koleś pisze z laska, spotyka się z nią a Ty mu dupsko nadstawiasz. Nie masz za grosz honoru. Aż taka szkaradna jesteś ze nie możesz nic innego znaleźć. 

Po prostu szuka tatusia dla synka, za wszelką cenę!

A facet chciał tylko z kija spuścić a nie łożyć na cudzego bachora!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość Gosci napisał:

Myślę, że wtedy w klubie to pisał z byłą. Ty trochę go naciskalas, więc pewnie zaczął myśleć, że niedoceniany tego co miał. 

Tak pisal z nią. Bo mi powiedział. Oni maja sporo spraw do zorganizowania. A on jest poza tym taki ze nie ma do niej jakiegos wiekiego zalu. Wykrzyczal mi ze go z nia jiz nic nie laczy. A ze mna cos jest ale jeszcze nie wie co.  Skonczylo sie on chce sie pozbierac. Cale zycie mu do gory nogami sie wywrocilo. Wiem, ze chce sprzedac auto ktore bylo ich wspólne. Ja sie czuje wykorztyna. Jak napisze do niego to in sie odezwie. Ale ja sie nie odzywam od tygodnia. Jest cisza 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość Sama prawda napisał:

Po prostu szuka tatusia dla synka, za wszelką cenę!

A facet chciał tylko z kija spuścić a nie łożyć na cudzego bachora!

i...ta do kwadratu!!! znasz moj status zyciowy? znasz jego status zyciowy ? znasz relacje mojego syna z jego ojcem ? to co piszesz glupoty?!! nie umiesz czytac ze zrozumieniem to sie nie wypowiadaj. Zapewne tego sie nasluchal od swojego otoczenia. Chore stereotypowe myslenie

Edytowano przez Persoela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosci
5 minut temu, Persoela napisał:

Tak pisal z nią. Bo mi powiedział. Oni maja sporo spraw do zorganizowania. A on jest poza tym taki ze nie ma do niej jakiegos wiekiego zalu. Wykrzyczal mi ze go z nia jiz nic nie laczy. A ze mna cos jest ale jeszcze nie wie co.  Skonczylo sie on chce sie pozbierac. Cale zycie mu do gory nogami sie wywrocilo. Wiem, ze chce sprzedac auto ktore bylo ich wspólne. Ja sie czuje wykorztyna. Jak napisze do niego to in sie odezwie. Ale ja sie nie odzywam od tygodnia. Jest cisza 😞

No to może faktycznie jak pozalatwia sprawy, troche odetchnie i napisze, choć nie nastawiaj się na coś wielkiego żeby później nie było dramatów, chroń siebie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 minuty temu, Persoela napisał:

...ta do kwadratu!!! znasz moj status zyciowy? znasz jego status zyciowy ? znasz relacje mojego syna z jego ojcem ? to co piszesz glupoty?!! nie umiesz czytac ze zrozumieniem to sie nie wypowiadaj. Zapewne tego sie nasluchal od swojego otoczenia. Chore stereotypowe myslenie

No i sprawa się wyjaśniła!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

No i sprawa się wyjaśniła!

no tylko ze jakie on mial cisnienie ze strony calego otoczenia jak sie dowiedzieli ze on sie wyprowadza. Masakra jej kolezanki malo na niego nie pluły. My rozmawialismy na ten temat ze ja mam taki status a nie inni, ze jak sie dowiedza to bedzie gadanie wlasnie takie jak pan sama prawda. 🤦‍♀️ Powiedział ze domysla sie.  Wiec mu powiedzialam zeby nic nikomu nie mówił. Jednak  jeden z  jego kolegow zna sytuacje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Gość Gosci napisał:

No to może faktycznie jak pozalatwia sprawy, troche odetchnie i napisze, choć nie nastawiaj się na coś wielkiego żeby później nie było dramatów, chroń siebie 

dziekuje 🙂 prawda. Moja kolezanka go ostatnio spotkala powiedziala ze nie wygladal za ciekawie widac ze jest podlamany mowil ze sie za duzo dzieje. ale musi dac rade. A przed spotkaniem jego tez mi powiedziala zebym go w dupie miala. no i zmienila zdanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dla niego wystarczylo tylko zebym byla obok wtedy kiedy tego potrzebował. Ja mialam byc a pozniej zaczelam generowac jakies rzadania z ktorymi mi tez nie bylo ok. Narazie jestem rozwalona jak bułka w wodzie. 

Chcialabym zeby wrócił, ale ja cbyba juz nie jestem w stanie z tym zrobić. 

