Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość dozgonny

dla Ciebie wszystko II

Polecane posty

Gość gość
1 minutę temu, dozgonny napisał:

Mój zasadniczy problem polega na tym, że nie toleruję za bardzo otaczającej mnie rzeczywistości i uciekam w świat fantazji. Moje wnętrze przepełnia swego rodzaju ból, cierpienie, goryczą... dlatego nie dziele się tym z osobami, które znam. Wstydzę się tego jaki jestem. Osoby mojego pokroju mają problemy emocjonalne, zaburzenia. Nie powinienem zakładać rodziny. Teraz jestem tego pewien. Moja znajomość z tamtą kobietą tylko mnie w tym utwierdziła. Dlatego jestem i będę sam, dlatego Ona jako swego rodzaju kluczowy moment w moim zwyczajnym życiu stała się wyznacznikiem, symbolem... wszystkim tym o czym marzę i czego pragnę, a zarazem mieć nie mogę. Paradoksalnie gdy znalazłem to czego szukałem okazało się, że dla dobra swojego i przede wszystkim innych muszę z tego (czyli z Niej) zrezygnować. Oznacza to także skazanie siebie na samotność. 

człowiek który wybiera dla siebie cierpienie musi nauczyć się nim nie dzielić żeby nie skazywać się na samotność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość Nevermind napisał:

Oboje zachowywaliście się przyzwoicie? Czy to znaczy, że ona jednak coś do Ciebie czuje? Macie wogole jakiś kontakt jeszcze ze sobą? Czy wasze drogi się rozeszły. Wiesz w życiu bywa różnie jak pisałeś, los z nami postępuje jak mu się podoba. Co prawda największy wpływ na niego mamy sami, ale on też gra swoją rolę..może wasze drogi się jednak kiedyś zejdą w jedno

Wydawało mi się, że nie jestem Jej obojętny. Kontakt zerwaliśmy definitywnie. Tak jest lepiej. Szczerze? Aktualnie nie wierzę w to, że byłbym kimś wartym uwagi, poświęcenia. Gdybym pokochał jeszcze kogoś tak jak Ją (w co wątpię) to i tak owa relacja była by skazana na klęskę. Gdy kogoś kochasz pragniesz dla tej osoby wszystkiego to co najlepsze... ja nie jestem tym co najlepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Gość gość napisał:

człowiek który wybiera dla siebie cierpienie musi nauczyć się nim nie dzielić żeby nie skazywać się na samotność

Dlatego piszę o tym tylko tutaj... w realu nie jestem anonimowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yedi
18 minut temu, Gość gość napisał:

człowiek który wybiera dla siebie cierpienie musi nauczyć się nim nie dzielić żeby nie skazywać się na samotność

popieram.

autor brednie pisze w pokroju: jestem ułomny, nie mogę mieć rodziny, nie mogę z nikim być.

kopnęła cię w d..ę , pewnie zasadnie. świętoszka nie udawaj. Nie trzeba było gitary dziewczynie zawracać jak się było cieniasem. ..uff zabolało o jak mi przykro. chciałeś jej zycie dalej marnować, ona chce męża i dzieci a ty nie jesteś do tego stworzony. o tym to ona na 100% wie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Tak pięknie wczoraj wątek się rozwijał, żeby dzisiaj go spalić! Znowu wtopa, autor się obnazyl! Stary bajkopisarzu w pewnym momencie włącza ci się blokada i dopa zbita. Na hamulcu ręcznym, daleko nie da się jechać, zakończ, bo męczysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Zostawcie autora, tutaj mamy dramatyzm sytuacji. To dramat jest, nie potępiajcie go. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
50 minut temu, dozgonny napisał:

