Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Gosc

Lubię tradycyjne imprezy rodzinne

Polecane posty

Gość Gosc

Pewnie zostane zaraz wyzwania od patologii, wiochy itd ale co tam zaryzykuję. Lubię tradycyjne imprezy rodzinne gdzie stoły uginają się od jedzenia. Wesela gdzie jest muzyka disco polo:) ilosc alkoholu jest mi obojętna  bo tak nie pije.  Za to.lubie jak jest dużo ciasta i mogę zjeść kilka kawalkow:) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Każdy ma inne pojęcie „tradycyjnych imprez rodzinnych”. U nas w rodzinie tradycyjna impreza to kolacja z winem, a nie siedzenie przy stołach uginajacych się od jedzenia godzinami. Po kolacji wstaje się od stołu. Ale my się wywodzimy z jakichś relatywnie wyższych sfer, moja prababcia trzymała służbę i wyprawiała eleganckie przyjęcia i to chyba z tej strony przejęliśmy nasze tradycje, nie z obory z krowami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Hehe wiedziałam że zaraz ktoś napisze ze mieszkam na wsi 🙂 cale życie  życie mieszkam w mieście, pracuje w korpo. Nie pochodzę z biednej rodziny.

Zwyczajnie lubie takie "wiejskie,tradycyjne"klimaty.Lubie godzinami siedzieć przy stole  ,tańczyć przy disco polo do rana:) Ostatnio w pracy mieliśmy imprezę integracyjna w takim stylu i było super.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 minut temu, Gość Gosc napisał:

Ale my się wywodzimy z jakichś relatywnie wyższych sfer, moja prababcia trzymała służbę i wyprawiała eleganckie przyjęcia i to chyba z tej strony przejęliśmy nasze tradycje, nie z obory z krowami.

Na pewno nie z tej obory? Bo jakoś wali od Ciebie goownem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 minutę temu, Gość Gosc napisał:

Hehe wiedziałam że zaraz ktoś napisze ze mieszkam na wsi 🙂 cale życie  życie mieszkam w mieście, pracuje w korpo. Nie pochodzę z biednej rodziny.

Zwyczajnie lubie takie "wiejskie,tradycyjne"klimaty.Lubie godzinami siedzieć przy stole  ,tańczyć przy disco polo do rana:) Ostatnio w pracy mieliśmy imprezę integracyjna w takim stylu i było super.

Ależ to nie ma żadnego znaczenia gdzie mieszkasz, jesli uważnie przeczytasz mój post to z pewnością zauważysz, ze nie napisałam ani słowa na ten temat. Znaczenie ma skąd wywodzą się Twoje rodzinne tradycje. Jesli Twoi dziadkowie i pradziadkowie byli chłopami bądź klasą robotniczą to przekazali takie tradycje Twoim rodzicom, a oni Tobie. Stąd dla Ciebie „tradycyjna impreza rodzinna” kojarzy się z suto zastawionymi stołami, a nie z elegancką kolacją. Nie ma w tym nic złego oczywiście, z przyczyn historycznych większość społeczeństwa wywodzi się z chlopstwa i klasy niższej, ale warto zdać sobie sprawę z korzeni takiego postrzegania tradycji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

A ja od dziecka nie lubilam dlugiego siedzenia za stolem. Co innego impreza z tancami, wstajesz i ruszasz się. Co do muzyki to na  codzień nie słucham disco polo ale jesli mlodzi na weselu zdecydują sie na takie klimaty to przeciez nie opuszczę  z tego powodu przyjecia. Ale nigdy nie bylam na weselu gdzie  by bylo tylko  disco polo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Hehe wiedziałam że zaraz ktoś napisze ze mieszkam na wsi 🙂 cale życie  życie mieszkam w mieście, pracuje w korpo. Nie pochodzę z biednej rodziny.

