Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

17 godzin temu, Keffy napisał:

Chyba w tym wszutakiem najgorsze to że nie znamy powodu niepowodzenia... Z tym podporządkowaniem życia to więc co czujesz jak tak zylam kilka lat... Aż pewnego dnia powiedziałam koniec i potraktowałam to całe in vitro jak kolejne zlecenie do zrealizowania więc nie ja się dostosowywalam a staram się dostosować in vitro pode mnie. Zmieniłam pracę zaczęłam ćwiczyć i co najpsszs w czwartek mam transfer a tydzień później wyjeżdżam nad może z dziewczynami bo moalaysmy zaplanowany babsi wypad na weekend i powiedziałam sobie ze nie zrezygnuje bo muszę próbować żyć normalnie jeśli się uda i zarodek zostanie że mną to super a jeśli nie to będę mieć namiastkę normalności. No chyba że coś się wydarzy innego to zostanę w domu ale tej opcji nie zakładam. Za dużo lat mi przez palce minęło.... Ponadto czym bardziej koncentruje się na tym in vitro tym bardziej się stresuje. Więc mniej myślenia i życia dla in vitro a więcej normalnego życia ale dalej walcząc o dziecko😉 

PS. Dam znać czy mój pomysł z takim podejście wypalił 🤣🤣

 

11 godzin temu, Luna_ napisał:

Jeżeli czujesz że potrzebujesz złapać chwilę oddechu od tego tematu to zrób to. Wiadomo, walczymy o swoje marzenia i robimy wszysko by to osiągnąć ale mega łatwo zatracić się w tym wszystkim i przestać po prostu cieszyć się życiem. Nie zmienię pracy bo co jeżeli się uda, nie zaplanuję wakacji bo co jeżeli się uda, nie mogę się bawić, tańczyć, iść z przyjaciółką na drinka bo może przez to coś pójdzie nie tak. Łatwo wpaść w sytuację gdzie wszysko kręci się wokół in vitro. Myślę że co jakiś czas trzeba złapać jakiś mały dystans i przypomnieć sobie że nie tylko posiadanie dziecka jest wyznacznikiem szczęścia.

Dziewczyny dziekuje Wam wszystkim za tyle cieplych słów ktore od Was otrzymalam 😘😘  Macie racje, ze trzeba czasem wyluzowac. Zwlaszcza jak sie juz zaczyna czuć ze to wszystko idzie w zlym kierunku i czlowiek sie zatraca.. 

Keffy w czwartek transfer ❤ Zycze CI by byl udany, byś mogla cieszyc sie małym szczesciem w Twoim brzuszku ✊✊ Wyjazd nad morze na pewno sprawi ze nie będziesz ciągle myśleć czy sie udalo i sie stresować 😉 trzymam kciuki by po zrobieniu bety nadal zostalo z Tobą dobre samopoczucie i przekonanie ze tym razem wszystko idzie tak jak nalezy 🍀🍀

Luna idealnie opisałaś to co sie u mnie dzieje! Mam tak juz od dawna! Na wakacje- strach bo in vitro. Doszlo nawet do takiej sytuacji ze w zeszłym roku jak pojechaliśmy z mezem za granice na wakacje a ja przygotowywałam sie do crio to ani razu nie weszlam do wody bo sie balam ze złapie jakąś bakterie!!! No chore! 😕 co prawda strach byl spowodowany przejsciami sprzed paru lat gdzie ponad rok walczyłam by wyleczyc ecoli.. No ale teraz jest juz ok caly czas a ja na kazdym kroku panika.. co ja mialam za przyjemnosc z tych wakacji..? Dramat. I tak cale obecne życie ustawiam pod in vitro..

To jest już chora sytuacja i czas w końcu wyluzować i zaczac czerpac z zycia to co nam daje.. moze jak odpoczne to wtedy glowa sie przestawi i wreszcie sie uda...? 🙂 w piatek wybieram sie do mojej gin to będę z nia o tym rozmawiac co dalej i ze chce odpoczac.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, słoneczko1988 napisał:

Dziewczyny niestety dalej krwawie.

Weekand był spokój,  pon i pt. Krwawienie , mniejsze niż w piątek ale jest.  Byłam u ostatnio w poniedziałek 3 lekarzy żaden nie widział przyczyny krwawien.  Trzeba czekać bo za wcześnie by coś powiedzieć, dalej brać leki.