Mój zasadniczy problem polega na tym, że nie toleruję za bardzo otaczającej mnie rzeczywistości i uciekam w świat fantazji. Moje wnętrze przepełnia swego rodzaju ból, cierpienie, goryczą... dlatego nie dziele się tym z osobami, które znam. Wstydzę się tego jaki jestem. Osoby mojego pokroju mają problemy emocjonalne, zaburzenia. Nie powinienem zakładać rodziny. Teraz jestem tego pewien. Moja znajomość z tamtą kobietą tylko mnie w tym utwierdziła. Dlatego jestem i będę sam, dlatego Ona jako swego rodzaju kluczowy moment w moim zwyczajnym życiu stała się wyznacznikiem, symbolem... wszystkim tym o czym marzę i czego pragnę, a zarazem mieć nie mogę. Paradoksalnie gdy znalazłem to czego szukałem okazało się, że dla dobra swojego i przede wszystkim innych muszę z tego (czyli z Niej) zrezygnować. Oznacza to także skazanie siebie na samotność. 

gdybys nie wiedział jak jeszcze mozesz sie poddac torturom, ktore tak bardzo wielbisz, to ci napisze. to ty jej to powiedz, albo w jakis inny symboliczny sposob zasymbolizuj, aby wiedziała, a zarazem odpychaj ja konkretnie, zrob dziewczynie totalny sajgon w glowie, a na dodatek co jakis czas dawaj jej znaki swiadczace o twojej dozgonnej, najlepiej za posrednictwem niezbyt madrych znajomych, coby jeszcze bardziej poszlo w eter, a ty sobie siedż i obserwuj i zyj w woli udreczania sie nieszczesciem.

znam takiego jednego swira emocjonalnego, toksycznego psychopate, ktory tak wlasnie robi

kazdy ma prawo do zycia w pojedynke, na sile to mozna klocka w zatwardzeniu postawic, jednak jesli dochodzi do terroru psychicznego to nie ma zmiłuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Na tej kafeterii jeszcze nigdy nie widziałam i nie zaznałam normalnej konwersacji, zawsze wplata się zawiść, zazdrość i dokopywanie, Żadnej konkretnej merytoryki, żadnych logicznych argumentów....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 minutę temu, Gość gość napisał:

Na tej kafeterii jeszcze nigdy nie widziałam i nie zaznałam normalnej konwersacji, zawsze wplata się zawiść, zazdrość i dokopywanie, Żadnej konkretnej merytoryki, żadnych logicznych argumentów....

gdzieś trzeba odreagować to czego nie można wykrzyczeć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tyle w temacie
8 minut temu, Gość gosc napisał:

gdybys nie wiedział jak jeszcze mozesz sie poddac torturom, ktore tak bardzo wielbisz, to ci napisze. to ty jej to powiedz, albo w jakis inny symboliczny sposob zasymbolizuj, aby wiedziała, a zarazem odpychaj ja konkretnie, zrob dziewczynie totalny sajgon w glowie, a na dodatek co jakis czas dawaj jej znaki swiadczace o twojej dozgonnej, najlepiej za posrednictwem niezbyt madrych znajomych, coby jeszcze bardziej poszlo w eter, a ty sobie siedż i obserwuj i zyj w woli udreczania sie nieszczesciem.

znam takiego jednego swira emocjonalnego, toksycznego psychopate, ktory tak wlasnie robi

kazdy ma prawo do zycia w pojedynke, na sile to mozna klocka w zatwardzeniu postawic, jednak jesli dochodzi do terroru psychicznego to nie ma zmiłuj

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yedi

zasadniczy problem to ty masz gdzie indziej. jeszcze tego nie odkryłeś. słaby badacz z ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
1 godzinę temu, dozgonny napisał:

Dlatego piszę o tym tylko tutaj... w realu nie jestem anonimowy.

to moze wybierz jakis inny market hihihih :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy spostrzegliście, ale zawarłem w swoich wypowiedziach kilka kluczowych kwestii.
1. Nie utrzymujemy kontaktu i tak pozostanie.
2. Zdaje sobie sprawę z tego, że moja sfera emocjonalna stanowi problem dlatego pozostanę sam.
3. Świadomy swoich ułomności ciesze się, że jest z innym i życzę im szczęścia.
Wasze ataki są jak by to ująć... śmieszne, a wręcz dziecinne i świadczą o tym, że wy też macie ze sobą problemy. 
Jeśli sądzicie, że się tym przejąłem to muszę was rozczarować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

i dobrze że się nie przejmujesz, ludzie nie są szczęśliwi i nie można im dać się w to wciągnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Jak Ciebie nie nudzi zmyslanie tych milosnych historyjek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Gość gość napisał:

i dobrze że się nie przejmujesz, ludzie nie są szczęśliwi i nie można im dać się w to wciągnąć

