Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość agnes.t

Przyjaciółka "imprezowiczka" zaczęła mnie olewać

Polecane posty

Gość agnes.t

Sprawa wygląda tak: z moją przyjaciółką znam się już od czasów studiów (czyli jakieś 14 lat), zawsze lubiłyśmy spędzać razem czas. Miałyśmy wspólną pasję - pieczenie ciast. Może nie brzmi to jak coś ekscytującego, ale nas naprawdę cieszyło. Nowe przepisy, ciekawe połączenia smakowe, a później "testowanie" tych naszych wyrobów wśród znajomych. Spotykałyśmy się przynajmniej raz w tygodniu, aby wspólnie piec, a przy tym dobrze się bawić i rozmawiać o problemach, zwierzać się itp. Od pewnego czasu coś się zmieniło. Ona rozpoczęła "nowy etap życia" (rozwód, inna praca). Okej, rozumiem to i szanuję. Ciężki czas, próbowałam ją wspierać, pocieszać. Jednak z tygodnia na tydzień stopniowo się oddalała. Rzadko odpisywała na SMS-y, nie odbierała telefonu. Nie interesowały ją wspólne spotkania przy pieczeniu, a przecież zawsze na nie czekała... Zauważyłam coś jeszcze. Na swoich social mediach regularnie wstawia zdjęcia z imprez. Są na nich ludzie, których nie znam - zupełnie nowe towarzystwo. Widać, że alkohol leje się strumieniami. To na pewno nie są spokojne "wieczorki towarzyskie". Jeśli już uda mi się do niej dobić - ona udaje, że wszystko jest w porządku. Mówi, że po prostu nie ma czasu, jest zajęta, żebym nie dramatyzowała. Naprawdę chodzi o "brak czasu"? Nie wierzę w to. Miałyśmy mało wspólnych koleżanek, więc nie wiem, czy z innymi "starymi znajomymi" także urwała kontakt. Co powinnam w takiej sytuacji zrobić? Już kompletnie nie mam pomysłu. Ona stała się typową "imorezowiczką", szaleje w klubach, barach. Mam nawet wrażenie, że ona po prostu mną gardzi - wspólnie spędzonym czasem oraz pasją, która była dla nas obu tak ważna. Jeździłyśmy razem na różne kursy, badałyśmy udział w warsztatach cukierniczych. Zawsze to kochała. Czy strata pracy i męża odcisnęła tak wielkie piętno na jej psychice? Może. Ale dlaczego cierpi na tym nasza przyjaźń? Nie mam pojęcia. Proszę o porady!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnes.t

Moi drodzy, pomożecie? Bardzo proszę o jakieś rady! Naprawdę nie wiem, co mogę w tej sytuacji zrobić... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnes.t

Kochani, czekam na rady!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet

Jestem facetem ale podpowiem Ci. Ona poszła inną drogą, znalazla nowe zycie, nowe towarzystwo, teraz w jej oczach wyglądasz na maluczką wiec patrzy na ciebie z góry. Zapomnij o niej. Ludzie w zyciu przychodza i odchodzą.

Poza tym ona się tym zachłysnęła i haust będzie trwał i trwał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×