Zwyczajnie lubie takie "wiejskie,tradycyjne"klimaty.Lubie godzinami siedzieć przy stole  ,tańczyć przy disco polo do rana:) Ostatnio w pracy mieliśmy imprezę integracyjna w takim stylu i było super.

Zaraz ci napiszą, że pewnie pochodzisz ze wsi i odezwały się w tobie chłopskie geny 😂 ale to w sumie nie jest żaden wstyd, nasi przodkowie Słowianie tak własnie się bawili, biesiady maja swoja historię 

Ja też takie lubię, proste jedzenie (czasem bywałam na eleganckich przyjęciach gdzie się zatrułam jedzeniem, niestety, albo nie dało się go w ogóle zjeść) troche alko, byle nie za dużo bo też nieprzyjemnie jak ludzie są upici. Skoczna muzyka, niekoniecznie disco-polo ale część kawałków może być ale własnie biesiadna ludowa i super klimat na luzie i tańce do białego rana, najlepiej w grupie, różne kółeczka, belgijka, kankan co ducownie, dużo miejsca bez zbędnego martwenia się wystrojem bo po godzinie już i tak nikt tego nie widzi. Ważny jest luz. takie imprezy są najlepsze! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Hehe wiedziałam że zaraz ktoś napisze ze mieszkam na wsi 🙂 cale życie  życie mieszkam w mieście, pracuje w korpo. Nie pochodzę z biednej rodziny.

Zwyczajnie lubie takie "wiejskie,tradycyjne"klimaty.Lubie godzinami siedzieć przy stole  ,tańczyć przy disco polo do rana:) Ostatnio w pracy mieliśmy imprezę integracyjna w takim stylu i było super.

Zaraz ci napiszą, że pewnie pochodzisz ze wsi i odezwały się w tobie chłopskie geny 😂 ale to w sumie nie jest żaden wstyd, nasi przodkowie Słowianie tak własnie się bawili, biesiady maja swoja historię 

Ja też takie lubię, proste jedzenie (czasem bywałam na eleganckich przyjęciach gdzie się zatrułam jedzeniem, niestety, albo nie dało się go w ogóle zjeść) troche alko, byle nie za dużo bo też nieprzyjemnie jak ludzie są upici. Skoczna muzyka, niekoniecznie disco-polo ale część kawałków może być ale własnie biesiadna ludowa i super klimat na luzie i tańce do białego rana, najlepiej w grupie, różne kółeczka, belgijka, kankan co ducownie, dużo miejsca bez zbędnego martwenia się wystrojem bo po godzinie już i tak nikt tego nie widzi. Ważny jest luz. takie imprezy są najlepsze! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

I super. Ale u każdego tradycyjna impreza rodzinna wygląda inaczej. Ja też lubię,zwłaszcza grille. Ridziny nie mamy dużej i raczej bliscy znajomi są w gronie gości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość Gosc napisał:

Ależ to nie ma żadnego znaczenia gdzie mieszkasz, jesli uważnie przeczytasz mój post to z pewnością zauważysz, ze nie napisałam ani słowa na ten temat. Znaczenie ma skąd wywodzą się Twoje rodzinne tradycje. Jesli Twoi dziadkowie i pradziadkowie byli chłopami bądź klasą robotniczą to przekazali takie tradycje Twoim rodzicom, a oni Tobie. Stąd dla Ciebie „tradycyjna impreza rodzinna” kojarzy się z suto zastawionymi stołami, a nie z elegancką kolacją. Nie ma w tym nic złego oczywiście, z przyczyn historycznych większość społeczeństwa wywodzi się z chlopstwa i klasy niższej, ale warto zdać sobie sprawę z korzeni takiego postrzegania tradycji. 