Beta z pon.7100 , wtorek 7642 +morfologia krwi wyszło ok. 

Czy któraś z was tak miała??

 

Sloneczko ja teraz przez ten czas kiedy zaczelam krwawic od 3 dpt duzo sie naczytalam na roznych stronach i forach i powiem Ci ze jest bardzo duzo dziewczyn ktore krwawią a finalnie jest wszystko ok i rodzą zdrowe dzieci. Także glowa do gory i nie zamartwiaj sie az tak bo zabierasz sobie progesteron  😛 najważniejsze ze jest zarodek widoczny w usg. Maleństwo jest z Toba wiec wszystko będzie  dobrze ;* 

moja siostra ostatnio opowiedziala mi historie jej koleżanki siostry ktora to miala normalne regularne okresy co miesiąc. I ktoregos razu bardzo zaczal bolec ja brzuch. Byla u gastrologa, zrobiła gastroskopię i nic nie wykazaly. I zaczela chodzic od lekarza do lekarza i okazalo sie ze przyczyną bóli jest to ze jest w 4 miesiącu ciąży!!!! W 4!!!!! A co miesiac miala regularną miesiaczke trwającą 5-7 dni. To jest dopiero historia! 🙂

Takze zobacz, nawet przy silnym krwawieniu moze byc wszystko dobrze wiec mam nadzieję ze u Ciebie te sytuacje ktore sie powtarzają nie wplyną na ciążę i ze wszystko jest i bedzie ok 🍀🍀😘😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Luna_ napisał:

Ale pecherzyk jest i wszysko z nim ok? To najważniejsze. Oszczędzaj się, monitoruj i stosuj się do zaleceń lekarza. 

Jak ja krwawiłam lekarz powiedział że kropla krwi może zwiastować poronienie a czasami wielkie krwawienie nie niesie żadnych negatywnych skutków. Niestety organizm bywa kapryśny 😏 mamy na forum dziewczyny, które krwawiły i było ok finalnie. Dużo stresu, wiadomo ale staraj się być dobrej myśli. Skoro lekarze nic nie widzą to rozumiem też, że nie widzą żadnych nieprawidłowości? 

Pęcherzyk  na swoim miejscu. Do 8 tyg trzeba czekać bo wszystko może się rozwinąć,  w pt byłam w klinice był pecherzyk 7mm  i mała struktura ciała w środku.  W pt. Był 21 dpt. Niewiem  czy powinno być widać coś więcej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, P@ulina napisał:

Sloneczko ja teraz przez ten czas kiedy zaczelam krwawic od 3 dpt duzo sie naczytalam na roznych stronach i forach i powiem Ci ze jest bardzo duzo dziewczyn ktore krwawią a finalnie jest wszystko ok i rodzą zdrowe dzieci. Także glowa do gory i nie zamartwiaj sie az tak bo zabierasz sobie progesteron  😛 najważniejsze ze jest zarodek widoczny w usg. Maleństwo jest z Toba wiec wszystko będzie  dobrze ;* 

moja siostra ostatnio opowiedziala mi historie jej koleżanki siostry ktora to miala normalne regularne okresy co miesiąc. I ktoregos razu bardzo zaczal bolec ja brzuch. Byla u gastrologa, zrobiła gastroskopię i nic nie wykazaly. I zaczela chodzic od lekarza do lekarza i okazalo sie ze przyczyną bóli jest to ze jest w 4 miesiącu ciąży!!!! W 4!!!!! A co miesiac miala regularną miesiaczke trwającą 5-7 dni. To jest dopiero historia! 🙂

Takze zobacz, nawet przy silnym krwawieniu moze byc wszystko dobrze wiec mam nadzieję ze u Ciebie te sytuacje ktore sie powtarzają nie wplyną na ciążę i ze wszystko jest i bedzie ok 🍀🍀😘😘

Dziękuję podnioslaś mnie na duchu tą historią,  najgorsza niepewność czy czekać czy jechać,  niechce zrobić za mało;(

Może jak w końcu usłyszę serduszko to się uspokoje. Kiedy u was było słychać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, słoneczko1988 napisał:

Pęcherzyk  na swoim miejscu. Do 8 tyg trzeba czekać bo wszystko może się rozwinąć,  w pt byłam w klinice był pecherzyk 7mm  i mała struktura ciała w środku.  W pt. Był 21 dpt. Niewiem  czy powinno być widać coś więcej. 

