Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Kameleon

Mąż wybrał rodzinę

Polecane posty

Nie odzywa się do kochanki już ponad miesiąc. Urodziny miała nie poszedł do niej. Jedyne co to uśmiecha się do niej i patrzy na nią. Ale mam nadzieję że to koniec. Pójdziemy na terapię mam nadzieję że się poukłada chociaż wolałabym żeby nie pracował z nią.. bo jak pomyśle jak na nią patrzy...Ale w sumie cóż tylko tyle im zostało popatrzeć się na siebie. Dobrze jej tak. Niech cierpi jak ja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie wierzę co pacze... ale masz rację, masz wspaniałego męża i lepiej jeść tort ze wszystkimi niż qowno samemu... 🤯😳😵

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co myślicie że on bierze nas na przeczekanie i jak się uspokoi to wróci do niej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Kameleon napisał:

A co myślicie że on bierze nas na przeczekanie i jak się uspokoi to wróci do niej?

Już chyba z 3 tematy o Nim pisałaś.  Ja nie wierzę że cokolwiek się w tej kwestii zmieni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Anastazja 88 napisał:

Już chyba z 3 tematy o Nim pisałaś.  Ja nie wierzę że cokolwiek się w tej kwestii zmieni. 

To znaczy nie wierzysz  że mój mąż się zmienił zmieni czy nie wierzysz że pójdzie do niej ? Jak myślisz miesiąc spokoju już 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny pomóżcie proszę ja nie wiem co mam myśleć... Niby oni się nie kontaktują  ale oni tak na siebie patrzą on się tak do niej uśmiecha...  Niby on się zaczął starać ale sama nie wiem co mam myśleć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wybaczylam jeszcze mieszka dalej sam. A ja z dziećmi. Pytam bo nie wiem co mają znaczyć te jego uśmieszki do niej te spojrzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiem że się z nią nie spotyka. Ani nie pisze . Wiem tylko że się gapi na nią w pracy uśmiecha

 zdrady nie wybaczylam więc nie obrażaj mnie. On niby chce.. coś tam naprawiać ale jak sobie pomyśle że on się szczerzy do niej to mam dość 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Justynab napisał:

Jestes ...ana i nie pisz tu wiecej bo nikt ci juz zadnych rad nie da. Idz do tej kochanki moze ci cos poradzi 😅😅😅😅😅

Przecież pisze Ci kobieto że mu nie wybaczylam że mieszka sam

 Po prostu mam mętlik q głowie bo mówi że się zmieni obiecuje prosi a ogląda się za tą panną non stop 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja koleżanka z nimi pracuje mówi że ciągle non stop się gapi na nią uśmiecha się do niej mruuga oczami...ona tak samo się gapi na niego... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Kameleon napisał:

Dziewczyny pomóżcie proszę ja nie wiem co mam myśleć... Niby oni się nie kontaktują  ale oni tak na siebie patrzą on się tak do niej uśmiecha...  Niby on się zaczął starać ale sama nie wiem co mam myśleć 

Myśl to co myślisz, czyli, że uśmiechają się do siebie, szukają kontaktu, robią Cie na szaro, a Ty jego zachowanie bierzesz za dobrą monetę i naiwnie wierzysz , że on juz przestał z nią kręcić. Jak bardzo trzeba lubić grzebać się w bombie? Ta sytuacja to sytuacja bez wyjścia. Jestes na przgranej pozycji. Bo co z tego, że mąż wrócił do  wygodnego domu? Wrócił bo chcial. Lubi  być obsłużony jak Lord. No bo jak to tak... Wg mnie Waszego małżeństwa już nie ma, ono nie istnieje. To zabawa w   papierowy dom i małżeństwo. Tekturowe uczucie męża do żony.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie chce zmieniać mówiłam mu już tyle razy. Jest kierowcą w sklepie gdzie ona pracuje... jak tylko PRZYJEŻDŻA ZARAZ SIE NA NIĄ GAPI . PIERWSZE CO ROBI TO SZUKA KONTAKU WZROKOWEGO Z NIĄ.. USMIECHA SIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak wozi im towar rozlicza a ona jest kierownikiem sklepu. Co przyjedzie to gapi się na nią  jak na bóstwo jakieś.  Co ją bym dała żeby się odkochac mowie Ci 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Justynab napisał:

To po co zawracasz tu dupe. 

Po to jest forum a poza tym zawsze to lepiej usłyszeć co ludzi myślą z boku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ile jesteście już małżeństwem? mogę zapytać oczywiście jak nie chcesz nie musisz odpowiadać 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

10 lat a od ponad roku mój mąż kręci z tą panną 

Edytowano przez Kameleon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Kameleon napisał:

 Pójdziemy na terapię mam nadzieję że się poukłada 

Kiedy pójdziecie ?   Rozmawiacie o tym ? Twojemu mężowi zależy na ratowaniu waszego małżeństwa ?  Jak to okazuje ?

Łatwo radzić - rozwiedź się...  zwłaszcza tak na odległość, bez żadnej odpowiedzialności.   Macie dzieci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, @Fionka napisał:

Kiedy pójdziecie ?   Rozmawiacie o tym ? Twojemu mężowi zależy na ratowaniu waszego małżeństwa ?  Jak to okazuje ?