Ale trafiłam z tym wypominaniem pochodzenia, idealnie 😂

Jam prosta baba ze wsi (z pochodzenia) i się nie umim odnaleźć na eleganckiej kolacji, ani widelca w ryncy utrzymać 😂 a prawda jet taka, że eleganckie przyjęcia są tak samo dobre, tylko zależy od okazji i też od towarzystwa. Szlachta też się potrafiła bawić i szaleć w dawnych czasach i wcale grzecznie nie było, jedzenia pełno, alkohol się lał, tańce az po świt. Eleganckie to były głównie na początku, do pierwszego toastu....;) a poważny obiad też można zjeśc, a czasem można się najeść i zabawić, np. na weselu czy przy innej okazji. Niezależnie od pochodzenia większość sie bawić lubi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
8 minut temu, Gość Gość napisał:

Zaraz ci napiszą, że pewnie pochodzisz ze wsi i odezwały się w tobie chłopskie geny 😂 ale to w sumie nie jest żaden wstyd, nasi przodkowie Słowianie tak własnie się bawili, biesiady maja swoja historię 

Ja też takie lubię, proste jedzenie (czasem bywałam na eleganckich przyjęciach gdzie się zatrułam jedzeniem, niestety, albo nie dało się go w ogóle zjeść) troche alko, byle nie za dużo bo też nieprzyjemnie jak ludzie są upici. Skoczna muzyka, niekoniecznie disco-polo ale część kawałków może być ale własnie biesiadna ludowa i super klimat na luzie i tańce do białego rana, najlepiej w grupie, różne kółeczka, belgijka, kankan co ducownie, dużo miejsca bez zbędnego martwenia się wystrojem bo po godzinie już i tak nikt tego nie widzi. Ważny jest luz. takie imprezy są najlepsze! 

No bo jesteś prosta i przaśna, wiec takie rzeczy lubisz. Ja bym na takiej imprezie bardzo złe się bawiła. Według mnie okazja wymaga odpowiedniej oprawy, podkreślenia wagi wydarzenia- dekoracje, menu, muzyka- wszystko powinno być inne niż na codzień- odświętne. A nie to samo co mamy kazdego dnia w domu, tylko więcej. 
 

U nas tez ludzie tańczą i dobrze się bawią do rana, po prostu w innej oprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 minut temu, Gość Gosc napisał:

No bo jesteś prosta i przaśna, wiec takie rzeczy lubisz. Ja bym na takiej imprezie bardzo złe się bawiła. Według mnie okazja wymaga odpowiedniej oprawy, podkreślenia wagi wydarzenia- dekoracje, menu, muzyka- wszystko powinno być inne niż na codzień- odświętne. A nie to samo co mamy kazdego dnia w domu, tylko więcej. 
 

U nas tez ludzie tańczą i dobrze się bawią do rana, po prostu w innej oprawie.

Kurcze, a mnie takie zamiłowanie do suto zastawionych stołów, zostało po moich szlacheckich przodkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

A ja nie cierpię takich wielogodzinnych nasiadówek, gdzie na stole stoi jednocześnie śledź, mięso, ciastka i nieśmiertelna sałatka jarzynowa (nie wiem, co ludzie mają z jej robieniem na imprezy...). Disco polo jest dla mnie nie do strawienia nawet po paru kieliszkach, nigdy i w żadnej sytuacji nie dam rady się przy tym czymś bawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 minutę temu, Gość gość napisał:

Kurcze, a mnie takie zamiłowanie do suto zastawionych stołów, zostało po moich szlacheckich przodkach.