Za pare dni na pewno powinno być już serduszko więc przy następnej kontroli zobaczysz czy wszysko rozwija się ok i odetchniesz 🙂

(Ja teraz sprawdziłam, że widziałam serduszko w 24 dpt) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Luna_ napisał:

Za pare dni na pewno powinno być już serduszko więc przy następnej kontroli zobaczysz czy wszysko rozwija się ok i odetchniesz 🙂

(Ja teraz sprawdziłam, że widziałam serduszko w 24 dpt) 

Ja w pon 24 dpt było usg nie było nic widać,  co prawda Pani mówiła że słabe usg ale zaczęłam się denerwować.  Wiem ,że ciąża to nie matematyka. Zobaczymy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, słoneczko1988 napisał:

Ja w pon 24 dpt było usg nie było nic widać,  co prawda Pani mówiła że słabe usg ale zaczęłam się denerwować.  Wiem ,że ciąża to nie matematyka. Zobaczymy 

Słoneczko spokojnie, będzie dobrze, ja zobaczyłam serduszko dopiero ok 35 dnia po zapłodnieniu. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, słoneczko1988 napisał:

Ja w pon 24 dpt było usg nie było nic widać,  co prawda Pani mówiła że słabe usg ale zaczęłam się denerwować.  Wiem ,że ciąża to nie matematyka. Zobaczymy 

W jednym przypadku będzie widać 22 a w innym 26 🙂 bez paniki, każdy człowiek jest inny - ten malutki dopiero rozwijający się też 😉 . Na pewno w przeciągu tygodnia musi być widać 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, słoneczko1988 napisał:

Dziewczyny niestety dalej krwawie.

Weekand był spokój,  pon i pt. Krwawienie , mniejsze niż w piątek ale jest.  Byłam u ostatnio w poniedziałek 3 lekarzy żaden nie widział przyczyny krwawien.  Trzeba czekać bo za wcześnie by coś powiedzieć, dalej brać leki.

Beta z pon.7100 , wtorek 7642 +morfologia krwi wyszło ok. 

Czy któraś z was tak miała??

 

Slyszalam o babkach z krwiakami ktore sie nakrwawily sporo a dziecko sie rozwijalo i tak dobrze... oby u Ciebie tak bylo:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny🤗 Dzisiaj 5 dzień stymulacji i właśnie dzisiaj pojawił się mega śluz typowo owulacyjny tez tak miałyście ?🧐 tak się zastanawiam czy to oznacza ze pecherzyki są już rozmiarowo za chwile do pęknięcia ?😂 Czy w tym okresie uprawialyscie seks czy jest to niewskazane...Przepraszam za moje pytania, ale to moja pierwsza procedura wiec mam wiele wątpliwości  🤔🤷‍♀️.

Pozdrawiam 🤚

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
47 minut temu, Beti320 napisał:

Hej dziewczyny🤗 Dzisiaj 5 dzień stymulacji i właśnie dzisiaj pojawił się mega śluz typowo owulacyjny tez tak miałyście ?🧐 tak się zastanawiam czy to oznacza ze pecherzyki są już rozmiarowo za chwile do pęknięcia ?😂 Czy w tym okresie uprawialyscie seks czy jest to niewskazane...Przepraszam za moje pytania, ale to moja pierwsza procedura wiec mam wiele wątpliwości  🤔🤷‍♀️.

Pozdrawiam 🤚

Hej ja jestem po stymulacji i jutro mam punkcje. Faktycznie po kilku dniach zaczął pojawiać się śluz. Pytałam nawet lekarza czy w trakcie stymulacji powinnam mieć jakieś objawy ból jajników itd ale powiedziała że nie. Jedynie miałam od czasu do czasu takie jakby kłucie w jajnikach ale to wszystko. Co do uprawiania seksu nic mi nie wiadomo żeby to było niewskazane. 