Wydaje mi sie się, ze nie powinnam nic z tym robić.? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dzieckiem się lepiej zajmij a nie terapią psychologiczną alkoholika, który nie nadaje się do żadnego związku!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gisc

Za szybko weszłas w ten związek. Jednego nie skończył a już moczył 😁

jestes samotna matka i wiem jak bywa ciężko samej, ale facet cię nie kocha i spotyka się z tobą tylko niezobowiązująco, gdyby coś do Ciebie czuł to nie prosiłby o jakoś przerwę bo on potrzebuje czasu... pytanie czemu się rozstali??? Czemu ja zdradzał??? A teraz udaje ze nie może się pozbierać po rozstaniu... trochę to dziwne i nie licz na uczucia z jego strony.. zakończ to i skup się na sprawach ważniejszych. spotkasz jeszcze kogoś dla kogoś będziesz. Naważniejsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosci
7 minut temu, Persoela napisał:

dla niego wystarczylo tylko zebym byla obok wtedy kiedy tego potrzebował. Ja mialam byc a pozniej zaczelam generowac jakies rzadania z ktorymi mi tez nie bylo ok. Narazie jestem rozwalona jak bułka w wodzie. 

Chcialabym zeby wrócił, ale ja cbyba juz nie jestem w stanie z tym zrobić. 

Wydaje mi sie się, ze nie powinnam nic z tym robić.? 

Czekać na jego ruch, choć wiem jakie to jest ciężkie kiedy ci zależy. Ciężkie, ale wykonalne.Wszystko da się w życiu przeżyć tylko trzeba zacisnąć zeby. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Przeczytałam cały temat i z tego co mi się wydaje to on nie kocha ani ciebie ani tej jego ex. Sam nie wie czego chce. Gdyby był naprawdę zakochany to w tym momencie leciałby do ciebie na skrzydlach milosci a nie przeżywał rozstanie z byłą, ktora w gruncie rzeczy stała na drodze do waszego szczęścia. Jego słowa że "z tobą jest coś ale nie wie co" to jak dla mnie wyraźny sygnał ze dla własnego dobra nie warto sobie zbyt wiele obiecywać po tym związku. Dalej pewnie będzie "daj mi czas" i "nie wiem co czuję"... będzie trzymał ciebie w obwodzie a my kobiety mamy tak, że słyszac cos takiego probujemy udowodnic sobie i jemu że jednak warto z nami byc i staramy się za 10 żeby tylko tak się stało... cierpi na tym nasze ego. Najczęściej wtedy pojawia się trzecia co do której koleś nie ma żadnych wątpliwosci i po paru miesiacach biorą ślub. Tacy są faceci. Trzymaj się i nie nastawiaj Bóg wie na co, bo wiele wskazuje na to, że koleś nie zasługuje ani na ciebie ani na ex. Nie naciskaj go, jeśli jesteście sobie przeznaczeni to i tak ze soba bedziecie, a wypisywaniem możesz go tylko do siebie zrazić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Gisc napisał:

Za szybko weszłas w ten związek. Jednego nie skończył a już moczył 😁

jestes samotna matka i wiem jak bywa ciężko samej, ale facet cię nie kocha i spotyka się z tobą tylko niezobowiązująco, gdyby coś do Ciebie czuł to nie prosiłby o jakoś przerwę bo on potrzebuje czasu... pytanie czemu się rozstali??? Czemu ja zdradzał??? A teraz udaje ze nie może się pozbierać po rozstaniu... trochę to dziwne i nie licz na uczucia z jego strony.. zakończ to i skup się na sprawach ważniejszych. spotkasz jeszcze kogoś dla kogoś będziesz. Naważniejsza

pytania sa dobre. Jak byl w dwoch zwiazlach to jakos ogarniał. A teraz klapa. Zdradzal i oklamywal ja. Niby mu z rym bylo ciezko. Miedzy nimi nie bylo zadnwgo pozycia. Dlatego szukal gdzie indziej. Ale ja chyba bylam tylko bodzcem i pomoca duuuuza psychologicnza zeby mu dac sile do zostawienia jej. Nie wiem mi zalezalo on wiedział. Twoerdzil ze by tak nie robil jakby mu nie zalezalo.. Nie lał wody on po prostu robił wszytko co powinien facet robic zabiegając o kobiete. ja ostrozna bylam z czasem zaczelam myslec z enaprawde ta dziewczyna jest slepa, jego nigdy w domu nie bylo. Ale widocznie ja tez bylam na cos slepa. Z taka dużą ostroznoscia niby. 

Edytowano przez Persoela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sama prawda
4 minuty temu, Persoela napisał:

Miedzy nimi nie bylo zadnwgo pozycia. Dlatego szukal gdzie indziej. 

Następna, która była materacem i dokładnie wie co tamci robili w łóżku a czego nie robili!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

A ja,się założę ze wrócił do tamtej i dlatego się nie odzywa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×