Tak to już jest i szczerze mówiąc od dawna spotykam się z takim nastawieniem rozmówców. Wydaje mi się, że często jestem źle odbierany ze względu na to, że ludzie nie śledzą z uwagą tego co piszę, a nawet jeśli to nie potrafią wyłapać kluczowych, jakże istotnych wypowiedzi. To właśnie one są istotą sprawy, a nie jakieś tam domysły kogoś kto sam ma złe doświadczenia. Owe ataki moim zdaniem są spowodowane złymi doświadczeniami, które przekładają się na reakcję, na innych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yedi
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Jak Ciebie nie nudzi zmyslanie tych milosnych historyjek?

??? on lubi takie biczowanie emocjonalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość yedi napisał:

??? on lubi takie biczowanie emocjonalne.

A Ty lubisz kopać innych. 
Tak więc zanim wytkniesz komukolwiek jego problemy uporaj się najpierw z własnymi. 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yedi

Kiedy ostatnio byłeś na randce z kobietą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

nie pojmuje dlaczego niektorzy lubia wchodzic w otchlan ponurych emocji, wpedzac sie w doły, zamiast  isc do przodu a nie dreptac w miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość yedi napisał:

Kiedy ostatnio byłeś na randce z kobietą?

Nie będę dyskutował z chamem. 🙂 
Ps. Śmiało obrażaj mnie dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yedi
4 minuty temu, dozgonny napisał:

A Ty lubisz kopać innych. 
Tak więc zanim wytkniesz komukolwiek jego problemy uporaj się najpierw z własnymi. 😉

Nie mam żadnych. i nie kopię ciebie tylko zrzucam z ciebie tą gębę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość gosc napisał:

nie pojmuje dlaczego niektorzy lubia wchodzic w otchlan ponurych emocji, wpedzac sie w doły, zamiast  isc do przodu a nie dreptac w miejscu.

A ja nie rozumiem dlaczego niektórych fascynuje upodlanie innych. Dziękuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yedi
1 minutę temu, dozgonny napisał:

Nie będę dyskutował z chamem. 🙂 
Ps. Śmiało obrażaj mnie dalej.

To kiedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
4 minuty temu, dozgonny napisał:

A ja nie rozumiem dlaczego niektórych fascynuje upodlanie innych. Dziękuję...

alez ja cie nie upodlam, moje niezrozumienie to nie atak, roznimy sie po prostu według mnie szkoda zdrowia psychicznego na zycie w udrekach emocjonalnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Isia

Dozgonny zapewniam Cię że przed zgonem zaliczysz jeszcze kilka takich uniesień emocjonalnych😉 A gdy już spotkasz tę swoją prawdziwą połówkę będziesz śmiał się z tych obecnych rozterek. I tego Ci życzę😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
5 minut temu, dozgonny napisał:

Koniec tematu. Żegnam...

ej no nie uciekaj, dopiero co zalozyles sobie tu logina i juz znikasz? 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yedi

dozgonny czyli mający trwać do końca życia.

skończ z bredniami. Kiedyś takie emocjonalne bzdety , rollocastery dawały ci przewagę, dziś prowadzą cię do skraj przepaści.

Nie potrafiłeś okazać uczuć bo uczucia były dla ciebie słabością, bawiłeś się czyimś uczuciami, miałeś  gdzieś, że kogoś celowo raniłeś. nie przewidziałeś tylko, że sam się tym zniszczysz. twoje życie jest pełne smutku, udawane uśmiechy, dobry humor na pokaz.. a co masz. tylko pracę  i weekendowe picie na smutno, od czasu do czasu jakaś  lala z roksy.  gratuluję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

no i co zrobiliscie yelopy, dozgonny se poszed buuuuu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×