Edytowano przez Zuzanna#

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, Beti320 napisał:

Hej dziewczyny🤗 Dzisiaj 5 dzień stymulacji i właśnie dzisiaj pojawił się mega śluz typowo owulacyjny tez tak miałyście ?🧐 tak się zastanawiam czy to oznacza ze pecherzyki są już rozmiarowo za chwile do pęknięcia ?😂 Czy w tym okresie uprawialyscie seks czy jest to niewskazane...Przepraszam za moje pytania, ale to moja pierwsza procedura wiec mam wiele wątpliwości  🤔🤷‍♀️.

Pozdrawiam 🤚

Tez tak miałam 🙂 co do współżycia to pytałam lekarza i powiedział, ze o ile nie czuje dyskomfortu to nie ma przeciwwskazań, ważne tylko żeby przed punkcja zachować odpowiednia ilość dni wstrzemięźliwości 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Beti320 napisał:

Hej dziewczyny🤗 Dzisiaj 5 dzień stymulacji i właśnie dzisiaj pojawił się mega śluz typowo owulacyjny tez tak miałyście ?🧐 tak się zastanawiam czy to oznacza ze pecherzyki są już rozmiarowo za chwile do pęknięcia ?😂 Czy w tym okresie uprawialyscie seks czy jest to niewskazane...Przepraszam za moje pytania, ale to moja pierwsza procedura wiec mam wiele wątpliwości  🤔🤷‍♀️.

Pozdrawiam 🤚

Ja 8 dzień stymulacji i to samo miałam od 5 dnia. Teraz troszczke mniej ale jest. Ja czuje dosyc mocno momentami jajniki ale nic dziwnego bo po pierwszej kontroli okazalo sie ze mnostwo jajeczek dalo odpowiedz na leki i prawdopodobnie bede troche przestymulowana. Ale to ze wzgledu na moje pco. Najgorsza byla durga noc po lekach. Bol mnie obudzil i normalnie miałam wrażenie jakby rozrywalo mi jajniki. Jutro druga kontrola zobaczymy co powiedza... 

Edytowano przez czarnamamba777

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny u mnie dzisiaj 8dpt i beta 0 😞

To było moje pierwsze podejście, ale niestety nie mam mrozaków 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Mroowka Zet napisał:

Dziewczyny u mnie dzisiaj 8dpt i beta 0 😞

To było moje pierwsze podejście, ale niestety nie mam mrozaków 😞

Jej kochana. Smutno. To była blastka? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Aja napisał:

Jej kochana. Smutno. To była blastka? 

Tak 5-dniowa, więc przy takim wyniku wiadomo, że nic z tego nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Mroowka Zet napisał:

Tak 5-dniowa, więc przy takim wyniku wiadomo, że nic z tego nie będzie

Niby mówią że trzeba czekać do 10dpt, ale wiadomo że przy takim wyniku szansę mocno maleją. Kontaktowałam się z lekarzem? Jakiś plan co dalej? 

To twoje pierwsze podejście, więc dopiero początek drogi. Warto przeanalizować wszystko co się wydarzyło i wyciągnąć wnioski na przyszłość i działać dalej, już cokolwiek więcej wiedząc. Trzymaj się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, pytanie do tych które były na cyklu sztucznym, brały estrofem i udało się zajść w ciążę. Do którego TC bralyscie estrofem i w jakiej dawce ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
13 minut temu, Kaja_ napisał:

Dziewczyny, pytanie do tych które były na cyklu sztucznym, brały estrofem i udało się zajść w ciążę. Do którego TC bralyscie estrofem i w jakiej dawce ?

Jak kiedyś zapytal o to lekarza, jak to jest z t Estrofemem w ciąży, no na ulotce jest mapisane że nie wolno brać w ciąży, to powiedział że są 3 szkoły:

-do pozytywnej bety

-do końca pierwszego trymestru

-do 16 tc

I zawsze odstawia się stopniowo. Czyli zmniejsza sukcesywnie dawki. 