Łatwo radzić - rozwiedź się...  zwłaszcza tak na odległość, bez żadnej odpowiedzialności.   Macie dzieci ?

Mamy dwoje małych dzieci. 5 lat i 7. On niby chce stara się ale jak jeździ do pracy to ciągle za tą babą się ogląda ciągle patrzy zerka. Widocznie o niej myśli jeszcze. Jak ja mam coś budować z takim czymś.? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Kameleon napisał:

 jak jeździ do pracy to ciągle za tą babą się ogląda ciągle patrzy zerka

O tym wiesz od tej twojej przyjaciółki ?   Jesteś jej na 100% pewna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Justynab napisał:

A co ja mam brac odpowiedzialnosc za typa co sie kuurwil ? 🤣

Chodzi raczej o odpowiedzialność za życie samotnej matki dwójki maluchów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, @Fionka napisał:

O tym wiesz od tej twojej przyjaciółki ?   Jesteś jej na 100% pewna ?

Tak jestem tego pewna na 1000 % niestety. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A męża pytałaś o to ?   I ewent. co on na to ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kameleon napisał:

Tak jestem tego pewna na 1000 % niestety. 

Ale czy jesteś pewna tej przyjaciółki ?   Różne bywają niestety...

Ona pracuje u tej byłej (mam nadzieję) kochanki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 minut temu, @Fionka napisał:

Ale czy jesteś pewna tej przyjaciółki ?   Różne bywają niestety...

Ona pracuje u tej byłej (mam nadzieję) kochanki ?

Tak jestem jej pewna. Nie okłamała mnie ani razu.  Zresztą kasjerki które tam pracują kiedyś mi jedną powiedziała żebym uważała bo mój mąż z kierownuczką .... Tak i ta moja przyjaciółka pracuje u byłej mojego męża. Od dawna mi mówiła że coś na rzeczy ja nie wierzyłam ale smsy mi wszystko rozjasnily wtedy 

Edytowano przez Kameleon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, @Fionka napisał:

Czy ty rozmawiasz z mężem ?

Tak rozmawiam on chce to naprawiać mówi mu że zależy mu chce wrócić itd a robi co innego jak ja nie widzę... Więc tak nie bardzo trochę... fałszywosc... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kameleon napisał:

 mówi mu że zależy mu chce wrócić itd a robi co innego jak ja nie widzę... 

O tym też rozmawiacie ?   Mówiłaś mu czy nie o tych spojrzeniach, uśmiechach ? Nie chcesz o tym napisać, więc pewnie nie mówiłaś... 

Terapia może wiele wyjaśnić.  Albo naprawicie powoli wszystko i ty mu wybaczysz, albo się rozstaniecie definitywnie - ale nie będziesz potem rozmyślać, że może trzeba było inaczej...  

Dalsze roztrząsanie tematu tu na forum to tylko bicie piany.  Problemów życiowych nie rozwiążesz na Kafeterii, poczytaj wypowiedzi różnych userów, można się przerazić ich poziomem. 

Terapia.  Dobry psycholog. I podejdź do tego bez uprzedzeń. Oczywiście niech łoży na utrzymanie dzieci i do zakończenia terapii mieszka osobno.

Pozdrawiam i życzę dobrych decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jprdl... 🤦‍♀️Nie wierze że to się dalej ciągnie. Jak mi było Cie na początku żal, tak teraz zaczynam powątpiewać w autentyczność tych tematów. Nie wierze że jaka kolwiek kobieta jest w stanie się tak upodlić... W imię czego? Miłości? Przeciez jej tu nie ma, to jest Twoj kolejny temat, mąż dalej Cie okłamuje a Ty mu wierzysz. Ty mu wybaczasz to wszystko.... Nie no po prostu brak mi słów. Po co zakładasz te tematy z których nie wyciągasz kompletnie nic? 

Skończ to pierdo.lamento. Wybaczyłaś? Uwierzyłaś? Nie wzięłaś ani jednej rady do serca? To teraz siedź z tym kur.wiarzem i się zamęczaj dzień w dzień. Ewentualnie śmiej się przed monitorem, że pelikany łapią tą historie i próbują Ci pomóc 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Lili_96 napisał:

Jprdl... 🤦‍♀️Nie wierze że to się dalej ciągnie. Jak mi było Cie na początku żal, tak teraz zaczynam powątpiewać w autentyczność tych tematów. Nie wierze że jaka kolwiek kobieta jest w stanie się tak upodlić... W imię czego? Miłości? Przeciez jej tu nie ma, to jest Twoj kolejny temat, mąż dalej Cie okłamuje a Ty mu wierzysz. Ty mu wybaczasz to wszystko.... Nie no po prostu brak mi słów. Po co zakładasz te tematy z których nie wyciągasz kompletnie nic? 

Skończ to pierdo.lamento. Wybaczyłaś? Uwierzyłaś? Nie wzięłaś ani jednej rady do serca? To teraz siedź z tym kur.wiarzem i się zamęczaj dzień w dzień. Ewentualnie śmiej się przed monitorem, że pelikany łapią tą historie i próbują Ci pomóc 🙂

Pisze po raz kolejny

 Nie wybaczylam mu. Dalej mieszka sam. Chciałam wybaczyć chce ale to co rob i w pracy to nie wiem co to ma znaczyć do tej panny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×