Przestan, takie uczty i biesiady przeszły do lamusa bardzo dawno temu. Szlachta i arystokracja w dziewiętnastym wieku już tak nie jadała, wiec wątpię, żeby jakoś przekazali Ci te tradycje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
52 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Pewnie zostane zaraz wyzwania od patologii, wiochy itd ale co tam zaryzykuję. Lubię tradycyjne imprezy rodzinne gdzie stoły uginają się od jedzenia. Wesela gdzie jest muzyka disco polo:) ilosc alkoholu jest mi obojętna  bo tak nie pije.  Za to.lubie jak jest dużo ciasta i mogę zjeść kilka kawalkow:) 

Co kto lubi. Dla mnie taka impreza brzmi jak koszmar. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
27 minut temu, Gość Gosc napisał:

No bo jesteś prosta i przaśna, wiec takie rzeczy lubisz. Ja bym na takiej imprezie bardzo złe się bawiła. Według mnie okazja wymaga odpowiedniej oprawy, podkreślenia wagi wydarzenia- dekoracje, menu, muzyka- wszystko powinno być inne niż na codzień- odświętne. A nie to samo co mamy kazdego dnia w domu, tylko więcej. 
 

U nas tez ludzie tańczą i dobrze się bawią do rana, po prostu w innej oprawie.

Ok, panno arystokratko, co sie będę z wyższymi sferami kłóciła, ja prosty człowiek. Kolor serwetki pasujący do wystroju jest szalenie ważny, zapewne goście wspominają je aż do następnej imprezy 😂😂😂👋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aaa
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Ok, panno arystokratko, co sie będę z wyższymi sferami kłóciła, ja prosty człowiek. Kolor serwetki pasujący do wystroju jest szalenie ważny, zapewne goście wspominają je aż do następnej imprezy 😂😂😂👋

No dokładnie 😀 Też lubię spotkania z rodziną, ogórki kiszone, wódkę i jarzynową. Zawsze jest sympatycznie, ktoś powie coś śmiesznego i nikt nie na kija w pupie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19 minut temu, Gość Gosc napisał:

Co kto lubi. Dla mnie taka impreza brzmi jak koszmar. 

Dla mnie też masakra, zwłaszcza to disco szajso. Z takich imprez zwijam się szybciutko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość gość napisał:

Dla mnie też masakra, zwłaszcza to disco szajso. Z takich imprez zwijam się szybciutko.

Co kto lubi, najlepiej jak muzyka jest różnorodna i do tańca. Najgorzej, jak państwo młodz są wielbicielami muzyki elektro czy innego gatunku albo jakiegoś innego gatunku czy co gorsza elektro-popu pseudo-nowoczesnego, puszczają to cały czas i nie da się przy tym zatańczyć nic innego niż tylko skakania do siebie i machania rękami, co nie ma zbyt wiele wspólnego z tańcem, raczej gimnastyką. Co za dużo to niezdrowo, disco też 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
26 minut temu, Gość Gosc napisał:

Przestan, takie uczty i biesiady przeszły do lamusa bardzo dawno temu. Szlachta i arystokracja w dziewiętnastym wieku już tak nie jadała, wiec wątpię, żeby jakoś przekazali Ci te tradycje.

Ależ ja nie mówię o tradycjach, tylko o zamiłowaniu do suto zastawionego stołu, które mam w genach po moich szlacheckich przodkach. Dokładnie tak samo w genach mam zamiłowanie do muzyki klasycznej i takich tam innych pierdół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga83

Gdy bylam dzieckiem to pamietam takie imprezy u ciotek, u brata mojego ojca, gdy te 30 lat wstecz na stole byly cytrusy, mnostwo ciasta, domowy plesniak, pepsi i mirinda w szklanych butelkach. Pozniej kaskada i niagara. Teraz juz nie robimy w rodzinie takich imprez ale tez wszystko spowszednialo, nic nie zaskakuje.  Stawia sie owoce morza, deski serow. Tesknie za tym sielskim klimatem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość por

Ja bardzo lubie imprezy rodzinne, to przede wszystkim okazja do zobaczenia sie,  pogadania na  ciekawe tematy, lubimy sie wszyscy bardzo. Jedznie jest mniej wazne, choc kazdy przynosi na ogol ze soba jakas  swoja specjalnosc. Za to ladnie zatstawiony i przybrany stól, przy ktorym zreszta nie siedzi sie non stop. Alkohol w formie szczatkowej, bo nikt nie pije, najwyzej winko do obiadu, albo szampan, jesli czyjes imieniny itp. Disco polo nikt z nas nie lubi, wiec nie ma tematu.