 

 

Edytowano przez Aja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, Mroowka Zet napisał:

Dziewczyny u mnie dzisiaj 8dpt i beta 0 😞

To było moje pierwsze podejście, ale niestety nie mam mrozaków 😞

Trzymaj się ❣️ Dwa tygodnie temu przeżywałam to samo, tez pierwsze podejście i tylko jeden zarodek. Musimy być silne i walczyć dalej, damy radę 💪

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mroowka Zet napisał:

Dziewczyny u mnie dzisiaj 8dpt i beta 0 😞

To było moje pierwsze podejście, ale niestety nie mam mrozaków 😞

Sciskam Cie mocno...:* 

wszystkie wiemy jakie to jest rozczarowanie... plan na kolejny raz juz masz czy potrzebujesz oddechu?

 

eh ja mam 8dpt jutro i testuje... pewnie nocy dzis nie przespie... ;))

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, słoneczko1988 napisał:

Dziękuję podnioslaś mnie na duchu tą historią,  najgorsza niepewność czy czekać czy jechać,  niechce zrobić za mało;(

Może jak w końcu usłyszę serduszko to się uspokoje. Kiedy u was było słychać??

U nas nie bylo jeszcze słychac bo transfer sie nie udał. Krwawilam od 3 dnia po tramaferze i beta 0 w 10 dniu. Niestety. Ale mam nadzieje ze kiedys i mnie sie uda. Tak jak Tobie 🙂 jestem pewna ze uslyszysz serduszko ❤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Aja napisał:

Niby mówią że trzeba czekać do 10dpt, ale wiadomo że przy takim wyniku szansę mocno maleją. Kontaktowałam się z lekarzem? Jakiś plan co dalej? 

To twoje pierwsze podejście, więc dopiero początek drogi. Warto przeanalizować wszystko co się wydarzyło i wyciągnąć wnioski na przyszłość i działać dalej, już cokolwiek więcej wiedząc. Trzymaj się?

Jutro zadzwonię do lekarza, żeby porozmawiać o tym, co dalej. Dzisiaj nie miałam na to siły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kaja_ napisał:

Dziewczyny, pytanie do tych które były na cyklu sztucznym, brały estrofem i udało się zajść w ciążę. Do którego TC bralyscie estrofem i w jakiej dawce ?

Ja jestem 26 dpt i cały czas biorę estrofem 3x1. Za tydzień mam wizytę w klinice to może wtedy zacznie mi zmniejszać dawkę o ile wszystko dalej będzie w porządku 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, kiteras napisał:

Trzymaj się ❣️ Dwa tygodnie temu przeżywałam to samo, tez pierwsze podejście i tylko jeden zarodek. Musimy być silne i walczyć dalej, damy radę 💪

dziekuje za wsparcie ♥️, powoli przyzwyczajam się do myśli, że tym razem się nie udalo i trzeba próbować dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mroowka Zet napisał:

Dziewczyny u mnie dzisiaj 8dpt i beta 0 😞

To było moje pierwsze podejście, ale niestety nie mam mrozaków 😞

Bardzo mi przykro ze sie nie udalo.. wiem co czujesz, mnie juz 3 raz sie nie udalo. Ale nie trac nadziei.. na pewno sie uda 🍀😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Magdaa napisał:

Sciskam Cie mocno...:* 

wszystkie wiemy jakie to jest rozczarowanie... plan na kolejny raz juz masz czy potrzebujesz oddechu?

 

eh ja mam 8dpt jutro i testuje... pewnie nocy dzis nie przespie... ;))

 

Jutro ustale z lekarzem co dalej.

trzymam kciuki za Ciebie , daj znać, jak będziesz miała wynik 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny bylam tu caly czas jako zuzana. Nie wiem co sie stalo ze zostałam wyrejestrowania z forum nie moglam nic pisac. Nie pamietam hasla do poczty i założyłem nowe konto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mroowka Zet napisał:

Dziewczyny u mnie dzisiaj 8dpt i beta 0 😞

To było moje pierwsze podejście, ale niestety nie mam mrozaków 😞

Przykro mi😪 dużo siły do dalszej walki. Jeśli potrzebujesz odpocznij i wracaj do działania💚

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja już po punkcji. Mam pobranych 9 komórek 🙂 Niestety bardzo bolał mnie brzuch po wybudzeniu. Dostałam 3 kroplówki i teraz to już wcale nie boli. Ale niestety źle zniosłam narkozę i jak wróciłam do domu to musiałam dzwonić po receptę na leki przeciwwymiotne bo myślałam że umrę 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×