Jako dziecko tez lubiłam  uczestniczyć w takich imprezach, bardzo duzo z nich wynosiłam, dyskusje dorosłych  mnie wzbogacaly, bo i tematy kulturalne, i polityczne, i rozne inne, uwielbiałam sie im przysłuchiwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Lubię imprezy rodzinne na zasadzie chrztu, komunii, świąt bożego narodzenia czy nawet stypy (serio, w mojej rodzine zazwyczaj to miłe imprezy). Disco Polo nie mogłabym znieść, więc na wesela nie chodzę 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jeśli wam odpowiada taki styl to super. My nie mamy dużej rodziny, ale moi rodzice mają przyjaciół od serca,których traktuje jak najbliższa rodzinę. W swieta spotykamy się u moich rodziców przy stole i jest bardzo bardzo fajnie. Szkoda że ja nie mam takich przyjaciół, choć na nich tez mogę zawsze liczyć. Lubie sie z nimi spotkać w swieta, czasem ktos w winem wpadnie bo niedziela zasiedza sie do późna. A najbardziej chyba lubię grille na działce. Wtedy jest wyjątkowo miło. Muzyka sobie gra, jest piwko i luzik. 

Niektórzy narzekają,ze to wsiowe i takie siedzenie ze starymi jest nudne..ale po prostu nie znaja uczucia bycia z ludźmi których się kocha,ceni, wspiera i takiego czasu przy stole. Zawsze pogadamy o rzeczach codziennych, o życiu, posmiejemy sie, powspominamy. Ehh. Musze do domu pojechać i zlot zrobic 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A to
3 godziny temu, Gość Gosc napisał:

Ależ to nie ma żadnego znaczenia gdzie mieszkasz, jesli uważnie przeczytasz mój post to z pewnością zauważysz, ze nie napisałam ani słowa na ten temat. Znaczenie ma skąd wywodzą się Twoje rodzinne tradycje. Jesli Twoi dziadkowie i pradziadkowie byli chłopami bądź klasą robotniczą to przekazali takie tradycje Twoim rodzicom, a oni Tobie. Stąd dla Ciebie „tradycyjna impreza rodzinna” kojarzy się z suto zastawionymi stołami, a nie z elegancką kolacją. Nie ma w tym nic złego oczywiście, z przyczyn historycznych większość społeczeństwa wywodzi się z chlopstwa i klasy niższej, ale warto zdać sobie sprawę z korzeni takiego postrzegania tradycji. 

No i?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Teraz nie ma rodzinnego siedzenia za stołem, bo każdy gardzi rodzina, dziadkami, żyją w swoim mieszkaniu na kredyt i są wielcy niezależni i co najważniejsze- Miastowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
22 minuty temu, Gość Gość napisał:

Teraz nie ma rodzinnego siedzenia za stołem, bo każdy gardzi rodzina, dziadkami, żyją w swoim mieszkaniu na kredyt i są wielcy niezależni i co najważniejsze- Miastowi

O nie częstują się mięsem z półmisków 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość xxx
28 minut temu, Gość Gość napisał:

Teraz nie ma rodzinnego siedzenia za stołem, bo każdy gardzi rodzina, dziadkami, żyją w swoim mieszkaniu na kredyt i są wielcy niezależni i co najważniejsze- Miastowi

No właśnie nie zdarza się - całe szczęście, że mam rodzinę też na wsi 🙂  Uwielbiam takie spędy, może być też disco polo (na co dzień nie słucham). W ogóle wolę takie swojskie, polskie jedzenie. Ale na koncert do filharmonii też pójdę, interesuję się savoir-vivre, słucham rozmaitej muzyki, także klasycznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×